Forum Męskie sprawy Teratozoospermia
Odpowiedz

Teratozoospermia

Oceń ten wątek:
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 689 321

    Wysłany: 11 września 2018, 18:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blania wrote:
    Kulkakulka, mąż dzisiaj ma się zapisać do lekarza. U mnie badania krwi ok. U ginekologa też zawsze wszystko dobrze. Cykle 28dniowe jak w zegarku dostaje okres. Widze, ze mąż się trochę podłamał, nie dość, że wczoraj odebrałam wyniki, nie takie jak się spodziewaliśmy to jeszcze wczoraj jego babcia zmarła. Widzę, że już sam nie wie co to bardziej podłamało.

    Co do starań, to w październiku 2016 zaczęliśmy się starać i tak przez rok, ale totalnie na luzie. Potem mieliśmy rok przerwy i od czerwca tego roku wróciliśmy do starań. Oprócz tego właściwie od 4 lat się nie zabezpieczamy. Może nie powinniśmy robić badań nasienia tak szybko, ale obydwoje wychodzimy z założenia, że jak ma być coś nietak to wolimy mieć czas na reakcje/leczenie.
    Im wcześniej wiadomo, że coś jest nie tak tym lepiej. Samo oswojenie się z wynikami zajmuje mnóstwo czasu. Poprawa wyniku jest długotrwała. Badania jak się ma szczęście robi się raz na 3 miesiące, Te 3 miesiące okazują sie wiecznością.

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 11 września 2018, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poziomka a ile Ty masz lat, że tak mówisz? Bo nie pamiętam, czy Wy nie mieliście podchodzić do in vitro?

    Jeszcze mam nadzieję
  • Blania Debiutantka
    Postów: 10 1

    Wysłany: 11 września 2018, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wyobrażam sobie jak ten czas musi się ciągnąć... mąż już wczoraj zaczął mówić, że jak mamy próbować, a potem się martwić czy nie poronie to woli spróbować inseminacji. Tak czy siak teraz czekamy na wizytę u androloga.

  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 689 321

    Wysłany: 11 września 2018, 20:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nelcia wrote:
    Poziomka a ile Ty masz lat, że tak mówisz? Bo nie pamiętam, czy Wy nie mieliście podchodzić do in vitro?
    Ja mam 32 lata. Byliśmy w kwietniu w klinice niepłodności z nastawieniem, że to jest nasz ostatni rok starań i jeśli trzeba to zdecydujemy się na inseminacje lub in vitro. A tam usłyszałam, że muszę pilnie usunąć mięśniaka. Mięśniak nie przeszkadzał w ciąży, ale był już za duży aby go zostawić. Teraz mam 6 miesięcy przerwy na zagojenie się macicy. Ale dla mnie to jest ostatni rok starań, nie wiem czy odważe się wrócić do starań o dziecko. To był najgorszy okres w moim życiu. 3 lata smutku i cierpienia. Może już wystarczy i nie ma sensu.

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • Kulkakulka Przyjaciółka
    Postów: 116 24

    Wysłany: 11 września 2018, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poziomka- nie załamuj się. Mam tyle samo lat co Ty, staramy się już 5 lat. Za nami ciaża obumarła po iui i dwa nieudane transfery. Walczymy cały czas. Zawsze jest jakiś plan B w głowie:) Trzymam kciuki. Jesteśmy jeszcze młode, musi się nam w końcu udać:)

    Blania- Niestety iui przy takich parametrach nie zawsze daje pozytyw. A po iui też można przecież poronić. Ani iui ani ivf nie daje gwarancji. Skonsultujcie się z klinika leczaca niepłodność.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 września 2018, 22:40

    5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:), 3 histeroskopie,4 transfery nieudane, 04.2019 naturalna
  • Blania Debiutantka
    Postów: 10 1

    Wysłany: 12 września 2018, 00:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mąż zapisał się do androloga, środa za tydzień. Czekamy, co on powie, chcemy wykluczyć żylaki etc. Potem będziemy wiedzieć więcej. Jak łatwo jest to napisać... A w głowie mam cały czas różne scenariusze i jestem załamana:( Podziwiam Was, że walczycie dalej i pomimo małych zawahań macie moc!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 września 2018, 03:41

  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 689 321

    Wysłany: 12 września 2018, 06:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kulkakulka wrote:
    Poziomka- nie załamuj się. Mam tyle samo lat co Ty, staramy się już 5 lat. Za nami ciaża obumarła po iui i dwa nieudane transfery. Walczymy cały czas. Zawsze jest jakiś plan B w głowie:) Trzymam kciuki. Jesteśmy jeszcze młode, musi się nam w końcu udać:)

    Blania- Niestety iui przy takich parametrach nie zawsze daje pozytyw. A po iui też można przecież poronić. Ani iui ani ivf nie daje gwarancji. Skonsultujcie się z klinika leczaca niepłodność.
    Kulkakulka ja już nie czuje się młoda, nie wiem jak teraz miałabym dać radę połączyć dziecko i prace. Kiedyś miałam więcej energii. Nie wiem czy gdy już będziemy mogli to znowu będziemy się starać. Nie znajde chyba w sobie siły na te ponowne comiesięczne oczekiwania, na ten smutek i płacz gdy znowu się nie udało, na chodzenie do lekarzy, czekanie na wyniki badań. Nie chcę znowu wylądować u psychologa. Może dzieci powinni mieć tylko silni ludzie. Ja te 3 lata zniosłam strasznie, a nawet nie musiałam przechodzić przez poronienie, bo ani razu nam się nie udało być w ciąży.

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • Vaina Autorytet
    Postów: 2029 1760

    Wysłany: 12 września 2018, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poziomka6 wrote:
    Kulkakulka ja już nie czuje się młoda, nie wiem jak teraz miałabym dać radę połączyć dziecko i prace. Kiedyś miałam więcej energii. Nie wiem czy gdy już będziemy mogli to znowu będziemy się starać. Nie znajde chyba w sobie siły na te ponowne comiesięczne oczekiwania, na ten smutek i płacz gdy znowu się nie udało, na chodzenie do lekarzy, czekanie na wyniki badań. Nie chcę znowu wylądować u psychologa. Może dzieci powinni mieć tylko silni ludzie. Ja te 3 lata zniosłam strasznie, a nawet nie musiałam przechodzić przez poronienie, bo ani razu nam się nie udało być w ciąży.
    Wyprowadzę Cię z błędu. Jesteś SILNA! Nie znam ani jednej staraczki która nie jest silna i dzielna. Sytuacja nas do tego zmusza. A to że płaczesz, nie chcesz spotykać się z innymi dziećmi, czy masz nawet taki zły nastrój że nawet łzy nie chcą lecieć nie jest oznaką słabości. Jesteś silna i powinnaś być z siebie dumna.
    Co do siły, to nie porównuj siły w staraniu z opieka nad dzieckiem. Starania niestety to bardzo często jedno niepowodzenie za drugim w dążeniu do szczęścia, ciężko mieć siły na to i chyba każdy jest na skraju wykończenia.
    To czy zdecydujecie się walczyć dalej czy nie to już wasza decyzja - jakakolwiek będzie będzie najlepsza.
    A co do IUI ja miałam 3 - wiem że są dziewczyny które tak zachodzą w ciąże, ale moja opinia jest taka, że tylko w niektórych problemach to pomaga a jest ich niewiele.

    06.2016 I IMSI -> 03.2017 nasz urwis jest już z nami <3 :)
    12.2018 -pICSI -> 08.2019 nasz drugi urwis jest z nami <3
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 12 września 2018, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poziomka, jesteście młodzi! Nie będę Cię namawiała na nic bo to indywidualna sprawa, ale ja uważam i tak zrobię, do 40 będę walczyła jak starczy mi sił, znajoma mojej mamy czekała 12 lat i w wieku 40 lat urodziła, mówi, że wcześniej nie wiedziała co to radość... Myślę, że to wszystko jest warte łez, żalu, gniewu, załamania psychicznego bo i to nie było jej obce.. ale warto, dopiero gdy WSZYSTKO zawiedzie należy poszukać innej drogi życia , a życie jak wiadomo potrafi zaskoczyć zarówno okrutnie jak i pozytywnie

    Vaina lubi tę wiadomość

    Jeszcze mam nadzieję
  • Kulkakulka Przyjaciółka
    Postów: 116 24

    Wysłany: 12 września 2018, 13:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poziomka głowa do góry, każda z nas ma jakieś gorsze chwile. Ja już wiem jedno, dla mnie dom bez dziecka jest pusty. Jak straciłam ciażę był to najgorszy okres w moim życiu, wtedy zrozumiałam, że najważniejsze w życiu to zdrowie i rodzina. Nie namawiam do niczego. Zawsze jest plan B. My staraczki jesteśmy bardzo silne, nikt nie zrozumie tego co my przeżywamy. Porażka za porażka,ale wierzę, że w końcu się uda. Musi:) Myśl pozytywnie:*

    5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:), 3 histeroskopie,4 transfery nieudane, 04.2019 naturalna
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 689 321

    Wysłany: 14 września 2018, 16:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem skąd u Was tyle optymizmu. Też chciałabym mieć takie podejście jak Wy.

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 689 321

    Wysłany: 14 września 2018, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    19 idę do Novum. Lekarz ma mnie obejrzeć po operacji i mamy przygotować plan na luty. Rok 2018 miał być ostatnim rokiem naszych starań. Od 2019 miałam skończyć temat dziecka i zacząć brać tabletki antykoncepcyjne, aby skończyć już z tym wszystkim.Przez operacje straciłam pół roku. Mój przyjaciel, który niedawno został ojcem przekonał mnie, abym te stracone pół roku przełożyła na okres od lutego do lipca i chyba tak zrobie. Powiem o tym mojej pani doktor. Niech zaproponuje coś na te pół roku. Obym to przetrwała.

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • Kulkakulka Przyjaciółka
    Postów: 116 24

    Wysłany: 15 września 2018, 08:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poziomka po co wam tabletki?

    5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:), 3 histeroskopie,4 transfery nieudane, 04.2019 naturalna
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 689 321

    Wysłany: 15 września 2018, 10:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak zaczne brać tabletki to skończy się to comiesięczne oczekiwanie, a potem straszna rozpacz. Będę brała tabletki to w końcu może się uspokoje i oderwe od tematu braku dziecka. Daje sobie pół roku na starania, a potem trzeba ułożyć inny plan na życie

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • KeepCalm Autorytet
    Postów: 1354 1217

    Wysłany: 15 września 2018, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poziomka napewno zalezy od osoby, znasz siebie najlepiej i jesli nie dajesz rady psychicznie o oczywiscie moze warto troche odpoczac. Co ci radza lekarze? a moze psycholog tez pomoze? 3 lata to nie tak duzo.

    Kalkulka jaka masz nietolerancje pokarmowa? Powiedzieli Ci ze to ma wplyw?

    My tez sie nastawiamy na IVF juz ... chociaz jeszcze sie staramy z testami owulacyjnymi podczas oszczedzania $$..

    2.02. 2019 poczatek stymulacji 1 IVF, PICSI
    14.02 - punkcja / hiperstymulacja (transfer odroczony), 3 blastki ❄️❄️❄️,25.03 - crio 2 zarodkow.
    15.04 - dwa serduszka <3 <3
    22.10 Maluszki sa z nami (32 tc.stan
    704b2a6a48.png[
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 689 321

    Wysłany: 15 września 2018, 18:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KeepCalm ja teraz jestem na przymusowej przerwie już od 2 miesiący i w sumie nie czuje się lepiej. Ciągle o tym wszystkim myśle. A do psychologa już chodziłam przez 5 miesięcy- trochę pomógł ale nie rozwiązał problemu, bo dziecka nie ma. Od listopada mąż wraca do łykania Fertilmen plus (u niego po nim wyniki skoczyły do góry). Pod koniec stycznia badanie nasienia, a od lutego zaczniemy pół roku starań. Za rok o tej porze będzie już koniec: będę w ciąży lub skończe z tym tematem.Gdzie będziecie podchodzić do IFV?

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 689 321

    Wysłany: 15 września 2018, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KeepCalm widzę, że Ty też do Novum chodzisz. My do Wolskiego i do Łukasiewicz. Wkrótce kolejne spotkanie, aby ustalić plan działania na luty. Czas tak wolno płynie gdy na coś czekamy

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • Kulkakulka Przyjaciółka
    Postów: 116 24

    Wysłany: 15 września 2018, 20:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Keep calm- miałam wykonywane testy,bo bardzo doskwierał mi przewód pokarmowy dwa lata temu. Zawsze nietolerancja może wpływać na cały system immunologiczny, a jelita odpowiedzialne sa za cały system odpornościowy. A jak niedomoga odporności to i gorzej zajść w ciażę. Jednak u nas problem jest raczej męski plus niewielkie powikłania z mojej strony odnośnie kiepskiego endo po łyżeczkowaniu. Także to, że nie mogę jeść kilku produktów nie wpływa na nasze niepowodzenia.

    Poziomka- Rozumiem twoje rozgoryczenie. Dla jednego rok to wieczność, dla innego miesiac. Nie łam się. Ja średnio przeżywam kryzys raz na parę miesięcy, plus comiesięczne rozgoryczenie jak [email protected] W staraniach człowiek uczy się pokory. Żyję tak już 5 lat, ale wiem, że nie odpuszczę.

    Keep calm- u was jaki problem?

    5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:), 3 histeroskopie,4 transfery nieudane, 04.2019 naturalna
  • KeepCalm Autorytet
    Postów: 1354 1217

    Wysłany: 15 września 2018, 23:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My tez juz ponad 5 lat .. z drobnymi przerwami tez i raz ciezej raz gorzej. Ja mieszkam w Am.Pld i tu bede podchodzic a w Novum bylam przy okazji ostatniej wizyty w PL i poza histeroskopia to tez powiedzieli ze w naszym przypadku tylko IVF ( tez meski czynnik) .

    2.02. 2019 poczatek stymulacji 1 IVF, PICSI
    14.02 - punkcja / hiperstymulacja (transfer odroczony), 3 blastki ❄️❄️❄️,25.03 - crio 2 zarodkow.
    15.04 - dwa serduszka <3 <3
    22.10 Maluszki sa z nami (32 tc.stan
    704b2a6a48.png[
  • Blania Debiutantka
    Postów: 10 1

    Wysłany: 16 września 2018, 19:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mój mąż ma wizytę u lekarza w środę, myślicie że powinnam pójść z nim?

‹‹ 239 240 241 242 243 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego