jeszcze tylko tydzien...
tak do piatku bede jeszcze o tym cyklu myslała, a pozniej juz napewno mniej bo do rodzicow w koncu jedziemy...i zostajemy do 29, albo nawet i Nowy Rok tam spedzimy to sie jeszcze w praniu okaze

a co do mojej mozliwej ciazy to nie mam jeszcze objawow i na @ tez jeszcze brak, tak za 2 dni bede bardziej pewna, bo wszystkie objawy przed @ zaczynaja sie 5 dni wczesniej...
tak bardzo bym chciała zeby Wigilia była dla nas najszczesliwszym dniem i zebym mogła dac mojemu Piotrusiowi ten wymarzony prezent

a sam kupił prezent dla swojego chrzesniaka (3latka) kombajn i ciagnik i oczywiscie musiał wyprobowac
pobawic sie, powiedział ze chce synka zeby moc sie z nim wlanie takimi zabawkami bawic
a dla mnie obojetnie, chłopak czy dziewczynka byleby zdrowe i zeby w ogole było
tak bardzo bym chciała...
i nigdy sie nie dowiem czy mam racje, moze to i lepiej...ale teraz tak sobie mysle, skoro to była ciaza to juz 3 i znow nieutrzymana, to jaki jest sens podchodzic do in vitro???? skoro nie moge utrzymac ciazy....
ja odpadam na jakis czas stad...mam dosc, tzn ze staran nie rezygnuje chociaz to bedzie trudne bo jeszcze tydzien i mezu wyjezdza na poł roku a w weekendy bedzie ciezko sie wstrzelic ze starankami i owulka...
trudno zaraz na poczatku stycznia dzwonie do kliniki i pytam sie co z nami...miedzy czasie zrobie dodatkowe badania i bede czekała... mam czasami dosc chociaz probuje sie trzymac, szczesliwego NOWEGO ROKU, KOCHANE BUZIAKI
nareszcie cos sie zaczyna dziac
mam zadzwonic kiedy dostane @ i umowimy sie na wizyte. pobiora mi krew, podpiszemy kilka papierkow i mam nadzieje, ze juz wszystko bedzie dobrze
takze @ ma mi wypasc koło 23 stycznia, czyli pewnie koło 26 zaczna sie badania... oj to juz tak blisko 
jutro mezu do tej swojej szkoły wojskowej jedzie na poł roku...bedziemy sie widywali raz na 2,3 tyg
mam nadzieje, ze szybko ten czas minie...teraz dam Wam znac jak juz bede po wizycie i co sie okaze
powodzenia kochane, we mnie teraz nowe siły wstąpiły
i wiem, ze nam sie uda
byc moze komus sie przydadza...Klinika Leczenia Niepłodnosci Małzenskiej Kriobank w Bialymstoku szuka par gotowych sie do zgloszenia do badan klinicznych. Celem badania jest porównanie skutecznosci działania dwóch róznych preparatów hormonalnych, jednego nowego leku badanego i jednego leku dostępnego obecnie w obrocie u kobiet poddawanych po raz pierwszy zabiegowi zaplodnienia pozaustrojowego.
Do badania będą kwalifikowane pacjentki spelniające następujące kryteria:
* wiek od 18 do 40 lat
* brak przebytych cykli zapłodnienia pozaustrojowego
* wskaźnik BMI na poziomie 17,5-32,0
* regularne cykle miesiączkowe
* rozpoznanie nieplodności jajowodowej, niepłodnosci o nieznanej przyczynie, endometriozy o stadium I//II lub partner z rozpoznaną nieplodnością męską
Udział w badaniu wymaga zgłoszenia się na częste wizyty w ośrodku w celu przeprowadzenia oceny odpowiedzi pacjentki na preparaty hormonalne. Jeśli pacjentka zostanie włączona do badań, zostanie poddana leczeniu i ocenom bez ponoszenia kosztów.
Aby uzyskac więcej informacji można kontaktować się z dr Agnieszką Kuczyńską pod numerem tel. 669 995 666 lub drogą mailową na adres [email protected]
dzisiaj mija rok jak dostałam mandat od ITD
hehe prawie taka sama była pogoda jak dzisiaj, no moze jeszcze troche chłodniej...moje punkciki sie wykasowały i znow mam czyste konto
jak sie ciesze...no i jeszcze jedno, 32 cs zamykam...teraz rozpoczne 33 dopiero jak zacznie sie stymulacja, o ile w ogole przyjma nas do tych badan, jeszcze tego sie boje, ze moga nas nie zakwalifikowac...och siedzi mi to ciagle w głowie...zgrozo
juz jestem po wizycie...troche nam tam zeszło ale juz wiem co i jak...pani dr mowila, ze mamy bardzo duze szanse na zakwilifikowanie sie
teraz czekamy ok 3-4 tyg na odpowiedz, jesli firma farmaceutyczna zdazy dac odpowiedz to juz koło 20 lutego ruszamy ze stymulacja
powiem szczerze, ze to jest dobre
bo jesli zostana nam jakies zarodki to je mrozimy i mamy 12 miesiecy na ich wykorzystanie za darmo, a po tych 12 miesiacach juz normalnie płacimy, czyli jesli za 1 razem sie nie uda to mozemy w kolejnym cyklu znow podchodzic do transferu bez jakichkolwiek kosztow
oddałam troche krwi do badania, mocz tez, zrobiono mi usg i jest bardzo dobrze
zapłaciłam dzisiaj tylko za krew, nic wiecej cała reszta bedzie juz darmowa...trzymajcie prosze za mnie kciuki zeby nas zakwalifikowali, a pozniej zeby juz pierwsza proba była udana
nerwy daja o sobie znac, licze teraz na in vitro, ale jak sie nie dostaniemy lub za pierwszym razem sie nie uda to trudno. jakos sie z tym licze i jestem pogodzona na ewentualna porazke...bedziemy probowali dalej
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 stycznia 2014, 21:34
pozytywnie zmeczona 
przeczytałam 1 czesc ksiazki o Grey'u...piorunem mi to poszło
myslałam, ze pomecze sie z nia tydzien a zajeło mi to ledwo dzien...600 stron a ja to zrobiłam w ciagu 24 godzin, oczywiscie z przerwami
spałam tylko 5 godzin bo czytalam ja do 3 w nocy, pozniej do pracy i jak wrociłam to dokonczyłam...czekam teraz az kolezanka pozyczy mi 2 czesc i pewnie pojdzie mi z nia rownie dobrze
a pozniej jeszcze 3...szczerze to ja srednio lubie ksiazki, ale ta tematyka jest naprawde wciagajaca i taka hipnotyzujaca, rozpala zmysły
...nie wiem czemu czekałam tak długo zeby sie za nią zabrac???
myslałam, ze jak nie bedzie staran to sie troszke odstresuje, zrelaksuje i zapomne o wszystkim, a tu jest gorzej. nerwy mam 3x gorsze niz podczas czekania na @ przy staraniach...boje sie, ze nas nie zakwalifikuja i znow bedziemy w kropce...spac nie moge bo przed zasnieciem ciagle mysle jak to bedzie jak sie nie uda lub jak to bedzie jak sie uda?
a tak to za tydzien powinnam dostac @ i prosze niech sie wyrobią z wiadomoscia, chciałabym juz w lutym zaczac stymulacje, tak bardzo prosze zeby wszystko sie udało...
wszystko mi sie wali...juz w lutym nie zaczniemy stymulacji, nie zdaza zadzwonic i trzeba bedzie czekac do marca
a jak zadzwonia to bedzie juz za pozno, musze zaczac 2,3 dc...trudno poczekam kolejny miesiac, 3 lata prawie za mna, miesiac mnie nie zbawi...
zaczynamy od połowy marca stymulacje
ale jestem szczesliwa, jesli wszystko bedzie tak jak sobie wyliczyłam to transfer szykuje sie na 31 marca, a to sa moje urodziny 
ale poczekamy, nie wazne czy to beda urodziny czy cos innego, wazne ze zaczniemy w koncu
ale kamien z serca mi spadł...i te napiecie juz ze mnie zeszło
teraz tylko czekac na @
Kochane, dziekuje ze tak mnie wspieracie, trzymacie kciuki i jestescie ze mna, dzieki Wam czuje sie silniejsza i jest duzo prosciej przez to wszystko przechodzic
wredoty brak...co jest grane???
moze tylko sie przesunie przez nerwy?
moze nie przyjdzie bo jestem w ciazy?
poczekam do soboty, jak sie nie zjawi to w niedziele zrobie testa...
ale byłaby niespodzianka gdyby sie udało...przeciez czeka mnie in vitro, a tu ciaza, hehe

na nic sie nie nastawiam, jakby co jestem przygotowana na wszystko...
dalej jej nie ma ???????
ale testu jeszcze nie zrobie, wiem ze bedzie to przez nerwy sie spoznia...
wszystko ładnie i pierwszy zastrzyk za mną
nie było tak zle, nawet nie poczułam tej igły
to juz bardziej mnie pani w recepcji pokłuła przy pobieraniu krwi
teraz codziennie do piatku jeden zastrzyk, a w sobote kolejna wizyta o 10...trzeba bedzie sprawdzic jak rosna moje maluszki
ogolnie dzisiaj w jajnikach było ich sporo ok 16 sztuk w obu...zobaczymy ile bedzie w sobote

a pozniej kolejne zastrzyki...i pewnie 29 marca punkcja, ale dokładny plan poznam jutro...
jajeczka mam nadzieje, ze ładnie rosniecie, prosze nie zawiedzcie mnie...
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2014, 14:15



No tak, dowiedzieć się o upragnionej, wyczekiwanej ciąży w święta Bożego Narodzenia, byłoby cudowne :) Może Bóg w końcu wysłucha naszych próśb... Życzę tego Tobie i sobie.
Podłączam się do tych życzeń...Oj tak, wtedy wreszcie byłyby to naprawdę magiczne Święta
Kurcze Karola tak Ci życzę tego wymarzonego prezentu na święta <3 oby się udało :) a co do chłopca czy dziewczynki to masz racje nie ważne ważne żeby zdrowe i w końcu się udało <3 chociaż Twojemu mężczyźnie życzę upragnionego synka