Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 306 36

    Wysłany: 24 listopada 2021, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Z wyprawka na razie powoli, chyba dopiero bliżej trzeciego trymestru będziemy się zaopatrzać, to wypadnie jakoś po świętach, więc po szaleństwie świątecznym bedzie lżejsza głowa. No i ja mam jakieś opory z przedwczesną wyprawką, samo zajscie w ciążę to jedno, a chodzenie w niej i radzenie sobie ze zmartwieniami psychicznymi o Maluszka to drugie. Po wielu próbach i bojach ustaliliśmy, że oczekujemy Maksymiliana. :)

    Chyba łatwiej dostać się do Prezydenta na audiencję, niz do Paśnika. Na szczęście w Warszawie masz niejednego immunologa, a kilkunastu. Sam Poznań ma może dwóch, w tym jedna Pani w mojej klinice. Kiedyś interesowałam sie tym tematem, poczytaj sobie o trombofilii, albo zapytaj swojego lekarza. To dość proste badanie, które możesz zrobić sama w domu, a niestety mutacje, które mogą wyjść, często maja wpływ na implantację. Ja test na trombofilię zamawiałam ze strony testdna.pl, kosztuje około 300 zł i wynik na mailu masz po kilku dniach.

    Co do cen, to widziałam ten skok, w Invimedzie podgląd jajeczek skoczył o prawie 60 zł za wizytę. Niedługo dofinansowanie 5 tys zł, to będzie niewiele dla procedury. :(

    Ja wyprawkę częściowo już mam. Nie żebym kupowała. Moja bratowa chciała wyrzucić sporo nowych lub raz użytych rzeczy I ciuchów po Zuźce. Szkoda mi było. Wybrałam to co mi się podobało lub będzie potrzebne a resztę oddałam takiej młodej parze z mojego osiedla z 2 malutkich dzieci. Wpadli 2 razy pod rząd 🙃.

    Z immunologiem i w Warszawie nie jest wesoło. Z tydzień polowałam na jakiegoś. Padło na profesora bo miałw miarę bliski termin i jego historia kariery mi podpasowała. Tylko cena za wizytę zabójcza. Pewnie za sam tytuł jest + 100 zł. A widzę, że i do niego ba razie terminów nie ma.

    Kiry i trombofilię pewnie niedługo mi zleci. A to dlatego, że spływają do mnie wyniki obecnych badań i jak na razie wszystkie prawidłowe. Trzeba będzie grzebać głębiej. Ja nie muszę tego badania zamawiać. Mój immunolog przyjmuje na Siennej 83 a testdna.pl mają punkt laboratoryjny przy Siennej 86. Także jak tylko prof zleci to się do nich wproszę 🙂.

    Najbardziej teraz to mnie ciekawi wynik rozmowy z andrologiem i ew wynik biopsji. Przesunęli mi konsultacje na 2 dni później. Liczę, że wykonają ją jeszcze przed świętami. W każdym razie będę nalegać na taki termin. Chcę wiedzieć na czym stoimy. 4 miesiące po ostatniej biopsji i 5 miesięcy po odstawieniu tego leku który wszystko popsuł. Mam nadzieję, że plemniki powróciły i w lepszej formie, bo M grzecznie przez te miesiące łyka suple, witaminy, nie pali, je wszystko co podsunę. Z ruchem tylko problem, ale mamy psiaka, więc 2 spacery dziennie uskutecznia🙂

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 306 36

    Wysłany: 1 grudnia 2021, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak to powiedział mój immunolog: "trafiony - zatopiony". Mam dodatnie miano ANA 1. Przed kolejnym transferem encorton a po transferze heparyna.

    Teraz czekamy na wizytę u androloga.

  • lindalia Autorytet
    Postów: 1651 1103

    Wysłany: 2 grudnia 2021, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:
    Jak to powiedział mój immunolog: "trafiony - zatopiony". Mam dodatnie miano ANA 1. Przed kolejnym transferem encorton a po transferze heparyna.

    Teraz czekamy na wizytę u androloga.
    Mam nadzieję, że znaleźliście winowajcę.
    Encorton tylko przed transferem, czy po transferze tez?

    3jgx9jcgp0e1f67q.png
  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 306 36

    Wysłany: 2 grudnia 2021, 18:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Mam nadzieję, że znaleźliście winowajcę.
    Encorton tylko przed transferem, czy po transferze tez?

    Jak dobrze pójdzie, to do 12 tygodnia ciąży.

    Encorton już wykupiłam. Z clexanem to jakaś padaka jest. W każdej aptece słyszę, że nie ma w całej Polsce na razie. Jakieś tam może gdzieś koncoweczki są i niepełne opakowania. Na szczęście nie potrzebuje ich na cito, ale też bym wolała mieć już je u siebie na stanie.

  • lindalia Autorytet
    Postów: 1651 1103

    Wysłany: 2 grudnia 2021, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:
    Jak dobrze pójdzie, to do 12 tygodnia ciąży.

    Encorton już wykupiłam. Z clexanem to jakaś padaka jest. W każdej aptece słyszę, że nie ma w całej Polsce na razie. Jakieś tam może gdzieś koncoweczki są i niepełne opakowania. Na szczęście nie potrzebuje ich na cito, ale też bym wolała mieć już je u siebie na stanie.
    Ja przyjmuję Neoparin, a w aptekach proponują mi Clexane. Póki co wykopałam spod ziemi Neoparin, ale też jadę na resztkach, niby oba leki są zamienne, ale upewnię się u lekarza. Podobno w całej Polsce są braki z heparyną. Sprawdź sobie na ktomalek albo gdziepolek.

    Czyli Encorton masz już nie profilaktycznie jak ja, do pozytywnej bety, tylko poważnie do 12tc, największy hardkor jak dziewczyny biorę steryd przez całą ciążę i jeszcze w pologu. Jaka dawka?

    Androloga macie w poniedziałek, dobrze pamiętam?

    3jgx9jcgp0e1f67q.png
  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 306 36

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Ja przyjmuję Neoparin, a w aptekach proponują mi Clexane. Póki co wykopałam spod ziemi Neoparin, ale też jadę na resztkach, niby oba leki są zamienne, ale upewnię się u lekarza. Podobno w całej Polsce są braki z heparyną. Sprawdź sobie na ktomalek albo gdziepolek.

    Czyli Encorton masz już nie profilaktycznie jak ja, do pozytywnej bety, tylko poważnie do 12tc, największy hardkor jak dziewczyny biorę steryd przez całą ciążę i jeszcze w pologu. Jaka dawka?

    Androloga macie w poniedziałek, dobrze pamiętam?

    To u mnie w każdej aptece Neoparin na pęczki. Wszędzie dostępny. Byłam przed chwilą w aptece po męża receptę i zapytałam przy okazji czym się różni clex od neo. Pani powiedziała, że w składzie to niczym i mogą być stosowane zamiennie. Ma to być dokładnie to samo. Różni się tylko nazwą producenta i neo jest 30% tańszy. Zarezerwowałam sobie 3 opakowania bo nie miałam kodu przy sobie. Martwi mnie tylko ta dieta małocukrowa przy heparynie bo ja lubię słodycze. 😔

    Odnośnie Encortonu to 10 mg 1 x dziennie.

    Już nie mogę się doczekać jak mój lekarz na to wszystko zareaguje.

    Androlog miał być w poniedziałek, ale zadzwonili, że go nie będzie i przelożyli wizytę na środę. Co byśmy nie usłyszeli jakoś zaraz po tej wizycie zarezerwuje wizytę u mojego lekarza i będziemy mogli powoli w miarę możliwości startować ze stymulacją.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2021, 21:40

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 306 36

    Wysłany: 4 grudnia 2021, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kupiłam 3 opakowania Neoparinu. Niecałe 10 zł. Chyba od 2 lat nie kupiłam tańszego leku. Ciągle krzyczą po kilkaset zł.

    Zapytałam dla pewności jeszcze raz czy niczym się nie różni od clex. Pani powiedziała, że na pewno. Neo to jedynie polski tańszy odpowiednik dla clex.

  • lindalia Autorytet
    Postów: 1651 1103

    Wysłany: 6 grudnia 2021, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fajnie, że lekarz wypisał Ci na ryczałt, ja do transferu miałam 100% płatne (a to nie są tanie leki), dopiero od pozytywnej bety mam za darmo, bo ciężarne heparynę mają refundowaną, albo jeśli są specjalne wskazania od immunologa, jak u Ciebie.
    Swoją drogą, ciekawe jak Twój lekarz prowadzący zareaguje na wytyczne od immuno. Wiesz może jaki mają stosunek? Bo co klinika to inaczej.

    3jgx9jcgp0e1f67q.png
  • Masza45 Debiutantka
    Postów: 11 0

    Wysłany: 6 grudnia 2021, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie, jestem tu nowa chociaż od ponad dwóch lat czytam Wasze wpisy. Dziś postanowiłam napisać bo nie wiem co robić dalej. Jesteśmy po 2 nieudanych procedurach ICSI. Mąż ma stwierdzona azospermie, mutacje genu CFTR (nosicielstwo mukowiscydozy), znacznie przekroczone LH i FSH przy jednoczesnym niskim testosteronie. Dr Wolski przeprowadził biopsję jąder skąd zostały pobrane plemniki (100 kanalików 1poziom 87, 2-4, 3-9) ( tylko jedno jądro drugie usunięte w dzieciństwie-wnetrostwo). Mieliśmy łącznie 9 zarodków (pierwsza procedura 1 świeży transfer 3dniowego i jeden criotransfer, pozostałe dwa na nasze życzenie zostały rozmrożone i hodowane do 5 doby, nie dotrwaly) ( druga procedura 5 zarodków 1 transfer świeży 3dniowego, pozostale hodowane dłużej zostały dwa zarodki jeden z 5 doby 3.2.1 i z 6 doby 4.3.3). Każda beta wynosiła mniej niż 0.2. leczymy się w Novum i byliśmy tam już chyba u każdego lekarza. Nie wiem czy powinniśmy decydować się na 3 procedurę. Czy moglibyście ze swojego doświadczenia polecić lekarza który Wam pomógł? Może jest coś cokolwiek co pomogło Wam przy słabym nasieniu zająć w ciążę. Dziękuję za każdą informację

  • lindalia Autorytet
    Postów: 1651 1103

    Wysłany: 8 grudnia 2021, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia, jak tam androlog ?

    3jgx9jcgp0e1f67q.png
  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 306 36

    Wysłany: 8 grudnia 2021, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Baniusia, jak tam androlog ?

    No pani z recepcji to mnie rozdrażniła nie żarty. Poszłam do recepcji odhaczyć wizytę i zapłacić i czekam. Przychodzi godzina 17:00 a lekarz wola innego pacjenta. No nic, pomyślałam, że pewnie jest opóźnienie. 17:25 lekarz woła innego pacjenta. Już lekko wkurzona, bo cierpliwość nie jest moją mocną stroną, ale zapłaciłam to czekam. 17:55 lekarz wychodzi a ja od razu do niego podbijam i pytam jak duże ma to opóźnienie. A on mi mowi, że wcale. Okazało się pani w recepcji pieniądze przyjęła, ale wizyty nie odhaczyła i lekarz myślał, że nas nie ma.

    No ale do rzeczy. Właściwie to niewiele wiem poza tym, że biopsja będzie.

    Na początek lekarz odradził na biopsję a właściwie to zaproponował zrobienie mtese, no ale On jej nie wykonuje. Jak mu pokazałam opis z histo to wogóle zgłupiał 😊. Bo okazuje się, że patomorfolog znalaz plemniki bez problemu a embriolog nie znalazł żadnego. Patomorfolog miał 10 razy mniej materiału niż embriolog. Lekarz powiedział, że musi to z kliniką wyjaśnić, bo taka sytuacja jest niemal niemożliwa.

    Zasugerował, że może embriolog nie znalazł żadnego dobrego. Na co ja odpowiedziałam, że mi embriolog powiedziała, że nie znalazła żadnego, nawet martwego.

    Po czym ja zasugerowałam, że może patomorfolog ma lepszy sprzęt. Na co mi odpowiedział, że w tej klinice jest najlepszy sprzęt i może patomorfolog takiego nie mieć. Generalnie to na pewno nie kwestią sprzętu.

    Ma zadzwonić do mnie jak wyjaśni sprawę i od razu podać datę biopsji. Umówiliśmy się jeszcze, że tym raz będzie kroił głębiej i użyje jakiegoś sprzętu powiekszajacego, bo akurat miał wyporzyczyc od producenta, aby wypróbować.

    Także czekamy na biopsję i jej wynik. Ja jutro dzwonię umówić się z moim lekarzem.

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 306 36

    Wysłany: 8 grudnia 2021, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masza45 wrote:
    Witajcie, jestem tu nowa chociaż od ponad dwóch lat czytam Wasze wpisy. Dziś postanowiłam napisać bo nie wiem co robić dalej. Jesteśmy po 2 nieudanych procedurach ICSI. Mąż ma stwierdzona azospermie, mutacje genu CFTR (nosicielstwo mukowiscydozy), znacznie przekroczone LH i FSH przy jednoczesnym niskim testosteronie. Dr Wolski przeprowadził biopsję jąder skąd zostały pobrane plemniki (100 kanalików 1poziom 87, 2-4, 3-9) ( tylko jedno jądro drugie usunięte w dzieciństwie-wnetrostwo). Mieliśmy łącznie 9 zarodków (pierwsza procedura 1 świeży transfer 3dniowego i jeden criotransfer, pozostałe dwa na nasze życzenie zostały rozmrożone i hodowane do 5 doby, nie dotrwaly) ( druga procedura 5 zarodków 1 transfer świeży 3dniowego, pozostale hodowane dłużej zostały dwa zarodki jeden z 5 doby 3.2.1 i z 6 doby 4.3.3). Każda beta wynosiła mniej niż 0.2. leczymy się w Novum i byliśmy tam już chyba u każdego lekarza. Nie wiem czy powinniśmy decydować się na 3 procedurę. Czy moglibyście ze swojego doświadczenia polecić lekarza który Wam pomógł? Może jest coś cokolwiek co pomogło Wam przy słabym nasieniu zająć w ciążę. Dziękuję za każdą informację

    Cześć. A byłaś u immunologa? Ja miałam 4 procedury, 4 transfery 6 zarodków. Beta za każdym razem 0. Trochę mnie to zdziwiło. Lekarz winił o wszystko słabe plemniki a więc i słabe zarodki. Ja nie byłam tego taka pewna,bo znam wiele historii, gdzie najsłabsze zarodki się przyjmowały i jeszcze dzieliły.

    Zdecywalam się, bez jego wiedzy, na konsultacje z immunologiem. Na pierwszej wizycie zlecił mi badania a na drugiej wizycie powiedział "trafiony zatopiony". Okazało się, że mogłabym tak robić tranfery do śmierci i żaden pewnie by się nawet nie próbował zaimplantować. Dostałam leki, które ma chronić moje zarodki przed antyciałami, które jak się właśnie okazało, posiadam a nie powinnam.

  • Gmagda Koleżanka
    Postów: 115 5

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny.
    Czytam wasze wpisy od dawna, może i wy coś nam doradzicie
    Wiek mojego męża 29 lat .
    dwukrotnym badaniu nasienia Azoospermia :
    Wyniki hormonów :
    Prolaktyna 8,2ng/ml (4-15,2)
    FSH 10,2mlU/ml (1,5-12,4)
    LH 3,9 mlU/ml (1,7-8,6)
    Testosteron 3,74ng/ml (2,41-8,27)

    Po zleceniu badań przez androloga :
    Cała genetyka prawidłowa (kariotyp + AZF + CFTR) brak jakichkolwiek mutacji .
    USG jąder prawidłowe, żylaki powrózka nasiennego I stopnia nie istotne klinicznie, jądra prawidłowej wielkości. Brak chorób przebytych w dzieciństwie.
    10 lat temu operacja obustronna wodniaków jąder, lekarz mówi, ze nie powinno mieć to żadnego wpływu na to ze plemników nie ma .
    Wykonane badania MRI miednicy mniejszej wykryto torbiel łagiewki sterczowej androlog polecił usunięcie jej, bo być może ona jest przyczyną Azoospermii. Po 3 miesiacach od operacji w badaniu nasienia wciąż nie wykryto plemników, lekarz poleca wykonanie microTese, przed zabiegiem 4 miesięczna kuracja hormonalna: mąż dostał Clostylbegyt 0,5 tabletki co drugi dzień : wyniki hormonów są zadowalające mąż będzie za tydzień zaczynał 4 miesiąc stymulacji :
    FSH - 14 mlU/ml 1,0 - 12,1
    LH - 6,3 mlU/ml 0,6 - 12,1
    Estradiol 36pg/ml < 44
    Testosteron 1078,10 ng/dl 240,24 - 870,68

    My chodzimy do doktora Swolkienia w Krakowie, jesteśmy bardzo zadowoleni , biopsje i in vitro będziemy mieć w klinice KrakOVi
    Boimy się, że przez to, ze nie widać nigdzie powodów azoospermii to przy microTese okaże się ze plemników nie ma i przyczyny nie uda się wyjaśnić, jedynie hormony nie są idealne ale i tak są w normie teraz jedynie po stymulacji wzrastają, ale lekarz mówi , ze mąż bardzo dobrze reaguje na stymulację. To czekanie już wykańcza człowieka, miesiąc za miesiącem.

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 306 36

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 14:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gmagda wrote:
    Cześć dziewczyny.
    Czytam wasze wpisy od dawna, może i wy coś nam doradzicie
    Wiek mojego męża 29 lat .
    dwukrotnym badaniu nasienia Azoospermia :
    Wyniki hormonów :
    Prolaktyna 8,2ng/ml (4-15,2)
    FSH 10,2mlU/ml (1,5-12,4)
    LH 3,9 mlU/ml (1,7-8,6)
    Testosteron 3,74ng/ml .

    Cześć

    Z takimi wynikami to ja bym nie kombinowała z żadnymi lekami a tym bardziej z Clo. Zrobiłabym jeszcze Inhibinę B i jeśli będzie powyżej 10 to bym robiła tese a nie mtese. Nie ma po co przepłacać.

    Powiem tak. U nas wszystkie wyniki w normie, tylko Fsh nieco zawyżone. Inhibina B, coś koło 160, androlog wykluczył problemy z jądrami, są zdrowe. Plemników w nasieniu brak.

    Zdecydowaliśmy się na zwykłą tese i po 20 minutach cieszyliśmy się prawie 4 słomkami plemników. Nadal nie wiemy czemu ich nie ma w nasieniu. Chyba większość z nas po znalezieniu plemników już dalej nie wnika. Ważne, że są.

    Mtese to wyższa szkoła jazdy. Proponuję się ją parom z mutacjami, Fsh na poziomie 40 czy 50 czy innymi skomplikowanymi problemami. U was prawie wszystkie badania w normie.

    Możecie jeszcze sprawdzić czy nie ma wytrysku wstecznego i czy plemniki wraz z moczem nie lecą. No chyba że już sprawdzaliście. Po "akcie miłosnym" mąż powinien nasikać do kubeczka. Jeśli mocz będzie mętny, to znaczy że są. No i wtedy wogóle bez biopsji się obywa.

  • Gmagda Koleżanka
    Postów: 115 5

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 15:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Robił inhibine wyszła około 130 z tego co pamietam. Taka dolna granica. Mąż bardzo dobrze zareagował na Clo bo duży wzrost testosteronu . Lekarz polecał nam od początku mtese ze względu na to ze nie poleca zwykłej biopsji bo to kłucie na ślepo ze można tez uszkodzić jądra, my przyjęliśmy to do wiadomości, pieniądze się dla nas na ten moment nie liczą chcemy robić wszystko żeby znaleźć te plemniki i zajść w ciąże. Na początku przy znalezieniu tej torbieli lekarz dawał duże szanse, bo torbiel była na prawdę spora, ale torbiel usunięta zabieg koszt ponad 8 tys i plemników dalej brak, żałujemy, ze zdecydowaliśmy się na ten zabieg bo trzeba było odrazu stymulować do biopsji i mielibyśmy to już dawno za sobą, ale stwierdziliśmy ze jeżeli jest duża szansa to zawsze warto dążyć do naturalnego zapłodnienia. Lekarz mówi, ze albo jest gdzieś jeszcze inna niedrożność, albo to niewydolność jąder .
    U mnie problemy z nieregularnymi miesiączkami , ale miałam stymulację przed tym jak się dowiedzieliśmy o azoo, pecherzyki pięknie rosną u mnie , wszystkie hormony mam w normie, badania na bakterie tez Ok amh <22,96ng/ml lekarz powiedział ze ,, w zasadzie jest ok ”

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 grudnia 2021, 15:46

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 306 36

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gmagda wrote:
    Robił inhibine wyszła około 130 z tego co pamietam. Taka dolna granica. Mąż bardzo dobrze zareagował na Clo bo duży wzrost testosteronu . Lekarz polecał nam od początku mtese ze względu na to ze nie poleca zwykłej biopsji bo to kłucie na ślepo ze można tez uszkodzić jądra, my przyjęliśmy to do wiadomości, pieniądze się dla nas na ten moment nie liczą chcemy robić wszystko żeby znaleźć te plemniki i zajść w ciąże. Na początku przy znalezieniu tej torbieli lekarz dawał duże szanse, bo torbiel była na prawdę spora, ale torbiel usunięta zabieg koszt ponad 8 tys i plemników dalej brak, żałujemy, ze zdecydowaliśmy się na ten zabieg bo trzeba było odrazu stymulować do biopsji i mielibyśmy to już dawno za sobą, ale stwierdziliśmy ze jeżeli jest duża szansa to zawsze warto dążyć do naturalnego zapłodnienia. Lekarz mówi, ze albo jest gdzieś jeszcze inna niedrożność, albo to niewydolność jąder .
    U mnie problemy z nieregularnymi miesiączkami , ale miałam stymulację przed tym jak się dowiedzieliśmy o azoo, pecherzyki pięknie rosną u mnie , wszystkie hormony mam w normie, badania na bakterie tez Ok amh <22,96ng/ml lekarz powiedział ze ,, w zasadzie jest ok ”

    Jeśli zechcecie zrobić mtese to żadna klinika Wam nie odmówi. Wiadomo, że taka biopsja jest lepsza i dokładniejsza.

    Ja jednak nadal uważam, że przy waszych wynikach zwykła biopsja wystarczy. Nie mówię oczywiście o igłowej tylko zwykłej tese - nacięcie jądra i pobranie materiału.

    Informację o uszkodzeniach jądra przy tese wsadziłabym między bajki. Biopsję tą przechodzi tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy mężczyzn rocznie.

    Mój M. ma już za sobą dwie takie i właśnie szykujemy się do 3.
    Za 1 razem nacięcie może 1 cm na jądrze. Po biopsji ze 2 razy łyknął paracetamol. Za 2 razem nacinali 2 jądra i dodatko jedno jeszcze wyjęli całkowicie z worka. Po biopsji chciał jechać od razu do domu. Zmusiłam go, aby został choć z godzinę. Po powrocie do domu nie wziął przeciwbolowego ani razu. Nie bolały go wcale więc na szczęście nie ma problemu, aby podejść do kolejnej.

    Decyzja jednak należy zawsze do Was. Jaką byście nie podjęli wszyscy życzymy powodzenia, bo wiemy jak kręta i długa może być ta droga do upragnionej ciąży.

    P.S. Gdzieś na wątku o Clo była informacja, że duży wzrost testo jest nie za dobrym objawem i ze trzeba właśnie go kontrolować. Ale wiesz, my tego sprawdzalismy. Nas Clo pozbawił plemników całkowicie.

    Ja też miałam wszystkie badania w normie. Wszystko super. Lekarz nawet nie zasugerował aby iść do immunologa. Poszłam na własną rękę i cyk. Przeciwciała atakujące m.in. zarodek. Mogłabym się tak stymulować i transferować do śmierci. Dostałam proszki i zastrzyki chroniące zarodek no i zobaczymy. Jak tak czytam to forum od około 2 lat to prawie każda dziewczyna do immunologa szła na własną rękę. Żałuję, że nie poszłam po 1 czy po 2 próbie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 grudnia 2021, 16:49

  • Gmagda Koleżanka
    Postów: 115 5

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 17:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale jak to Clo pozbawiło was całkiem plemników ?
    U męża kompletnie nic nie bylo nawet po odwirowaniu .
    Lekarz mówił nam, ze ten wzrost testosteronu jest bardzo korzystny nawet na nasz-bocian dr. Wolski nam pisał , ze taki wzrost dobrze rokuje i już robił by biopsje.
    Ech zmartwiłaś mnie, bo nasz androlog raczej mówił, ze wzrost testosteronu jest korzystny i kazał poczekać jeszcze miesiąc do 4 msc stymulacji i dopiero mTese , bo czas produkcji plemników 72 .

    Już sama nie wiem co myśleć o tym, najchętniej bym już chciała podchodzić do biopsji żeby wiedzieć na czym stoimy, ale boje się ze zrobimy zwykła tese i jak nic nie znajdziemy to się calkiem załamie.
    A czemu wy już 3 raz podchodzicie do biopsji? Nie zamrozili wystarczająco dużo plemników przy pierwszej ? Wiesz może Jak szybko można wykonać druga biopsje po pierwszej ?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 grudnia 2021, 17:36

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 306 36

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tym Clo to taka skomplikowana sytuacja.

    Podeszliśmy do 1 biopsji z marszu. 20 minut i 3 i pół słomki plemników. Przeszłam 3 pełne procedury in vitro i nic. Plemniki się kończyły więc uznaliśmy, że zrobimy kolejną biopsję. Lekarz uznał, że podkręcimy jakość plemników za pomocą Clo. Po kuracji biopsja i ani jednego plemnika nie znaleźli. Nawet martwego.

    Ponieważ byłam już po punkcji to wykorzdtslismy do 4 procedury ostatnie pół słomki.

    Zaczęłam grzebać w internetach o tym Clo. No i okazało się, że często tak się dzieje. Jednym pomaga a innych pozbawia. Wyczytałam, że najważniejsze aby dawka była dobrze dobrana No i żeby ten testosteron sprawdzać. Na szczęście w każdym przypadku po odstawieniu Clo po 3 miesiącach plemniki wracały jak to ktoś fajnie określił: "do sytuacji ch**owej, ale stabilnej".

    Odczekaliśmy 4 miesiące od ostatniej biopsji. Ja w tym czasie się jeszcze przebadałam i wczoraj umówiłam się z andrologiem na kolejną biopsję.

    No jeszcze ma wyjaśniać dlaczego patomorfolog znalazł plemniki w materiale z 2 biopsji a embriolog nie.

  • Gmagda Koleżanka
    Postów: 115 5

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 17:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech to teraz zaczynam żałować ze odrazu po Tured nie zdecydowaliśmy się na zwykłą biopsje. Nasz androlog mówił, ze mtese robi się raz w życiu i, ze trzeba pobudzić te jądra maksymalnie, wiec czekamy już któryś miesiąc, a u was jakie były wyniki testosteronu ?

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 306 36

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 17:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gmagda wrote:
    Ech to teraz zaczynam żałować ze odrazu po Tured nie zdecydowaliśmy się na zwykłą biopsje. Nasz androlog mówił, ze mtese robi się raz w życiu i, ze trzeba pobudzić te jądra maksymalnie, wiec czekamy już któryś miesiąc, a u was jakie były wyniki testosteronu ?

    Są tu pary, które robiły dwukrotnie mtese a nawet rozważały i 3 podejście. Ostatecznie na 3 podejście chyba nikt już się nie decydował.

    Testo w ostatnim badaniu mamy 457 (249-836).

‹‹ 472 473 474 475 476 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Gadżety elektroniczne dla kobiet część 1 - opaski fitnessowe wesprą Twoje zdrowie, ale też płodność

To pierwszy artykuł z serii gadżetów elektronicznych dla kobiet. Dziś przyjrzymy się opaskom fitnessowym - w czym mogą nam pomóc, na co warto zwrócić uwagę wybierając opaskę i co ciekawe w jaki sposób opaski fitnessowe mogą dodatkowo wesprzeć naszą płodność i polepszyć analizę cykli miesiączkowych. Podpowiemy również dlaczego warto skonfigurować opaskę z aplikacją miesiączkową i czy zawsze jest to możliwe.

CZYTAJ WIĘCEJ