Ja: "Smutno mi. Powiedz mi cos milego."
On: "Dzwonil kuzyn i pytal, czy beda chrzciny w tym roku."
Ja: "Jakim cudem niby?"
On: "Tez mu tak powiedzialem."
Inna scenka. Przyniosl do domu wiadro po kleju do tapet i mowi: " Chcialas, zebym sie zbadal, to prosze, nalalem, ale chyba zaschlo!"

A wczoraj: " W wannie to bez sensu, bo sie w wodzie potopia i znowu bedziesz plakala."
Ironizuje. U niego oznacza to, ze jest bardzo zaangazowany w temat!
Ale bez przesady, starczy tych wspomagaczy, bo watrobe do wymiany bede miala!
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 października 2013, 17:54
Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, ze mnie tu chca, ze niemiecki rynek nie jest dla mnie zamkniety. Mile mnie to polechtalo! 
A to prawo jazdy i tak zrobie, jak tylko budzet domowy na to pozwoli! Chociaz napalilam sie na Sylwestra w Zürichu, a wiadomo, ze wszystkiego miec nie mozna... Coz, na razie i tak dziura w budzecie, wiec nie ma co wirtualnej kasy wydawac. Jak sie pojawi, wroce do tematu.
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 października 2013, 22:05
Ciekawe tylko, kiedy? 
Wspominalam, jak bardzo kocham moja prace?

Mdli mnie jednak okrutnie. Moj stan psycho-fizyczny kwalifikuje mnie definitywnie do lezenia w lozku! Pod warunkiem, ze z lubym, bo znowu mi sie bzykac chce!
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 października 2013, 00:02
Bo zwykle to ja podchodze, smyram, zaczynam seks lub rozmowe. Dosc tego! Tak latwiej i szybciej osiagam cel, ale do cholery niech sie w koncu wysili, nie bede mu cale zycie podawac wszystkiego na tacy!
On naprawde nie wiedzial, o co halo! A jak mu wykrzyczalam, ze o seks, tzn. jego brak, to byl baardzo zdziwiony i... poszedl sie wykapac! Teraz mi kurczaka bedzie smazyl (domowe nuggetsy), a ja juz serducho na wykres wklejam i lepiej mi. Tylko te mdlosci to jednak nie przeszly...
Juz myslalam, ze sie ten dzien nie skonczy! Jak mdlilo, tak mdli, caly swiat mi w dodatku smierdzi! Fuj! Chyba przyjme propozycje lubego sprzed paru dni i pojdziemy na te grzyby. Las, swieze powietrze, moze jakie bzykanko na lonie natury? Tak, chce!
), a tak, coz, brak alkoholu pewnie! 
A tu pogoda przecudna, siedze przy otwartym na osciez balkonie, slonko pieknie swieci i gdyby ten gowniarz na dole (sasiad) japy nie darl, nawet bym sie zrelaksowac mogla. Ale jemu tez pogoda pasi, wiec wylazl na swoj balkon i sie drze. Ja kocham dzieci, jego tez lubie, ale ten dzieciak ma taka wade genetyczna (jak cala rodzinka zreszta), ze nie umie nic normalnie powiedziec, tylko wrzeszczy. A jak mu sie nudzi, to napiernicza w bebenek. Tzn. napierniczal, bo tatusiowi widac przeszkadzalo, gdyz bebenek uszkodzony na smietniku wyladowal!

Gdybym sie wiec wlasnego dziecka dorobila kiedys wreszcie, to mam taki postulat ogolny: zadnych zabawek wydajacych jakiekolwiek dzwieki, bo takiego "darczynce" za drzwi razem z ta zabawka wywale!

Pisze to po to, by zajrzec tu za kazdym razem, gdy bede chciala na niego narzekac! Jestem jego sercem!
Zawsze!
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2013, 10:19
- mdlosci
- biegunka
- bol i wrazliwosc piersi
- zmeczenie
- sennosc
- zawroty glowy
- bol brzucha
- gazy
- wzdecia
To na wypadek, gdyby mi sie nastepnym razem wydawalo inaczej! Ucze sie mojego organizmu i sporo juz wiem.
Czekam na zaskoczenie i odstepstwo od "normy".
Smacznego!
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 października 2013, 23:00
Jajo wytrzyma. Napij sie i bzyknij, wtedy slodycze beda ci smakowac a na lubego polozysz lache. I sie zrelaksujesz... Weeeeeeeeeekend!!!!!!
Tez głosuje na alko i seksik! Tabsami i % nie przejmuj się :)