Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • plotka Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 25 września, 07:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy jest ktoś na forum kto stosował Ovitrelle na obniżenie fsh? Jak efekty?

  • plotka Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 25 września, 07:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nasza historia wrote:
    Możecie podchodzić jeszcze raz, tylko czy mąż miał kuracje hormonalna do mtese?
    Mój mąż miał dwie mtese. Po pierwszej znaleziono plemniki ale nie udało się nimi zapłodnić moich komórek- zapłodniła się tylko jedna ale transfer nieudany. Podchodził do drugiej ale już plemnikow nie odnaleziono. Jak widać bywa różnie.
    To nie zamrozili części plemników ? On świetnie się mrożą i rozmrażają …

  • Niepoprawna optymistka Debiutantka
    Postów: 8 0

    Wysłany: 25 września, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, u nas generalnie trzy lata temu stwierdzili mała ilość plemników - wtedy w 2018 r. Było 100tys. Nie byliśmy wtedy gotowi na rozpoczęcie procedury in vitro i te wszystkie badania, zrobiliśmy usg jąder wszystko było w porządku, później androlog przepisał leki które mąż brał przez trzy miesiące pentohexal i Tamoxifen ale to nic nie pomogło wyniki się nie zmieniły, a nawet się pogorszyly. W tym roku podeszlismy na poważnie do invitro. Jestem po punkcji, ale w nasienu nie było plemników, to znaczy były - dwa.
    Po tym poszliśmy do urologa, który zakwalifikował nas do zabiegu Microtese. Niestety nie znaleziono plemników.
    Stoimy przed wyborem albo nasienie dawcy albo adopcja. Czy ktoś z Was ma może taki przypadek? Może komuś udało się uzyskać plemniki w jakiś inny sposób??

    starania od 2018 r. - diagnoza: niepłodność męska, jedyny ratunek in vitro

    styczeń 2021 r. - rozpoczęcie leczenia, badania i histeroskopia: badania super, histeroskopia - jeden jajowód niedrożny
    luty - kwiecień 2021 r. androlog + leczenie - brak rezultatów
    maj 2021 r. - badania do kwalifikacji
    czerwiec 2021 r. badania genetyczne - wszystko ok;
    lipiec 2021 r. - stymulacja
    sierpień 2021 r. - punkcja - mamy 15 komórek, za wysoki progesteron, brak plemników, mrozimy komórki
    wrzesień 2021 r. - mTesse
    08. października 2021 r. - zapłodnienie - mamy 5 zarodków
    13. października 2021 r. - pierwszy transfer
    14. października 2021 r. - z pozostałych zarodków, mamy tylko 2 blastocysty - zamrożone.
  • Fridka Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 26 września, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W jakiej klinice ? Dlaczego nie zrobili najpierw TESE?

  • Niepoprawna optymistka Debiutantka
    Postów: 8 0

    Wysłany: 26 września, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, w Łodzi w Gamecie - Pan Doktor z uwagi na brak plemników w materiale do zapłodnienia zarekomendował micro Tese, ponieważ mają wtedy większą możliwość pobrania dokładnie takiego wycinka, w którym coś jest - w przypadku zwykłej biopsji pobiera się losowy wycinek, przy microTese bada się jądro z każdej strony i wycina najlepszy materiał - u mojego M niestety rozcięli oba jądra i nic nie znaleźli.

    starania od 2018 r. - diagnoza: niepłodność męska, jedyny ratunek in vitro

    styczeń 2021 r. - rozpoczęcie leczenia, badania i histeroskopia: badania super, histeroskopia - jeden jajowód niedrożny
    luty - kwiecień 2021 r. androlog + leczenie - brak rezultatów
    maj 2021 r. - badania do kwalifikacji
    czerwiec 2021 r. badania genetyczne - wszystko ok;
    lipiec 2021 r. - stymulacja
    sierpień 2021 r. - punkcja - mamy 15 komórek, za wysoki progesteron, brak plemników, mrozimy komórki
    wrzesień 2021 r. - mTesse
    08. października 2021 r. - zapłodnienie - mamy 5 zarodków
    13. października 2021 r. - pierwszy transfer
    14. października 2021 r. - z pozostałych zarodków, mamy tylko 2 blastocysty - zamrożone.
  • plotka Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 26 września, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niepoprawna optymistka wrote:
    Hej, u nas generalnie trzy lata temu stwierdzili mała ilość plemników - wtedy w 2018 r. Było 100tys. Nie byliśmy wtedy gotowi na rozpoczęcie procedury in vitro i te wszystkie badania, zrobiliśmy usg jąder wszystko było w porządku, później androlog przepisał leki które mąż brał przez trzy miesiące pentohexal i Tamoxifen ale to nic nie pomogło wyniki się nie zmieniły, a nawet się pogorszyly. W tym roku podeszlismy na poważnie do invitro. Jestem po punkcji, ale w nasienu nie było plemników, to znaczy były - dwa.
    Po tym poszliśmy do urologa, który zakwalifikował nas do zabiegu Microtese. Niestety nie znaleziono plemników.
    Stoimy przed wyborem albo nasienie dawcy albo adopcja. Czy ktoś z Was ma może taki przypadek? Może komuś udało się uzyskać plemniki w jakiś inny sposób??
    Myślę ze warto to skonsultować z innym lekarzem albo najlepiej 2. generalnie ja przynajmniej słyszałem ze mTESE to już ostatni krok ale warto poszukać .... pewnie badania genetyczne były i macie wszystko ok?

  • plotka Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 26 września, 22:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plotka wrote:
    Myślę ze warto to skonsultować z innym lekarzem albo najlepiej 2. generalnie ja przynajmniej słyszałem ze mTESE to już ostatni krok ale warto poszukać .... pewnie badania genetyczne były i macie wszystko ok?
    pytanie tez o wiek M oraz jego poziom FSH ..... ale jak robili mTese to pewnie to macie już opracowane.

    napisz proszę czy u M mTese jak długo trwała rekonwalescencja?

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 219 35

    Wysłany: 27 września, 07:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Baniusia, co słychać?

    Ano u mnie nic na razie. Jutro biorę ostatniego antyka. Później czekam na okres i zaczynam przygotowania do FET. Od 2 dc estrofem, więc z tego co się zorientowałam to cykl sztuczny. Pewnie transfer w połowie października nam wypadnie.

    Tak sobie ostatnio obserwuje Rosetie na wątku IVF wrzesień, bo ona też miała podaną blastkę BC i to w tej samej klinice. Widzę, że beta jej rośnie 😊. Także nabieram nadzieji, że może i nam się w końcu uda.

    Niezależnie od tego nadal faszeruję mojego m suplementami, witaminami i dietą plemnikową. Może się przydać. Jak nie teraz to przy powrocie po rodzeństwo. Mam tylko nadzieję, że będzie można 3 biopsję wykonać, bo mój lekarz straszy jakimi zwapnieniami czy zrostami. Ciągle proponuję nasienie dawcy, już mnie to wkurzyło nawet ostatnim razem.

    Mam też wyniki histo, pobrali wycinek do badania podczas ostatniej biopsji. Nie jestem specem, ale wszystko wygląda na okej - zdrowa tkanka, mnóstwo zdrowych kanalików, proces spermatogenezy zachowany choć zmniejszony.

    A jak u Ciebie? Jak się czujesz? Wiadomo już czy dziewczynka czy chłopak? Czy to jeszcze za wcześnie?

  • lindalia Autorytet
    Postów: 1219 882

    Wysłany: 27 września, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A to na pewno cykl sztuczny, ma swoje zalety, organizm jest wtedy bardziej wypoczęty i przygotowany na pojawienie się nowego pasażera. Każda blastka ma szansę, bo sam fakt, że jest blastką już znaczy, że jest mocniejsza. Ja FET miałam miałam w 20 dniu cyklu.
    Mieliście już spotkanie w Invikcie ?
    Co do zrostów i biopsji to raczej bym się tym nie przejmowała za bardzo... U mojego nie widać śladu, że w grudniu go kroili, nacięcia robią naprawdę minimalne. Wspomniałaś o swoim lekarzu, czy o potencjalnej biopsji rozmawialiście z Ovikliniką?
    Fajnie, że wyniki histopatologii są w porządku, to daje nadzieję na odbudowanie spermatogenezy. W końcu, kiedy nie ma genetycznych przyczyn braku plemników, to bardzo często u Panów jest tak, że raz ich nie ma, a za jakiś czas są. U Was dodatkowo zagrala kuracja, która przyniosła odwrotny efekt, więc teraz wszystko powinno wrócić na stare tory.
    Co do nas, to jestem po badaniach prenatalnych, z usg jest wszystko ok, czekam teraz na opis badania Pappa. Lekarz dopatrzył strzałki między nogami, prawdopodobnie czekamy na chłopca. Dla mnie to niespodzianka, bo od transferu czułam dziewczynę, ale jak najbardziej cieszę się tak samo. Mężowi jeszcze nie powiedziałam, wiem jak marzy o synu i chcę mu zrobić niespodziankę po kolejnym usg, które potwierdzi płeć ma 100% :)

    3jgx9jcgp0e1f67q.png
  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 219 35

    Wysłany: 27 września, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój też chciałby syna. Jak sam mówi - dziedzica 🙂. Mi to wszystko jedno. Dodatkowo nie chce znać płci dziecka aż do rozwiązania. No przecież ja nie wytrzymam 🤭.

    Na razie przygotowuje się do FET i wszystko inne odsunęłam w czasie. Jedynie wizytę u androloga planuje w tym tygodniu, jak tylko dostaniemy wyniki badań. Chcę być spokojna, że 3 biopsja nie będzie problemem.

    Ja tym razem kupiłam monokoncentrat z ananasa, zamówiłam nutridrinki proteinowe, Maca mam obok kliniki więc frytki też zaliczę. No zobaczymy co z tego będzie.

  • Niepoprawna optymistka Debiutantka
    Postów: 8 0

    Wysłany: 27 września, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plotka wrote:
    Myślę ze warto to skonsultować z innym lekarzem albo najlepiej 2. generalnie ja przynajmniej słyszałem ze mTESE to już ostatni krok ale warto poszukać .... pewnie badania genetyczne były i macie wszystko ok?
    TAK, badania genetyczne w porządku.

    starania od 2018 r. - diagnoza: niepłodność męska, jedyny ratunek in vitro

    styczeń 2021 r. - rozpoczęcie leczenia, badania i histeroskopia: badania super, histeroskopia - jeden jajowód niedrożny
    luty - kwiecień 2021 r. androlog + leczenie - brak rezultatów
    maj 2021 r. - badania do kwalifikacji
    czerwiec 2021 r. badania genetyczne - wszystko ok;
    lipiec 2021 r. - stymulacja
    sierpień 2021 r. - punkcja - mamy 15 komórek, za wysoki progesteron, brak plemników, mrozimy komórki
    wrzesień 2021 r. - mTesse
    08. października 2021 r. - zapłodnienie - mamy 5 zarodków
    13. października 2021 r. - pierwszy transfer
    14. października 2021 r. - z pozostałych zarodków, mamy tylko 2 blastocysty - zamrożone.
  • Niepoprawna optymistka Debiutantka
    Postów: 8 0

    Wysłany: 27 września, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plotka wrote:
    pytanie tez o wiek M oraz jego poziom FSH ..... ale jak robili mTese to pewnie to macie już opracowane.

    napisz proszę czy u M mTese jak długo trwała rekonwalescencja?
    Dostał zwolnienie na dwa tygodnie i teraz zaczynamy drugi tydzień i jest trochę lepiej, ale w pierwszym tygodniu tylko lezakowal i naprawdę potrzebował pomocy, nie miał za bardzo siły wstać nawet z łóżka.
    Wiecie on jest z natury pracoholikiem, ciągle robi coś wokół domu i w domu, remontuje zakłada kolejne rabaty, wariat jeśli chodzi o pracę i to tak do kwadratu, gdyby nie był słaby to nielezalby tygodnia w łóżku. Jednocześnie dzisiaj trochę pochodził i mówił że go boli, więc nie bez kozery dostał te 14 dni wolnego...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września, 22:18

    starania od 2018 r. - diagnoza: niepłodność męska, jedyny ratunek in vitro

    styczeń 2021 r. - rozpoczęcie leczenia, badania i histeroskopia: badania super, histeroskopia - jeden jajowód niedrożny
    luty - kwiecień 2021 r. androlog + leczenie - brak rezultatów
    maj 2021 r. - badania do kwalifikacji
    czerwiec 2021 r. badania genetyczne - wszystko ok;
    lipiec 2021 r. - stymulacja
    sierpień 2021 r. - punkcja - mamy 15 komórek, za wysoki progesteron, brak plemników, mrozimy komórki
    wrzesień 2021 r. - mTesse
    08. października 2021 r. - zapłodnienie - mamy 5 zarodków
    13. października 2021 r. - pierwszy transfer
    14. października 2021 r. - z pozostałych zarodków, mamy tylko 2 blastocysty - zamrożone.
  • lindalia Autorytet
    Postów: 1219 882

    Wysłany: 28 września, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:
    Mój też chciałby syna. Jak sam mówi - dziedzica 🙂. Mi to wszystko jedno. Dodatkowo nie chce znać płci dziecka aż do rozwiązania. No przecież ja nie wytrzymam 🤭.

    Na razie przygotowuje się do FET i wszystko inne odsunęłam w czasie. Jedynie wizytę u androloga planuje w tym tygodniu, jak tylko dostaniemy wyniki badań. Chcę być spokojna, że 3 biopsja nie będzie problemem.

    Ja tym razem kupiłam monokoncentrat z ananasa, zamówiłam nutridrinki proteinowe, Maca mam obok kliniki więc frytki też zaliczę. No zobaczymy co z tego będzie.
    Ale jestes przygotowana. Na piątkę! :)
    Pamiętaj o piciu ciepłego picia po transferze i grzaniu stópek. Ciepłe stopy=ciepła macica. :)

    Trudno jest nie znać płci dziecka, bo często widać na usg aż nadto i lekarz się wygada. Ja chciałam mieć niespodzianke, aby lekarz napisał nam na kartce płeć. Potem ktoś z bliskich przygotuje balon z konfetti różowym lub niebieskim a my go przebijemy. Ale spaliło na panewce, doktor na prenatalnych tak płynnie i niezauważalnie przeszedł z tematu serduszka do płci, że dowiedziałam się od razu. Ale mężowi już niespodziankę zrobię i będzie kłuć balona :D

    3jgx9jcgp0e1f67q.png
  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 219 35

    Wysłany: 28 września, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Ale jestes przygotowana. Na piątkę! :)
    Pamiętaj o piciu ciepłego picia po transferze i grzaniu stópek. Ciepłe stopy=ciepła macica. :)

    Trudno jest nie znać płci dziecka, bo często widać na usg aż nadto i lekarz się wygada. Ja chciałam mieć niespodzianke, aby lekarz napisał nam na kartce płeć. Potem ktoś z bliskich przygotuje balon z konfetti różowym lub niebieskim a my go przebijemy. Ale spaliło na panewce, doktor na prenatalnych tak płynnie i niezauważalnie przeszedł z tematu serduszka do płci, że dowiedziałam się od razu. Ale mężowi już niespodziankę zrobię i będzie kłuć balona :D

    O ciepłych stopach pamiętam. To ważne dla mnie bo ja mam zawsze zimne. Kupiłam 3 pary podkolanówek, takich grubych, pseudogóralskich 😊.

    Ja płeć dziecka to mogę znać od początku. Tylko mój M sobie wymyślił, że on chce tak po "staromodnemu". Chciałby, aby po wszystkim lekarz wyszedł i powiedział: ma Pan córkę lub ma Pan syna. Bo oczywiście nie chce być ze mną przy porodzie, bo mówi że nie da rady. Moja mama powiedziała, że też nie chce bo ciężko się patrzy na ból córki. Także tak. Jak przyjdzie co do czego to zostanę sama. Ehh, z rodziną to tylko do zdjęcia 😊 .

    Wszytko poplanowane, tylko ciąży brak 😐.

  • Nasza historia Autorytet
    Postów: 640 250

    Wysłany: 28 września, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plotka wrote:
    To nie zamrozili części plemników ? On świetnie się mrożą i rozmrażają …
    Wykorzystali cały materiał, nic nam nie zostało po 1 mtese.

  • lindalia Autorytet
    Postów: 1219 882

    Wysłany: 30 września, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:
    O ciepłych stopach pamiętam. To ważne dla mnie bo ja mam zawsze zimne. Kupiłam 3 pary podkolanówek, takich grubych, pseudogóralskich 😊.

    Ja płeć dziecka to mogę znać od początku. Tylko mój M sobie wymyślił, że on chce tak po "staromodnemu". Chciałby, aby po wszystkim lekarz wyszedł i powiedział: ma Pan córkę lub ma Pan syna. Bo oczywiście nie chce być ze mną przy porodzie, bo mówi że nie da rady. Moja mama powiedziała, że też nie chce bo ciężko się patrzy na ból córki. Także tak. Jak przyjdzie co do czego to zostanę sama. Ehh, z rodziną to tylko do zdjęcia 😊 .

    Wszytko poplanowane, tylko ciąży brak 😐.
    Twój M to chyba książkowy samiec Alfa. :D
    Podziwiam jak wszystko masz zaplanowane, u nas raczej spontanicznie. A jesteś teraz na zwolnieniu, czy chodzisz do pracy ?

    3jgx9jcgp0e1f67q.png
  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 219 35

    Wysłany: 30 września, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Twój M to chyba książkowy samiec Alfa. :D
    Podziwiam jak wszystko masz zaplanowane, u nas raczej spontanicznie. A jesteś teraz na zwolnieniu, czy chodzisz do pracy ?

    Ja mam taką pracę, że muszę mieć cały dzień zaplanowany od deski do deski. Każdą sprawę, odpowiedź, rozmowę. Muszę mieć przemyślany każdy ruch i słowo bo od mojej decyzji można odwołać się już tylko sądu. No i po tylu latach takiej pracy przełożyło mi się to na życie prywatne.

    Wróciłam na razie do pracy. Choć faktycznie siedzę 2 tydzień na urlopie. Nazbierało mi się trochę i muszę go wykorzystać.

    Nie wiem tylko jak ogarnąć monitoring endo. Nie wiem czy klinika da mi na to L4 a firma to nie będzie chciała dawac mi urlopu co 2 dzień. Jak to było u Ciebie? Przed FET byłaś na L4 czy dopiero od transferu?

  • lindalia Autorytet
    Postów: 1219 882

    Wysłany: 30 września, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:
    Ja mam taką pracę, że muszę mieć cały dzień zaplanowany od deski do deski. Każdą sprawę, odpowiedź, rozmowę. Muszę mieć przemyślany każdy ruch i słowo bo od mojej decyzji można odwołać się już tylko sądu. No i po tylu latach takiej pracy przełożyło mi się to na życie prywatne.

    Wróciłam na razie do pracy. Choć faktycznie siedzę 2 tydzień na urlopie. Nazbierało mi się trochę i muszę go wykorzystać.

    Nie wiem tylko jak ogarnąć monitoring endo. Nie wiem czy klinika da mi na to L4 a firma to nie będzie chciała dawac mi urlopu co 2 dzień. Jak to było u Ciebie? Przed FET byłaś na L4 czy dopiero od transferu?
    Co to za stanowisko? Jeśli to nie tajemnjca. Bo brzmi dość przerażająco jej chodzi o odpowiedzialność.

    Ja miałam jeden monitoring endo w 13dc, było w porządku i lekarz zaplanował transfer na za tydzień. U niektórych dziewczyn jednak w 13dc jest endo za małe i przepisują coś dodatkowego na wzrost i muszą się pojawić raz jeszcze.
    Urlop brałam na monitoring i pół dnia na transfer bo był o 14:30. Chciałam iść na wolne : urlop albo l4 po transferze, ale trafiłam beznadziejnie. Ludzie z pracy już mieli wszystko poplanowane dużo wcześniej i nawet na te pół dnia musiałam ostro ściemniać, żeby dostać wolne. Po prostu musiałam być w pracy, bo według hierarchii biurowej byłam kolejna jeśli chodzi i odpowiedzialność, wszyscy nade mną wzieli wolne. Trochę mnie to załamało, ale pytałam doktora czy mogę pracować po transferze, odpowedzial, że jak mam pracę biurową (a mam, stres średnio 3/5), to wręcz zaleca. Chyba, że zbieram ogórki na polu, to wtedy by sie zastanawiał. 😆
    Tym sposobem pracowałam od dnia transferu do końca 8 tygodnia. Potem zaczęłam krwawić w nocy, wylądowałam na IP i od tego czasu jestem na zwolnieniu. Najpierw bałam się w ogóle ruszać ze stresu, że krwawienie wróci, a potem już doktor sam przedłużał.

    Twoja praca brzmi poważnie. Klinika ma prawo wystawić l4, ale chyba wtedy pracodawca widzi nazwę placówki wystawiającej zwolnienie. Jeśli to Tobie przeszkadza, to możesz iść do rodzinnego i udać ból zęba/przeziębienie/ból kręgosłupa.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 września, 20:31

    3jgx9jcgp0e1f67q.png
  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 219 35

    Wysłany: 10 października, 15:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lindalia, Ty długo czekałaś na @ po odstawieniu antyków jak się przygotowywałaś do FET?

    Kurde ja czekam i czekam i nic. Ostatnią miałam 01.09.2021. Chyba już nici z transferu w październiku 😔.

    Martwi mnie to trochę, bo moha mama w moim wieku już przestała mieć @. Ale ona w moim wieku miała już 3 dzieci.

    Zrobiłam dziś test owulacyjny, tylko nie wiem co on mi właściwiw daje. Była 2 bladą kreska, więc wnioskuję, że jestem już jakiś czas po owulacji i tylko czekać mi pozostaje.

  • lindalia Autorytet
    Postów: 1219 882

    Wysłany: 10 października, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:
    Lindalia, Ty długo czekałaś na @ po odstawieniu antyków jak się przygotowywałaś do FET?

    Kurde ja czekam i czekam i nic. Ostatnią miałam 01.09.2021. Chyba już nici z transferu w październiku 😔.

    Martwi mnie to trochę, bo moha mama w moim wieku już przestała mieć @. Ale ona w moim wieku miała już 3 dzieci.

    Zrobiłam dziś test owulacyjny, tylko nie wiem co on mi właściwiw daje. Była 2 bladą kreska, więc wnioskuję, że jestem już jakiś czas po owulacji i tylko czekać mi pozostaje.
    Do FET nie brałam antyków tylko przed drugą stymulacją, jak mialam hiperkę po pierwszej, aby uspokoić organizm. Ale po antykach @ dostałam po 4 lub 5 dniach, jak pamiętam.
    Na opakowaniu antyków było napisane, że przy pierwszym braniu, albo po długiej przerwie, ta @ moze nie przyjść. Tylko dopiero w drugim cyklu. Zgłosiłaś do lekarza ? Może jakiś duphastan na wywołanie?

    Niemożliwe, abyś nie dostała już @, AMH masz w normie, jajniki pracują jak talala, więc raczej to będzie jakieś zamieszanie lekowo-hormonalne.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 października, 15:47

    3jgx9jcgp0e1f67q.png
‹‹ 467 468 469 470 471
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego