Forum Męskie sprawy Teratozoospermia
Odpowiedz

Teratozoospermia

Oceń ten wątek:
  • Lady In Red Autorytet
    Postów: 376 344

    Wysłany: 27 lutego 2016, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Buko wrote:
    Czyli to co przede mną...

    Przede mną też. Możemy się razem podtrzymywać na duchu.
    Ciekawe, mi lekarz nie robił wymazow, tylko cyto i bardzo obszerne badania z krwi (w tym chlamydie). Teraz muszę iść po skierowanie na hsg.

    f2w3o7esakw6aknm.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2016, 15:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lady In Red wrote:
    Przede mną też. Możemy się razem podtrzymywać na duchu.
    Ciekawe, mi lekarz nie robił wymazow, tylko cyto i bardzo obszerne badania z krwi (w tym chlamydie). Teraz muszę iść po skierowanie na hsg.

    A wiesz ile czasu będziesz czekać na HSG? bo trzeba mieć cytologię nie starszą niż 6 miesięcy, a posiewy nie starsze niż miesiąc. Ja się tylko zastanawiam, czy wystarczy jakakolwiek cytologia, czy musi być idealna, a ja takiej nigdy nie mam ;/ robiłam dwa tygodnie temu, wczoraj dostałam smsa że są już wyniki do odbioru, ale już przy pobieraniu ginekolog powiedziała mi, że to na pewno nie będzie 1 grupa ;/
    Ciekawa87 oczywiście, że nie jest ważne jak, ważne, żeby było. Poza tym wg mnie jeśli ciąża jest z IUI lub in vitro, to wtedy widać, że naprawdę komuś zależy i zrobił co mógł (oczywiście nie mówię, że tak nie jest przy naturalnej zapłodnieniu, tu ludzie mają po prostu więcej szczęścia).
    A i dodam jeszcze, że możecie na mnie nakrzyczeć, ale zaczynam fiksować. Mój M. leży chory od wczoraj, dziś byliśmy u lekarza. Dostał antybiotyk, a mi chodzi po głowie tylko jak to wpłynie na jego plemniki. na szczęście trzymam swoją psychozę tylko w głowie i nie mówię tego głośno, ale chyba przyda mi się psychiatra.

  • Lady In Red Autorytet
    Postów: 376 344

    Wysłany: 27 lutego 2016, 16:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Buko, mam cyto sprzed miesiąca-dwóch. Nie mam bladego pojęcia, ile będę czekać na HSG - mieszkam od niedawna za granicą i nie do końca jeszcze wiem, jakie tu zwyczaje panują.
    Inna sprawa, że spędziłam dzisiaj całe przedpołudnie na przeglądaniu artykułów na temat niepłodności męskiej i zaczynam się zastanawiać, czy w ogóle ta inseminacja ma u nas rację bytu. Bo jeśli wierzyć temu, co czytam, to my się po prostu nie kwalifikujemy! W poniedziałek uderzam do tutejszej kliniki niepłodności, bo nie jestem pewna, czy urolog, u którego był M., zna się na rzeczy.

    Ja niestety też zaczynam fiksować. Jest godzina prawie 17, a ja nie zrobiłam jeszcze NIC pożytecznego, ani nawet przyjemnego, bo ciągle się zadręczam.

    Możecie mnie wirtualnie kopnąć ;)

    Buko lubi tę wiadomość

    f2w3o7esakw6aknm.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2016, 17:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A może jeszcze zleci Ci lekarz posiewy w cyklu poprzedzającym hsg, albo nie będą potrzebne, tego nie wiem. O to widzę, że fiksowanie to jest norma dla nas :D
    Lady in red, to kopniak wirtualny dla Ciebie i zrób coś przyjemnego dla siebie... niekoniecznie pożytecznego :)

    Lady In Red lubi tę wiadomość

  • ciekawa87 Autorytet
    Postów: 1117 442

    Wysłany: 27 lutego 2016, 20:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Buko duży kopniak za to fiksowanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Buko lubi tę wiadomość

  • ewela88 Koleżanka
    Postów: 143 15

    Wysłany: 27 lutego 2016, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny ja też fiksuję. W przyszły czwartek mam mieć HSG i nie wiem czego bardziej się boję - samego badania czy wyników... bo co jeśli jajowody będą niedrożne? aj chciałabym jak najszybciej mieć to za sobą.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego 2016, 21:58

    Amh 0,9 - marzec 2016
    1 IUI 19.08.2016 :-(
    2 IUI 1.03.2017 :-(
    AMH 0,69 - kwiecień 2017
    3 IUI 15.05.2017 :-(
    24.08.2017 laparoskopia diagnostyczna
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2016, 22:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ooo, jest nas więcej, nas fiksujących, będzie nam raźniej.
    Ewela88 to już lada dzień masz badanie, jak my się będziemy stresować to Ty już będziesz miała to za sobą :)
    Ja ze wszystkich dotychczasowych badań i wyników, najbardziej bałam się wyników z badania nasienia męża.

  • ewela88 Koleżanka
    Postów: 143 15

    Wysłany: 27 lutego 2016, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Buko a ja właśnie o wyniki męża w ogóle się nie martwiłam. Od samego początku myślałam że to u mnie coś wyjdzie. No i niestety wyszedł tylko 1% prawidłowych plemników. Do tego z moimi jajnikami jest chyba coś nie do końca dobrze. Robiłam AMH i czekam na wyniki no i ta drożność przede mną.

    Amh 0,9 - marzec 2016
    1 IUI 19.08.2016 :-(
    2 IUI 1.03.2017 :-(
    AMH 0,69 - kwiecień 2017
    3 IUI 15.05.2017 :-(
    24.08.2017 laparoskopia diagnostyczna
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2016, 22:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewela 88, ja niby też nie miałam się o co martwić, bo teoretycznie dość młody facet, uprawiający sport, niepalący, pijący góra jedno piwo na tydzień, bez żadnych chorób powinien mieć wyniki jak młody bóg i jego badanie miało być tylko formalnością na potwierdzenie tego i to ja miałam dokładniej szukać u siebie przyczyn naszych niepowodzeń. okazało się póki co, że jest inaczej, ale jeszcze hsg przede mną...jakoś tak ;podświadomie się stresowałam, bo nie wiedziałam jak mój mąż poradzi sobie z wizytami u androloga i kolejnymi badaniami.

  • Lady In Red Autorytet
    Postów: 376 344

    Wysłany: 27 lutego 2016, 23:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas tez wyniki męża były zaskoczeniem - szczupły, młody, wysportowany, niepalący... Widać nie ma reguły. Moze to siedząca praca jest winna?
    A największym szokiem były dla mnie wyniki powtórnych badań, po paru miesiącach brania suplementów. Miałam nadzieje na poprawę, tymczasem badania wyszly jeszcze gorsze.
    Ale cieszę się z tego, ze mój maź dojrzał do tematu i bardzo się stara. Bo na początku brakowało mi jego wsparcia i zaangażowania.

    f2w3o7esakw6aknm.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2016, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak u nas powiedział androlog, że praca siedząca przy komputerze jest główną przyczyną. Kolejne badania ma w połowie maja, po 3 miesiącach brania leków, zobaczymy jak wyjdą ale teraz robił dwa badania w odstępach dwóch tygodni i wyniki drugiego były kilka razy gorsze niż poprzednie, a teoretycznie nie powinno być wielkiej różnicy...
    To mój niestety nie dojrzał, jest wielce nieszczęśliwy, że musi brać jakiekolwiek leki, a jeszcze jak od wczoraj ma antybiotyki to w ogóle jest pokrzywdzony przez los, że teraz bierze więcej leków niż przez całe życie. I jak typowy facet zachowuje się jakby umierał.
    No po prostu mogłabym go dziś udusić. Jestem okropną żoną ;)
    A jeszcze jak mówię, żeby nie trzymał laptopa na kolanach to się ze mną kłóci, że to nie ma żądnego wpływu.

  • Lady In Red Autorytet
    Postów: 376 344

    Wysłany: 28 lutego 2016, 14:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale ja też przez to wszystko przechodziłam - a po co badania, a po co leki, a po co znowu do lekarza. Miałam wrażenie, że nie dość, że mamy pod górkę, to jeszcze z nim się muszę szarpać. Różnicę widzę dopiero ostatnio - mam wrażenie, że trochę zrozumiał, jak bardzo mi ciężko. Ale oczywiście jego stosunek do tematu jest i pewnie będzie inny niż mój - bez emocji, jak będzie tak będzie itd.

    f2w3o7esakw6aknm.png
  • ewela88 Koleżanka
    Postów: 143 15

    Wysłany: 28 lutego 2016, 14:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ją z moim mam podobnie, chociaż teraz po roku od pierwszych złych wyników jest już trochę lepiej. Ale i tak stroi fochy jak mu mowie żeby np.zamienił kąpiel w ukropie na prysznic, albo jak proponuje warzywa na obiad zamiast smazonego kotleta. I zazdroszcze mu podejścia do całej tej sprawy, że potrafi zająć się bieżącymi sprawami i tak jak by odłączyć się od problemu. Ja się tym dtecze cały czas, chociaż staram się nie myśleć ale nie udaje mi się to....

    Amh 0,9 - marzec 2016
    1 IUI 19.08.2016 :-(
    2 IUI 1.03.2017 :-(
    AMH 0,69 - kwiecień 2017
    3 IUI 15.05.2017 :-(
    24.08.2017 laparoskopia diagnostyczna
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2016, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehh Ci faceci, to jednak każdy jest taki sam i każda z nas musi przejść te same etapy.
    I tak nie dość, że ze wszystkim pod górkę, to jeszcze mój szanowny pan zachowuje się jakby mi łaskę robił z tym, że się przebadał, a teraz bierze leki.
    Brrrrr, niech jeszcze trochę się pożali na swój biedny los to szybciej będę miała rozwód jak dziecko ;/

  • Smerfelinka Autorytet
    Postów: 1291 1652

    Wysłany: 29 lutego 2016, 11:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny widzę, że nie jestem sama. Mój Mężulek nie miał co prawda problemu z badaniem nasienia, ale jak teraz trzeba zrobić hormony z krwi, a do tego łykać suplementy, to muszę go pilnować jak... dziecka! Dziecka którego niby obydwoje tak chcemy, ale dla niego najlepiej, jakby to przyszło samo, bez gadania o dniach płodnych, a już w ogóle bez badań lekarzy i łykania czegokolwiek :/

    Buko nawet nie myśl o rozwodzie. Jest Wam ciężko, to zrozumiałe, ale musicie spróbować zrozumieć siebie nawzajem i wierzyć, że będzie lepiej!

    atdcanlicblu4ng1.png

    22 lipca urodził się Leon <3
    13 listopada 2018 - transfer blastocysty 4AA
    październik 2018 - Salve - ivf
    sierpień 2018 - histeroskopia ok
    kwiecień 2017 - hsg ok
    starania od 2014
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lutego 2016, 12:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Smerfelinka, z tym rozwodem, to przesadziłam, nie myślę o tym, ale czasem to mam chęć go udusić, wrrrr :)
    To mój z lekami się pilnuje się jakoś sam, ale jak lekarz mu powiedział, że po jednym może go boleć brzuch, to szukał objawów już po jednej tabletce, ale ile marudzenia przy szykowaniu sobie leków, to co najmniej jakby pół apteki musiał brać. Mojemu badań krwi lekarz nie zlecił, ale on na samą myśl o badaniu krwi to dostaje zawału.

  • Smerfelinka Autorytet
    Postów: 1291 1652

    Wysłany: 29 lutego 2016, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem :) Mój Mąż nie lubi brać jakichkolwiek leków, więc spodziewałam się tego, ale nerw i tak jest ;)

    Buko lubi tę wiadomość

    atdcanlicblu4ng1.png

    22 lipca urodził się Leon <3
    13 listopada 2018 - transfer blastocysty 4AA
    październik 2018 - Salve - ivf
    sierpień 2018 - histeroskopia ok
    kwiecień 2017 - hsg ok
    starania od 2014
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 marca 2016, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mojemu trochę już przeszło, antybiotyk pomógł, więc czuje się już zdrowy, to i taki marudny nie jest jak był, więc jest nadzieja :)

  • ewela88 Koleżanka
    Postów: 143 15

    Wysłany: 4 marca 2016, 13:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jestem już po HSG! Jajowody drożne!
    Niestety u mojego męża w posiewie znów są bakterie :( i znów antybiotyk, który obniży parametry nasienia, które i tak jest kiepskiej jakosci :(

    Amh 0,9 - marzec 2016
    1 IUI 19.08.2016 :-(
    2 IUI 1.03.2017 :-(
    AMH 0,69 - kwiecień 2017
    3 IUI 15.05.2017 :-(
    24.08.2017 laparoskopia diagnostyczna
  • ciekawa87 Autorytet
    Postów: 1117 442

    Wysłany: 4 marca 2016, 14:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ewela88 wrote:
    Dziewczyny jestem już po HSG! Jajowody drożne!
    Niestety u mojego męża w posiewie znów są bakterie :( i znów antybiotyk, który obniży parametry nasienia, które i tak jest kiepskiej jakosci :(
    kochana bardzo się ciesze, ze z Tobą wszystko ok. Nie przejmuj się, ze wyszły bakterie weźmie antybiotyk i będzie ok. zobaczysz. Mój mąż miał też tak w nasieniu jak jeden antybiotyk skonczył pojawiała się inna całkiem nowa bakteria. miał tak z 4 razy. teraz już 2 lata jest ok więc kochana głowa do góry

‹‹ 26 27 28 29 30 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego