Dzieci szczęśliwe, podekscytowane👍.
Mama przebudźcowana.
W pracy widzę ciemność, bo siedzę nad nią do 2/3 w nocy, żeby w dzień ogarniać krótszy pobyt w pkolu młodego i garstkę lekcji młodej. Niby są starsi, a więcej ich w domu niż przy rozkładówce żłobek i przedszkole. Jak ja teraz rozumiem niektóre filmiki wiralowe o posyłaniu dzieci do szkół, albo o męczących grupach rodziców na FB 🤣🤣🫣🤭
Dzisiaj był w tv materiał o kryzysie adopcyjnym w Polsce. Kurczę, chciałabym, ale pomijając kwestie lokalowo finansowe, to chyba bym nie ogarnęła więcej dzieci, bo z aktualnym stanem mam problem.
Marzę o emeryturze 🤭🫣😳🙆😅
