1 poziom wtajemniczenia: poronienia, badania, Jerzak
-
WIADOMOŚĆ
-
Piątkowa wrote:Dziewczyny które prof uznałam za TimeSensitiveCases - miałyście wskazanie do invitro, decydowałyście się czy próbowałyście naturalnie a jak tak to ile?
Zaczynam się nakręcać i nie wiem co robić…
W sierpniu wyszło mi bardzo niskie AMH dlatego prof dopisała mi TSC. FSH wyszło w normie stąd decyzja o naturalnych próbach przy czym prof powiedziała „po pół roku zalecam podejście do invitro”
Na wizycie byłam w sierpniu, zanim zrobiłam dodatkowe badania i konsultacje był wrzesień. Zaczęliśmy się starać w listopadzie bo trochę wystraszyłam się skutkami ubocznymi leków i uznałam,że najpierw wzmocnię organizm suplami. Czułam się i czuję się na nich świetnie, mój organizm zdecydowanie lepiej działa. Mam dość krotki, ale regularny cykl w tym libido najlepsze w życiu a mimo tego od listopada nic.
Byłam już w ciąży 5 razy, jedna donoszona, w każdą zachodziłam średnio w 3-6mc bez specjalnego zwracania uwagi na dni płodne. Teraz tego pilnuję plus tak wyregulowałam organizm,że zwyczajnie czuję kiedy zbliża się owulacja…
Nie wiem co robić, czy to już pora na invitro którego się mocno obawiam, czy dać sobie jeszcze czas. Pół roku mija w styczniu lub lutym a ja mam wrażenie z każdym miesiącem znoszę te „oczekiwania” gorzej…
Mój lekarz prowadzący doradzał już invitro, ale chociaż ufam mu i jest super lekarzem jest też mocno zachowawczy.
Ktoś miał podobnie i doradzi coś lub wesprze?
Ja byłam „TSC”. Amh na tamten moment 0,4. Też mówiła o staraniach pół roku a później invitro. Nie brałam tego pod uwagę tak naprawdę, bo w ciążę zawsze zachodziłam szybko w max 2 cykle. Mnie się udało naturalnie. -
ZZ wrote:Ja byłam „TSC”. Amh na tamten moment 0,4. Też mówiła o staraniach pół roku a później invitro. Nie brałam tego pod uwagę tak naprawdę, bo w ciążę zawsze zachodziłam szybko w max 2 cykle. Mnie się udało naturalnie.
Dzięki, takie wiadomości podnoszą na duchu!
Na suplach profesor też faktycznie 2 cykle?
Z początkiem tego cyklu byłam na usg u w zasadzie przypadkowej lekarki w Babca Medica żeby sprawdzić czy dalej aby napewno mam owulację, było kilka jajeczek i jeden duży pęcherzyk, także „działam” ale wygląda na to,że jednak wciąż nie tym razem i pęcherzyk zostanie pęcherzykiem…4 cykl na supłach.
Wizyta ta jednak mocno podniosła mnie na duchu a głównie o to chodziło, zresztą jak i Twoja odpowiedź.
Lekarka powiedziała,że trafiłam w najlepsze ręce, że prof słynie z „wyciskania ciazy nawet z AMH 0,1” i że jak mi się nie spieszy to żeby próbować i się nie przejmować, szczególnie,że wg niej przy takim AMH raczej będą proponować komórkę dawczyni a nie stymulację, a to zupełnie u nas odpada. Zresztą narazie nie biorę nawet invitro pod uwagę właśnie z tego samego powodu tzn tyle razy się udało to (oby!) uda się znowu.
Co prawda zaraz kończę 35lat co też nie działa na plus, ale co zrobić…
Za dwa cykle, jak nic się nie ruszy, będę myśleć znowu.
Martw mnie tylko, jeszcze,że co chwila brakuje któregoś z supli
Omijacie, szukacie zamienników?
-
Ja jade przy niektórych suplach na zamiennikach. W przypadku koenzymu biorę swansona bo jest o połowe tańszy. Z recovery jest problem bo go nigdzie nie ma. Natomiast zamiast miosiyogyn biorę inofem bo ma podobny skład.
Jesteśmy Piątkowa w podobnej sytuacji bo na suplach od prof J jetem 5 miesięcy a w tym roku kończe 36 lat. To są starania o moje 1 dziecko i narazie idzie to bardzo pod górę👧35 🧑35
Starania styczeń 2024
💔5/6tydzień poronienie samoistne sierpień 2024
💔8tydzień indukcja+łyżeczkowanie czerwiec 2025
Histeroskopia polipa, hsg - drożne kwiecień 2025 -



