X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania W poczekalni
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5 ››

23 sierpnia 2013, 14:19

Porada
"Jeśli Twój partner pali papierosy, przekonaj go do pożegnania się z tym nałogiem. Dym tytoniowy ma bardzo negatywny wpływ na wytwarzanie i jakość plemników. Niestety dotyczy to również palenia biernego, czyli wdychania dymu tytoniowego z otoczenia. Palenie jest głównym czynnikiem ryzyka zaburzeń erekcji, często występującej w grupie wiekowej 30-50 lat. Z badań naukowych wynika, że palenie obniża liczebność i ruchliwość plemników. "

Tyle to ja wiem! Jakies sposoby na uparciucha?

24 sierpnia 2013, 18:03

Dzisiejsza opowiesc zaczne od przypomnienia, ze cala rzecz dzieje sie w obcym kraju, jakim sa Niemcy.
Po porannym numerku wsiadlam w autobus i pojechalam na miejsce szkolenia z pierwszej pomocy. Obliczylam, ze spoznie sie 5 minut, czyli nic zlego sie nie stanie. Ale okazalo sie na miejscu, ze takie szkolenie prowadza dwa osrodki i ja musze wlasnie do tego drugiego. Wrocilam wiec na przystanek, by dostac sie na przeciwlegly koniec miasta. Jedzie tam tylko jedna linia, nastepny autobus mial byc za 20 minut. Moje spoznienie roslo i w momencie, gdy podjechal autobus, przekroczylo granice tolerancji.
Musialam wysiasc przystanek dalej, bo kierowcy moj widok przy drzwiach nie wystarczyl do zatrzymania, musialam nacisnac guzik.
Zaczelo sie szukanie , a spoznienie ciagle roslo, zblizalo sie do calej godziny.
Dotarlam na miejsce z jezykiem na wierzchu. Wynudzilam sie przez kolejne 6 godzin, zdrapalam lakier z paznokcia reanimujac fantoma, kazalam lubemu czekac 15 minut, poniewaz obiecal mnie odebrac, co tez uczynil nie wiedzac, ze prowadzacy tak sie rozgada. Na koniec dowiedzialam sie, ze zaswiadczenia dostaniemy do domu poczta!

A to wszystko dzialo sie w obcym kraju, jakim sa Niemcy. Jakie to szczescie, ze niemiecki umiem, inaczej dzien bylby kompletnie pechowy!
;-)

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 sierpnia 2013, 18:17

24 sierpnia 2013, 18:28

Porada
Jesli musisz jezdzic tam, gdzie potrzebujesz dwoch autobusow na dotarcie do celu, zrob prawo jazdy!
Chyba sie zmotywuje...

25 sierpnia 2013, 17:20

Ale mi sie film urwal! Spalam po obiedzie jak dziecko 2 godziny i moglabym jeszcze, ale sie w nocy bede meczyc. Pewnie przez pogode, bo pada i pada...

26 sierpnia 2013, 14:24

Dzien zaczal sie odruchem wymiotnym po otwarciu lodowki. Potem nie bylam w stanie dokonczyc jogurtu.
W pracy jak zwykle zmeczenie psychiczne z powodu bandy idiotow. Ja sie przyzwyczailam, moje nerwy srednio.
Nastolatka nadal u nas.Zrobila obiad. Super, bo wrocilam glodna jak wilk. Chcialam posprzatac, ale padlam na lozko. Odespie i lece na fitness.

26 sierpnia 2013, 17:14

Eee, bedzie @, bo mi sie ssanie na slodkie wlaczylo. Tabliczka czekolady to malo!
:-(
Do tego durna porada dnia: "Postaraj się unikać cukrów prostych. Szkodzą one zdrowiu i negatywnie wpływają na płodność. Cukry proste mogą zaburzać równowagę hormonalną poprzez nadmiar produkcji kortyzolu, tym samym osłabiać gruczoły nadnerczy, które produkują hormony płciowe. Zbyt wysokie spożycie cukru może powodować również niedobory witaminy B, magnezu, osłabiać reakcję immunologiczną oraz powodować zbyt wysoki poziom insuliny we krwi (insulinoodporność także wiąże się z niepłodnością). Zatem jeśli najdzie Cię ochota na słodycze, zamiast batonika, sięgnij po sałatkę ze świeżych owoców (najlepiej tych sezonowych). Ponadto cukier możesz zastąpić również syropem klonowym." Powalilo was?! :-P

Fitness w porzadku. W glowie mi sie w sumie krecilo, ale mialam wode i nie szalalam. Fasola, jesli tam jestes, wczepiaj sie mocno w scianke! Mama jest silna, Ty tez musisz! :-*

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 sierpnia 2013, 19:38

27 sierpnia 2013, 13:55

Do 10:00 bylo mi cholernie niedobrze. Zjadlam jakas kalarepke w pracy i sie poprawilo, tzn. mdlosci ustaly, zaczelo sie sikanie. Z 10 razy to na pewno toalete odwiedzilam!!!
Ale spokojnie, nie napalam sie, bo temperatura jednak spadla.

