Forum Aplikacja - interpretacja cykli i wykresów Prośba o pomoc w interpretacji wykresu
Odpowiedz

Prośba o pomoc w interpretacji wykresu

Oceń ten wątek:
  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też mam nadwagę :( W tej chwili 20kg do zgubienia, ale żeby się dobrze czuć samej ze sobą, to 10 mi starczy. Ładnie schudłam jak wykryli mi insulinooporność. Normalnie 15 kg spadło nie wiem kiedy. To było 3 lata temu. Ogólnie mama skłonności od zawsze. Błędy żywieniowe itd.


    Liskova mi udało się w dwóch ciążach przytyć mało, bo ok 8-9kg. W jednej startowałam z mega wysokiej wagi, a w drugiej właśnie po schudnięciu tych 15 i mimo to, nie przybyło dużo. {Pierwsza to porażka, bo ponad 30kg na plusie i do dziś ich zgubić nie mogę. Ostatniej nie biorę pod uwagę, bo tam puchłam okropnie, więc waga szalała. Jednak wcale nie jest regułą,że na pewno utyjesz kochana :)

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • Liskova Autorytet
    Postów: 1419 748

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skierko, wiem, że nie jest regułą, ale boję się tego, że moja skłonność do tycia + organizm, który dostał w kość - chudnięcie/tycie 20kg kilka razy + to, że tak jak pisałam, z racji tego, że mało co mi 'wchodzi' to trochę sobie dogadzam i jem to, co jestem w stanie siebie wcisnąć, że to wszystko da efekt dużo kg na plusie..

    A Ty te 8-9kg jak przytyłaś? Byłaś pod opieką dietetyka, czy się hamowałaś, czy jak?
    Ja mam moją dietetyczkę, złota kobieta, ale powiedziałam jej otwarcie, że rozpisywanie jadłospisów teraz chyba nie ma sensu, bo ja bazuję na starych jadłospisach, ale i tak co z tego, skoro są dni, że nie mam ochoty kompletnie na nic (a wiele posiłków do wyboru)...

    I ja doskonale WIEM, co powinnam jeść i generalnie ram się trzymam, ale wpadnie mi jakiś lód, albo muffinka, czy pizza no i jednak te kg idą pewnie do przodu (dawno się nie ważyłam...).

    dqpr2n0aywig57pz.png
  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Liskova jasne,że można zapytać. Do 26tc wszystko było ponoć ok. Ja miałam super opiekę (to tak nawiązując do tego,że w uk mieszkam i różne mity panują), więc ciągle wszystko badali. Ok połowy ciąży chorowaliśmy. Mnie dopadło coś dziwnego. Miałam jakieś gorączki w nocy, wysypkę, ból w klatce piersiowej...zgłaszałam to, oni robili badania i miało być ok. Ok 25tc zaczęła mnie swędzieć skóra i Kaya się bardzo mało ruszała. Pojechałam do szpitala, bo byłam niemal pewna,że to cholestaza (choć nigdy nie miałam w żadnej z ciąż). To był początek 27tc. Okazało się,że córcia ma płyn w jamie brzusznej. Nieimmunologiczny obrzęk. Lekarz powiedział,że umiera :( Skierowanie do lepszego specjalisty, szpital, masa badań....Kajunia odeszła w 29tc. Miała liczne zwapnienia w naczyniach serca. Wyniki sekcji nie wykazały nic. Wyniki moje, które wciąż napływały do szpitala potwierdziły obecność wirusa caxackie :( Co ciekawe, jest to wirus, którego mamy milion razy w roku. Kobiety w ciąży też, ale tylko 7% ciąż kończy się źle. Ja byłam w tych 7%....szok, szok, szok....głupi wirus. Jedni mówią tylko. Ciesz się....taaa....

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Liskova wrote:
    Jeeeju, biedaku, aż tak Cię ten stres trzymał? To teraz miałaś jakieś stresy? Może i tu jest przyczyna braku efektu starań, wszak wszędzie piszą, żeby 'się wyluzować', taaaa bo to jest taaaakie proste..

    Co do wagi, to masz niższe BMI trochę niż ja, ale właśnie najgorsze, że w tej ciąży się przybiera i to niemało.. Nie wiem, ale nierealne wydaje mi się przybrać tylko 7kg. No może jakbym tylko wymiotowała. Albo jakbym jadła same warzywa i chude mięsko..
    Poza brakiem seksu i praca nie mam stresow ale to nic w porownaniu z tym co bylo. Jestem pierwszy raz od dawna naprawde szczesliwa. Wiem ze u mnie w rodzinie pozno brzuchy wyskakuja i malo sie tyje wiec sie nie stresuje. Wiadomo nie mozna sie objadac ale dziecko musi miec sile i energie z czegos do rozwoju.

    Liskova lubi tę wiadomość

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiesz co, w każdej ciąży jadłam tak samo. W tej I też. Nie obżerałam się jakoś szczególnie, nie jadłam w nocy (no może czasem późno, ale nie że podjadałam jak inni spali :P ). Wszystko, łącznie z fastfoodami i słodyczami. Miałam te mdłości, więc musiałam coś, co mi pasowało. Jak akurat były to słone chipsy, to jadłam ile wlazło. Tylko w I tak utyłam. W 2 kolejnych właśnie te 8 i 9. W ostatniej w sumie tez mało przybrałam, bo wody miałam dużo w sobie. Nie ma reguły wcale. I najgorsze,że nie przewidzisz :/

    Liskova lubi tę wiadomość

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • Maxima Autorytet
    Postów: 297 105

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mialam nie pisac z brakii czasu ale jak zerknelam, ze SKIERKA probuje sie nas "pozbyc" to mnie palce zaswdzialy. Ty tu zostan i zarazaj ciazami.
    Buziole odezwe sie w week bo jedziemy na odpoczynek ;)

    Skierka lubi tę wiadomość

    0d1y3e3k6tpiot5r.png
    30.05.2004[*] 5 tyg.
    15.08.2014[*] 6 tyg.
    89554e5b2dd7fc480db40ad2398d7c04.png
  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Noo tak ;) ale zawsze wtedy mozna juz schudnac. ;) ja jezdze na rowerku i jem normalnie juz nie tyje od stycznia a jem caly czas tyle samo tarczyca i cukier w normie wiec za bardzo sie nie przejmuje chyba ze dlugo nie bede mogla zajsc w ciaze

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • Liskova Autorytet
    Postów: 1419 748

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skierko, smutna ta Wasza historia :( Chyba takie mnie najbardziej przerażają, bo naprawdę dobitnie pokazują, że czasem dosłownie głupota sprawia, że ciąża nie kończy się szczęśliwie.

    Wiadomo, każde poronienie, czy terminacja jest tragedią, ale jakoś inaczej mi się wydaje, gdy wiemy, że dziecko ma liczne wady wrodzone, a co innego gdy tak długo jest wszystko okej i bzdura to wszystko burzy.

    Strasznie to wszystko niesprawiedliwe..

    Ciri, a co do tego seksu, to będziecie badać te hormony? Bo może faktycznie tu tkwi problem? Może wystarczyłyby jakieś leki na wyrównanie poziomu i byłaby poprawa?

    Co do tycia w rodzinie, to ja najlepszego przykładu nie mam, bo moja mama w jednej ciąży przytyła 30kg, a w drugiej nie pamiętam, ale też sporo. Ale przed ciążą była szczupła i po ciąży też.

    Skierko, co do kg które po ciąży zostały, to ponoć trudno się je zrzuca. Czytałam właśnie w Księdze Ciąży Searsów o tym. Bo to są trochę inne kg, niż te z jedzenia pizzy po prostu, tylko są powiązane z hormonami ciążowymi i jak ich nie zrzucimy po ciąży, karmieniu itp. to one potem lubią zostawać. A jak dołożymy kg z kolejnej ciąży, to jeszcze trudniej je ruszyć. Co nie znaczy, że się nie da :)

    A jak diagnozowali u Ciebie insulinooporność? Na podstawie glukozy z krwi? Bo ja mam cukier w normie.

    Mi też waga ostatnio podskoczyła trochę (zanim jeszcze jadłam to, co teraz), bo się okazało, że TSH wali do góry. Przed ciążą 1,8 potem w maju 2,1 a dwa tygodnie później już 2,6 więc dostałam Letrox 50tkę na zbicie, bo jak wiadomo, wysokie TSH nie służy fasolce. I do zbadania FT4, bo ono daje obraz, czy fasola jest dobrze zaopatrzona od mamy :)

    Skierka lubi tę wiadomość

    dqpr2n0aywig57pz.png
  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maxima :* :* :* Udanego odpoczynku :) Dziękuję!

    Ciri ja tez miałam i mam cukry w normie. Ta insulinooporność wyszła przypadkiem. Potrzebna jest krzywa cukrowa i insulinowa. Ja byłam w szoku, jak wyniki wyszły złe :(

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Taaa jak go wyciagne. Wlasnie sie dowiedzialam ze u ojca G wczesnie bo w 50roku zycia wykryto bardzo duza osteoporoze ktora moze byc niedoborem testosteronu spowodowane. Wiec moze to byc dziedziczne.

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Liskova dokładnie tak samo myślę. Taka nagła strata, to coś, czego do dziś nie pojmuję, mimo że już umiem z tym żyć.


    Do zdiagnozowania insulinooporności potrzebny wskaźnik HOMa, czyli stosunek glukozy do insuliny. Sama glukoza może tego nigdy nie wykazać.

    Mi tak po tej I ciąży wszyscy mówili ,że będę karmić, to zgubię kg....taaaa.....utyłam w ciągu 7 miesięcy karmienia kolejne 10kg! Ot tak mój organizm sobie radził z hormonami :/


    A co do tycia. To mi ostatnio pomalutku waga leci w dół, ale to od czasu jak prolaktyna spadła. Chyba faktycznie mi mieszała bardzo.

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja utyłam 30 kg...w tym 20 kg w 2 lata...Najlepsze jest to że u mnie wszyscy szczupli, ja zawsze szczupła laseczka, lekkie kości, drobna budowa. Do kilku pokoleń wstecz nikogo kto miałby choc 5 kilo nadwagi. I przypałętała się depresja i jedzenie śmieciowe...Na palcach jednej reki mogłam policzyć ile owoców i warzyw zjadłam przez te 2 lata. Dziś odebrałam wyniki. AMH, TSH, prolaktyna, przeciwciała TPO, FSH, SHBG- wszystko w normie i to bliżej tej lepszej granicy! Tylko androstendion i testosteron- bo ma otyłość brzuszną. Typowe jabłko ze mnie....do 27 roku życia ważyłam 58 kg...

    I zawsze okres jak w zegarku...Az tu nagle dodatkowe kg i starania. Tak się zgrało nieszczęśliwie. Nie mieszkaliśmy ze sobą przed ślubem.

    Po dzisiejszych wynikach wstąpił we mnie nowy duch...Że nie jest tak źle. Dlatego podjęłam bardzo trudną i "odważną" decyzję.
    1. Dotrwam ten cykl do końca bo to trzeci stymulowany CLO
    2. Wezmę luteinę ale ok. 18 dnia cyklu, bo dziś mam mega płodny śluz!
    3. Nie nastawiam się, bo w 10 d.c nie było pęcherzyka a endo tylko 4,4 mm (ale miesiąc temu w 11.dc. tylko 3,7)
    4. Nadal będe mierzyc temperaturę i jak juz przyjdzie @ to....nie robie nic poza miłoscią;)...Miesiąc spokoju bez wspomagaczy! tylko glucophage....bo zaczęłam wierzyć, że to wina wagi...i dam sobie czas- 3 miesiące i zobacze co będzie. Rezerwa jajnikowa duża- mam czas...zadbam o siebie...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skierka wrote:
    Liskova dokładnie tak samo myślę. Taka nagła strata, to coś, czego do dziś nie pojmuję, mimo że już umiem z tym żyć.


    Do zdiagnozowania insulinooporności potrzebny wskaźnik HOMa, czyli stosunek glukozy do insuliny. Sama glukoza może tego nigdy nie wykazać.

    Mi tak po tej I ciąży wszyscy mówili ,że będę karmić, to zgubię kg....taaaa.....utyłam w ciągu 7 miesięcy karmienia kolejne 10kg! Ot tak mój organizm sobie radził z hormonami :/


    A co do tycia. To mi ostatnio pomalutku waga leci w dół, ale to od czasu jak prolaktyna spadła. Chyba faktycznie mi mieszała bardzo.

    Ja własnie mam sprawdzić insulinooporność. Czyli mam tylko zrobic krzywa cukrowa i krzywa insulinową- tak?

    Skierka lubi tę wiadomość

  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja utylam 12 kg w pol roku. I teraz stoi w miejscu ;) ale do tego duzo czynnikow doszlo. Wyprowadzilam sie z domu i zamieszkalam z facetem. Odstresowalam sie i zaczelam byc naprawde kochana. Do tego troszke zmienilam trub zycia i wystarczylo. Doszlo do jakiegos pulalu staralam sie schudnac ale potem doszlam do wniosku ze po co skoro czuje sie lepiej niz wczesniej i dopiero jak nie bede mogla zajsc
    w ciaze bede cos kombinowac.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca 2015, 21:12

    Picja lubi tę wiadomość

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przecież otyłe kobiety tez zachodzą- jak one to robią? Wydaje mi się, że tu chodzi może o szybkie przybranie...Jakieś warunki się zmieniają w organizmie czy coś...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ciri22 wrote:
    Ja utylam 12 kg w pol roku. I teraz stoi w miejscu ;) ale do tego duzo czynnikow doszlo. Wyprowadzilam sie z domu i zamieszkalam z facetem. Odstresowalam sie i zaczelam byc naprawde kochana. Do tego troszke zmienilam trub zycia i wystarczylo. Doszlo do jakiegos pulalu staralam sie schudnac ale potem doszlam do wniosku ze po co skoro czuje sie lepiej niz wczesniej i dopiero jak nie bede mogla zajsc
    w ciaze bede cos kombinowac.
    Mam dokładnie to samo:)!

  • Liskova Autorytet
    Postów: 1419 748

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Picja, powiem Ci że leki na cukier i dobre jedzenie duuużo dają! Stosujesz może ksylitol zamiast cukru? Polecam!

    Mój dziadek z cukru na poziomie 8-10 w zeszłym roku, dzięki porządnemu jedzeniu zszedł do cukru na poziomie 4! Czasem tylko jak zje ciasto, to mu skoczy do 5-6, ale to jednorazowe wyskoki. I też bierze glucophage.

    Super, że wyniki dobre!

    Skierko, dzięki za info, może się zorientuję ile u nas te badania kosztują i bym sobie zrobiła..

    Ciri, no widzisz, to masz już jakiś punkt zaczepienia!

    Picja, Skierka lubią tę wiadomość

    dqpr2n0aywig57pz.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Liskova wrote:
    Picja, powiem Ci że leki na cukier i dobre jedzenie duuużo dają! Stosujesz może ksylitol zamiast cukru? Polecam!

    Mój dziadek z cukru na poziomie 8-10 w zeszłym roku, dzięki porządnemu jedzeniu zszedł do cukru na poziomie 4! Czasem tylko jak zje ciasto, to mu skoczy do 5-6, ale to jednorazowe wyskoki. I też bierze glucophage.

    Super, że wyniki dobre!

    Skierko, dzięki za info, może się zorientuję ile u nas te badania kosztują i bym sobie zrobiła..

    Ciri, no widzisz, to masz już jakiś punkt zaczepienia!
    Ja wcale nie słodzę! I nie jem słodyczy! To raczej...makarony, kopytka, kluski slaskie, pierogi...stad ta insulina i wogóle weglowodanowa jestem

  • Liskova Autorytet
    Postów: 1419 748

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Picja, aaa to rozumiem :)

    Ja słodzę tylko kawę. Słodycze jem, ale staram się ograniczać. Te wszystkie kluchy też, chociaż kocham ogromnie (od dziecka! ) :)

    Picja lubi tę wiadomość

    dqpr2n0aywig57pz.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 czerwca 2015, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie miesiąc jestem na diecie niskowęglowodanowej...Działa a ja jestem az przejedzona. Mam mase energii a mój maż szczęśliwy że hohoh

    Ja już lecę do wanny dziewczyny, miłej nocy- mam nadzieję, że jutro będzie owulacja- test ovu wyszedł właśnie chyba pozytywny;). A jajniki bolą i wszystko dookoła. Nawet kręgosłup. Myslicie, że endo od 4 mm 10 dnia cyklu mogło podrosnąć do przynajmniej 6 mm?- dziś mam 14 d.c.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca 2015, 21:25

    Liskova lubi tę wiadomość

‹‹ 136 137 138 139 140 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