Pamiętniki Misja Baby Boom ;-) udalo sie, bedziemy miec malego Boom Booma!!!
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5 ››
WSTĘP
Misja Baby Boom ;-) udalo sie, bedziemy miec malego Boom Booma!!!
O mnie: Mam 26 lat i jestem szczesliwie zareczona. W sumie jestesmy prawie 5,5 roku ze soba... 17.11.2015 -> potwierdzone przez USG brak owulacji. Przepisane leki i ciągła walka. Nie poddamy się, zwyciężymy tą walkę
Czas starania się o dziecko: Myslimy o dziecku od chyba 2 lat ale takie konkretne starania zaczelismy od pazdziernika ubieglego roku tzn zaczelam bardziej przygladac sie swojemu organizmowi.
Moja historia: Obydwoje chcemy takiego malego diabelka :-) Pierwszy Nasz potomek. Do gin nie miałam szczęścia ale jak to się mówi - do trzech razy sztuka i w końcu znalazłam odpowiednią lekarkę dla siebie :)
Moje emocje: Emocje? Nie raz mam dni przepelnione optymizmem i nadzieje... raz smutek, łzy i brak sił do działania....

15 marca 2015, 20:20

W tym cyklu notuje sobie wszystko. Zaopatrzylam sie w termometr owulacyjny i testy. Jak na ppczatku cyklu bylam optymistycznie nastawiona tak teraz sie boje... Mam rozne apki, ktore w przyblizeniu pokazuja mi dni plodne i owulacje a jednak testy wychodza mi negatywne. Tempka wzrosla mi w ciagu dwoch dni, bol podbrzusza i klucie jajnikow tez mialam... boje sie ze mialam juz owu a nie wykorzystalam tej szansy...

16 marca 2015, 12:14

tak sie fatalnie czuje, ze wzielam wolne w pracy. Zeby ten czas jakos spozytkowac postanowilam zarejestrowac sie jutro do ginekologa, ktorego poleca mi mama. Opowiedzialam jej o moich obawach i stwierdzila zebym poszla do niego i porobila wszystkie badania, na ktore mnie skieruje. Twierdzi, ze to prawdziwy stary dobry lekarz i ze od razu mnie wysle na badania... Ciekawe... Az sie boje ale pojde. I tak nie mam nic do stracenia...

17 marca 2015, 11:33

A wiec jutro na 9 mam do ginekologa. Jak dobrze pojdzie to jeszcze w ten sam dzien zrobie badania o ile mnie na nie skieruje... Doznalam dzisiaj szoku gdy zobaczylam ze ovufriend zaznaczylo mi owulacje na 13dc... hmm niby mialam klucia i wogole ale czemu testy wychodzily mi negatywnie? Musze cierpliwie czekac do jutra, moze lekarz mnie troche uspokoi...

18 marca 2015, 09:54

Jestem zadowolona z wizyty :-) od razu dal mi skierowanie na 12 badan: lipidogram, próby watrobowe, CRP ilosciowo, TSH, FT3, FT4, FSH, LH, estradiol, progesteron, estriol wolny, no i markery nowotworowe CA 125 :-) jutro lece je zrobic a 25go kolejna wizyta.

19 marca 2015, 12:11

A wiec badania zrobione teraz tylko czekac na 25go na wizyte i miec nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. Wczoraj troche sie wkurzylam na swojego bo przygadalam mu o badaniach a on stwierdzil ze nie ma takiej potrzeby. No kurde... A kiedys wspominal ze jak bedzie trzeba to pojdzie :-\ Nie rozumiem facetow. Ech... No ale przynajmniej ja bede miec czyste sumienie, ze cos robie w tym kierunku.

20 marca 2015, 08:34

Masakra od kilku dni czuje sie tak jak przed okresem :-( czuje sie jakbym pilke polknela. Wysypalo mnie tak samo zreszta jak przed @... Brzuch pobolewa, krew z nosa znowu mi sie pokazala... niech sie ten cykl juz konczy bo mam go juz dosc... :'( zapomnialam dodac, ze nie licze na testowanie w tym miesiacu. Jestem swiecie przekonana na @ i spokojnie czekam na nia...

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca 2015, 09:52

21 marca 2015, 12:07

Od wczoraj mam glowe jak sklep tylko polek brak... Mojego wczoraj wzielo na rozmyslanie o naszej przyszlosci. Nie mamy i nie bedziemy miec lekko ze wzgledu na to, ze mam niepelnosprawnego brata, ktorego musze przygarnac po smierci rodzicow. Sprostuje: pelnosprawny fizycznie ale ma tam swoje choroby typu ADHD, schizofrenia... Jak wszystko pogodzic z Naszymy planami? Zadreczam sie pytaniami czy to aby na pewno jest realne? czy to dobry moment na malego diabelka? czy po prostu odpuscic i zyc pod dyktando? mam juz dosc... :'(


21dc i dalej czekam na @ nie liczac, ze ten miesiac moglby byc inny od poprzednich...

22 marca 2015, 09:25

Obudzilam sie z bolem glowy. Zaczyna sie zreszta - objawy przedmiesiaczkowe... Na nic innego zreszta nie licze i to chyba dobrze bo przynajmniej sie nie rozczaruje. A smiac mi sie chce z tego detektora ciazy :-) juz mi niby pokazuje 30/100 i 18% ze test bedzie pozytywny heh...Dzisiaj niestety nie zmierzylam tempki bo zapomnialam termometru jadac do swojego :-\ jakos ten jeden dzien przeboleje bez mierzenia tempki

23 marca 2015, 08:46

No i kolejny dzien. Ciagle rozmyslam o wynikach. Jakos specjalnie nie panikuje bo co ma byc to bedzie. Obiecalam rowniez ze od nastepnego cyklu bardziej musze przypilnowac owulacji chociaz wiem, ze latwo nie bedzie z tego wzgledu ze tylko w weekendy widze sie ze swoim. Najwazniejsze jak dla mnie, ze juz sie nie stresuje jak wczesniej. Czekam cierpliwie na @... Wiem, ze kiedys na mnie tez przyjdzie pora :-)

24 marca 2015, 16:54

Od kilku dni mam bole. Raz sa delikatne a raz mocniejsze... Pewnie to kolejne nowe "objawy" @. Od soboty tempki nie mierzylam, nie mam takiej mozliwosci bo mam nocna zmiane a gdy sie juz obudze to zapominam o tym :-\ ach skleroza w tak mlodym wieku coraz bardziej sie narzuca... A jutro ide do gin, jestem tak ciekawa jak dziecko oczekujace na otwarcie prezentu spod choinki :-) Z jednej strony troszke sie obawiam ale cos mi z drugiej strony podpowiada ze bedzie wszystko dobrze. Okaze sie wszystko jutro :-)

25 marca 2015, 19:36

"Wyniki wzorowe, wrecz idealne" - te slowa uslyszalam od mojego lekarza :-) jaka jestem szczesliwa! teraz tylko czekac na @ chociaz nie wiem bo zaczynam swirowac... Rano podczas kapieli zauwazylam delikatne zylki na piersiach. NSwiruje i tyle! Nie chce sie nakrecac bo w tym cyklu to po wykresie widze ze raczej szans nie mialam na trafienie :-( Zrobilam test (po wstaniu po nocce) widzialam taka ledwo widoczna kreske ale raczej to moja bujna wyobraznia dziala, popatrzylam na wyniki i sa one nastepujace:

FSH 5,17
LH 10,51
ESTRADIOL 35,60
PROGESTERON 0,40
CA-125 6,60
i inne ale za duzo bym miala przepisywania a jakos lenia mam :-P
zastanawiam sie czy lekarz moglby stwierdzic czy jestem w ciazy czy nie po tych wynikach? Jakos z tego stresu nie mialam szans aby sie go o to zapytac... Ech no masakra... jak bylam spokojna i czekalam na @ tak teraz znowu zaczyna mi odbijac :'(

26 marca 2015, 10:51

Dzisiaj to była dla mnie męczarnia w pracy. Strasznie bolał mnie krzyż, brzuch, nad ranem to tak mi było nie dobrze, że szok.. W dodatku te piersi... Ech, nie żebym się nakręcała no ale... Mamy czwartek, czekam do niedzieli i wtedy testuje a co! :)
Mam chwilkę czasu, więc teraz mogę spokojnie przepisać wyniki badań :)

CHOLESTEROL CAŁKOWITY 183,30 (0,00-190,00)
CHOLESTEROL HDL 60,80
CHOLESTEROL LDL 110,50
TRÓJGLICERYDY 60,00

PRÓBY WĄTROBOWE
AST 17 (0-35)
ALT 17
BILIRUBINA CAŁKOWITA 0,33 (0,00-1,20)
FOSFATAZA ZASADOWA 57 (40-150)
GGTP 13 (0-38)

CRP 2,50 (0,00-5,00)
TSH 1,520 (0,350-4,940)
FT3 3,01 (1,71-3,71)
FT4 0,96 (0,70-1,48)
FSH 5,17
LH 10,51
ESTRADIOL 35,60
PROGESTERON 0,40
CA-125 6,60 (0,00-35,00)
ESTRIOL WOLNY <0,07

Tak teraz patrze na te skierowanie na badania. FSH, LH, ESTRADIOL, PROGESTERON, PROLAKTYNA i beta? normalna ta beta? tym bardziej ze kazal mi isc po @?

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2015, 11:15

27 marca 2015, 07:20

Kolejna noc i poranek z bólem brzucha i pleców... Dzisiaj dopiero 27dc a ja już czuję się tak jak na @. Jestem spokojna w porównaniu z poprzednim cyklem, w którym wręcz czekałam na II kreseczki. A tu nic, fakt faktem, rozmyślam, "wyszukuje" gdzieś tam podświadomie objawów ale zaraz potem staram się to tłumaczyć w miarę logicznie. Te żyłki na piersiach obserwuję, ogólnie piersi mnie wyjątkowo pobolewają i są bardziej czulsze na dotyk. Brzuch - boli, ponadto nad ranem, poczułam takie delikatne skurcze macicy - tak jakby coś w środku się "rozpychało" :)Stanęłam i pomyślałam, że to właśnie to :) Tak, wiem - pewnie ktoś może pomyśleć, że bzikuje ale naprawdę jestem spokojna... Rzeczy codzienne bardziej mnie wkurzają np. dzwoniący telefon... Cykle śr. mam 30-dniowe, więc czekam spokojnie do niedzieli i albo tego samego dnia z rana zrobie test albo w poniedziałek :)


Nie wytrzymalam i zrobilam test zaraz jak tylko wstalam (po 19:00). Kupilam przetestowany bobo test i podczas testowania pojawila sie ta jedna kreska na testowym no ale niestety dobiegajac do kontrolnej znikla. Nawet po wysuszeniu jej nie ma wiec nic nie zostalo tylko czekac na @...

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 marca 2015, 19:57

28 marca 2015, 17:54

Myslalam, ze umre dzisiaj z bolu. Tak bardzo mnie bolalo podbrzusze, ze nie umialam ustac na nogach... Srodek macicy, tak jakby mi ktos cos wyrywal. Okropny bol. Potem skurcze i pobolewanie jajnikow. Caly dzien praktycznie przelezalam i przesiedzialam... Jutro z rana testuje i jestem prawie na 100% pewna, ze owu nie mialam 13dc tak jak mi to OF pokazalo. Bo juz wczoraj powinnam okres dostac a nie dostalam, testy tez mi negatywne wychodzily.. Zreszta przez ostatnie kilka miesiecy mam 3030dniowe cykle - zawsze koncem miesiaca dostaje @ wiec owu wypadaloby mi gdzies w granicach 17dc... No chyba ze to tylko moja logika plata mi figle i wcale tak nie jest jak napisalam... Sluz tez mam wilgotny, bialawy i w dodatku bezwonny. Jest go dosc sporo...Sama nie wiem co myslec. Jutro z pierwszego porannego moczu bede testowac. Zostal mi jeszcze jeden bobo test :-) miejmy nadzieje, ze cos tam wyjdzie. Jezeli wyjdzie nagatyw to zostanie mi jeszcze beta w wielki czwartek a wyniki dopiero 8go kwietnia...


W tym tygodniu mialam bardzo dziwna i zarazem smieszna sytuacje :-)
Wyszlam na autobus do pracy. Stoje i czekam na przystanku a tu nagle ktos puka mnie w ramie. Odwracam sie a tu znajoma z ktora pracowalam. Straszna z niej gadula wiec zaczela wywiad co u mnie, ze slyszala ze sie zareczylam a po chwili przylozyla reke do mojego brzucha i pyta:"a Ty w ciazy jestes? gratulacje..." Zaniemowilam i po 5min powiedzialam ze nie jestem...
Takiej sytuacji to ja sie wogole nie spodziewalam heh moze cos w tym jest...?

29 marca 2015, 10:34

Przebudzilam sie o 5 i od razu polecialam zrobic test. Wpatrywalam sie i zobaczylam jedna cieniutka kreseczke ale gdy tylko juz K sie pojawila to ta druga zanikla... Niestety - negatyw... trudno, moze kolejny cykl bedzie lepszy :-( Teraz jeszcze w czwartek ponowic badania i czekac na 8go kwietnia na wizyte. Albo bedzie dobrze albo cos u mnie stwierdzi i bede musiala sie leczyc... Az sie boje... Czy ja kiedykolwiek doczekam sie na swoje szczescie...? :'(

30 marca 2015, 19:45

Czuje sie jak na @ :-\ i jutro w sumie powinna przyjsc ale... mam jeszcze nadzieje, ze noe przyjdzie. Podbrzusze dalej boli, w dodatku dzisiaj pojawily mi sie mdlosci i zawrotu glowy a po zjedzeniu - zgaga... Wogole mam wrazenie jakbym juz dostala okres, caly czas mokro a sluz bialy...Postanowilam, ze zrobie jeszcze jeden test. Kupilam bobo test strumieniowy 10ml. Ten najczulszy... Powinien cos jutro z rana pokazac a jezeli nie to pozostanie mi czekac na @ :-( Nie moge sie juz rana doczekac...

Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca 2015, 19:48

31 marca 2015, 03:54

Niestety... Negatyw... Ech, trudno choc mialam jeszcze cien nadzieji, ze sie udalo... Czas wrocic do rzeczywistosci... :'(


Mialam dzisiaj ogrooomne stresy w pracy i myslalam, ze dostane @ (tak jak zreszta zawsze gdy mi cisnienie podskoczy) a tu nic... Na szkoleniu BHP gdy siedzialam mialam dziwne delikatne skurcze w macicy, praktycznie na srodku... Dodam jeszcze ze juz nie mam takich boli jak przez ostatnie dni... Hmm nie wiem ale cos czuje, ze jeszcze nie wszystko stracone? W czwartek ide na badania w tym bede miec robiona bete wiec sie okaze wszystko :-) fakt szybko sie denerwuje ale przez ostatnie miesiace przed @ nie zdarzalo mi sie to.. sama nie wiem moze sobie wmawiam? W dodatku te zylki na piersiach sa coraz bardziej widoczne, najbardziej na prawej piersi.. Jej nie nakrecam sie bo potem sie rozczaruje... Nic innego mi nie zostalo tylko czekac...

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2015, 15:25

1 kwietnia 2015, 04:38

Mialam piekny sen. Az mi sie wstawac nie chcialo :-) Snily mibsie piekne dwie grube kreseczki <3 :-) Chcialabym aby sie spelnil... A @ jeszcze nie mam, juz powinna przyjsc a zwleka... A moze wogole nie przyjdzie? Z ciekawosci wieczorem sprawdzilam tempke i mialam 36,91. Niestety na wykresie mam gory i niziny ale nadzieja matka glupich - jak to mowia... Wszystko sie moze zdarzyc, tym bardziej, ze ja swojej tempki ciala nigdy nie mam tzn zawsze ledwo ponad 35 stopni... Nie wiem czy to wogole ma cos do tego ale kto wie. Jutro ide rano badania zrobic: FSH, LH, progesteron, prolaktyna no i beta HCG :-) moze lekarz cos przewidzial i dal mi tak samo na nia to skierowanie? :-) okaze sie...




ja to chyba nie mam na co liczyc. Chyba sobie za duzo rzeczy wmawiam... Chociaz sama nie wiem. Chcialabym podejsc do tego spokojniej no ale ciagle sie zastanawiam czy te spoznienie @ zwiastuje cos dobrego...? mam metlik w glowie... chyba az za bardzo chcialabym byc w ciazy... :-(

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 kwietnia 2015, 19:09

2 kwietnia 2015, 11:26

A więc: to mój 33dc, @ dalej brak a testy wciąż negatywne... Chyba nie mam na co liczyć w tym cyklu...
Zostały mi jeszcze badania, które dzisiaj poszłam zrobić a wyniki dopiero 8 kwietnia :/
Rano zauważyłam, że wokół sutków zrobiły mi się takie malutkie białe krostki, żyłki dalej są. Brzuch mam wzdęty jakbym piłkę połknęła... Ta niepewność i czekanie doprowadzi mnie chyba do białej gorączki. Już bym chciała coś wiedzieć, jak ma @ przyjść to niech przychodzi a nie gra ze mną bo już bym chciała zacząć starania na nowo...
Mój jest w delegacji, co dziennie pyta się czy @ jest. Cieszy się, że jej nie ma. A ja? Mam burzę hormonów: raz się cieszę, że już może się udało a raz to załamuję się i czekam na @...
Delikatne skurcze w podbrzuszu nie dają mi całkowicie zapomnieć i normalnie funkcjonować bez rozpatrywania :(
Mamy czwartek a gdzie tam środa... Tyle dni czekania... Chyba zeświruje... A może już ześwirowałam? Przecież OF nie wyznaczyło mi owu, testy owu też negatywne... Raczej nie mam szans na zadowolenie...
Zbieram się do pracy, może zapomnę chociaż na chwilę o braku @ i nasuwających się pytaniach: "czy to mój szczęśliwy cykl...?"

3 kwietnia 2015, 10:43

Dzisiaj wstałam z bardzo dobrym humorkiem i pozytywnym nastawieniem, że się w końcu udało! Jestem praktycznie pewna, że to właśnie mój szczęśliwy cykl :) Przeglądałam różne wykresy dziewczyn w moim wieku i co po niektóre nawet w 36,38dc miały negatywne testy a były w ciąży :) Wierze, że się udało i teraz tylko czekam na potwierdzenie!:)
1 2 3 4 5 ››