Pamiętniki Niecierpliwa nadzieja - 6 lat oczekiwania na cud. Warto nie tracić nadziei ❤️
Dodaj do ulubionych
‹‹ 8 9 10 11 12

25 marca, 16:49

No i dupa jeśli chodzi o żłobek, adaptację Marysi, moje przygotowanie do pracy i mój spokój psychiczny 😭

Mąż jest na spacerze z Marysią i dzwoni do mnie...
M: wiesz, jedziemy sobie i nawet nie wiem kiedy mi Marysia niespodziewanie zasnęła (to nie jest jej pora drzemki) i to na siedząco.
Ja: a oddycha?
M: nie wiem 🤭😲 zaraz sprawdzę i oddzwonienie.
No to moje serce staje i czeka na telefon😱😱😱
....
M: no wiesz, nie wiem czy oddycha bo nie mam okularów i nie mogę wyczuć oddechu🧐
Kurtyna
Ze trzy razy sprawdzał, nim się upewnij że mu dziecko w wózku oddycha. Ech ta rodzicielska fobia o dziecko. Chyba już z nami zostanie na zawsze 🤷‍♀️

5 kwietnia, 12:00

Święta we troje ❤️
Mieliśmy bilet, Marysi klub zamknęli, więc odpadła wymówka, że ma się adaptować, ale i tak ostatecznie zostaliśmy w domu. I jest nam dobrze. Bez presji że Marysia nie chodzi, nie mówi, nie rysuje już rodziny i nie liczy. Bez komentarzy że pozwalamy sobie wejść na głowę. Leniwe.

Podjęłam 4 próby upieczenia czegoś bez cukru dla Marii. Remis🤭😐 Dwa niewypały - zakalec i suchy, ale dwa całkiem niezłe, więc nie jest źle 😊

Czuję się przytłoczona tym że nie wiem czy w
wracam do pracy w pon. Trochę chcę, trochę nie chcę, no dobra - raczej nie chce mi się. Zależy czy żłobki i przedszkola otworzą 🤷‍♀️

21 kwietnia, 22:03

Dziś Marysia przespała pierwszy raz w swoim życiu cała noc (znaczy od 19 do 5 rano). Nie można powiedzieć tego o mnie. I tak budziłam się co godzinę, półtorej bo nie wiedziałam co się dzieje z naszym dzieckiem. Przespać całą noc? Ale jak to? Co z nocnym karmieniem? A no nic. Nie było 🤷‍♀️ O tej 5 rano to miałam takie nabrzmiałe piersi, że aż w myślach prosiłam Marysię by się obudziła na karmienie. Obudziła się, ale niestety już nie zasnęła. Coś za coś, przynajmniej nie mam zastojów. Ciekawe jaka noc będzie dzisiaj.

Dziś też był wielki dzień, bo Marysia zrobiła swoje dwa pierwsze kroki. Nieporadnie, ale jednak 🤗
Cieszy mnie to, bo jakoś w tej materii ciągle stoi w miejscu. Jakkolwiek to stwierdzenie jest tu dość niefortunne, bo w zasadzie dopiero uczy się stać samodzielnie🙈 Wszystkie dzieci w klubie chyba już chodzą, więc mam nadzieję że i ona wkrótce dołączy.

Readaptacja w klubiku po lockdownie super. Znacznie lepiej niż się spodziewaliśmy. Widać że ciocie znają się na robocie i chociaż w poniedziałek był wielki wrzask wszystkich maluchów w jednych chórze, to jednak już we wtorek było normalnie. Na razie (odpukać) Marysia nie płacze rano jak się zbieramy do klubu jak było na początku. Je bardzo ładnie i sama zasypia (czekam na ten cud w domu, ale tak serio to już tęsknię jak pomyślę że kiedyś zaśnie sama, beze mnie 😳)

Wzięłam jeszcze tydzień wolnego (już normalnie urlop wypoczynkowy z tego roku) bo się baliśmy tej readaptacji (chyba niepotrzebnie), ale też dlatego że Covid plus lockdown zniweczyły moje plany na miesiąc wyciszenia przed pracą. Marysia miała być w klubie, a ja miałam trochę po sprzątać, trochę odpocząć, nabrać sił do pracy i przygotować się merytorycznie, bo się sporo zmieniło przez ostatnie półtora roku. A tu kicha - ostatecznie z tego półtora miesiąca został mi tydzień który spędzam na gruntowych porządkach mieszkania, bo Bóg jeden wie kiedy później znajdę na to czas 🙈

4 maja, 13:22

Stan po majówce:
Marysia - zapalenie górnych dróg oddechowych (dzięki Bogu płuca czyste)
Mama - po 1 dawce Pfisera zdycha....i za godzinę ma test na Covid (bo ostry kaszel, brak węchu i smaku nie są na pewno NOPem)
Tata - stara się przetrwać trudny czas.
😶😶😶

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 maja, 13:31

‹‹ 8 9 10 11 12
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego