Pamiętniki Kobieta po stracie
Dodaj do ulubionych
1 2

25 maja, 08:45

22 dc / 6 dpo
Wczoraj wieczorem zrobiłam test delikatna druga kreska i jedna myśl "tym razem zostań ze mną dłużej, proszę" dzisiaj biel wizira.. Nie mam już nadziei, jeżeli wczoraj było coś a dzisiaj nie ma nic to wiadomo, że zaskoczyło ale na bardzo krótko i @ przyjdzie o czasie. Mężowi nie mówiłam i raczej nie powiem, mogę sobie w opisie dodać drugą cb..

Na koniec maja miałam termin porodu pierwszej ciąży, a do tego czasu zdążyłam stracić trzy ciąże, w tym jedną bliźniaczą. Czuję się wyprana z uczuć. Jaby to wszystko nie działo się naprawdę, jakby to był jakiś smutny film, niestety to moje życie.

Najgorsze jest to, że nadal mam nadzieję, że może jutro test będzie wyglądał inaczej. Mimo iż wiem, że to praktycznie niemożliwe, ale ponoć nadzieja umiera ostatnia.

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 maja, 06:26

29 maja, 08:00

26 dc / 9 dpo
Już wiem, że nic z tego nie będzie.. Nadzieja wróciła na chwilę wczoraj wieczorem kiedy zacznęły delikatnie boleć piersi, ale dzisiaj rano nie miałam już złudzeń, ból jest zbyt delikatny na ciążę, to symptom zbliżającej się miesiączki.. Obecny cykl był dla mnie wyjątkowo trudny, najchętniej schowałabym się przed ludźmi i światem. Jest wyjątkowy też pod względem ilości osób, które radośnie oznajmiły swoją ciążę.. Praktycznie codziennie, albo telefon albo fb, jakby rzeczywistość z każdej strony chciała mi udowodnić, że mogę się czuć jeszcze gorzej.. i jeszcze dzień matki po drodze. Cytując klasyka "pięknie k.. pięknie".

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 czerwca, 09:28

31 maja, 23:52

28 dc / 11 dpo
Dzień "cudownych" wiadomości..

Wizyta kontrolna u lekarza i tekst "ale patrząc na obraz endometrium nie wykluczałbym ciąży". Serio? Kiedy już się pogodziłam z tym, że nic z tego nie będzie, to lekarz odpala lont z dynamitem o nazwie nadzieja. Nie jestem, wiem to na 100%, od ostatniego czasu nie robiłam testu i nie robiłam bety, nie muszę. Po prostu wiem. Niestety czuje to każdą komórką ciała.

Informacja nr 2, nasz dawca wyjeżdża zawodowo za granicę w lipcu i wróci.. Chm.. no właśnie niewiadomo kiedy, a w sumie raczej nie wróci i będzie na tyle daleko, że o wizytach mogę zapomnieć..

Płakać mi się chce.. Nie wiem co robić, przedłużyć próby o kolejny cykl, czy odpuścić. Wszystko jest pod górę, tracę nadzieję, że kiedykolwiek będziemy mieli dzieci..

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 czerwca, 09:28

2 czerwca, 07:04

1 dc
No to rozpoczynam nowy cykl, ciąży brak. Niestety znam swój organizm zbyt dobrze. Mieliśmy zrobić przerwę, ale w związku z wyjazdem dawcy rozważam czy nie pogadać z mężem o tym aby ten cykl jeszcze wykorzystać. Muszę najpierw sobie odpowiedzieć na pytanie, czy dam radę psychiczne to udźwignąć.

5 czerwca, 09:26

4 dc
"Kolejny ostatni" cykl starań przed przerwą, jednak zdecydowaliśmy, że ze względu na wyjazd naszego dawcy, przedłużymy starania jeszcze o ten jeden cykl. Zatem rozpoczynam odliczanie do owulacji. Jesteśmy wstępnie umówieni z naszym dawcą na inseminację w 13 i 15 dc. Zastanawiam się czy w tym cyklu robić testy LH i pomiar temperatury z jednej strony fajnie byłoby odpuścić z drugiej nie wiem czy z moim charakterem jest to realne. Zobaczymy :) W tym cyklu uruchomiłam olej z wiesiołka (może pomoże).

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 czerwca, 09:29

6 czerwca, 06:54

5 dc
Kochani znajomi.. Ludzie to jednak mają wyczucie, bliska mi osoba o 5 rano wysłała zdjęcie usg swojej pociechy, od takiego oto widoku zaczełam dzisiejszy dzień. W sumie nie jest mi przykro tyle tego na około, że przynajmniej na razie się uodparniłam, po prostu "o, kolejne". Uświadomiło mi to tylko jak bardzo ludzie skoncentrowani są na sobie, nikt nie pamięta o cudzej tragedii, każdy cieszy się własnym szczęściem. Nie jestem nic lepsza, mnie ich szczęście też nie cieszy, mam swoje sprawy.

Mimo tych średnio przyjemnych rozważań, nie mam żadnego doła ani nic. Po prostu zwykle spostrzeżenia.

10 czerwca, 10:20

9 dc
Za 3 dni wizyta kontrolna u gin, chce sprawdzić czy owu w ogóle będzie, zastanawiam się czy robić pełny monitoring, czy tylko to jedno sprawdzenie, a reszta na żywioł, sama nie wiem. Mieszkają we mnie sprzeczne odczucia, z jednej strony zaczynam się godzić z tym, że być może nigdy nie będziemy mieli dzieci, z drugiej strony nadal bardzo bym chciała. Jestem jednak psychicznie zmęczona tą sytuacją, mam wrażenie że przegapiłam swój moment i zwyczajnie jest za późno.

Temp niska

13 czerwca, 21:46

12 dc
Inseminacja zaplanowana na 13 i 15 dc, kontrolne rozpoczęłam dziś monitoring cyklu. Jakie było moje zdziwienie kiedy lekarz powiedział, owulacja dziś lub jutro, pęcherzyk 0,22x0,17. Szybkie zmiany w kalendarzu i udało się przestawić termin, inseminacja dzisiaj jeszcze zastanawiamy się czy lepiej powtórzyć jutro czy pojutrze. Dzisiaj rano temp zaliczyła ostry pik w dół, czyli niby jak powinno być przed owu. Test LH negatywny, choć lekarz wspomniał, że to może nic nie znaczyć. Zobaczymy jak to będzie, nie chce się nastawiać, nie chce sobie robić nadziei.
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)