Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o
zniżkach, promocjach i najnowszych ciekawostkach ze świata! Jeśli interesują
Cię tematy związane z płodnością, ciążą, macierzyństwem - wysyłamy tylko
to, co sami chcielibyśmy otrzymać:)
O mnie: Tez cos napisze, co mi tam. 31 lat, w zwiazku 7 lat, stala praca. Ogolnie zadowolona z zycia, mimo ze na obczyznie.
Czas starania się o dziecko: Zalezy, co mamy na mysli. Aktywnie i swiadomie kwiecien Anno Domini 2013.
Moja historia: Mam za soba jeden bezsensowny 4-letni zwiazek. W zwiazku z tym zwiazkiem zaczelam brac tabletki antykoncepcyjne, bo bylam na tyle przytomna, by wiedziec, ze z nim to dzieci miec nie chce. Potem poznalam mojego lubego i od jakiegos czasu chcemy razem, ale nie wychodzi. Acha: tabletki bralam rowne 10 lat! Jaka ja glupia bylam!
Moje emocje: Chce podzielic sie emocjami: pragnieniem, smutkiem, zalem, rozczarowaniem, rozpacza i malenka nadzieja
Od czego tu zaczac?
W poniedzialek zaczal sie szosty cykl rozczarowan. Znowu plakalam. Moj luby mial szczescie, bo musial wyjechac, wiec w tym miesiacu placze go ominely. Ale i tak zadzwonilam z informacja, ze jednak dostalam @ i ze wybieram sie do lekarza. Powiedzial tylko: "Acha. Dobrze.", wiedzac, ze nie ma sensu drazyc tematu. I zostalam sama. Z bolem, z rozczarowaniem i decyzja, ze czas sie zbadac. Tak, wiem, nieplodnosc diagnozuje sie po roku. Ale ja nie chce tyle czekac. Tym bardziej, ze testy potwierdzaja owulacje.
Wiec to jakis cud: owulacja jest, ciazy nie ma! Czy ktos moze mi to wytlumaczyc? Zaczne od pani ginekolog, ta powinna byc kompetentna.
natalinko, zrobilam tylko 2, bo to moj najnowszy pomysl. I pierwszy wyszedl negatywny, a drugi nastepnego dnia pozytywny. Wzielismy sie zatem do pracy, ale nie wyszlo.
Kochana ja też mam owulację potwierdzoną testami, temperaturą i śluzem a niestety też nam nie wychodzi- już 9 cykl. Lekarz kazał zrobić badanie nasienia i dziś mój biedny mąż musiał się męczyć w laboratorium.
Ja robiłam testy owulacyjne paskowe przez kilka miesięcy i zawsze wskazywały piękną owulację , więc sie nie przejmowałam. Potem zamarzył mi się mikroskop owulacyjny i tu dupa, pokazywał zbliżająca sie owulacje ale pewnej owulki już nie , myślałam że zepsuty albo ja coś źle robię. ZAczełam robić badania hormonów, w normie niby , potem monitoring cyklu i załamka owulacji nie ma od kilku miesięcy albo lat, pęcherzyk rośnie ale nie pęka- dlatego taki obraz na monitorze owulacyjnym.. kolejne badanie hormonów i bach hiperprolaktynemia . Nie czekaj , ja żałuję że zwlekałam z monitoringiem , wcześniej bym zaczeła leczenie. I nie stresuj sie tak jeśli sie nie uda, wiem jakie to ciężkie ale to nie pomaga. Mądruje wiem , a sama ryczę pierwszego dnia @ .. cierpliwości
Oj,tak szybko chcesz sie badac... Kazda zdrowa para powinna zajsc w ciaze w przeciagu roku..
Mi sie udalo po 10 miesiacach. Po 10 tygodniach poronilam. Zaczynamy sie starac w tym cyklu.
Powodzenia zycze i cierpliwosci.
W zeszlym cyklu zrobilam tylko 2 testy owulacyjne, bo byl to moj najnowszy pomysl. I pierwszy wyszedl negatywny, a drugi nastepnego dnia pozytywny. Wzielismy sie zatem do pracy, ale nie wyszlo.
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 sierpnia 2013, 11:37
Ja pierwsze 2 miałam negatywne, kolejne 2 pozytywne (owulacja potwierdzona na USG - mam podobno PCO) i ostatni negatywny. Wiem jednak, że w przypadku wysokiego LH testy mogą wyjść fałszywe. Moje badanie z października zeszłego roku wykazało, że stosunek LH/FSH wynosi prawie 3. Lekarz stwierdził, że w tym wypadku stosowanie testów nie ma żadnej wartości diagnostycznej, bo zawsze będą na +. Pewnie bym się z nim zgodziła, gdybym miała same pozytywne testy, a tak - nie wiem. Wyczytałam gdzieś, że nie ma sensu stosować testów jesli normalnie LH jest tak wysoki, że osiągnie poziom czułości testów, ale to zdarza się rzadko. Nie wiem więc gdzie leży prawda, ale wiele dziewczyn potwierdza, że mają same pozytywne testy.
Niewiele z tego rozumiem, bo zielona na razie jestem. Chcialam po prostu sprawdzic, czy jest ta owulacja, no i chyba jest, bo LH rosnie. Ale ze ciazy jak nie bylo, tak nie ma, ide na wizyte, jak tylko pani g. wroci z urlopu. Acha: @ przyszla o 2 dni za wczesnie, myslalam, ze to plamienie implantacyjne, ale nie, bo sie rozkrecilo. Teraz mam jazdy, ze to poronienie, bo jechalam rowerem i sie uderzylam dokladnie gdzies w okolicy jajnika. Godzine potem zaczelo sie krwawienie, trwa do teraz.
Spokojnie, może to tylko przyspieszyło miesiączkę. Wracając do testów: jeśli nadal nie będzie się udawać - warto sprawdzić hormony PRL, LH, FSH, czyli standard. Jeśli jest zawyżone LH, testy mogą być zawsze pozytywne. Tobie może wydawać się, że owulacja jest, a test będzie kłamał. Chyba że dokładnie odczuwasz owulację. Każda, nawet zdrowa kobieta może mieć w ciągu roku cykl bezowulacyjny. To normalne.
Póki co, nie martw się. Kolejny cykl starań przed Tobą. Kolejna szansa. Może ubiegły miesiąc to nie był optymalny czas dla dzidziusia, ale kiedyś taki przyjdzie :) Ja też dostałam @ wczoraj, trochę się smuciłam, bo owulację miałam potwierdzoną na monitoringu, a nie wyszło. Trudno. Widać Bóg miał trochę inny plan...
Ok, dzieki. Kiedys czulam, ze mam owulacje, bolal mnie zawsze wtedy ktorys jajnik. Ale odkad staram sie o dziecko, boli mnie wszystko i zawsze! :) Chyba za mocno sie obserwuje... Pozdrawiam!
Teraz z innej beczki: o co chodzi z ta temperatura? Zmierzylam teraz (chociaz wiem, ze powinno sie rano) i wyszlo mi 37,3!!!! Normalnie mam z reguly obnizona (tzn. w normalnych warunkach zamiast 36,6 mam 36,4 jak jestem absolutnie zdrowa i swietnie sie czuje). Zmierze jutro rano jak czlowiek i porownam. Zaczyna mnie to wciagac! Dobrze, ze luby w delegacji, bo juz by na mnie warczal, ze znowu swiruje i mam wyluzowac. Taak, wyluzowac! Wszyscy mi o tym mowia, a ja nie potrafie!!!
Biedronko mierz temperaturę codziennie rano, zawsze o tej samej godzinie - tylko wtedy takie obserwacje mają sens. Na wysokość temp.wpływ mają przeróżne czynniki: tak jak koleżanka wspomniała - upał, niewyspanie, ból głowy, obniżenie nastroju, stres i setki innych. To, że dziś masz podwyższoną o niczym nie świadczy. Polecam systematyczną obserwację swojego ciała - to ciekawe i naprawdę wciąga :) Ja to robię od 5 lat z małymi przerwami i ciągle nie mogę się nadziwić jak matka natura nas skomplikowanie, ale i pięknie stworzyła :D Trzymaj się dzielnie.
Dziwna ta @ w tym miesiacu. Za szybko sie zaczela i cos za szybko sie konczy. Wyglada na to, ze jutro nie bedzie po niej sladu, czyli 4 zamiast standardowych 6 dni. 5, jesli liczyc niedzielne plamienie.
Ech, niech juz sie wreszcie umowie na ta wizyte, to sie moze czegos dowiem. Ale ja nie moge miec za latwo, o nie! Ginekolozka na urlopie do 10.8., a od 12.8. my urlopujemy. A potem do pracy i na "samolot". I sie zacznie! Albo i nie...
Spac jak nie moglam, tak nie moge! Zasnelam o 1:00, obudzilam sie o 7:00. @ zamienila sie juz definitywnie w plamienie, co jest dziwne, bo to dopiero piaty dzien. Skonczyc powinno sie dopiero jutro. Moja mamusia mowi, ze po pigulkach to normalne. Pewnie ma racje, bralam to swinstwo 10 lat. Rowniutkie 10, co do dnia i godziny! Jak o tym mysle, to mnie ciarki przechodza. Przeciez moglam tyle nie brac, to mialabym juz co najmniej 4 dzieci z mezczyzna, ktory sam byl jak dziecko i do tego mial dwoje wlasnych. Ale bym sie wpakowala! A tak, poznalam lubego, nacieszylismy sie soba, dotarlismy nasze wredne charaktery i doszlismy WSPOLNIE do wniosku, ze WSPOLNIE chcemy dziecko. Bedzie to najbardziej chciane i kochane dziecko, jakie znam! I do tego moje! NASZE...
Luby wraca jutro wieczorem, wiec sie bedziemy witac! Potem sie spakujemy i ruszymy na urlop!!! Bez liczenia, bez mierzenia, po prostu MY DWOJE jak za starych dobrych czasow...
TESKNIE...
"Jeśli słaba jakość spermy jest Waszym problemem, poczęstuj swojego partnera kawą (lub napojem z kofeiną) dwie godziny przed współżyciem. Kofeina polepsza parametry spermy."
Ekhm.. Jak ja go namowie na kolejna kawe w ciagu dnia?! Sugestie?
Dziewczyny, dziekuje! I prosze o dalsze sugestie, bo:
1. Opcja z cola przejdzie, ale mam potem stoper na te dwie godziny nastawic, czy jak? ;-)
2. Kawa do ciastka to super pomysl, ale dla mnie. Moj luby ze slodyczy to tylko piwo, hehe. ;-)
"Jeśli marzysz o chłopcu planuj współżycie jak najbliżej owulacji, tak aby lekkie, szybkie plemniki z chromosomem Y („chłopcy”) dotarły do komórki jajowej jako pierwsze. Jeśli natomiast myślisz o dziewczynce, kochaj się jak najdalej owulacji, tak aby zapłodnienie wciąż było możliwe, ale aby oczekując na komórkę jajową przetrwały tylko plemniki silniejsze i bardziej żywotne, czyli „dziewczynki”."
A jesli marzysz o jakimkolwiek dziecku, olej tego typu porady, wyluzuj i czekaj az luby wroci z delegacji! To juz za pare godzin! YES, YES, YES!
Ale sie za lubym stesknilam! Nacieszyc sie nim nie moge! Serduszko za serduszkiem i ciagle mi malo!
Jutro jedziemy na urlop i nie bede mierzyc temperatury. Postaram sie obserwowac sluz, o ile go od spermy odroznie!
Bedzie sie dzialo!
Ok, urlop. Po 6 godzinach w aucie dotarlismy do celu. Alpy piekne, tylko dla lubego "jakies takie male..." Ych... Marudzil mi dzis caly dzien! Bo goraco, bo daleko, bo jesc, bo pic, bo zmeczony, bo nudy, bo glowa boli... Ych! W koncu zjadl kolacje i usnal.
............
Tak czytam, co napisalam i gdybym nie uzyla slowa " luby", pomyslalabym, ze jestem tu z synem! Ych...
Nawet fajny dzien. Bylismy wysoko, az snieg bylo widac. Cudo! I humory w miare dobre, ale jestesmy zmeczeni, wiec chyba serduszek dzis nie bedzie. No, chyba ze w nocy
Goraco dzis, wiec wypad nad jeziorko. Krajobraz jak z bajki, czysta , zielona od kwarcu woda pomiedzy gorami. Luby nawet plywal, nie tylko on zreszta, ale dla mnie woda w gorskim jeziorku jest stanowczo za zimna!
Test owulacyjny nie pokazal zadnej kreski. Moze to za wczesnie, a moze za malo moczu albo za bardzo rozcienczony woda z gorskiego potoku. Jutro zrobi sie nowy.
I jeszcze jedna scenka: bylismy w jakims lokalu na piwku. Obok siedziala pani z paromiesiecznym dzieckiem. Luby wyjal papierosa, kazalam mu sie odwrocic. Nie zapalil przy tym dziecku, a potem, wracajac z toalety, powiedzial, ze dalej siedzi pani z jeszcze mniejszym i zebym poszla zobaczyc! Slodko!
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 sierpnia 2013, 19:42
"Jeśli od roku (a jeśli masz powyżej 35 lat od 6 miesięcy) bezskutecznie starasz się o dziecko nie zwlekaj dłużej, zgłoś się do lekarza i poproś o zlecenie wykonania badań ogólnych zarówno przez Ciebie jak i Twojego partnera. Minimum badań, które powinniście wykonać to: analiza nasienia (badanie plemników), monitoring owulacji (sprawdzenie czy owulacja występuje), pomiar stężenia głównych hormonów we krwi (określenie rezerwy jajnikowej), badanie ultrasonograficzne macicy i jajników oraz histerosalpingografię (HSG – badanie drożności jajowodów i jamy macicy)."
Przetlumaczyc na niemiecki, zapamietac i powtorzyc pani ginekolog: " eine Analyse des Samens (Sperma-Test), die Überwachung des Eisprungs (um zu sehen, ob der Eisprung stattfindet), die Messung der Konzentration der wichtigsten Hormone im Blut (die Bestimmung der Eierstock-Reserve), eine Ultraschalluntersuchung der Gebärmutter und der Eierstöcke und der HSG (HSG - Tubendurchlässigkeit Test-und Gebärmutterhöhle)."
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 sierpnia 2013, 17:16
Chcialabym dzis dopracowac nasza "Fasolke", ale od rana kreca mi sie rozni ludzie po mieszkaniu. Rodzina, przyjaciele. Teraz jakiegos grilla mamy u nas robic. Akurat dzis?! Tyle dni jest w miesiacu na spotkania towarzyskie, a owulacja jest tylko jedna!
Lubemu nie powiem, bo znowu bedzie seks pod presja, a to psuje jego zapal. Musze siedziec i sie usmiechac i czekac az wreszcie wszyscy sobie pojda. Potem walczyc ze soba, by nie zasnac, zanim luby sie obok mnie polozy.
Do dupy to jest!!!
Oj tylko nie tam;) Bo nie zafasolkujesz;)
Uda sie,zobaczysz. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze im lepiej nie mowic, ze jestesmy mega plodne. Traca checi i nastroj..
Zbyt duzo alkoholu i po nastroju. Szlak by to!
Jak zwykle sie upil. Chyba czas przyznac, ze te jego problemy z orgazmem to przez alkohol. Zapytacie, dlaczego brne w zwiazek z alkoholikiem i do tego chce z nim dziecko? Bo mam juz 31 lat!!! Jestesmy razem od 7, gdzie ja mam teraz czas na szukanie milosci? Zwlaszcza, ze znalazlam ja 15 lat temu. Ale to oddzielna historia.
Teraz zostaje mi jak zwykle tylko placz. Czesto placze po serduszkowaniu. Bo juz od dawna nie robie tego z milosci. Z przyjemnoscia tez przestalo to miec zwiazek. Chodzi mi tylko o dziecko...
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 sierpnia 2013, 23:31
O rannny!!!!!moze przydalby wam sie urlopik,wspolny, romantyczny... Wtedy naprawde mozna zmienic wiele.... Czasami w zwiazek wkrada sie monotoniaa ktora usypia zarliwa milosc, odstawia ja na bok.... Taki wyjazd potrafi naprawde reanimowac wielkie uczucia :)) wiem bo sama przez to przechodzilam- zawsze masz wybor- ratowaac zwiazek albo sie poddac.
Jeszcze dodam ze w moim przypadku to chcialam sie poddac, nie radzilam sobie z tym ze mezczyzna ktorego pokochalam i za ktorego wyszlam po dluzszym czasie ookazuje sie byc kims zupelnie obcym... Wtedy to ja szukalaam pocieszenie w alkoholu. Jednak wkoncu wybuchlam i wszystko wyrzucilam z siebie... Teraz widze ze jest odmiana,ob
Podzielam zdanie maxi, nie mysl,ze moze byc ostatni dzwonek z dzidzia dla Ciebie, bo znam kobiety,ktore rodzily majac 37, 38 i 40 lat. Ja tez tak myslalam, a jestem w tym samym wieku co Ty,ale mi przeszlo. Wszystko zalezy od predyspozycji przyszlej mamy, czy o siebie dba. Wiec moze uda Ci sie naprawic cos w tym Waszym zwiazku.. zanim bedziecie miec dzidzie. Pozniej moze byc nieciekawie...
przegladam sobie Twój pamiętnik i ten wpis mnie zaniepokoił... mam nadzieje że to chwilowy kryzys i wcale tak nie myślisz... a co do tego że twój partner moze być alkoholikiem - skoro tak o nim pomyślałaś to interweniuj póki nie jest za późno! pamietaj że najważniejsze jest dobro dziecka, nawet tego jeszcze niepoczętego, a dobro dziecka zależy od dobra matki. Trzymam kciuki za WAS!
Durne ovu nie wykrywa owulacji. Olac to. Rano serducho i tak i od razu lepszy humor.
A wczorajszy wpis to z braku seksu marudny. Wiadomo, ze na grillu sie pije. Sama likier pilam, a sie lubego o 8 piw czepiam!
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 sierpnia 2013, 10:59
Nie martw się ja też jak mam gorszy dzień i dni płodne to mojemu zawsze robię wyrzuty z powodu wypicia kilku piwek. W sumie teraz za złe wyniki nasienia ma całkowity zakaz picia alkoholu ale to odrębna sprawa ;p Jestem okropna.
Oj Biedrona , Ty to jak ja leciszzzzz z dramatem bez opamiętania. Dam Ci jedną radę , prześpij się z problemem , pochodź z nim dzień albo dwa , pogadaj z mężem i dopiero jeśli wtedy dalej będziesz myśleć tak samo to możesz uznać że problem prawdopodobnie istnieje. Ja nie widzę sensu mojego związku po każdej kłotni a jak się pogodzimy to sama nie wierze w swoją durnotę .. :*
moze mialas problem w rodzinie z alkoholem i teraz jestes przewrazliwiona....nie wiem,ale moze warto sie nad tym zastanowic,bo dzis masz lepsze humor....ale jak znowu bedzie gril to co wtedy? a moze masz takie parcie na dziecko,ze nie jestes w stanie mu wybaczyc niedyzpozycji....powodzenia ze wszystkim zycze!!!
Dzieki dziewczyny za to, ze jestescie!
Maxi: wydaje mi sie, ze to parcie na dziecko!!! Nie, nie wydaje mi sie, ja jestem pewna! To przez parcie na dziecko! Bo tak niewielkie sa na to szanse, ze szkoda mi kazdej z nich zmarnowac...
Owulacja nadal niewykryta przez ovu...
Ale za to padlam dzis w pracy na twarz i to doslownie! Zakrecilo mi sie w glowie i spotkalam sie z ziemia! Nigdy tak nie mialam. Niewyspanie? Czy...
Termin u ginekolog 10.09.
możliwe, możliwe .... daj znać jak będziesz coś wiedziała ... chociaż jest ryzyko że to pogoda - ja juz drugi dzień chodzę jak struta i co chwilkę nóżki mi się chwieją a nie chce brać żadnych lekarstw, tak na wszelki wypadek...
To chyba jakies zarty sa! Jak to owulacja w 15 dc?! What the f..k?! To ja te wszystkie serducha to na darmo?! Nie bawie sie tak!!!
A ja tam i tak wiem swoje, a ovu to tylko durny program, co mi owulacje przerywana linia wyznacza. Jajo bylo w 13 dc i tyle!
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 sierpnia 2013, 19:51
i nie wątp w siłę i moc plemniczków - one są może malutkie ale potrafią zaskakiwać, a nuż jeden z drugim gdzieś się w Twoich czeluściach schowali i w odpowiednim momencie do jajeczka dotarli? :D
Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety.
Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu.
Dowiedz się więcej.
Masz same pozytywne testy owulacyjne, czy również negatywne?
U mnie tak samo. Niby owulacja jest potwierdzona testami, przez ginekologa, a w tym miesiącu również temperaturą, a nie udaje się od 8 miesięcy.
natalinko, zrobilam tylko 2, bo to moj najnowszy pomysl. I pierwszy wyszedl negatywny, a drugi nastepnego dnia pozytywny. Wzielismy sie zatem do pracy, ale nie wyszlo.
Kochana ja też mam owulację potwierdzoną testami, temperaturą i śluzem a niestety też nam nie wychodzi- już 9 cykl. Lekarz kazał zrobić badanie nasienia i dziś mój biedny mąż musiał się męczyć w laboratorium.
Ja robiłam testy owulacyjne paskowe przez kilka miesięcy i zawsze wskazywały piękną owulację , więc sie nie przejmowałam. Potem zamarzył mi się mikroskop owulacyjny i tu dupa, pokazywał zbliżająca sie owulacje ale pewnej owulki już nie , myślałam że zepsuty albo ja coś źle robię. ZAczełam robić badania hormonów, w normie niby , potem monitoring cyklu i załamka owulacji nie ma od kilku miesięcy albo lat, pęcherzyk rośnie ale nie pęka- dlatego taki obraz na monitorze owulacyjnym.. kolejne badanie hormonów i bach hiperprolaktynemia . Nie czekaj , ja żałuję że zwlekałam z monitoringiem , wcześniej bym zaczeła leczenie. I nie stresuj sie tak jeśli sie nie uda, wiem jakie to ciężkie ale to nie pomaga. Mądruje wiem , a sama ryczę pierwszego dnia @ .. cierpliwości
Wszystko zależy na jakiego lekarza trafisz - ja poszłam do takiego, który już w 5. cyklu starań skierował mnie do poradni leczenia niepłodności :)
Oj,tak szybko chcesz sie badac... Kazda zdrowa para powinna zajsc w ciaze w przeciagu roku.. Mi sie udalo po 10 miesiacach. Po 10 tygodniach poronilam. Zaczynamy sie starac w tym cyklu. Powodzenia zycze i cierpliwosci.