16:30: O kurka, znowu usnelam!!! :-P Kolejna godzina z zyciorysu wycieta! A nic nie pilam... :-P No i tylko wstalam i zaczelo mdlic, ech... Jak po mega imprezie! :-D

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 sierpnia 2013, 16:32

28 sierpnia 2013, 14:06

Mdlosci mdlosci i po mdlosciach! Za to lanie jak ta lala. Nawet nie wiem, ile razy bylam dzis w toalecie, bo mi palcow do liczenia zabraklo! Do tego wech mam jak u psa, co na lotnisku narkotykow szuka! Wszystko mi smierdzi, siedze w pracy przy otwartym oknie (gdzie ja to z reguly zmarzlak jestem). Ale cholerna temperatura rosnac nie che i owu mowi, ze prawdopodobienstwo pozytywnego testu to tylko 18%!

Z ciekawostek: kumpela, z ktora w czerwcu pilam na spotkaniu z okazji pozegnania innej kumpeli, powiedziala mi dzis, ze jest w 4 miesiacu ciazy! I z kim ja teraz bede pic z okazji 10-lecia firmy, ktore ma byc we wrzesniu?! :-P

29 sierpnia 2013, 16:16

Basen w pracy, troche sie ponaciagalam. Oby ewentualna fasola przez to nie wypadla!!! Teoretycznie moge sie do testu przymierzac, moja faza lutealna zaczyna sie od 12 dni. Ale jak ta koza uparta, wole do poniedzialku poczekac, bo to ostateczny termin @ jest.
Temperatura skoczyla, objawow przybylo. Ale sie nie napalam, bo przed @ zawsze jestem w ciazy i to urojonej zwykle! :-P Moze z malym wyjatkiem: slodkie mi cos przestalo wchodzic! To jest akurat dziwne!!!...
Na wszelki wypadek stop serduszkowaniu. Jaka szkoda! :-(

Wiadomość wyedytowana przez autora 29 sierpnia 2013, 18:26

30 sierpnia 2013, 14:11

Czuje sie beznadziejnie!!! Nawet odmowilam dzis w pracy czekolady. Ja odmowilam slodkiego!!! Musze byc naprawde chora!
Temperatura w dol! Na fasole sie juz tak nie napalam, moze mam po prostu PMS albo cos grypopodobne, cherlam jak stary gruzlik i marzne mimo 23 stopni i pieknego slonca na dworze.
Ogolne bleeeeeeeee.......
:-(

Wiadomość wyedytowana przez autora 30 sierpnia 2013, 14:13

30 sierpnia 2013, 17:19

Ja nie moge miec wolnego czasu, bo sobie nie radze ze soba! Zwlaszcza, jak mi sie ciagle wymiotowac chce i boli mnie brzuch, jakbym @ miala. Do tego ogladam co 5 minut wkladke (przy okazji sikanka, moze ja zamieszkam w tej toalecie?!) i to brazowe plamienie mnie przeraza! Poza tym glodna jestem, a jesc nie moge, bo mnie mdli...
Fasola, obys to Ty byla sprawca tego zamieszania, na darmo to ja sie meczyc nie mam zamiaru!

31 sierpnia 2013, 09:35

No to sie nastestowalam i nabylam w ciazy, ze hoho!
Plamienia brazowego ciag dalszy, brzuszek znajomo ciagnie, doskonale wiem, co bedzie dalej! Zaraz sie kranik odreci i bede mogla na wykresie rozpoczac nowy cykl.

Jaka jestem wsciekla!!! Teraz w mojej glowce kolacze sie tysiac mysli i wyrzutow do samej siebie:
- po cholere ci bylo to serducho dzis rano?!
- basen tez sobie moglas w czwartek odpuscic!
- a kolezanka doradzala, nie idz na fitness, polez!
- czy ty naprawde potrzebujesz do zycia alkoholu?!

A fasola byla, naprawde, czulam ja!!! Wolala na wolnosc, po co jej taka glupia matka i taki glupi ojciec!?

Teraz to juz tylko placz i pretensje do samej siebie zostaja...

31 sierpnia 2013, 12:10

Jak mi ktos kiedys jeszcze raz powie, ze ciaza to nie choroba, to pogryze!!!
Plamienia ciag dalszy, nie rozkreciko sie jeszcze, wiec nadzieja wrocila. Kreci mi sie w glowie i mam apetyt na slone. To odroznia moj obecny stan od standardowej @, bo wtedy zwykle boli mnie glowa i wciagam slodkie jak maly odkurzacz.
Psychicznie masakra: strach przeplatany nadzieja i lzami...
Ciaza to najgorsza choroba przenoszona droga plciowa, na ktora jedynym lekarstwem jest porod... Wiec fasola, siedziec mi tam grzecznie i sie nie wychylac przez najblizsze 9 miesiecy! :-P

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2013, 12:31

1 września 2013, 06:34

W sumie to nie musialam testowac. Nie ma nawet cienia. Temperatura ostro w dol. Bol miesiaczkowy silny jak zwykle. No i krew.
Na razie nie ogarniam sytuacji, ale wiem, ze jak luby wstanie, oberwie mu sie i to porzadnie. Za papierosy i nerwy. Bo tak!!! Bo nie chce mi sie juz probowac. Bo jest we mnie tylko ZLOSC!!!

1 września 2013, 10:59

Tylko tych wszystkich objawow nie kumam! I ze slodkie nagle bleee. Moze hormony szaleja? Po tylu latach na anty moze po prostu moj organizm nie wie o co chodzi.
A na lubego to mi sie juz nawet wrzeszczec nie chce. Wole focha i ciche dni. Nie jestem juz zla. Smutna i rozzalona...

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 września 2013, 11:02

1 września 2013, 15:12

Moze jednak bedzie dobrym ojcem. Moze jednak kocha i rozumie, ale po swojemu.

Lezalam i plakalam. Przyjechala jego chrzesniaczka, malutka 4 latka. Przyniosl ja do sypialni i mowi: "Przytul ciotke i powiedz, ze jak nie teraz, to za miesiac." Spojrzalam w te jej wielkie powazne oczy i musialam wstac. Poczekala az sie usmiechne i tez sie usmiechnela i zaczela sie bawic. A nawet szalec z wujkiem.
Potem tylko chwile z nim rozmawialam. Ze nie umiem jak on: hej do przodu, zycie toczy sie dalej. Bo moje na chwile sie zatrzymuje. Powiedzial, ze stres i zamartwianie sie na pewno mi nie pomoga. Ma racje.

Reagujemy inaczej na to samo. Ale czujemy to samo. Oboje chcemy. On dziala. Ja potrzebuje chwili zatrzymania.

Za pare dni bedziemy znowu probowali.

2 września 2013, 16:52

Zagadka wyjasnila sie szybciej, niz myslalam. Otoz te moje mdlosci zwiazane byly z butami sasiadow! Wystawiaja je na klatke i smierdzi nie do wytrzymania!!! :-D A ze czlowiek na dziecko czeka, to sobie reszte dospiewal, nadinterpretowal i zaszedl jak zwykle w urojona!
Dobrze, ze da sie to jeszcze w zart obrocic! :-P

Nastepne starcie juz za pare dni! Bedzie atak! :-) Bron w postaci testow owulacyjnych przygotowana.

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 września 2013, 16:58

3 września 2013, 15:19

Plusem tego, ze jeszcze nie zaszlam , jest to, ze moglam sobie dzis zrobic pazurki! :-) Tyle sie naczytalam, ze opary akrylow i innych zeli szkodza maluchom, ze w ciazy sobie kosmetyczke odpuszcze. Ale to jeszcze nie dzis, na razie ciesze sie nowiutkim frenchem. :-)
Nalezalo mi sie po tych wszystkich stresach i kolejnym dniu chaosu i podwojnego zapierniczu w robocie!
Poza tym znowu mi slodkie smakuje i wszyscy w pracy szczesliwi, ze znowu da sie mnie uspokoic czekoladka! ;-)

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 września 2013, 15:33

4 września 2013, 14:48

Jak ma byc dobrze, skoro na samej gorze nie jest dobrze?! Moja szefowa to tak humorzasta baba, ze strach! Chcialam od niej tylko jeden glupi podpis i czekam juz tydzien. Teraz mam jej maila napisac, bo przeciez przekazanie ustne przez pracownikow biurowych i dostarczenie dokumentu do podpisu nie wystarczy!
Do tego kumpela, ktora niedawno zaszla w ciaze, nie moze dalej pracowac! To dopiero 4 miesiac, ona i ono czuja sie dobrze, ale nie, ma sie trzymac z daleka i najlepiej lezec i pachniec do konca ciazy! A potem pewnie tuz po porodzie stawic sie do pracy zwarta i gotowa! Bo tak latwiej: kasa chorych placi od razu pracownikowi, kierownictwo ma wtedy problem z glowy, nie?!
Teraz wyobrazam sobie moja rozmowe z szefowa o ciazy! O ile sie rozmowy doczekam! Moze juz sobie termin zaklepie? Albo nie, napisze jej maila!
:-P

5 września 2013, 17:24

Lata praktyki i czlowiek wie, jak postepowac z jedzami. "Moja wina, moja bardzo wielka wina" i juz, po problemie, a jedza zadowolona i usmiechnieta! W sumie rzeczywiscie ja namieszalam, bo mi sie papierki pomylily, hehe! Przynajmniej mam dowod, ze szefowa czyta, co ma podpisac, a nie jak niektore leci tasmowo. Dobrze o niej swiadczy!

Prywatnie to luby mi szaleje. Sperma mu na mozg cisnie i opowiada niestworzone historie. Spokojnie kochanie, jutro pewnie juz bedzie mozna <3 ! :-D
1 2 3 4 5 ››