I skończyliśmy 14 tygodni! Ktoś tu ewidentnie urósł 
http://i127.photobucket.com/albums/p158/elrosa/14tydz.jpg
Dziewczyny (czekamynadzidzie, Wiki, Esperanza Mia & Marronek) dziekuje bardzo za komentarze i wskazowki. Gdyby nie ten pamietnik, to mysle, ze moja kondycja psychiczna bylaby o wiele gorsza.
Mimo, ze zrobilam test w niedziele i wyszedl negatywny to jeszcze gdzies sie tlil promyk nadziei. No to juz po promyku @ przyszedl bolesny ....z usmiechem na twarzy.....patrzac na mnie znowu wygralam.
Nie czuje nic....poza tym, ze doszlam do momentu, ze kolejnym krokiem jest in-vitro, nie myslalam, ze tego doswiadcze. I tu nie chodzi o to ze to nie jest naturalne i tym podobne pierdoly, bo dla mnie wazny jest efekt koncowy. Bardziej myslalam, ze w tym momencie bylabym albo w ciazy, albo mielibysmy juz dziecko. A tak w styczniu wybija 2 lata od kiedy zaczelismy a my bedziemy startowac z invitro i modlic sie zeby sie udalo. Los jest przewrotny a ze jestem osoba, ktora lubi miec wszystko pod kontrola i decydowac o wszystkim ciezko mi z tym. Najgorsze jest jednak to, ze my probujemy tego wszystkiego, ale tez nikt nie moze przewidziec efektu koncowego. ...widac, ze hormony przeze mnie przemawiaja.
W niedziele lece do Polski i byc moze podskocze to ginekologa na takie rutynowe badania, zeby sprawdzic wszystko po inseminacji czy przypadkiem nie ma torbiela i tym podobnych. A potem koniec....nie chce myslec o niczym do 4 grudnia kiedy jestem umowiona na pierwsza konsultacje z lekarzem od invitro.
Ten czas przeznaczam dla siebie....mam pare rzeczy ktore trzeba ogarnac, zmienic diete na zdrowsza, schudnac 8kg , wiecej sie ruszac . A w pracy postanowilam sie zapisac na jakis kurs, zeby ruszyc te moje komorki, moze cos z marketingu by mi sie teraz przydalo....
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 października 2019, 13:55
12+6
Nie ma dnia, żeby nie dziękowała Bogu za to, że jesteś 🙏 jesteś największym cudem, jaki mi się przytrafił, mimo to każdego dnia boje się, że możesz odejść.
Tydzień temu wracając z kliniki, tuż po kroplówce z intralipidu zasłabłam na dworcu. W pewnym momencie zrobiło mi się tak słabo, moje serce waliło tak mocno, oddychałam coraz szybciej, że poprosiłam kobietę, która stała obok mnie o pomoc. Kazała mi usiąść, w tym momencie zrobiło mi się biało przed oczami, gdyby nie ona to bym upadała. Leżałam tak jakiś czas na peronie z nogami do góry, aż ktoś w końcu zadzwonił po karetkę. Od tego momentu boję się jeździć zatłoczonymi pociągami.
Hemoglobina spadła do 9,3, żelazo mam już tak wysokie, że lekarz kazał odłożyć. Co a idiotyczny pomysł lekarza przepisując mi, żelazo gdy jest w normie. Mam iść do hematologa, mam nadzieję, że szybko dostane termin. Martwi mnie to, oby anemia nie zaszkodziła maluszkowi🙏.
Codziennie się czegoś boje, już pewnie świruje, martwię się każdym ukłuciem, każdym ciągnięciem w brzuchu, za dużo mam do stracenia, za bardzo o to walczyłam...
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 sierpnia 2022, 17:00
A więc jutro spotkanie z naszym cudem
dziś po dwóch ktg ordynator stwierdził że jutro rano cc
powiem szczerze że już mi obojętne jak urodze aby tylko Zosia już byla na świecie i żeby była bezpieczna te moje kochane serce najdrozsze
aż mam łzy w oczach z tego wszystkiego że dzielą mnie godzinki od ujrzenia tej małej istotki
a dziś jeszcze było usg i nasz klocuszek waży ok 3550 g
a więc wielkie odliczanie
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 listopada 2015, 13:37
Dziękuję ciocie forumowe za kciuczki przydadzą się
jak tylko będę w stanie to zdam relacje z cc
no i co by tu...
nastąpiła pustka
w momencie kiedy wszystko się urywa:chodzenie po lekarzach, badania, zastrzyki itp, nadzieje, pozostaje pustka. Każda myśl,każda chwila wszystko kręciło się w okół tej jednej myśli. Upierdliwej jak mucha, która nawet jak nie chcesz o tym myśleć, to i tak myślisz. 
człowiek nie wie co z czasem zrobić, czym zająć myśli
no bo tak, skoro dziecki nie realne, to co teraz?
do wakacji daję sobie spokój ze staraniami z lekarzami, ale tak żeby na zawsze skończyć, to kurcze..ale nie mogę się pogodzić z tym, że nie jest mi pisane bycie matkiem.
Wkurza mnie to! Mnożą się do okoła, gdzie się nie obejrzę wszędzie ich pełno, ciężarne, nieciężarne już z wózkiem, nieciężarne z wózkiem i dzieckiem za rękę.

a jeszcze teraz OF sobie wymyślił, że mamy płacić za wykresy
serio? już teraz dużo osób jest wkurzonych
proponuję zrobić płatne pamiętniki i forum i można zgasić światło
![]()
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 stycznia 2018, 13:57
Ciąża rozpoczęta 28 kwietnia 2018
matka natura wywinęła mi numer stulecia
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 lipca 2018, 17:15
09.08.2022 o godz 14.30 odbył się mój pierwszy transfer. Wszystko przyszło bezproblemowo, beta mam zrobić 16.08 i powtórzyć 18.08, bardzo się boje i martwię żeby wszystko było dobrze.
40t (39t2d) no więc coś trzeba naskrobać
Oczywiście Zosia wogóle się nie spieszy na ten świat
rozpoczęłam skakanie na piłce,sexik no i dalej nic :-)http://i272.photobucket.com/albums/jj184/befje/smileys/bf-kissieheart.gif już bym chciała żeby moje dziecię postanowiło wyjść z brzunia

boję się tego przechodzenia z dwóch powodów,jeden to że może być niedotleniona a drugi to kwestia macierzyńskiego,bo umowę o pracę mam tylko do dnia porodu i termin porodu mam 27listopada a jak nie urodzę do tego czasu to trzeba jakieś zaświadczenie załatwić że jestem już na macierzyńskim,i trochę się obawiam tego załatwiania 

A tak ogólnie to czuję się już baaaardzo ociężale,kręgosłup boli,zgaga jak cholerka,nogi spuchnięte i sapię jak lokomotywa http://smileys.sur-la-toile.com/repository/divers/mort-de-chaud-987712.gifale wiem napewno że okres ciążowy to najwspanialszy czas jaki w życiu przeżyłam
za około dwa lata powrócę do stanu bycia słoniczką wielorybiczką ![]()
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 listopada 2015, 20:58
Tak wygląda wstępnie łóżeczko moje buni
narazie panuje tam bałagan bo nie ma jeszcze potrzeby rozkładania poscielki,baldachimu i ochraniaczy na szczebelki bo się jeszcze zakurzy za nim bunia się pojawi
tatuś tak się niecierpliwił i skręcił łóżeczko
http://static.pokazywarka.pl/i/6080693/985782/dsc-0082.jpghttp://static.pokazywarka.pl/i/6080693/322024/dsc-0081.jpg
Nie wiem czemu ale dodając zdjęcia z pokazywarki przekreca mi je,a tylko z tej strony mogę dodawać z telefonu zdjęcia, częściej siedzę na telefonie niż na kompie
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 września 2015, 09:45
Byliśmy w poradni genetycznej
Ponad 2 godziny jazdy, a na miejscu profesor zaszczycił nas 5 minutową wizytą http://smileys.sur-la-toile.com/repository/divers/zarbi-9782.gif
więcej czasu poświęciła nam piguła
No cóż, ale i tak więcej dowiedziałam się w ciągu tych 5 minut niż przez całe 3 lata leczenia! 
Profesor zwrócił uwagę na nasienie, że jest coś nie halo!
i ja teraz tego już w ogóle nie rozumiem, dlaczego do tej pory przez tyle lat leczenia lekarze nic nie mówili? Ja wiem, ze do IVF potrzebny jest jeden plemnik, ale qrewa no dlaczego nam nie powiedzieli, że 98% jest patologicznych?
Nikt nawet się nie zainteresował, żeby skierować nas na bardziej szczegółowe badania. A przecież androlog się podpisywał pod badaniami!
Skierowanie do genetyka też w sumie wyżebrałam.
No i pobrali nam kariotypy
Jak wyjdą dobre, to piguła pobrała jeszcze krew na dna, nie będziemy musieli ponownie jechać i będą z dna szukać dalej.
Jak wyjdą źle to zaproszą nas na kolejną wizytę. 
Tak czy tak coś takiego jak NIEPŁODNOŚĆ IDIOPATYCZNA nie istnieje!!!!
Zawsze jest jakaś przyczyna, tylko trzeba chcieć ją znaleźć. Lekarze często idą na łatwiznę. Po co rzeźbić jak można od razu sienkąć ivf, a najlepiej z komórką dawcy.
I co? bez badań genetycznych adoptować komórkę? Skoro 98% plemników jest patologicznych to kto wie co się dzieje w genetyce?!
Banda pieprzonych leserów. Tyle lat i szans zmarnowanych.
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2017, 10:41
Beta wczoraj 7015
progesteron 26,60

wczoraj byłam na usg
jest pęcherzyk 79 mm, jest ciałko żółtkowe i jakiś zarys zarodka (ja nie widziałam mimo, że mi pokazywała)
przepisała mi witaminy, acard, duphaston x3, neoparin i mnóstwo badań 
za leki zapłaciłam ponad 400 zł. wizyta 260 (bo z cytologią) i tak się zastanawiam co robią babki, które nie mają kasy, pracują ciężko za 1600 zł.
Zapisałam się na 13.06 na wizytę do poradni ciąży fizjologicznej przy szpitalu.
Czas zająć się tym na poważnie na koszt państwa http://smileys.sur-la-toile.com/repository/respect/respect-chapeau.gif
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 czerwca 2018, 12:12
Niestety. Mamy wyniki męża po dwóch miesiącach suplementacji. Pogorszyło się bardzo 😢 jestem zalamana, a mój to już w ogóle stwierdził, że jest bezużyteczny, do niczego się nie nadaje, pierwszy raz widziałam go w takim strasznym stanie, bo w naszym związku to zawsze on twardo stąpał po ziemi, a teraz nie umiem odnaleźć się w tej sytuacji, nawet nie wiem jak go pocieszyć, bo nie chce gadać na ten temat, zamknął się w sobie totalnie.. 😢 Nie mam już sił do tego, nie wiem kompletnie co teraz.. 😭
Wrzuce wyniki dla porównania, może jakaś mądra osoba mi coś doradzi 😢 niby ten czas abstynencji to jeden dzień różnicy, ale mówią że powinno się współżyć co dwa dni przy słabym nasieniu, a tutaj widać że przy trzech dniach tak słabo 🙁
Okres abstynencji było 4 dni, teraz 3 dni
Upłynnienie było 15 min, jest 25 min
Koncentracja była 6,4 mln, jest 4mln.
Liczba całkowita było 20,48mln, jest 10mln
Ruch postępowy % był 42, jest 41
Mln/ejakulat był 8,60, jest 4,10
Ruch całkowity % był 63, jest 61
Mln/ejakulat był 12,90, jest 6,10
Plemniki zywe % było 69, jest 73
Mln/ejakulat bylo 14,13, jest 7,30
Morfologia 1% cały czas
Koncentracja komórek okrągłych było 0,3, jest 1,4
MAR IG-G był 1%, jest 23% (podejrzenie niepłodności immunologicznej)
MAR IG-A nie dotyczy
Sama nie wiem, czy to przez tą różnicę w czasie abstynencji tak tragicznie wyszło, że te plemniki nie zdążyły się wytworzyć, ale jak się staramy co dwa dni to oznacza, że tak naprawdę nie ma w ogóle szans wtedy..
Te badania mnie wykończą 😢
"Jeszcze miesiąc. Jeszcze niepełne 4 tygodnie. I nasze szczęście będzie z nami. Tak nie mogę się doczekać naszego pierwszego spotkania. Tego jak będę mogła pierwszy raz Cię przytulić, pocałować. Tak bardzo Cię kocham"
....
Tak jak powyżej, powinien wyglądać mój wpis...

dobranoc ANIOŁKU. ! 
http://static.pokazywarka.pl/i/5987808/303884/cropped-2014-11-29-19-31-01a2.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 sierpnia 2015, 21:36
A więc tak. Ostatnio mega nerwówka jest. Sprzedajmey mieszkanie i idzie nam to jak krew z nosa a chcemy juz myśleć o nowym mieszkanku i mamy coś na oku.
Ja sie z moim ostatnio non stop kłócę i nie śpię przez to. Wczoraj prawie zasypiałąm w pracy co nie jest bezpieczne...
Dzisiaj obudziłam się z zawrotami głowy i nudnościami... Zmierzyłam tempkę powyżej 36,8 więc nie tak źle. Mamy 10 lub 11 dpo.
Zrobiłam test bo mnie dziewczyna z forum namówiła i zaliczyłam zonka...

Wciąż w to nie wierzę... Pewnie jakiś wadliwy a ja się niepotrzebnie nakręcam... Idę dzisiaj na betę zobaczę co z tego wyjdzie...
Dziś 31. Ten 31 sierpnia. To już 9 miesięcy minęło, a tyle człowiek przeszedł.. tyle człowiek doświadczył. Przypuszczalnie teraz powinnam być na porodówce, albo już tulić swoje dziecko.
Ale tak się nie dzieje. Wiem, że jeszcze muszę dłużej na to poczekać.
Jestem mamą tylko na przytulenie swojego dziecka muszę poczekać dłużej niż 9 miesięcy.

Z moim skarbusiem na weselelichu
http://static.pokazywarka.pl/i/6051982/614930/dsc-0006.jpg
http://static.pokazywarka.pl/i/6051984/483167/dsc-0005.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 września 2015, 08:53
Tak mi puchną nogi
http://static.pokazywarka.pl/i/6051985/280834/dsc-0010.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 września 2015, 08:55
Tak wyglądałam przed ciążą
http://static.pokazywarka.pl/i/6047586/836017/dsc-0703.jpghttp://static.pokazywarka.pl/i/6047595/383170/dsc-0701.jpg
Nie wiem czemu zdjęcia są odwrotnie pomimo że w albumie mam je normalnie a tu się przekrecaja
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 września 2015, 15:06
Oto dzisiejszy zakup dla Naszej Niuni Kochanej
:-* :-*
http://static.pokazywarka.pl/i/6049987/628380/p1030385.jpg
http://static.pokazywarka.pl/i/6049987/356583/p1030386.jpg
http://static.pokazywarka.pl/i/6049987/829418/p1030387.jpg
A to mały zakupek dla mamusi

http://static.pokazywarka.pl/i/6049987/642311/p1030388.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 września 2015, 21:05
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.