styczniowe pozytywne wieści :) kto dołączy???
-
WIADOMOŚĆ
-
Andzia89 wrote:Maracuja probowaliscie testow owulacyjnych?
Andzia89 nie załamuj się ja tak samo długo nie mpgłam zajść w ciąże
robilam z partnerem badania wszystkie wyszly dobrze. a ciazy nie było, ostatnim razem przeczytalam ze odrazu po stosunku trzeba unieśc pośladki i trzymac tak przez ok.20min. i tak zrobiłam 26stycznia wyszły mi dwie kreski. Teraz jestem w 6tyg.i4dniach
życze ci powodzenia
catarina -
Ja też tak robiłam, przy tyłozgięciu macicy jest to wskazane, by plemniki dotarły tam gdzie trzeba. Nie chcę nic Wam też doradzać ale mnie się za 1wszym razem udało po braniu cynku forte...ale to jest na recepte, miałam to przepisane od dermatolog na trądzik(miałam delikatny ale zawsze mnie to raziło) i przy pierwszej próbie zajścia w ciążę-udało się.Lub zapytać o witaminy bogate w cynk. Cynk wspomaga produkcję jajeczek i plemników. Dla kochanych mężczyzn polecam Androvit )
-
a Ja widocznie miałam za dużo hormonów jakiś bo u mnie nie miałam trądziku i jak zaszłam w ciąże to się pojawił wysypał mi trochę dekoltu i plecków niby ma zniknąć ale jak coś to dostane maść jakoś przeżyje hehe no dziwne to wyszło ale w ciąży nie możesz się spodziewać tego czego byś chciała dziwne reakcje ma organizm na ciąże
-
Joaśka - pogratulować serduszka Naprawdę świetne wieści
Ja to chyba jako jedna z ostatnich mam wizytę, bo idę dopiero w czwartek (moja druga wizyta). To będzie już ósmy tydzień i liczę po cichu że wszystko będzie w porządkuJoaśka lubi tę wiadomość
-
sylwiob wrote:Joaśka - pogratulować serduszka Naprawdę świetne wieści
Ja to chyba jako jedna z ostatnich mam wizytę, bo idę dopiero w czwartek (moja druga wizyta). To będzie już ósmy tydzień i liczę po cichu że wszystko będzie w porządku
Sylwio- jeszcze chwila i też się doczekasz serduszka maleństwa:) Z pewnością wszystko będzie dobrze!! -
catarina wrote:Andzia89 nie załamuj się ja tak samo długo nie mpgłam zajść w ciąże
robilam z partnerem badania wszystkie wyszly dobrze. a ciazy nie było, ostatnim razem przeczytalam ze odrazu po stosunku trzeba unieśc pośladki i trzymac tak przez ok.20min. i tak zrobiłam 26stycznia wyszły mi dwie kreski. Teraz jestem w 6tyg.i4dniach
życze ci powodzenia
catarina kochana z tymi unoszeniem pośladków też już próbowałam.Chyba jestem przypadkiem beznadziejnym ...Maracuja -
nick nieaktualnymaracuja nie przejmuj się;)głowa do góry, będziesz miała nie jednego maluszka , zobaczysz.Natura taka jest, niby wszystko wporządku, badania ok a dalej nie wychodzi. Moja bratowa stara się już 2 lata, równiez badania dobre a jednak cos nie może chwycić. Tutaj psychika ma duzy wplyw, jak się za bardzo chce to tak jest.Może wspomożesz się ziołami Ojca Sroki na płodność, moja koleżanka je piła i mówi że miała silniejszą owulkę, bo to wspomaga owulacje, warto kupić, to tylko ziolka więc nie zaszkodzą. Ja na twoim miejscu wstrzymałabym się 3 mc bez przytulania i tym czasie starac się wycelować w owulkę i może wtedy chyci. Plemniki męskie potrzebują ok 3 miesięcy na taką porzadną regeneracje W tym czasie nie dawać mężczyznie do jedzenia żadnych jajek typu jajeczniczki itd bo jajka osłabiają jakość plemników. Po takim wyczekanym przytulanku pośladeczki do góry i czekać!!!Wiem, że 3 mc to kawal czasu, ale jesli to może pomóc to może warto:) W każdym razie ja bym próbowała:) pozdrawiam cie
madiiiii lubi tę wiadomość
-
Również polecam zioła Ojca Sroki. Nie wiem do końca, na ile to one mi pomogły, ale w ciążę zaszłam niemal od razu. Przy czym wcześniej przez kilka lat porządkowałam szalejące hormony, a do tego na USG wyszły mi policystyczne jajniki. Także rokowania raczej kiepskie...
A do ziółek duuużo snu i odpoczynku. My mieliśmy szczęście, bo trafiliśmy na długą przerwę świąteczną Jestem przekonana, że odpoczynek ma ogromne znaczenie, bo u mnie dzięki niemu, wyjątkowo szybko doszło do owulacji, a wcześniej miałam bardzo rozwleczone i niezbyt regularne cykle.karolcia:)))), Maracuja, Natalina lubią tę wiadomość
♥ Liwia ur. 05.09.2014, 3300g, 51cm
♥ Laura ur. 23.08.2016, 3720g, 55cm
♥ Tymuś ur. 6.02.2021, 4030g, 55cm
-
karolcia:)))) wrote:maracuja nie przejmuj się;)głowa do góry, będziesz miała nie jednego maluszka , zobaczysz.Natura taka jest, niby wszystko wporządku, badania ok a dalej nie wychodzi. Moja bratowa stara się już 2 lata, równiez badania dobre a jednak cos nie może chwycić. Tutaj psychika ma duzy wplyw, jak się za bardzo chce to tak jest.Może wspomożesz się ziołami Ojca Sroki na płodność, moja koleżanka je piła i mówi że miała silniejszą owulkę, bo to wspomaga owulacje, warto kupić, to tylko ziolka więc nie zaszkodzą. Ja na twoim miejscu wstrzymałabym się 3 mc bez przytulania i tym czasie starac się wycelować w owulkę i może wtedy chyci. Plemniki męskie potrzebują ok 3 miesięcy na taką porzadną regeneracje W tym czasie nie dawać mężczyznie do jedzenia żadnych jajek typu jajeczniczki itd bo jajka osłabiają jakość plemników. Po takim wyczekanym przytulanku pośladeczki do góry i czekać!!!Wiem, że 3 mc to kawal czasu, ale jesli to może pomóc to może warto:) W każdym razie ja bym próbowała:) pozdrawiam cie
dzięki Kochana, może rzeczywiście kupię te ziółka i zacznę je pić. No i oczywiście muszę coś zrobić żeby się uspokoić, bo to mi zdecydowanie nie pomaga.
dziękuję za radykarolcia:)))) lubi tę wiadomość
Maracuja -
Maracuja nie przejmuj się Wiem, że to się tak łatwo mówi...odkąd z mężem postanowiliśmy mieć dzidzie za każdym razem jak się kochaliśmy to tylko myślałam, żeby zajść i oczywiście nic nie wychodziło, potem powiedziałam sobie pierdziele to wszystko i straciłam nadzieję i wyluzowałam, w cyklu w ogóle mi owulka nie wyszła, miałam wypadek, złamałam kręgosłup zrobiono mi RTG lędźwi, po 2-3 dniach przypadkowo zrobiłam test bo sie dziwnie czułam...i 2 kreski. Zawsze mnie wkurzało jak ktoś mówił wyluzuj..ale to jedyna opcja, nie chodzi o to żeby nie myśleć bo tak się nie da, ale najlepiej odpuścić...
Joaśka, moremi lubią tę wiadomość
-
Hej Kochane Jak się czujecie ? Ja ostatnie dni miałam koszmarne , katar , kaszel ehh szkoda słów. Ale na szczęście już jest lepiej, jutro jadę na pobieranie krwi ... Znowu igła , nie ukrywam że nie przepadam za tym badaniem ale czego się nie robi dla okruszka Pozdrawiam :*
-
nick nieaktualny
-
Cześć dziewczyny, my jesteśmy po poinformowaniu rodziców. Wszyscy szczęśliwi . Mdłości i zmęczenie nadal mnie męczą. Następną wizytę miałam mieć w pierwszych dniach marca, ale wczoraj na papierze toaletowym zauważyłam drobne śladcy krwi. Mąż kazał mi nie pankiować, więc szpital sobie odpuściliśmy, tym bardziej, że przeszło, ale dziś idę na wizytę do swojej lekarki. Wolę dmuchać na zimne.
Trzymajcie się cieplutko -
Hej dziewczynki:)
I ja pozwolę sobie do was dołączyć
Co prawda mam już 8-letnią córcie, ale zawsze chciałam żeby miała rodzeństwo.
Również jak i Wy w styczniu dowiedziałam się, że los dał nam druga szanse:)
Pierwsze maleństwo opuściło nas w sierpniu zeszłego roku :* Żeby tego było mało jako dodatek po stracie dostałam w prezencie łysienie plackowate..czyli wizje długoletniego leczenia bez możliwości jakichkolwiek starań o dzidzie. Po 3 miesiącach zażywania sterydów, męskich hormonów( testosteronu-heh plus 15kg na wadze mój rekord w tak krótkim czasie)i innych wcierek odpuściłam sobie. Wbrew lekarzom..nie wiedząc czy cokolwiek pomoże zdecydowałam, że wolę jeszcze w tym życiu zostać mama niż liczyć na cud że włosy przestaną wypadać i tak oto (chociaż włosków na głowie brak:P)jestem tu teraz z wami:))
O ile zeszłym razem skakałam z radości tak teraz postawiłam na stoicki spokój i cichą radość w środku żeby nie zapeszyć. Oczywiście nie obyło się bez komplikacji(krwiak na macicy), przymusowego leżenia, lawiny tabletek i stresu co niemiara, ale jak na razie dzidzia walczy razem z nami dzielnie:) Każde USG kosztuje mnie dużo nerwów, ciśnienia w granicach 160/90 nic niżej i modlitwy aby serduszko wciąż biło:) Pomimo wszystko jestem dobrej myśli i czekam na kolejne USG 28.02 które jak powiedziała lekarka pozwoli nam już odetchnąć i może powiedzieć córci że będzie miała rodzeństwo:)Joaśka, karolcia:)))) lubią tę wiadomość
-
BlackLuna...trzymaj się dzielnie. Myślę, że najbardziej jest Ci teraz potrzebny ten "stoicki spokój"
Ja wczoraj miałam drugą wizytę i pierwsze usg. Na szczęście wszystko w porządku, serduszko bije, człowieczek rośnie Następne w kolei usg genetyczne między 10-14 marca. Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych mam!BlackLuna, catarina lubią tę wiadomość
♥ Liwia ur. 05.09.2014, 3300g, 51cm
♥ Laura ur. 23.08.2016, 3720g, 55cm
♥ Tymuś ur. 6.02.2021, 4030g, 55cm
-
Dzięki kobitki:)
madiiiii, cieszę się że u Ciebie wszystko w porządku. Twoje pierwsze usg:) I jak wrażenia PO ?:)Ja pomimo iż miałam możliwość już raz to przechodzić dalej twierdze, że to cud:) Z racji zagrożenia ciąży mam usg co 2tyg, a na ostatnim tzn 14.02(taki prezencik na walentynki:)) gdy zobaczyłam jak moja kilku centymetrowa kruszynka wywija makarenę na monitorze najzwyczajniej się popłakałam. Heh nad wyraz wrażliwa się robię na starość
Nandria, mam nadzieję że będziesz jedną z tych przyszłych mam, które tak jak Ja mają ten "zaszczyt" i zostały pominięte w codziennych mdłościach:)Za to jak przy pierwszej ciąży tak i teraz daje mi w kość zgaga..zgroza:)
Więc teraz kiedy masz kolejną wizytę u gina?
A pamiętasz może jeszcze w jakich ilościach piłaś te drożdże?
Allana i jak po wizycie? Mam szczerą nadzieję, że wszystko w porządku i serducho twojego maleństwa bije mocno jak dzwon:)
Ja ( nie chcąc nikogo straszyć oczywiści) niestety nawet przy lekkim plamieniu nie potrafiłabym zachować chyba nawet odrobiny spokoju gdyż moja wcześniejsza ciąża własnie tak się zakończyła..
betina89, Widzę niestety, że obie jesteśmy po "przejściach" z zeszłego roku..i podobnych teraz też miałam krwiaka, wchłoną się po 2 miesiącach leżenia plackiem, od niedawna w sumie od piątku wolno mi już trochę chodzić ale absolutnie się nie przemęczać. Co do lekarza również chodzę prywatnie ten sam który był ze mną wcześniej nie zmieniłam chociaż rodzina nalegała, ale ja także czuje się przy niej bezpieczna teraz Pani doktor robi co możne żeby tę ciąże utrzymać. Bądź dobrej myśli i trzymaj się cieplutko.
Każdej z nas dziewczyny należy się szansa na szczęśliwe zakończenie:)
Przyszłe mamy po pierwszym usg, pochwalcie się proszę na kiedy macie terminy? Mój jest między 12-15 września:)madiiiii, betina89 lubią tę wiadomość
-
No to naprawdę masz nieciekawie:/ wiem że praca jest ważna, ale mam szczerą nadzieję że nie forsujesz się zbytnio w pierwszych tygodniach jest to bardzo ważne. Każda z nas to przechodzi więc doskonale rozumiem twoją niecierpliwość i potrzebę aby zobaczyć i upewnić się , że z twoją kruszynką wszystko w porządku. Będzie dobrze:) a do tego czasu dbaj podwójnie o siebie. Po pracy staraj się jak najwięcej wypoczywać,co też bardzo ważne pij najmniej 2 litry wody dziennie
Już widzę jak w końcu dopadniesz tego gina i pierwsze USG:PWiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2014, 13:26