Pamiętniki Czekamy na Aniołka
Dodaj do ulubionych
‹‹ 6 7 8 9 10

15 lutego, 11:28

Hej... Dawno.mnie tutaj nie bylo... Mam praktyki studenckie, mój dziadek jest poważnie chory :/ napisze o tym wiecej, jak tylko znajdę trochę czasu... Tęskno... Juz ponad 3 miesiące...

15 marca, 09:04

Dobra... Czas nadrobić te zaległości.
Od kilku dni leże plackiem w łóżku...
W miedzy czasie dzieje się tyle rzeczy wokół mnie...
Drugi semestr studiów, przemilczmy, bo to nuda, flaki z olejem i nikogo to nie interesuje, nawet mnie xD choć całkiem fajny nowy przedmiot się pojawił....
Pozwolenie na budowę! Także mam nadzieję, że już wkrótce ruszymy.
Na adopcyjnym instagramie poznałam świetną dziewczynę, która jak się okazało zaczyna swoja drogę adopcyjną w tym ośrodku co my :D
News najważniejszy! Uwaga! Usiądźcie! Pierwsza para z naszej grupy ma już swoje maleństwo! <3 Cieszę się jak nie wiem co!
Z tego wszystkie sama wyobrażam sobie nasze spotkania z maluszkiem.... Ale spokojnie, czekamy cierpliwie...

Wspomniałam jednak o moim dziadku... Mój dziadek ma tętniaka, plus guzy... Jednego i drugiego nie można ruszyć bo jedno wyklucza drugie. Tętniak prawdopodobnie rośnie na tyle szybko, że lekarz daje dziadkowi ROK! życia... Ma mieć jeszcze 2 badania wykonane, angio tomograf w celu potwierdzenia tej diagnozy, rozpatrzenia ewentualnej operacji. Jednak jeśli lekarz ma rację, to na powodzenie tej operacji obecnie jest 30%, gdyby nie guzy byłoby to ponad 90%... Wiem, że mój dziadek ma już sędziwy wiek, zdaje sobie sprawę, że może odejść w każdej chwili, ale kiedy słyszy się dokładnie ROK, ramy czasu to jakoś człowieka boli bardziej....

24 marca, 17:24

Mój dziadek odszedł... Poniedziałek po 2 w nocy, nagle.... Trzymany w ramionach mojego brata, sciskalismy go... Reanimowany przez 45 minut... Odszedł, nagle...
Mężczyzna najwspanialszy na świecie. Opiekuńczy, dobry, święty...
Serce popękało na kawałki...

24 marca, 17:24

Dziadku, tak bardzo tęsknimy...

6 kwietnia, 08:21

22 marzec to dzień, w którym czas sie zatrzymał...
Śmierć dziadka, a do tego milion małych tragedii.... Tego dnia zadzwonił telefon z OA... Pani słyszała po głosie, ze cos jest nie tak. Wyjaśniłem, co sie stała i otrzymałam ogrom wsparcia... Chciała odłożyć rozmowę na inny dzień, ale ja tak sie w pewnym momencie wystraszyłam, ze mowie do niej, ze nie, ze dam rade i zeby mówiła... Ale tak dzwonili zapytać co u nas...
Wszyscy mi powtarzają, że dziadek przyniesie nam maleństwo...
Choć juz próbuje wracać do normalnego zycia, to na każdym kroku odczuwam brak dziadka... Widzę go i słyszę w swojej głowie, w sytuacjach, w których wiem, co zrobił by dziadek... Kiedy patrzę na jego grób, nie umiem.uwierzyć, że to on... Miejsca, w których spędzał czas przepełnione są pustką... :(

21 kwietnia, 17:07

Zycie jest totalnie nieprzewidywalne! Mamy Syna!

22 kwietnia, 03:38

Iiyama masz racje, to sprawka dziadka. Jak tylko dziadek odszedł, wszyscy powtarzali, ze przyniesie nam dziecko. We wtorek mieliśmy msze za dziadka, mój dziadzio ma na imie Antoni i we wtorki mamy, krótka modlitwę po mszy do Św. Antoniego. Ksiądz mówił słowa modlitwy św. Antoni patronie rzeczy zaginionych.... A ja sobie myślę... Św. Antoni pomóż odnaleźć nam nasze dzieciątko. Dziś okazało sie, ze kuzynka, ktora siedziała za nami pomyślała cos bardzo podobnego.... No i zadzwonił rano telefon. Nasz synek ma tylko tydzień i jak tylko bedzie mozna trafi od razu do nas do domku.... Nie mogę w ogóle zasnąć...

Wiadomość wyedytowana przez autora 22 kwietnia, 03:39

25 kwietnia, 00:34

Kończy mu remont.... Musieliśmy przenieść sie do większego pokoju, wlasnie leżę w łóżku, obok stoi łóżeczko... W łazience czekają rzeczy do prania... Jeszcze tyle pracy przed nami... I to nie tylko związanych stricte z rzeczami dla maluszka... Nasza nowa sypialnia w miarę wyglada, ale nasz nowy salon i ilość kartonów w całym domu jest zatrważająca :D

2 maja, 23:52

Nasz synek jest z nami w domku juz prawie tydzień. Jest cudny <3 maleńki <3 NASZ <3
Kochamy go nad życie!
Synku, nosiłam Cię w sercu od pięciu lat. Nie wiedziałam wtedy jaki jesteś cudowny, jak wyglądasz, ani kiedy Cie zobaczę. Dziś moje serce jest tak radosne, że nie potrafię wyrazić tego słowami. Każdego dnia patrzę na Ciebie, tulę, całuję i.... Płaczę... Płaczę ze szczęścia... Bo nie mogę uwierzyć, ze to nam przydarzył sie tak wielki cud <3 Kocham Cię!
‹‹ 6 7 8 9 10
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego