Maggie_93 wrote:
Hejka, nie masz co przepraszać, wszystkie wymieniamy się wiedzą więc śmiało 🥰
My byliśmy te 2 procedury w klinice Pastelovej, u profesora S, dość znanego na całą Polskę jeśli chodzi o IVF. Nie, to bardziej ginekolog i specjalista od niepłodności. Chciałam pójść w trakcie wizyt do androloga, to mówił że nie ma sensu, nic nie pomoże choć mąż nawet USG nie miał zrobionego. Niestety nie polecę Ci nikogo tam, ale we Wrocławiu mąż był u urologa/androloga A. Przybyły. On przepisał Clostilbegyt dla męża. Przede wszystkim podniósł go bardzo na duchu, mąż był praktycznie tydzień zaraz po tym jak dowiedzieliśmy się, że nie mamy zarodków po 2 procedurze, gdzie tak naprawdę „zwalono” całą winę na niego. Dał nam nadzieję, że może nie wszystko jeszcze przekreślone. Różne są o Nim opinie, ale my polecamy, wyniki się troszkę polepszyły.
Żałuję przede wszystkim, że najpierw nie poszliśmy do androloga przed kliniką niepłodności, ale myślałam, że tam pokierują nas gdzie trzeba, leczenie będzie kompleksowe.
Wyobraźnia to wspaniale, że wszystko dobrze bardzo się cieszę 🥹✊✊✊
Dzięki, zapytałam, bo to nasze okolice, a chwytamy się wszystkiego co możliwe. Moj ginekolog - taki do, którego chodziłam przed staraniami, a następnie z ciążą, która straciliśmy, kiedy wyszły kiepskie wyniki męża bardzo polecał nam pastelova i konkretnie androloga, który tam pracuje. My ostatecznie wylądowaliśmy w invimedzie, bo tam mąż był na badaniu nasienia, były szybkie terminy, a że nie mamy nikogo znajomego borykającego się z problemem niepłodności to też nie mieliśmy żadnych opinii. Przed invimedem mąż był u urologa i androloga, takich niezależnych, niepracujących w konkretnej klinice, skupiali się na leczeniu infekcji, ale nam to leczenie nic nie dało, właściwie wyniki są gorsze. Pierwszy raz mąż dostał Clo od androloga w invimedzie. Teraz jak zaczęliśmy badania, które zlecili nam w klinice to rozmawiałam z babeczka z Alab, która podpytywała po co tyle badań i powiedziała mi, że jej pacjentki i pacjenci bardzo chwalą Medart w Poznaniu. Natomiast my chyba będziemy trzymać się invimed, bo tu zaczęliśmy leczenie i zobaczymy jak to się potoczy. Najwyżej później będziemy myśleć co dalej. Ale nazwisko waszego androloga z Wrocławia zapisuje, jeśli będzie trzeba dalej drążyć temat to umówimy się ☺️