Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 26 lipca 2014, 17:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety nie wysylaja poczta, sami o to pytaliśmy ale oni musza wydac oryginal. U nas nieciekawie,mąż ma muchy w nosie a ja mam juz go dość! Nie będę wam opowiadać, jest mi wsyd ze tak sie zachowuje najblizsza mi osoba,osoba która kocha... Z niczego sie nie ucieszyl,nawet ze mozemy przez chwilę zapomniec o klopotach... Trudno,reszte urlopu spędzę w domu,sama.


    21.03.16 - syn :*
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31304

    Wysłany: 26 lipca 2014, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ehh ci nasi faceci ;/

    moj wczoraj tez dal popis..ale po tym jak trzy razy mu mowilam zeby cos zrobil..a ten nic to wzielam i sama zrobilam.. to odrazu zszedl i zaczal mi pomagacna co mu powiedzialam ze teraz to juz laski bez niech idie pomyje gary i zrobi kolacje ;P
    pozniej siadl i gadal z emna.. bo zobaczy ze przgladam str psychoterapeutow no sobie pogaalismy :)

    Wiesz nadzieja jak tak napisalas z ejak wszystko jest ok to dzownia.. to stwierdzam ze moz edlatego nie dzwonia ..ale z drugiej str rej mowila mi ze jest przed nami 6 par do konsultacji

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 26 lipca 2014, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania ale tez napisalam ze jak nie dzwonią tonie znaczy ze jest zle:) doktor mówil ze czasem ciężko nad tym zapanowac:)
    np jak po tym pobraniu powiedzialam mojemu ze mi trochę slabo to stwierdzil zebym nie wymyślała ze po jednym pobraniu krwi będę mdlała :/tak ze fajnie,prawda? A ja mu mowie żeby zaczal sie ze mna liczyć bo mi ciężko i jak tak dalej będzie to wpadnę w depresje to powiedział zebym nie przesadzala.

    Ania_84 lubi tę wiadomość


    21.03.16 - syn :*
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31304

    Wysłany: 28 lipca 2014, 10:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wiem ale jednak jakos tak czuje.. jeszcze wszytsko jakos jest przeciw nam :( kasy brak .. ehhh

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 28 lipca 2014, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania,prawda taka ze co ma byc to będzie. Juz wynik jest,kwestia tylko żeby do was dotarl. I trzeba będzie sie pogodzić z tym co przyjdzie. Bo coż nam z martwienia sie... Ja juz zaczynam przyjmowac taktykę ze czas sie pogodzić z tym,ze nie będziemy mieć dzieci... No bo nie wiem co mojemu strzeli do Glowy w kwesti biopsji,czy aby nie zwatpi i nie zdecyduje ze jednak nie podejdzie do niej... A adopcja nie wchodzi w grę. Wiem ze pewnie za jakiś czas znów będę pełna nadzieji ze warto walczyc, ze wyniki będą dobre,ze biopsja sie uda,i wszytsko ułoży się po naszej myśli... Ale na ta chwile chce przestac żyć ciaglymi marzeniami ze wszystko jest i będzie ok. Bo same problemy przez to mamy,nasz związek bardzo na tym cierpi, balansujemy czy byc czy nie byc razem... I pomyslec ze gdyby dziecko bylo bylibyśmy najszczęśliwsi pod słońcem... A tak to ciągle kłótnie i placze.


    21.03.16 - syn :*
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31304

    Wysłany: 28 lipca 2014, 16:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczynki. ale mialam kryzys.. oo matko wielki kryzys tak ryczałam ze az mnie do kible zaciagnelo ;/

    z łodzi nadal nic .. a ja sie dze i rycze i rycze i rycze..
    debetu mi nie przynali.. jak cos to kredyt ;/ kufa a musze do konca lipca miec 1300 zl ;/
    wiec to juz dwa powody do ryku ..
    trzeci zaczal sie z rozmowa z mezem... powiedzialam mu ze ja juz mam dosc z enie wiemna czym stoje nie wiem co on o tym wszytskim mysli.. ze ja juz wysiadam centralnie ...
    sam wyszedl z inicjaywa ze pojdziemy jednak do psychoterapeuty bo zaczyna sie bac o mnei .. powiedzial mi ze bardzo chce dziecka ale nie pozwolli na to eby dziecko zdominowalo nam zycie .. bo zanim my tego dzieciaka któr kufa nie chce sie nam pojawi doczekamy sie to wyladujemy w psychiatryku..i chyba ma racje.. biopsje odkladamy na nastepny ro..trudno .. najpierw tzeba zarobic na dziecko i pokukladac sobie pewne sprwy ;/
    co do dawcy powiedzial ze owszem jest na to rozwiazanie gotowy ale chce najpoierw sie upewni ze nie da rady nic wycisnac od niego ....
    pozniej mialam wyrzuty ze zaczelam mu tak gadac ze on si enie interesuje ui takie tam ale przytulil mnie i powiedzial ze bardzo mnie kocha i zejestesmy od tego zeby sie na wzajem wsperac..a ze widzi ze ja bardziej sie stresuje to nie chce mi dokladac jeszcze ..no to mupowiedialam ze mnie bardziej stresuje jak on z emna nie gada bo nie wiemo czym on mysli .. i czy czasem nie krzywdze go tym gadaniem o dziecku ..
    usmiechnal sie i [powiedzial ze za duzo mysle :) i ze zaprasza mnie do kina :)
    a do tego wszytskiego jeszcze wpierdzielilam 1 kg ogorkow, przegryzlam cala tabl czekolady :P a terazmi sie beltac chce :P
    nie raz po porstu jets ciezko.. jeszcze wczoraj trzymalismy w obijeciach Marcelka ja go karmiałam.misiek usypial.. razem z siostra go kapalismy . i wiecie to jednak wszysko dziala .. siostra poszla do gosci a my siedzielismy przy lozeczku Marcelka i masowalismy mu brzuszek i nucilismy kolysanke zeby usnal.. az nie moglismy sie od niego oderwac.. i chyba wszytskosie skumulowalo

    wiec mzoe i to byl bez owu bo placzliwosc i zachcianki mam na tydzien przed @

    Nadzieja87 lubi tę wiadomość

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 28 lipca 2014, 17:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania,fajnego masz męża,mój by mnie olał w takiej sytuacji. Lzy na niego nie dzialaja,jeszcze chyba bardziej podnoszą mu cisnienie. Do kina cię zabral-mij nawet by o tym nie pomyslal,mimo ze mamy darmowe vouchery... Jak mu mowie o depresji,to myśli ze mnie to nie dotyczy,a ja jestem naprawdę tego bliska... Dobrze ze sama martwie sie o siebie i w odpowiednia porę biorę w garść bo bylo kiepsko... Moj nie ma czegoś takiego jak twój,ze wie ze trzeba sie zatroszczyć,wziasc gdzieś w celu oderwania się od naszego problemu-nic. Jeśli ja nie zaplanuje to nic. A jak mu mowie żeby sie zmienil to mówi ze droga wolna,daje mi wolną rękę... To wlasnie zrobila z moim mężem azoospermia...


    21.03.16 - syn :*
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31304

    Wysłany: 28 lipca 2014, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moj tez na poczatku byl oporny .. ale raz drugi trzeci jak mu pojechalam po sandalach .. to teraz probuje reagowac..moze nie do konca jeszcze sam wyczuwa te moemnty dopieor jak widzi ze placze to cos muswita ..

    a wie doskonale ze ja placze w skrajnych przypadkach .. wiec musi byc zle .. wiesz ja na poczatku myslalam nie bede mu gadac bo on przeciez bardziej cierpi..ale tak nie jest do cholery .. rtez mamy uczcucia i to my przejmujemy tak naparwde to wszytsko to my martwimy sie za dwoje za siebie i za nich..

    ja dzis mojemu suwidomilam to .. zapytalam sie czy sie martwi ze zmienia prace..a on na to ze bardzo i nie moze spac.. wiec powiedzialam mu to teraz to zwmartewienie pomysl sobie ze ja przechodze codziennie razy 4 .. bo mysle o tobie o sobie o kasie skad jak, o badaniach gdzie jak kiedy

    popatrzyl sie na mie i powiedzial .. przepraszam..
    odp zeby nieprzepraszal a rozmawial ze mna bo rozowa pomaga mi pozbyc sie czesci ztych flustracji niepokoi..

    i wlasnie potymprzysedl do mnie i powiedzial ze mawrt sie o mnie ..

    Nadzieja87 lubi tę wiadomość

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31304

    Wysłany: 28 lipca 2014, 17:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ps wiesz moj to chyba sie mnie boi bo jak kiedys mi tak powiedzial ze mam wolna reke to takiego szalu dostalam ze myslalam ze mu przypierdole.. po cym spal w drugim pokoju na tapczanie ;P

    Nadzieja87 lubi tę wiadomość

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 28 lipca 2014, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale na mojego takie gierki nie działają... Jeśli bym chciala odejsc to ani by mnie nie zatrzymal... On ma to po swoim ojcu,ostatnio przyuwazylam ze mają identyczne podejście " chcesz isc?droga wola,tylko zebys nie chciala wracac" i w tym jest zero emocji. Nic. Na nic tez moje wywody- żeby bylo inaczej,żeby pomogl mi "budować" a nie tylko psuć... Dlatego teraz nie naciskam, nie proszę, nie proponuje. Bo okazuje sie ze chyba mi tylko zależy... Moze zrozumie...ale pewnie nie.


    21.03.16 - syn :*
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31304

    Wysłany: 28 lipca 2014, 17:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    poki co macie 10 tyg i sorobuj odpoczac od temtu ..moze cos sie polepszy..wiesz moj tez ma trudny charakter po ojcu .. ale mu kiedys powiedzialam jak jestes taki cwany to ciekawe kto ci bedzie na starosc pomagal Ojciec, koledzy ?? a moze zon ktora jest kolo ciebie .. chyba sam zrozumial .

    nie rz niestety treba ostro powiedziec a nie jak z jajkiem bo do cholery my tez mamy ucucia ;/

    Nadzieja87 lubi tę wiadomość

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 28 lipca 2014, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak tez zrobię. Teraz bedzie czas ciszy, zero poruszania tematów ciążowych i dziecięcych. Nie będe naciskać ani nawet proponowac żebyśmy sie wybrali gdzieś w weekend, choc marzy mi sie niedzielny spacer, lub pobyt nad wodą... Ale po tym co odstawił w łodzi -zero mojej inicjatywy. może mu sie otworzą w końcu oczy. czasem sobie myśle zeby sie coś stało co otrząśnie go z tego marazmu, moze w końcu otworzył by oczy co w życiu jest najważniejsze...

    najgorsze jest to,że ja biorę sie do walki i do życia nie dla niego... tylko robię to dla mamy... tak, przykre ale prawdziwe. wiem ze ona bardzo by sie martwiła, napewno siedziałaby przy mnie i pilonowala zeby mi sie nic nie stało. czego niestety nie mogę powiedzieć o moim mężu...

    wiem ze wszytsko to przez tą "chorobę". wczesniej nie mieliśmy takich problemów. moj mąż nie jest zły, naprawde jest czuły i poki nie diagnoza nie mieliśmy takich akcji... widzę ze go to gryzie, moze w ten sposob chce wyładować ten sters który w nim siedzi? tylko dlaczego moje uczucia na tym najbardziej cierpią...


    21.03.16 - syn :*
  • Dorotek1983 Ekspertka
    Postów: 168 112

    Wysłany: 29 lipca 2014, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny! Mój za to grzecznie pije zioła, bierze witaminy, mówi że podejdzie do biopsji. Chyba robi to bardziej dla mnie niż dla siebie, bo wydaje mi się, że stracił wiarę, że się uda.
    Ostatnio nie rozmawiamy na te tematy. Czekamy. Nawet mnie już nie pyta, jaka temperatura (choć ja nadal mierzę), chyba przestał się łudzić, że od tak coś się w nasieniu pojawi. Ja się jeszcze odrobinę łudzę, na zasadzie "a może..."
    Chciałabym mieć już to wszystko za sobą, wiedzieć na czym stoimy. Strasznie się boję, że nie będziemy mieć dzieci. Boję się, że nawet z dawcą nie wyjdzie, bo mam swoje lata, pcos, cienkie endometrium i niepewną owulację. Boję się nawet tego, że nic nie znajdziemy w biopsji, zdecydujemy się na dawcę, uda się i dziecko nie będzie ani trochę do mnie podobne. Nie wiem, co się ostatnio ze mną dzieje:( Histeryzuje wewnętrznie, bo mojemu nic o swoich obawach nie mówię. Nie chcę go dołować. Nie chcę żeby sam nabrał wątpliwości.

    Nadzieja87 lubi tę wiadomość

    PCOS, azoospermia i biopsja TESE
    25.05.15 - punkcja i hiperstymulacja (transfer odroczony)
    23.07.15 criotransfer dwudniwego zarodka, brak śnieżynek
    HCG 50,3; betaHCG 143,0; HCG 3553
    https://www.maluchy.pl/li-72297.png
  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 29 lipca 2014, 08:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorota,ja tez mam nadzieje ze zdazy sie cud,i jednak jadra podejmą prace. Moj sie smieje ze mnie,a ja wierzę ze cuda sie zdarzają. Skoro uleczeni zostaja nieuleczalni to w takim przypadku tez sie to powinno sprawdzić.

    Dorotek1983 lubi tę wiadomość


    21.03.16 - syn :*
  • Dorotek1983 Ekspertka
    Postów: 168 112

    Wysłany: 29 lipca 2014, 13:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chciałabym żeby się wydarzył cud, ale że ostatnimi czasy ciągle mam ze wszystkim pod górkę to i moja wiara w cuda jest trochę ograniczona.

    Nadzieja87 lubi tę wiadomość

    PCOS, azoospermia i biopsja TESE
    25.05.15 - punkcja i hiperstymulacja (transfer odroczony)
    23.07.15 criotransfer dwudniwego zarodka, brak śnieżynek
    HCG 50,3; betaHCG 143,0; HCG 3553
    https://www.maluchy.pl/li-72297.png
  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 29 lipca 2014, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeju, właśnie przeżyłam szok, od razu mi sie zrobiło słabo. Kontynuacją mojego urolpu jest siedzenie w domu, czytałam sobie książkę na balkonie i przychodzi mama i pyta co ja taka jestem smutna! Pyta cz mamy jakieś problemy, i co nas martwi? Mi od razu krew odpłynęła, pierwsza myśl: gdzie moja torebka? a mam zwyczaj zostawiać ją byle gdzie a tam trzymam całą teczkę z wynikami, może czegoś szukała i tam zajrzała? Mama mówi ze nie jestem juz taka jak kiedyś... Gula w gardle, coś tam odburknęłam ze nic nic, wydaje ci się. jednak jak sie siedzi w domu to pewne rzeczy chyba pokazują sie na światło dzienne. szok, co jej miałąm powiedzieć? prawde o barku możliwości poczęcia dziecka i kłopotów w małrzeństwie po pierwszym roku? Na pewno nie teraz. Wychodząc do siebie miałam nogi jak z waty. Muszę sie bardziej kamuflować.

    Dorotek, ja czekam na cud, kończe za tydzień nowennę, z którą wiąże wielkie nadzieje- jak ta nowenna nie pomoże to juz nie mam pomysłu...


    21.03.16 - syn :*
  • Dorotek1983 Ekspertka
    Postów: 168 112

    Wysłany: 30 lipca 2014, 08:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem Cię doskonale, też nikomu nie mówię, co się u nas dzieje. Moja mama wie tylko, że się staramy. Powiedziałam jej, że mam PCOS i z tego powodu może być ciężko (wtedy jeszcze nawet nie wiedziałam, że problem jest nie tylko u mnie). Na razie o nic nie pyta. Raz mnie tylko zapytała, czy przypadkiem w ciąży nie jestem, kiedy wróciłam z pracy wcześniej do domu, bo mi się słabo zrobiło. Wiedziałam już, że na pewno nie jestem, ale jak głupia zrobiłam tego dnia test. Wynik wiadomo jaki – nic. Teraz byłam na hsg, to też o tym wie i pewnie czeka teraz na efekty. A efektów nie będzie Przynajmniej na razie. Ja jakoś nie chcę mówić o bezpłodności, głównie dlatego, że boję się, że jakoś inaczej będą patrzeć na mojego przyszłego męża. Poza tym jeśli zdecydujemy się na dawcę, to już ustaliliśmy, że nic o tym nikomu nie powiemy.

    PCOS, azoospermia i biopsja TESE
    25.05.15 - punkcja i hiperstymulacja (transfer odroczony)
    23.07.15 criotransfer dwudniwego zarodka, brak śnieżynek
    HCG 50,3; betaHCG 143,0; HCG 3553
    https://www.maluchy.pl/li-72297.png
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31304

    Wysłany: 30 lipca 2014, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moi rodzce wiedza .. tak samo jak i mama Michala
    nie mamy z tym problemow..bo uznajemy to za nasza chorobe..
    nai rodzice nas wspieraja .. ratuj w sytuacjach kryzysowych kiedy inni nam usilnie wmawiaja ze czas na dziecko :)
    co do dawcy poki co jestesmy znmi na etapie e szukamy plemnikow.. wiec mozey rownie dobrze powiedziec ze sie znalazly .. jesczze nie wiemy czy powiemy o dawcy .. to bedie decyzja meza jelsi sie zdecydujemy bo poki co ja chyba coraz bardziej jestem na nie

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 30 lipca 2014, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kiedyś przyjdzie ten dzien ze będę musiała powiedzieć,bede przeżywała straszne katorgi bo pewnie zaczne ryczeć,roztrzepię sie cala itp. My jeśli podejdziemy do dawcy to tez nie powiemy nikomu, po co narażać dziecko na porównywanie co ma po mamie a co po dawcy...

    Ania nie możecie sie poddawać, czytalam ze jakieś kiepskie dni cię dopadły. Tyle za wami, masz tyle energii, musicie dążyć do celu!


    21.03.16 - syn :*
  • Dorotek1983 Ekspertka
    Postów: 168 112

    Wysłany: 30 lipca 2014, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu myślę, że to wspaniałe, że macie takie oparcie w rodzinie. Ja nie wiem, czy mogłabym na takie liczyć, bo mój tato nie do końca jest przekonany, co do mojego życiowego wyboru partnera. Ale tak było zawsze, zasadniczo nikt mu się nigdy nie podobał i nikt nie był wystarczająco dobry dla jego córeczki. Nie chcę żeby patrzył na mojego przez pryzmat tego, czy może, czy nie może mieć dzieci.
    Nadzieja mnie ostatnio podłamało, jak na rodzinnym grillu teściowa zachwycała się swoją wnuczką (mój narzeczony ma dzieciatą siostrę) i wyliczała, co ma po kim. A to oczka po mamusi, nosek po tatusiu, itd. A ja miałam gulę w gardle, że jeśli byłby dawca to może w ogóle nie być podobieństwa. Potem powiedziałam o tym mojemu, to stwierdził, że i tak by podobieństwo do nas znaleźli. Więcej mu o tym nie mówiłam, ale we mnie obawy zostały.
    Coś ostatnio, z tego co widzę, wszystkie przeżywamy gorsze chwile….

    PCOS, azoospermia i biopsja TESE
    25.05.15 - punkcja i hiperstymulacja (transfer odroczony)
    23.07.15 criotransfer dwudniwego zarodka, brak śnieżynek
    HCG 50,3; betaHCG 143,0; HCG 3553
    https://www.maluchy.pl/li-72297.png
‹‹ 8 9 10 11 12 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Dieta Płodności w OvuFriend - jak otrzymać spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności?

Brak śluzu płodnego, endometrioza, nieregularne cykle, a może PCOS? Dieta Płodności w OvuFriend to spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności dopasowane idealnie do Ciebie i Twoich dolegliwości! Sprawdź instrukcję krok po kroku, jak otrzymać Dietę Płodności i zwiększyć szanse na zajście w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego