Pamiętniki Marzenia o rodzinie... już spełnione :)
Dodaj do ulubionych
‹‹ 3 4 5 6 7

7 grudnia 2018, 16:25

21 dc

Po dzisiejszym porannym pomiarze temperatury (37,2) OV wyznaczyło mi owulację na poprzednią niedzielę, więc w sumie by się zgadzało :).

Duphaston daje o sobie znać, bo zaczyna mi rosnąć biust i ogólnie czuję się trochę ciężko.
No i śluz... Że tak powiem: dużo, gęsto i bez wkładki nie ruszam się z domu.

9 grudnia 2018, 14:04

23dc

Duphston działa, mocno urósł mi biust, dzisiaj nie zmieściłam się już w stanik z miseczką B. Mąż oczywiście zachwycony, powiedział że najwyżej na jednym się położy, drugim się przykryje i będzie ciepło :). Wariat :).

A ja cały czas myślę o mojej siostrze. Rozmawiałam z nią niedawno i powiedziała że właśnie skończyła 2 cykl gdzie niby się starają i nic z tego. Zaniepokoiłam się. Mój chrześniak jest z 1 cs więc sądziłam że teraz ciąża też będzie od razu. Panikuję, ale nie chce żeby przechodziła przez to co ja... Proszę, niech jej się szybko uda.

13 grudnia 2018, 07:48

27 dc

Moi koledzy z pracy strasznie przeżywają to co dzieje się w firmie. Jeden bierze leki, drugi ma już tiki nerwowe. A ja wyznaję zasadę: "Miej wy****ne, a będzie Ci dane". Nie wtrącam się, nie pytam, nie mam pretensji że o niczym mi nie mówią i że zostawiają mnie samą (nawet mi nie powiedzieli gdzie jadą). Zwłaszcza teraz, gdy wiem że nie dostałam podwyżki, o która pytałam w październiku.
Owszem dostałam premie świąteczną, ale to jest co innego niż podwyzka. Ktoś może powiedzieć że przecież dostałam telefon. Owszem dostałam, ale jest to telefon służbowy, to chłopaki mieli fanaberię, że kupią w dual SIM żebym mogła wrzucić dodatkowo swoją prywatną kartę, więc nie uważam tego za wyróżnienie.
Z jednej strony cieszę się, bo gdy będę odchodzić to będę miała dodatkowy argument. Przez 3 miesiące spokojnie jeszcze wytrzymam, świadomość że niedługo mnie tam nie będzie dodatkowo wzmaga to że się nie staram. Nie ma czegośs? Trudno, klient nie dostanie. Kierowca czegoś nie odebrał? Trudno, pojedzie następnego dnia. Handlowiec chce żebym wrzuciła coś na platformę? Dobrze, jak znajdę czas po 16 to zrobię.

Staraniowo - sama nie wiem, niby temperaturę mam dość wysoką - 37,1 i nie plamię na razie. Ale jakoś tak nie mam wiary że się udało. W sumie jak do tej pory się nie udawało to dlaczego akurat teraz by miało?

17 grudnia 2018, 17:06

31 dc

Teoretycznie ostatni lub przedostatni dzień mojego cyklu. A praktycznie? Mam ogromną nadzieję, że skończy się dopiero w sierpniu... Zupełnie niepotrzebnie doszukuję się objawów i nakręcam się. Ale czuję się inaczej niż do tej pory. Od weekendu mam mocno bolące sutki, powiększony biust i bóle brzucha jakbym zaraz miała dostać @. Do tego temperatura utrzymuje się na poziomie 37,2 i w ogóle nie plamię. Ostatnio też bardzo niespokojnie śpię i jestem cały czas zmęczona.

Chciałabym dać Mężowi na Gwiazdkę pozytywny test, ale tak strasznie boję się go zrobić... Boję się, że znów będzie jedna kreska. Poza tym Mąż poprosił żebym poczekała do terminu @. Jeszcze max dwa dni, może jakoś wytrwam, choć najchętniej pognałabym do Rossmana po żółty test.
Ech... Praca razem nie jest dobra w tym przypadku, nie mogę się wymknąć.

18 grudnia 2018, 14:11

Taka jest moja gadka z Mężem:

Ja: Wiesz, że dzisiaj raczej musimy zajechać po test?
Mąż: A po co?
J: No przecież jutro nie kupimy, bo mamy Wigilię firmową i nie wiadomo o której wyjdziemy.
M: A to na już chcesz?
J: No a na kiedy, jak jutro mam termin okresu? A jak okaże się, że nic z tego to muszę odstawić leki.
M: Łeeee, ja to myślałem, że będziesz robić w przyszłym tygodniu jak Ci się będzie długo spóźniał.

Nosz kurła zabić to za mało !!! W ogóle jest odrealniony, mówiłam mu tyle razy, że jeżeli się nie uda to mam odstawić Duphaston bo tak lekarz kazał, ale on nigdy nie pamięta!
Poza tym sam mnie prosił, żebym poczekała do terminu okresu.... Dramat.

20 grudnia 2018, 14:38

Kochane moje, denerwowałam się cały dzień od momentu oddania krwi, ale niepotrzebnie.

<3 <3 Beta 1183,00 <3 <3

Dziękuję Wam za wszystkie kciuki i ciepłe słowa!! <3

Potem napiszę więcej, teraz trochę latają mi ręce :)

20 grudnia 2018, 14:38

Ciąża rozpoczęta 17 listopada 2018

Beta HCG 1183 <3 <3 widać pęcherzyk w macicy <3

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 grudnia 2018, 07:50

Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii

8 marca, 23:06

Wracam na różową stronę mocy 😊.

Powoli myślimy o drugim dziecku 🤴👸. Nawet bardzo myślimy 😉. Jaś jest cudownym, pogodnym dzieckiem, pora na drugie takie 😉.
Wstępnie mieliśmy zacząć starania dopiero pod koniec tego roku, ale stanęło na tym, że zaczniemy od kwietnia/maja.
Byłam w sobotę u lekarza, ocenił bliznę po cc, zrobiłam też cytologię. Mamy zielone światło.
Przyznam, że z jednej strony jestem podekscytowana, ale z drugiej przerażona 🙈.

2 kwietnia, 18:31

10dc

Poszłam sobie dzisiaj na luzaku do lekarza, żeby podpatrzeć owulację. Na luzaku, bo na moje 33-35 dniowe cykle to byłam pewna, że dzisiaj niczego tam nie zobaczymy, bo jest za wcześnie. Kładę się więc na łóżeczku, lekarz robi Usg i mówi: Ale piękne endometrium 😊. Ja nie zajarzyłam od razu 😅, a ten mi pokazuje na prawym jajniku pęcherzyk 21mm, owulacja zaraz 😱.
Siedziałam chyba z minutę zanim do mnie dotarła ta informacja 😅🤣.
Lekarz miał ze mnie niezły ubaw 😂.
Serio, spodziewałam się owulacji gdzieś może w środę, może za tydzień , a tu już 😅.
To pewnie będzie krótki cykl, albo wręcz bardzo długi 😉 czas pokaże 😉.

Tak więc dzisiaj endometrium ma 11mm, a pęcherzyk 21mm po prawej stronie.
Jak na 10 dzień cyklu to bardzo dobry i zaskakujący wynik 😊

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 kwietnia, 18:34

22 kwietnia, 23:16

30dc

II kreski na teście... Aż nie dowierzam 🤗.

Co mnie skłoniło do zrobienia testu?
- od wczoraj bóle brzucha jak na okres, a okresu brak
- dziś od rana mdłości, szarpanie na wymioty
- mocno wyczulony węch
- totalny brak ochoty na słodycze i przekąski słone
- brak krostek na buzi (pojawiały się u mnie parę dni przed okresem)
- problemy ze snem

Kreska jest słabsza, niż kontrolna, ale mocno wyraźna. Być może to przez to, że test zrobiłam po powrocie z pracy po 18:00. Jutro zrobię jeszcze jeden z rana.

Jutro też planuję jechać na betę i progesteron, powtórzę w poniedziałek i umówię się do doktora za ok 2 tygodnie ( chyba, że będzie mnie chciał zobaczyć wcześniej).

Ciesze się, naprawdę 🥰, ale też mocno boję. Przez pierwsze poronienie nie mogę być niczego pewna.

Wiadomość wyedytowana przez autora 22 kwietnia, 23:32

23 kwietnia, 15:07

31dc

Znów zaczynam z przytupem 😊, beta 1169🥰
Progesteron - 26,4 💪

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 kwietnia, 19:54

27 kwietnia, 06:02

35dc

Wczorajsza beta - 2934 🥰
Progesteron - 28,14

Nadal nie mogę uwierzyć, naprawdę 😅. Beta rośnie, progesteron też, mam objawy, ale jakoś to jeszcze do mnie nie dociera 😅.
Może dotrze po piątkowej wizycie u lekarza 😉

30 kwietnia, 19:25

38dc

Mamy pęcherzyk 1,2cm, mamy zarodek 🥰, na razie serduszka nie było widać. Ale w sumie wcale mnie to nie dziwi, to jeszcze wcześnie.

Mamy też małego krwiaka, ma dosłownie kilka milimetrów , doktor mówi że pewnie powstał podczas implantacji.

Dostałam do brania 2x dziennie Duphaston i 1x dziennie Acard.
Kolejna wizyta za tydzień w sobotę z samego rana.

Wiadomość wyedytowana przez autora 30 kwietnia, 19:26

2 maja, 11:05

40dc

Plamienie... niby nieduże, jednorazowe, jasnoróżowe... ale zaczęłam się jeszcze bardziej bać, mam złe przeczucia...
Duphaston zwiększony do 3x na dzień i czekamy do soboty...
‹‹ 3 4 5 6 7
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego