Pamiętniki Wszystko było zaplanowane....
Dodaj do ulubionych
‹‹ 2 3 4 5 6

7 stycznia, 21:40

06 STYCZEŃ - 4 dzień po odnalezieniu SYNKA

Dzisiaj mieliśmy intensywny dzień. Zaplanowaliśmy sobie ogarnięcie znajomych którzy mają dla nas rzeczy dla Adasia. Pojechaliśmy po fotelik do samochodu. Długo w nim nie pojeździ bo to nosidełko ale będziemy mieli chwilę by ogarnąć ten drugi. Razem z fotelikiem otrzymaliśmy 2 paczki pampersów. Córcia znajomych przeszła na 4 a Adaś nosi 3. Odkupimy im rozmiar większy :-D Po powrocie do domu obskoczyliśmy pozostałe osoby. Dostaliśmy mnóstwo zabawek, krzesełko do karmienia, bujaczek, trzy ogromne torby ciuszków. Jestem już spokojniejsza - mamy BUTY ;-D Bardzo ładne ubranka na początek będzie. Zeszło nam z tym cały dzień. Jeden pokój w mieszkaniu jest zawalony tymi wszystkimi rzeczami. Muszę to poprać, pomyć, posegregować. Jesteśmy bardzo wdzięczni znajomym za wszystko. Bardzo nam się to przyda. Jeszcze 2 osoby obiecały nam pomóc w kompletowaniu wyprawki. Zostawiliśmy je na kolejne dni. Wszystkiego na raz nie da się ogarnąć.
Przez to wszystko nie byliśmy u Adasia, ale zadzwoniłam do placówki zapytać jak się miewa. Powiedziano mi że wszystko dobrze.
Nie spałam dzisiaj znowu, mam ogromne problemy ze snem......

7 stycznia, 22:06

07 STYCZEŃ - 5 dzień po odnalezieniu SYNKA

Dzisiaj byłam w pracy. Nic tam specjalnie nie zrobiłam. Kolejki do mnie ustawiają się długie. Fama sie rozeszła że znikam na co najmniej rok to raptownie wszystkim jestem niezbędną. Każdemu muszę coś przygotować i to na wczoraj najlepiej. Nie dam rady tego wszystkiego ogarnąć. Nie mogę zostawać po godzinach bo chcem i muszę jeździć do Adasia. Pracy jest tyle że choć bym chciała to nie przerobię wszystkiego. Źle mi z tym. Wolałabym nie zostawiać po sobie zaległości ale niestety jest to nieuniknione. Po prostu mam teraz ważniejsze sprawy na głowie.

Wyszłam dzisiaj z pracy szybciej bo jechaliśmy do OA wypełnić dokumenty do sądu. Musieliśmy wypełnić dwa wnioski. Jeden o powierzenie nam tymczasowej opieki nad Adasiem z możliwością zabrania go do domu. Drugi natomiast o pełną adopcję, zmianę imienia i sporządzenie nowego aktu urodzenia synka.Dopełniliśmy formalności, pani psycholog ma jutro zanieść wszystko do sądu. Kilka dni potrwa zanim sprawie zostanie nadany numer. Jak tylko sie to stanie zamierzam co drugi dzień (żeby nie było że ich prześladuje) dzwonić do sądu z pytaniem jak długo jeszcze.

Po biurokracji pojechaliśmy zobaczyć się z synkiem. Na miejscu okazało się, że ma biegunkę dzisiaj. Wyglądał na chorego. Był też marudny, trochę płakał. Martwię się trochę. Mam nadzieję że to tylko dzisiaj a nie jakiś wirus.... Oby miał spokojną noc.... Zamierzam jutro tam zadzwonić i zapytać jak minęła mu noc i jak się miewa. Jutro nie możemy go odwiedzić. Rano do pracy a popołudniu mam lekarza. Wieczorem jesteśmy umówieni na odbiór rzeczy od znajomych.

Jestem bardzo zmęczona od myślenia i nie dosypiania. Jak wróciliśmy dzisiaj do domu o 20,30 to poszłam jeszcze do apteki kupić coś sobie ziołowego na sen. Jednak i tak wiem że nie zasnę myśląc pewnie pół nocy czy wszystko dobrze z Adasiem.....

10 stycznia, 20:51

10 STYCZEŃ - 8 dzień po odnalezieniu SYNKA

Nasze maleństwo jest w szpitalu. Byliśmy u niego wczoraj, miał gorączkę, cały czas spał. Opiekunka lekceważyła nas, nasze obawy a przede wszystkim jego. Dzisiaj zadzwonili z OA że Adaś jest w szpitalu. Nie wiem od kiedy bo pani pielęgniarka z placówki raz mówiła że wczoraj raz że dzisiaj. Najprawdopodobniej będzie tam tydzień może nawet dwa. Bez nas, sam..... Nie możemy go odwiedzać bo nikt nas do niego nie wpuści. Nie mamy do niego żadnych praw, jesteśmy obcy. Jestem wściekła na placówkę i ośrodek. Nikt nie jest w stanie nam pomóc, wszyscy rozkładają ręce. Dzisiaj czwartek , nasze dokumenty w sądzie są od wtorku ale jeszcze nie mają nadanego numeru sprawy. Tam też nikt nie jest w stanie nic przyśpieszyć. Jestem bezsilna..... jedyne co mogę to płakać co robię od rana.............

11 stycznia, 12:36

Dziewczyny ośrodek i placówka próbowały nam załatwić wejście, szpital się nie zgadza. Nikt nas nie wpuści. Ja też nie chciałabym na 10 min bo uważam że to było by jeszcze gorsze dla niego, jakby nas na chwilę zobaczył.

12 stycznia, 21:04

12 STYCZEŃ - 10 dzień po odnalezieniu SYNKA

Marcin wczoraj dzwonił do placówki i rozmawiał z pielęgniarką. Usłyszał że przecież oni codziennie nie dzwonią do szpitala i przecież dzień wcześniej rozmawiała ze mną. Marcin się wkurzył powiedział jej że ma do niego zadzwonić w poniedziałek z informacjami ze szpitala. Jakie leki Adaś dostaje, jak długo będzie je dostawał, do kiedy będzie leżał. Chcemy też dostać numer telefonu do dziewczyny, która jest jego opiekunem prawnym. Może ona nam pomoże dostać się do szpitala. Niestety jest do 17 stycznia na urlopie. Czekamy więc do poniedziałku. Wczoraj byliśmy na zakupach, kupiliśmy wózek i inne pierdoły, materac do łóżeczka, butelki i inne takie. Dzisiaj zajęliśmy się mieszkaniem. Zrobiliśmy rewolucje w sypialni, łóżeczko już stoi. Uzupełniłam apteczkę dla Adasia, musimy jeszcze kupić dobry inhalator. Pralka chodzi dziś non stop, piorę dziś wszystko co dostaliśmy, układam , przekładam. Zamówiliśmy w końcu dziś mebelki, będą na środę. Liczę na to że przez to że Adaś jest w szpitalu to ośrodek się ruszy i przyśpieszy sprawę w sądzie. Mam nadzieje że w nadchodzącym tygodniu dostaniemy powiadomienie o sprawie pre adopcyjnej.

12 stycznia, 21:22

Tylko świadomość, że w szpitalu ktoś się nim zajmuje i dba o jego zdrowie pozwala mi to wszystko przetrwać. Adaś to imię, które my mu nadaliśmy :-D

13 stycznia, 22:15

13 STYCZEŃ - 11 dzień po odnalezieniu SYNKA

Dzisiaj próbowałam się czymś zająć. Prałam ubranka, prasowałam, układałam. Nie mogę sobie znaleźć miejsca.... Tak bardzo chciałabym przytulić Adasia.... Nie wierzę,że jutro pielęgniarka zadzwoni do Marcina. Jeśli nie zadzwoni to chyba zrobimy zadymę. Nie może tak być, że nie mamy żadnych informacji. Rozumiem szpital, mają swoje procedury ale od placówki i ośrodka oczekuję więcej. Jak mamy wykazać zainteresowanie dzieckiem jak nikt nie chce nam pomóc.

15 stycznia, 20:38

15 STYCZEŃ- 13 dzień po odnalezieniu SYNKA

Pielęgniarka dzwoniła w poniedziałek, Adaś ma zapalenie płuc. Było to do przewidzenia, mimo tego jego stan się poprawia podobno. Czekamy na telefon jutro z nowymi informacjami. Z dobrych wieści mamy już w sądzie nadany numer sygnatury akt, wyznaczonego sędziego.Teraz już powinno pójść szybko. Mimo tego dzisiaj za namową OA złożyliśmy wniosek o wyznaczenie rozprawy pre adopcyjnej jak najszybciej. Uzasadniliśmy naszą prośbę tym że Adaś jest w szpitalu sam, bez opieki a my mamy utrudniony z nim kontakt i zero informacji ze szpitala bo traktują nas jak obcych. Liczymy na przyśpieszenie sprawy. Narazie czekamy.....
Jutro mija dwa tygodnie odkąd się poznaliśmy a ja mam wrażenie że cała wieczność. Od 2 tygodni wszystko na wysokich obrotach i wariackich papierach. Tyle jeszcze przed nami formalności. Jednak teraz najważniejsze by Adaś był w domu.
Przeziębiliśmy się obydwoje, czuję się okropnie A tyle mam rzeczy na głowie. Zaniedbałam mieszkanie muszę je ogarnąć, wszystkie rzeczy dla małego, pranie , prasowanie,układanie. No i moja praca, nie wyrabiam na zakrętach A codziennie podrzucają coś nowego.
‹‹ 2 3 4 5 6
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)