Właśnie odebrałam wyniki
HCG total ilościowo 697,7 mUl/ml :)
progesteron 25,4 ng/ml

uff mały kamień z serducha mi spadł
w czwartek powtórka.

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 6 sierpnia 2017, 12:52

Ciąża rozpoczęta 10 lipca 2017
28dc.10dpo.
Ten wpis będzię wyjątkowy,bo w tym dniu dowiedzieliśmy się,że zostaniemy rodzicami:-)
Ale wszystko od początku.
Parę minut po 7 obudziłam się na pomiar temperatury,wynik dosyć wysoki,myślę dobry znak.Wstaję idę do łazienki robie test,czekam te przepisowe 5min i nic jedna kreseczka.Pewnie się nie udało albo za wcześnie test zrobiłam innej opcji raczej nie ma...co czuję?spokój,zero załamki.Innej rady jak czekać nie ma tylko ilę?dzień dwa...
Godz.9.40 znów myślę o teście i zastanawiam się czy jestem w ciąży czy nie?Godz10.25 dlugo nie wytrzymałam biore test co tam jeden biorę dwa ciążowy i owulacyjny,ide do łazienki sik i mam już próbke porannego moczu ale nie pierwszego tylko trzeciego a co tam może być.Testy zanużone owulacyjny szybciej radzi sobie z wchłanianiem.Na owulacyjnym wynik pojawił sie dosyć szybko,na ciążowy musiałam poczekać około 3min.Mam w koncu wyniki oba testy są dodatnie.Skupiłam sie na ciążowym bo to on jest od wykrywania ciąży.Co do kreseczki jest ona blada ale na tyle widoczna że nie trzeba skupiać wzroku czy brać pod światło itp.Mąż też widzi kreseczke i to nam na tą chwilę wystarcza:-)oczywiscie dalej będziemy testować,chcę jechać na betę.Co czujemy?szczęscie ale bez łez wzruszeń,na nie przyjdzie czas,przecież czeka nas jeszcze wiele magicznych chwil...:-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 sierpnia 2017, 23:04

chcebardzobycmama Nie poddam się. 6 sierpnia 2017, 13:21

31t3d
Do porodu zostało 60dni. Ròwno 2msc:)
Maly dzis szaleje :)

Wiele lat leczenia, starań (już 10 lat), dwie ciąże które poroniłam we wczesnym okresie. Po drodze laparoskopia, usunięcie torbieli na jajniku... później mój stan zarówno psychiczny jak i fizyczny upadł na długich 5 lat, aż do teraz. Nie powiem staraliśmy się, ale co miesiąc miałam żałobę... każde spóźnienie miesiączki napawało nadzieją... niestety...
Po naszym wspólnym urlopie przez dwa tygodnie źle się czułam, mdłości, zawroty głowy, niekończąca sie chęć na słodycze, bóle podbrzusza lub jajników na zmianę. Lekarz rodzinny zasugerował, że to objawy ciąży, chociaż ja wiedziałam, że w dniach niepłodnych nie mogłam zajść.
Nie powiedziała mi jake mogę jeszcze zrobić badania z krwi... bo różnie może być... ciągle mi mówiła jak nakręcona, że to ciąża. Zrobiłam test z krwi - oczywiście nagetywny.

Umówiłam się po 5 latach do Bociana, okazało się, że to infekcja, za to jajniki mam książkowe, żadnych torbieli...
Lekarz zasugerował, że trzeba z tym coś zrobić, nie można odkładać w nieskończoność, bo może być za późno... ale mnie finansowo nie stać na in vitro...

...jestem w kropce...

Chyba mam jakieś grzybiczne zapalenie pochwy, wszystko mnie swędzi tragicznie. Przeczytałam, że przy grzybiczym zapaleniu upławy nie mają intensywnego zapachu. Mam te upławy dziś cały dzień. Miałam 1 tabletkę Lactovaginalu to rano sobie zaaplikowałam. Po tych tabletkach wypada reszta osłonki na bieliznę, więc już sama nie wiem czy to te upławy czy wynik tej tabletki, ale raczej są to upławy. Zapachu wcale nie mają. Zwariuje...... a za dwa dni lecę do Aten i nie mam kiedy latać po lekarzach. Myślicie, że Lactovaginal pomoże? Wystarczy to ? Testu nadal nie zrobiłam, bo tak bardzo boję się 1 kreski , że nie jestem w stanie go zrobić. Dodatkowo budzę się w nocy o 4:00 z pełnym pęcherzem ( po 3h snu ) - myślicie, że to można uznać za mocz poranny? Potem drugi raz budzę się o 8:00, ale już bardzo mało chce mi się sikać i oczywiście wmawiam sobie, że w tym moczu już pewnie nie ma betahcg - więc testu nie warto robić. Jak czytam te moje wypociny to śmiać mi się chce z samej siebie :-)

Muszę wam napisać ten werset z Biblii . Popłakałam się jak go dziś usłyszałam : "Przewlekające się oczekiwanie przyprawia serce o chorobę, ale upragniona rzecz - gdy już nadejdzie - staje się drzewem życia"(Przysłów 13:12)

39+3
do terminu zostało 4 dni.

Właśnie przed chwilą uświadomiłam sobie,że żyły na moim brzuchu, to nie żyły, a rozstępy.. Masa rozstępów, których tak bardzo się bałam. No cóż, widocznie tak ma być. Spróbuję mieć to w dupie.

Malutki nie chce wyjść. Symptomy jakby minęły, a ja zaczynam się niecierpliwić. Wiem że jest jeszcze czas, że mogę pochodzić z brzuszkiem nawet dwa tygodnie dłużej i będzie ok, ale od całkowicie naturalnego porodu bardziej boję się wywoływania, leżenia w szpitalu i czekania . Lekarz kazał mi się wstawić w dniu terminu do szpitala. On tam nie pracuje, więc chyba najpierw zadzwonię i się upewnię co robić. Zapewne każą mi poczekać parę dni ,bo niby po co mam tam jechać ?

Misiek w pracy od pn-ndz , od 7-22 . Niedługo pewnie zacznie wracać koło 2 w nocy.
Wyobraźcie sobie,że nawet po porodzie nie posiedzi z nami w domu :/ . Może urwie się żeby zobaczyć co i jak, ale wiadomo że to nie to samo . Taka praca ...
Tak więc będę sama w domu z małym brzdącem .

Jutro przyjedzie do mnie mama z bratową i jej 9 miesięczną córeczką. Dobrze,bo nie będę zamulać sama w domu :)

Testy MTHFR? Oczywiscie wyszlo cos... Nie homozygoty na szczescie, ale dlaczego wogole? MTHFR C677CT i A1298 hetero i PAI-4g hetero... Serce mi walilo, jak oszalale, jak czytalam te wyniki, ale w sumie niby te mutacje ma 40% spoleczenstwa, wiec prawie co 2 osoba. No, ale chyba nie co druga kobieta ma problem z tymi mutacjami w ciazy. Po prostu albo sie ma pecha albo nie. Czasami sobie mysle, ze cudem bedzie jak zajde w ciaze, ale teraz juz wiem, ze nie dosyc, ze mam problem z zajsciem, to jeszcze moga byc problemy z utrzymaniem, chociaz nie musza. Ten cykl mam ochote odpuscic. Tzn. bede brac lekarstwa, zastrzyki i progesteron, ale nie licze juz na nic. Musze zrobic dalej NK i homocysteine, a w srode rozmowa z genetykiem. Wtedy dowiem sie jakie moge spozywac dawki metylowych form. Wit b12 jest w porzadku, na dosyc wysokim poziomie, wiec moze nie bedzie tak tragicznie. W kazdym razie zastanawiam sie nad tym czy kiedys bede mama. Bo caly czas, k... cos. Nie dosyc, ze problem z zajsciem, to mozliwe problemy z utrzymaniem. A jesli zdecyduje sie na in vitro, to mozliwa zakrzepica przy moich mutacjach. Nie wiem, czy odpusic. Wtedy jedyna droga bedzie adopcja, przynajmniej komus pomoge. Moj M nie ma nic przeciwko. Narazie ciezko mi sie zyje. Bo wszedzie widze biegaljace dzieci i rodziny z dziecmi a nasza jest taka... niepelna... Czy to sie kiedys zmieni. Narazie to nawet nie mam sily walczyc. Niedlugo wakacje, koniec z suplementami, nie bede brac calej tej apteki ze soba. Biore tylko tyroksyne i LDN, no i progesteron w razie czego. A reszte mam gdzies. Naprawde gdzies... Bo moje starania i tak nic nie daja.
Nadzieje mam tylko, ze moja lekarka ogarnie temat mutacji i bedzie w stanie cos poradzic w razie czego.

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 6 sierpnia 2017, 20:52

Kochane :*
Dzień spędziliśmy na kreglach, kinie i objadaniu się pizza :D
Mega dobrze się bawiłam z bratem od M i jego kobieta ;) wyluzowalam się na maksa a potem wszystko się skończyło jak dowiedziałam się że jeden z braci M właśnie dostał mieszkanie i jest w trakcie remontu :/ wiecie co żal i złość mnie zalała... My mamy z wszystkim pod górkę, z mieszkaniem z dzieckiem z samochodem kurde całe życie pod górkę mamy ?! Pytam się dlaczego? ? To jest takie niesprawiedliwe :/ wiem nie fajnie tak myśleć i czegoś komis zazdrościć ale to są rzeczy o które walczymy i marzymy a nic z tego nie wychodzi. W takich momentach mam ochotę zrezygnować z wszystkiego :/

Mimo wszystko w towarzystwie siedzę i się uśmiecham...
Ahh

Miłego wieczoru kochane :*

Kinia16 Chciałabym cudu 6 sierpnia 2017, 21:12

Dzisiaj fajny dzień z M :). <3 dzisiaj bez stresu i myśli o dziecku. Czasami się zapomina jakie to przyjemne jest, jak cały czas się to robi z obowiązku. Czas sobie przypomnieć czasy jak się poznaliśmy i jak to wszystko wyglądało :).

An1 Mama dwòch aniołkòw 8 sierpnia 2017, 14:28

15 dc
Temperatura lekko odbiła od dna ale czy jest to oznaka owulacji??? Test owu 6 dzień z taką samą kreską( może troche jaśniejszą???)

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 7 sierpnia 2017, 18:23

Tempka ładnie w górze się trzyma,zrobiłam kolejny test i jest nadal słaba kreseczka.W środę planuje jechać na betę.Nadal nie czuję się ciązowo,wiem wiem jest jeszcze za wcześnie.Pisałam w pamiętniku na ovu że zamówiłam akwarium i dziś kurier mi dostarczył.Za jakiś czas pojedziemy po rybki:-)

bertha Drzewo nadzei... 7 sierpnia 2017, 19:12

14dpo. Temp spadła na łeb na szyje. Testu rano nawet nie zrobiłam. Ale skoro do popołudnia @ nie przyszła to siknelam po pracy.
Biało. Wieczorem zaczyna mnie bolec podbrzusze na @. Cyce przestają bolec. @ się zbliża.
Ale to nie jest najgorsze. 3 dni temu pobrałam wymaz z szyjki na posiew, żeby moc zapisać się na biopsje endometrium. Pojawiły się wyniki.
I co? I oczywiście są bakterie!!!!! KURRRRRWAAAAA MAAAAAĆĆ!!!!!!!!!!

Biopsji nie będzie

Miesiąc w plecy

Kolejny

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 9 sierpnia 2017, 22:11

Kochane jest już późno ale nie mogłam się tak po prostu położyć spać nie odczytawszy wyniku bety,a więc beta HCG wynosi 104,52IU/ml według norm jest to 4 tydzień ciąży:-)dodam że jestem dzień przed spodziewanym okresem w 13 dpo.
Powtórkę zrobię w piątek teraz tylko żeby był ładny przyrost:-)
Pomału dociera do mnie to że jestem w ciąży.A mój nadgarstek nadal boli ale to nic jestem szczęśliwa:-):-):-)

ladySiSi Nadzieja umiera ostatnia 14 kwietnia 2021, 19:04

25dc, do kalendarzowego okresu 2 dni

Aktualizacja beta-hcg wynosi: 160,07 🙈❤

Przyrost o więcej (dużo więcej) niż 60%. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, wcześniej beta mi tylko spadała. Pierwszy raz się dzisiaj poplakałam ze szczęścia. Długo się wstrzymywałam od pokazywania uczuć przy mężu, wiem, to głupie, ale nie chciałam mu robić nadzieii. Zaraz mówi, że niepotrzebnie się nakręcam. Mężczyźni inaczej do tego podchodzą po tylu latach starań, przynajmniej mój. Jak pokazałam mu pierwszy test to stwierdził, że nic tam nie ma, a ja już trochę tych testów obsikałam w swoim życiu i widziałam ten cień cienia. Jak pokazałam mu wynik bety to stwierdził, że mało wyszło i próbował się wpasować w jakiś tydzień ciąży, nie zbyt wierzył. Dopiero dzisiaj jak pokazałam mu ciemniejszą kreskę na teście i wynik bety widziałam taką szczerą prawdziwą radość. Przytulił mnie mocno, a ja się poryczałam.

Co do zastrzyków z heparyny to nie spodziewałam się, że to tak będzie bolało. Samo wkłucie nie, ale po wyciągnięciu igły przez ok 5 min napieprza tak jakby mnie urządlił trzmiel 😕 no ale jestem w stanie to znieść. Nie wiem tylko jak męża nie będzie, kto mi zrobi ten zastrzyk bo sama sobie raczej wątpliwe..

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 7 sierpnia 2017, 20:48

Kochane :*

Już po wizycie u gina :D i wyhodowałam piękne jajo gotowe do zapłodnienia, potwierdza to tez temp która dzisiaj spadła :D odkąd się leczę to była najprzyjemniejsza wizyta u mojego lekarza, jest pełen nadziei że to jest to ;)
Tak szczęśliwa nie byłam od dawna po powrocie od zaraz zabraliśmy się za <3 bo dostaliśmy zielone światło od lekarza ;)
Ależ to było cudowne od 2 dni musiałam się powstrzymywać, co było nie lada wyzwaniem nie widząc się tyle czasu ale czego się nie robi dla maleństwa ;)
Teraz będziemy nadganiać !

Miłego wieczoru kochane :*

jagodowa91 Nadszedł czas. 7 sierpnia 2017, 21:13

Ta dam! Dobry wieczór!! :) humor dopisuje, pozytywne nastawienie jest ale padam na twarz. Caaaały dzień spędziliśmy na zakupach :D mordęga, ale udało nam się kupić to co zaplanowaliśmy! Hmm.. owulacja prawdopodobnie była (będzie), teraz czekamy czy ziarenko zasiane i jakiś groszek z tego będzie ;) :D

An1 Mama dwòch aniołkòw 7 sierpnia 2017, 21:37

14 dc
Test owu już 5 dzień z tak samo intensywną kreską, ani nie jaśniwje ani nie ciemnieje. Czy któraś z was też tak miała????
Wydaje mi się że jakbym bardzo delikatnie czuła hmmmm owulację??? z lewego jajnika. Poranna temperatura dzisiaj pokazuje spory spadek, może coś się w temacie owulacyjnym zaczęło dziać???? Znowu mnóstwo pytań i ani jednej odpowiedzi....
Dzisiaj naszła mnie myśl w jaki sposób oznajmiłabym mężowi szczęśliwą nowinę...aż się rozmarzyłam

An1 Mama dwòch aniołkòw 7 sierpnia 2017, 21:45

A i od dzisiaj zamieniłam ovarin na inofem który jest polecany dla kobiet z insulinoopornością i ma do tego badania kliniczne potwierdzające dużą skuteczność

Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 7 sierpnia 2017, 22:06

Diete trzymam nawet sie nie lamie:D chociaz napilabym sie piwka:) skoncentrowalam sie na diecie i na cwiczeniach i nie mysle juz codziennie o swoich porazkach tylko mysle o tym ze robie to po cos...nie iem jak dlugo wytrzymam no ale zawsze cos:D w piatek ide do detetyka okaze sie czy cos to dalo po 2 tyg diety i cwiczen...moze nie cwicze codziennie ale staram sie jak najczesciej...
chodze z psem na pola puszczam go ze smyczy i ide szybkim tempem albo podbiegam troche i tak na zmiane...czasami rowerek stacjonarny ale zas tu mnie dupa boli wiec tylko po pol godzinki na rowerku...

bylam tez na basenie takim kryrtym 2 razy takze cos tam robie...mam nadzieje ze do konca roku zgubie troche tych kg...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)