7+5
19 % za Nami 
Po jutrze rozpoczynamy 3 miesiac 
Juz 3! Dopiero co test robilam 
Rowny tydzien do wizyty zostal
zleci 
Nie plamie nie mam bolow. Jest dobrze.
Za duzo jem!!!
Duzo za duzo!
Tyje jak glupia. 4 dni i taka roznica?!?!
Prawe dwa Zdjecia rano jak wstalam i teraz przed chwila..
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/f81d462eac9f.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2016, 18:21
7t2d
WYNIKI BADAŃ:
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d3f460e6bf2.png
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/6407962fa638.png
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0785a92d20f2.png
7t6d
WYNIKI:
HIV i kiła UJEMNE
Czystość pochwy ??????
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/d64c5e5c96c8.png
12+0 30% za nami. Jeszcze tydzien i 2 trymestr 
Co u nas?
Wczoraj byla wizyta u nowego lekarza 
Dzieciatko ma sie dobrze 
Mierzy idealnie co do tygodnia 11+6 na wczoraj. 5,07 cm od glowy do pupci 
Dostalam wczoraj tez detektor
pierwsza proba meza i od razu pubum pubum pubum 155 uderzen 
Dzis za to niunia uciekala
bylo pubum i nagle odglos ryby w wodzie i nie ma. Krecila sie i krecila 
11.01 mam ostatnia wizyte u starego lekarza
bedzie 13+0 czyli 14 tydzien i drugi trymest! Juz!!! Moze dowiem sie plec 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/dca631edc065.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 stycznia 2017, 18:14
Zaczełam szydełkować (kiedyś to robiłam z mamą) i okazuje się że tego się nie zapomina
Póki co powstaje taki kocyk:
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/f9d864a2f9cf.jpg
Uczę się też robić na drutach
Dostałam lekcję od babci męża, ale póki co tylko ćwiczę, bo to jednak trudniejsza szkoła jazdy niż szydełko
12+1
To takie piekne uczucie 
Pubum pubum pubum galopujace serduszko mojej misi 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/abb78490d687.jpg
Wypadałoby pierszy wpis w pamiętniku rozpoczać od jakiejś sentencji, aforyzmu czy innego wpisu wprowadzającego, ale że ostatnio dużo się dzieje to lecimy z grubej rury:
2cs
13 dc
Trzon macicy w przodozgięciu o wymiarach AP 43 mm
W dnie mięsniak śródścienny śred 30 mm, nie modeluje macicy. (mam się nim ni eprzejmować, za 3 miesące do kontroli czy nie rośnie).
Endometrium szerokosć 7 mm jednorodne.
Szyjka macicy prawidłowa.
Jajnik prawy prawidłowy o wymiarach 22x27 mm z pęcherzykiem dominującym o średnicy 20 mm.
Jajnik lewy prawidłowy o wymiarach 38x25 mm z pęcherzykami.
Zatoka Douglasa wolna.
Śluz płodny rozciągliwy. Kłucie w jajniku prawym. Wieczorem test owulacyjny Domowe laboratorium pozytywny.
Ovufriend wyznacza owulację na nasteony dzień 14 dc.
14 i 15 dc. test owulacyjny Domowe laboratorium negatywny.
16 dc. test owulacyjny Domowe laboratorium pozytywny. Kłucie w jajniku prawym.
Pytanie brzmi: owulacjo, kiedy do mnie faktycznie zawitasz??? Dlaczego mam dwa pozytywne testy owulacyjne w jednym cyklu? Co tu się wyrabia???
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/203a2d9972c3.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 stycznia 2017, 17:35
13+4
dzis niedziela a wiec kolej na zdjecie 
mysle , że brzuszek przestaje juz rosnac. nie różni sie mocno od tego z przed tygodnia. no tak brzuch urósł teraz czas by malutka do niego dorosła 
Coraz bardziej cieszy mnie fakt , że pod sercem nosze córeczke
tą wymarzoną

Imion nadal mnostwo. Nina , Nelly , Lisa , Maya i co chwila coś nowego... ale mamy czas. 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/dd754be89f16.jpg
9 tydzień (8t4d) czwartek
Dziś byłam na wizycie w klinice.
Wszytko super, wyniki hormonów bardzo dobre. Mam od dziś zmniejszyć dawkę pabi dexamethasonu czyli sterydu, który przyjmuje oraz estrofemu, a za 5 dni całkiem je odstawić.
luteinę w dużej dawce mam nadal przyjmować, aż do 5 marca czyli końca pierwszego trymestru potem stopnowo zmniejszać dawkę i w kwietniu odstawić.
Zastrzyki clexane mam brać całą ciąże.
No a teraz najważniejsze: dzidzia ma 2 cm i miewa się dobrze. nadrobiła zaległosci i teraz jej wielkości idealnie pasuje do długości ciązy
Ma już rączki i nóżki no i się delikatnie porusza. super widok.
Serduszko bije miarowo.
Doktor zapisała nas na badania prenatalne. niestety dla mnie nie sa one refundowane, bo jestem za młoda. Refundowane sa od 35 roku życia , a ja bede rodzić we wrześniu, a 35 lat skończę 3 miesiące później. Trudno wydałam tyle pieniędzy na to, aby zajść w ciąże to i mogę wydać 450zł na badanie w ciazy.
AAA no i jeszcze muszę napisać o miłej niespodziance w aptece. Pani farmaceutka powiedziała mi, że pojawił się zamiennik zastrzyków clexane. Nie byłam przekonana aby go kupić, zadzwoniłam wiec do mojej gin z kliniki , która powiedziała, że ten lek jest jak najbardziej ok. No i moja radość wielka bo clexane kosztuje 35 zł a neoparin 3,2 zł
zaoszczędziłam 127zł 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/4366463cb30f.jpg
poniedziałek 7 tydzień (6t+2d)
Poszłam dziś na wizytę do miejscowego gina na nfz. Wybrałam lekarza na prowadzenie ciązy, z polecenia kilku osób w tym znajomej położnej. Matko jaki gbur z niego... Znam go trochę, "za młodu" chodziłam do niego ale z powodu jego usposobienia poźniej zmieniłam lekarza...
Ale teraz sprawa najważniejsza.
USG. Lekarz swtierdził, że zrobi mi usg przez brzuch. (pewnie nie chciał sony wkładać , żeby bałaganu nie narobić) a że przytyta jestem to nie wiele zobaczył. Ja się tylko strasznie przestraszyłam, bo zobaczyłam tylko pęcherzyk. Z przejecie powiedziałam, "Boże puste jajo" A on, że spokojnie coś tam jest tylko rozdzielczość kiepska. Gniótł mi ten brzuch aż bolało. W końcu stwierdził, że wsadzi sondę. No i zobaczyłam małą fasolkę z bijącym serduszkiem
Jaka ulga i radość 
Dzidzia ma 3mm. Takie małe a daje tyle radości.
Wielkość ciazy nie zgadza się o 2 dni. (na badaniiu tydzień temu w klinice też róznica o 2 dni była) Może rzezcywiscie ten trzeci pęcherzyk pękł 2 dni później... Nie ważne. 2 dni to przezciez żadna róznica.
Kolejna wizyta za 3 tygodnie. Dostałam skierowanie na mocz, morfologie itd Jak już bede miała wyniki mam przyjść do połoznych żeby założyły kartę ciąży.
Wróciłam do domu cała w skowronkach. Weszłam do toalety i zobaczyłam na kładce plamienie. Znów takie jakieś "ciemne brudy". W sumie to się nie dziwie no tak mi lekarz ten brzuch wygniótł,że z poł godziny później jeszcze go czułam. Mam nadzieje, że jutro już bedzie czysto.
moja fasola
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/490b6f9792c9.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 stycznia 2017, 17:50
Moja 440g ksiezniczka wstydniczka
wszystko z nami jak najbardziej ok:)
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c23858947ac2.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0893f5c7fca3.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/3a42e6ff35c8.jpg
Czekam na wynik bety
Tymczasem wklejam sikańce z drugiego moczu - 13 dpo
Na żywo trochę lepiej widac, ale bez rewelacji
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/d26503eb01e3.jpg
Edit: Beta 23,2 !!!
Edit 2: Z powodów technicznych musiałam usunąć wpis:
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/203327757009.jpg
Edit 3: Niestety ciąża zakończyła się poronieniem samoistnym, a ja nie mogę korzystac z pamietnika z powodu błędu technicznego Ovufriend pomimo płacenia abonamentu... Zawiodłam sie na tym serwisie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 marca 2017, 13:55
30t6d
Gosia waży już 2108 g. Na usg uśmiechała się delikatnie, rączki cały czas przy buzi - a to do noska, a to do buzi, a to oczka tarła, nie mogłam się napatrzeć. KTG skopała totalnie, chyba ją wkurza, aż wydruk był przerywany.
Zastawka na szczęście rośnie, nie ma zmian anatomicznych na serduszku, kardiolog kazał odetchnąć z ulgą i szykować się na poród w normalnej klinice. Super, "mój" szpital jest w bezpośrednim sąsiedztwie.
Pediatra znaleziony. Co prawda wystrój przychodni pozostawia wiele do życzenia, ale tu przecież o lekarza chodzi. A jaki jest - przekonamy się w marcu.
Ostatnie zakupy, chociaż powtarzałam już to kilkakrotnie, a i tak co chwilę o czymś sobie przypominam. Kwoty niewyobrażalne, ale nic nie poradzę, skąd niby mam mieć te wszystkie kosmetyki itd. Na weekend mąż skręci łóżeczko, wierci mi dziurę w brzuchu o to już ponad miesiąc
No i przypada nasza rocznica ślubu
Pierwsza
Bardzo chcę pamiątkowe zdjęcie, nas dwoje i brzuszek. No może jeszcze kot, ale tego szałaputa na rękach nie utrzymasz chyba że życie ci niemiłe.
Mam się szykować na 37tc na cc. Dzisiaj kardiolog wystawiła zaświadczenie do zabiegu, dostałam też rozpiskę leków już do końca ciąży, spodziewamy się sporych skoków ciśnienia w najbliższym czasie
Proktolog zamówiony, dziękuję za kopniaka, przełamałam się, we wtorek idę. Jakoś to przeżyję, pewnie widział już wiele w życiu i nie zaszokuję go...
Boję się porodu, boję się laktacji a raczej problemów z nią związanych. Mąż mnie stopuje, poza czasowym wariactwem o którym pisałam tu w pamiętniku, w pewnym momencie się opamiętał i jest dla mnie prawdziwą ostoją. Mam nadzieję że taki już zostanie na zawsze, bo takiego go kocham 
Coraz częściej łapią mnie sentymenty. Dalej opłakuję nasze utracone maleństwo, zawsze marzyłam o dwójce dzieci co najmniej. No i mamy dwójkę, tylko że nie na tym samym świecie... Oczekiwanie na Gosię coraz większe, coraz więcej emocji, radości, strachu, mieszanka niesamowita. Jaką matką będę? Czy rzeczywiście taką wymagającą jak napisałam na wstępie? Czy uda mi się pohamować własne ambicje i pozwolę mojej córce być tą osobą jaką chce? Jak zmienią się relacje w rodzinie? Czy zakopiemy topór wojenny z teściową czy też pogorszy się? A mąż? Jakim będzie ojcem i mężem przez następne dziesiątki lat?
Pomijam fakt że w nocy śnią mi się laktatory. Głowa pełna myśli, snu brakuje, do tego sezon grypowy w pełni. Nie ma co, ciąża to wyjątkowy stan 
Tutaj szybkie zdjęcie brzuszka na koniec 31 tc 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c375daf42ee8.jpg
A tutaj moja córeczka:
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0d5f7129a87b.jpg
23t0d.
Synek coraz bardziej się rusza, dzisiaj czułam jak się rozpychał całym ciałkiem powyżej pępka
Uwielbiam jak tak kopytkuje.
Odebrałam sweterek oraz misia, które zostały zrobione na zamówienie dla naszego Leosia, takie malutkie i słodkie - troszkę mnie rozczuliły, tak długo czekaliśmy na ten moment ♡♡♡
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c7cafd4664b9.jpg
72 dni do naszego spotkania !! 
Dopiero teraz widzę jak szybko rośniesz!
Na wadze już około +15kg 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/a7ea14c8c1af.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2017, 16:28
I jest chwila czasu po bardzo długim czasie...
Od czego by tu zacząć..może od tego, że chyba wpisów będzie mało, mniej a może to będzie ostatni?! Sama nie wiem..
Za Nami 22 miesiące z Dominikiem. Póki co Domiś rozwija się jak na wiek korygowany i neurolog mówi, że to jest "dopuszczalne". Co do Jego umiejętności tyle tego, że nie wiem co wymienić...Ogólnie powiem tak, że Dominik bardzo szybko chwyta różne gesty..jeśli chodzi o mowę tutaj gorzej ale wg. neurolog ma czas bo mowa to po 2r.ż się rozwija a on jest wcześniakiem do tego chłopcem..nie wiem skąd się to bierze lekarzom ale już od kilku słyszałam, że mam być spokojna bo to chłopiec a chłopcy wszystko później robią :o
Co do mowy to mamy pojedyncze słowa w stylu "tata", "baba", "mama", "papa", "brum brum", "tik tak", "dziadzia", "kółko", "koko" i czasem "cio to?". Naśladuje też zwierzątka głównie:
* pies - hau
* kot - miau
* wąż - ssss
* mucha - cece
* sowa - uuhu
Zjada wszystko z apetytem..chyba, że jest to jajko
Mleko pije 2x po 210ml.
Póki co przeważnie jest jeszcze karmiony przez nas bo nie ogarnia ani łyżeczki ani widelca..no może widelec jako tako ale łyżeczka to czarna magia...i widelec i łyżkę chwyta dwoma paluszkami
nie wiem kiedy mam się zacząć martwić. Z jednej strony mnie to nie pokoi ale z drugiej mimo ze jest karmiony przez nas to cieszę się, że chce jeść 
Jeśli chodzi o lekarzy to nadal mamy wizyty w ramach kontroli. Póki co na każdej jest oki.
Ostatnio był kardiolog z echo serca i nadal są szmery ale dr. mówiła, że tego nie bierze się jako wady serca. Jednak tak dla spokoju jeszcze w grudniu mamy wizytę z ekg.
Był też okulista i z oczkami jest dobrze jednak, że to wcześniak to jeszcze mamy pokazać się za rok.
Jedynie do powtórki z racji nieczystego zapisu mamy eeg główki. I to mnie martwi bo niby neurolog mówi, że nie ma typowej padaczki ale jakieś tam tendencje do napadawości są i trzeba to skontrolować.. a już za pierwszym razem to badanie to była maskara
. Zimny gabinet. Młody w nowym miejscy nie chciał zasnąć.. a teraz jak będzie powtórka też w październiku to ja nie wiem jak ponad 2,5 letnie dziecko zaśnie mi w dzień jak on teraz ma ok 2 lat i w dzień czasem wcale nie śpi :o
Przed Nami też operacja z racji tzw. "wędrujących jąderek" w tym, że w marcu mamy jeszcze raz kontrolę u chirurga i usg i wtedy dr podejmie decyzję.. ja ciągle czekam na cud..!! Bardzo się boję tej operacji z faktu pełnej narkozy.. Kardiolog dała nam już zaświadczenie, że punktu "serduszka" przeciwwskazań - BRAK ale mówiła, że dobrze będzie mieć też takie zaświadczenie o neurologa i lepiej gdybyśmy byli po powtórce EEG. Muszę pamiętać by o tym pogadać z chirurg. I do tego jeszcze kwestia moich badań genetycznych jeśli okaże się to co podejrzewa mój ginekolog to automatycznie przekazałam to Młodemu więc lepiej jeśli będę miała wyniki przed operacją a kiedy kolejna wizyta moja w poradni genetycznej okaże się może w przyszłym tygodniu...
Jak dobrze pójdzie to w kwietniu może mamy ostatnie wizyty u audiologa i pulmonologa - trzymajcie kciuki 
Młody na dzień dzisiejszy ma 10 zębów. Brakuje nam na gorze (2x3 i 2x5, oraz w natarciu jest czwórka i jedynka) a na dole brak 2x3 i 2x5. Raczej do 2r.ż mu wszystkie nie wyjdą..ale co się dziwić jak pierwsze były w 15mce.ż
ponoć im później wyjdą zęby tym lepiej..ogólnie nie narzekam. Młody ząbkowanie znosi znośnie.
Co do snu. Jak już wspomniałam w dzień młody czasem nie śpi..tak jak dziś np..weekend rodzice chcieli by trochę czasu dla siebie no ale cóż młody korzysta, że jest tata
a jak mu się drzemka zdarzy to śpi między 12/13 do 15 (zwykle śpi ok 2h). Za to nie chwalę ale na noc zasypia 20 i śpi ciągiem do 8/9 więc coś za coś 
Młody w zdrowiu się długo trzymał jednak na początku roku nas wszystkich dopadł jakiś wirus. J chorował już przed świętami ale jak to facet - "lekarz to zło wyleczę się sam" i tak się wyleczył, że zaraził i mnie i Domika. Ja walczyłam 2 tygodnie ale lekami typu neosine, ibuprom zatoki i krople do nosa - zapisane wszystko przez lekarza. Za to Domiś miał antybiotyk, krople, syropy i nurofen bo miał nieżyt ucha. Na szczęście szybko wyzdrowiał. I tak dr była w szoku, że młody 21 mce i dopiero pierwszy raz antybiotyk miał..więc nie jest źle.
A co u mnie..?? Ostatnio jakoś mam problem sama ze sobą. Nie mogę się ogarnąć. Czasu mało. Czekanie za wynikami z poradni. Później czekanie na kolejne wizyty i tak nam poleci pewnie kolejny rok. A od wyników zależy czy podejmiemy próby o rodzeństwo chociaż czasem jestem tak zmęczona, że myślę sobie czy aby nie lepiej zostawić wszystko tak jak jest.
Jeśli wyniki z poradni genetycznej wyjdą pozytywne będzie szansa na donoszenie ciąży tylko nie wiem czy świadomie chciałabym "skopać" życie kolejnemu dziecku bo wiem, że tę chorobę ono dostanie ode mnie na 100%. Z drugiej strony jeśli wynik będzie ujemny to mamy 20% na powodzenie co do donoszenia ciąży... - takie wróżenie z fusów trochę. A lata lecą..nie wiem. Może czas w końcu na poważnie zająć się tematem adopcji?!
Moje cykle znowu wariują bywają takie po 30 kilka dni a i takie 40 plus...chociaż od kilku cykli są po 36dni. za to tak samo jak przed cc są bolesne a nawet bardziej..
Na chwilę obecną to chyba tyle..
CZEKAMY NA WIOSNĘ 
Może kilka fotek na przypomnienie jak wygląda Nasz CUD 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1feba7440e25.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0f72c3856bba.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1c6dff8b2227.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b3690216bf5f.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/25b6db70323f.jpg
14 dc.
Wczoraj vs dziś. Wygląda obiecująco. Może jednak zdążę zanim mój stary odbierze komputer 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/6a1b212a7685.jpg
O mikroskopie całkiem zapomniałam, a ponieważ cały czas coś tam jadłam czy piłam nie ma sensu wrzucać śliny na szkiełko.
A po dzisiejszym męczącym dniu - taka sytuacja. Ciacho+jaśminowa. Zasłużone 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/d1d7a2c5e4d5.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 lutego 2017, 23:40
15 dc. Walentynki 
♡♡♡ IDEALNIE! ♡♡♡
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/739516f46d42.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lutego 2017, 16:35
16 dc.
5am.
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/5323be3bee99.jpg
Edit: po południu testy już były negatywne.
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lutego 2017, 00:56
19 t + 6 d
Do wizyty: 14 dni
Po miesiącu nieobecności melduję, że w końcu, w sobotę, pojawiły się ruchy. Najpiękniejszy prezent na rocznicę ślubu
najpierw takie smyranie, myślałam że to drżenie mięśni, tyle że dziwne wydawało mi się to, że było regularne przez jakieś 10 minut i tylko w brzuchu. Ale w niedzielę też się powtórzyło i o tamtej pory tak codziennie i coraz wyraźniej
aż tu wczoraj, leżąc sobie na plecach, poczułam takie mocniejsze grzmotki od środka i jakoś przypadkiem spojrzałam na brzuch - a tam fale
takie delikatne falowanie. Potem czatowałam jeszcze z telefonem w ręce, żeby nagrać filmik, ale potem się już nie powtórzyło, poza tym nie wiem czy byłoby coś widać, bo ja zwyczajnie wiedziałam gdzie patrzeć, bo to czułam 
straaasznie swędzi mnie brzuch, a żadne oliwki i kremy nie pomagały, nawet z serii dla ciężarnych. Kupiłam dzisiaj zwykłe mleczko dla noworodków, może to coś da bo oszaleć idzie z tym.
Waga z dziś - 65,6 kg
szalejmy, już 2,6 kg na plus 
A oto fotka nas z dziś (trochę niewyraźne, telefon coś szwankuje):
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0565daebbe38.jpg
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.