Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • VR Koleżanka
    Postów: 165 12

    Wysłany: 23 sierpnia 2017, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kira, u mnie po łyżeczkowaniu czułam się dobrze, miesiączka jak zawsze. Nawet nie opóźniała się zbytnio. Musisz to przebadać.

    52f668246f.png

    [*] 8tc 10.2016 łyżeczkowanie
    [*] 5tc 08.2017 cp
    Kraków

    MTHFR C6ttC-T hetero
    PAI-1 4G/5G homo
    hiperprolaktynemia czynnościowa
  • akuszerka89 Autorytet
    Postów: 1019 1608

    Wysłany: 25 sierpnia 2017, 08:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej. Dzisiaj jestem równo tydzień po zabiegu, serduszko mojego Maluszka przestało bić w 11 to. To była moja 3 ciąża, a mam tylko jednego synka z pierwszej ciąży. Bardzo ciężko psychicznie przeżyłam tę stratę, staraliśmy się ponad dwa lata, gdzie po laparoskopii lekarz powiedział że praktycznie nie ma szans na naturalne poczecie. Ta ciąża była dla nas cudem, zresztą dla reszty rodziny też... Do tego chyba przez mój stan psychiczny wczoraj zaczęła mi się laktacja, po ciąży w 11 tygodniu, jakaś masakra. Kompletnie nie mogę sobie z tym poradzić. Dziewczyny, kiedy będzie łatwiej? Kiedy przestanie aż tak bardzo boleć ta strata? Tak bardzo chcieliśmy tego Maluszka i tak bardzo tęsknię...

    dqpranliqc3w1lf4.png
    01.04.2015 - 5tc [*]
    18.08.2017 - Amelka [*]
    14.08.2018 6 tc [*]
    04.10.2021 ciąża biochemiczna
  • admiralka Autorytet
    Postów: 1992 3383

    Wysłany: 25 sierpnia 2017, 09:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam wczoraj u nowego ginekologa na kontroli po zabiegu. W macicy wszystko w porządku, ale na prawym jajniku zrobiła mi się torbiel. Wcześniej jej nie było więc prawdopodobnie, to już w tym cyklu, po zabiegu rósł pęcherzyk, który nie pękł. Lekarz mówi, że powinna się wchłonąć podczas tej lub kolejnej miesiączki, ale będziemy to kontrolować. Lekarz mówił też o tym, że po pierwszym poronieniu żadnej diagnostyki nie włączamy, dopiero po kolejnym (jakby co). Zalecił jednak profilaktycznie acard, bo podobno często te początkowe poronienia są z powodu zbyt dużej krzepliwości, która doprowadza do zatrzymania rozwoju zarodka. Że nie zaszkodzi, a zwiększa prawdopodobieństwo właściwego zagnieżdżenia się i rozwoju zarodka. I ze takie sa zalecenia medyczne po pierwszym poronieniu. Mówił też o tym żeby powtórzyć badanie nasienia i od kolejnego cyklu już próbować. Tymi bakteriami u K. raczej się nie przejął, jeśli chodzi o ich możliwy wpływ na mnie. Jak poruszałam ten temat ostatnio z andrologiem to też mi to jakoś głębiej tłumaczył, ale ja nie potrafię tego powtórzyć. Ale wykonał mi też dzisiaj cytologię i zobaczymy czy jest jakiś ewentualny stan zapalny. Ogólnie jestem zadowolona z wizyty i mam nadzieje ze ta torbiel się rzeczywiście szybko wchlonie.

    atdc9vvjhr7v1l6t.png

    h84f9vvj1bgblfir.png

    03.08.2017 - Nasze cuda 8tc [*]
    16.12.2017 - Marysia 15tc [*]
  • Sarrrra Autorytet
    Postów: 3200 1290

    Wysłany: 25 sierpnia 2017, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja straciłam moje maleństwo pomimo brania heparyny i acardu...

    km5sgu1rnzh3xzcx.png

    zem320mmiu4xizmw.png
  • Mori Debiutantka
    Postów: 8 1

    Wysłany: 25 sierpnia 2017, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    akuszerka89 wrote:
    Hej. Dzisiaj jestem równo tydzień po zabiegu, serduszko mojego Maluszka przestało bić w 11 to. To była moja 3 ciąża, a mam tylko jednego synka z pierwszej ciąży. Bardzo ciężko psychicznie przeżyłam tę stratę, staraliśmy się ponad dwa lata, gdzie po laparoskopii lekarz powiedział że praktycznie nie ma szans na naturalne poczecie. Ta ciąża była dla nas cudem, zresztą dla reszty rodziny też... Do tego chyba przez mój stan psychiczny wczoraj zaczęła mi się laktacja, po ciąży w 11 tygodniu, jakaś masakra. Kompletnie nie mogę sobie z tym poradzić. Dziewczyny, kiedy będzie łatwiej? Kiedy przestanie aż tak bardzo boleć ta strata? Tak bardzo chcieliśmy tego Maluszka i tak bardzo tęsknię...

    akuszerka89 bardzo mi przykro z powodu twojej straty i tulę cię mocno
    ten pierwszy miesiąc jest zawsze najgorszy, ale każdy jest inny i niektórzy potrzebują po prostu więcej czasu
    u mnie minęło już prawie 2,5 miesiąca i wydaje mi się jakby to już było dawno temu
    czasem zdarzają się jeszcze momenty kiedy pocieknie łza, ale z biegiem czasu jest łatwiej

    Życzę ci żebyś odnalazła w sobie siłę w tym trudnym czasie i żebyś w przyszłości doświadczyła kolejnego cudu z szczęśliwym finałem :)

    Gabrielek [*] 21 tc - 15.06.2017

    Dymitr 31.01.2020 <3
  • _Hope_ Autorytet
    Postów: 3381 4989

    Wysłany: 25 sierpnia 2017, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sarrrra wrote:
    ja straciłam moje maleństwo pomimo brania heparyny i acardu...
    Bo nasze mutacje to jedno. I tu heparyna pomaga. Ale jeśli był błąd w dna dziecka to nic takiej ciąży nie uratuje... Raz na jakiś czas niestety wypuszczamy złe jajo, złego plemnika, źle następuje podział...
    Nie ma na to rady niestety...

    Córka kwiecień 2015 <3 <3 <3
    4 Aniołki <3
    tb73upjyd8dymf6b.png
    "You know that place between sleep and awake, that place where you still remember dreaming? That’s where I’ll always love you. That’s where I’ll be waiting."
  • wszamanka Autorytet
    Postów: 1750 686

    Wysłany: 25 sierpnia 2017, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    akuszerka89 wrote:
    Hej. Dzisiaj jestem równo tydzień po zabiegu, serduszko mojego Maluszka przestało bić w 11 to. To była moja 3 ciąża, a mam tylko jednego synka z pierwszej ciąży. Bardzo ciężko psychicznie przeżyłam tę stratę, staraliśmy się ponad dwa lata, gdzie po laparoskopii lekarz powiedział że praktycznie nie ma szans na naturalne poczecie. Ta ciąża była dla nas cudem, zresztą dla reszty rodziny też... Do tego chyba przez mój stan psychiczny wczoraj zaczęła mi się laktacja, po ciąży w 11 tygodniu, jakaś masakra. Kompletnie nie mogę sobie z tym poradzić. Dziewczyny, kiedy będzie łatwiej? Kiedy przestanie aż tak bardzo boleć ta strata? Tak bardzo chcieliśmy tego Maluszka i tak bardzo tęsknię...
    Akuszerka, nie powiem Ci kiedy będzie łatwiej, ale uwierz mi, że kiedyś będzie, za parę, może paręnaście miesięcy.. Musisz przetrwać ten najgorszy czas, pozwolić sobie na żałobę, płakać tyle żeby zabrakło łez, to normalne. Ja potrzebowałam roku żeby sobie poradzić tak do końca ze stratą, wcześniej zdawało mi się że jest w miarę ok, ale nie radziłam sobie z emocjami. Teraz jest dobrze, czasami myślę sobie jakby to było gdyby dzieciątko było z nami, brakuje mi go, ale świat na nowo nabrał kolorów. Ty też dasz radę. I każda z nas tutaj.
    Mi w zrozumieniu i zaakceptowaniu tego co się działo ze mną, z moimi emocjami i reakcjami sporo pomogła strona poświęcona tematowi poronienia, teraz nie pamiętam która to było, jest ich kilka, ale chyba poronienie.pl
    Trzymajcie się dzielnie, i piszcie ile i co chcecie, to pomaga, a my tu jesteśmy żeby się wzajemnie wspierać :*

    d201db57d4.png
    Starania od 10.2015.
    Dzieciątko 20/21.06.2016, 10tc. [*]

    jesień 2017 2x IUI- odwołane, słabe nasienie
    kwiecień 2019- start ivf, krotki protokół
    7.05 transfer blastki 4AA😢
    7.08 crio blastki😢
    30.08 histeroskopia-zrosty (usunięte), mięśniak, dwurożność/przegroda, stan zapalny
    12.2019-histero/laparo (usunięcie przegrody)
    15.09.2020 transfer, beta rosła, pusty pęcherzyk ciążowy😢
    2 ❄❄
  • Bogusia Bogusia Koleżanka
    Postów: 113 16

    Wysłany: 25 sierpnia 2017, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja czekam na usg za tydzień, a na razie kupiłam witaminy dla planujących ciążę. Minął 9 dzień od poronienia... Serce boli tak samo...

    Aniołeczek 7 tydz [*] 18.08.2017
    8p3os65gn0in465r.png
    mhsvzbmhns0y9x3z.png
    19.02.2019 [*]
  • _Hope_ Autorytet
    Postów: 3381 4989

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 08:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bogusia Bogusia wrote:
    Ja czekam na usg za tydzień, a na razie kupiłam witaminy dla planujących ciążę. Minął 9 dzień od poronienia... Serce boli tak samo...
    9 dni to bardzo mało. Po pierwszym poronieniu dochodzilam do siebie kilka miesięcy. Teraz po każdym kolejnym szybciej.

    Córka kwiecień 2015 <3 <3 <3
    4 Aniołki <3
    tb73upjyd8dymf6b.png
    "You know that place between sleep and awake, that place where you still remember dreaming? That’s where I’ll always love you. That’s where I’ll be waiting."
  • Bogusia Bogusia Koleżanka
    Postów: 113 16

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    z tym, że ja mialam bez łyzeczkowania, samo sie oczysciło, nie czuje zadnych dolegliwosci fizycznych...

    Aniołeczek 7 tydz [*] 18.08.2017
    8p3os65gn0in465r.png
    mhsvzbmhns0y9x3z.png
    19.02.2019 [*]
  • _Hope_ Autorytet
    Postów: 3381 4989

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 16:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bogusia Bogusia wrote:
    z tym, że ja mialam bez łyzeczkowania, samo sie oczysciło, nie czuje zadnych dolegliwosci fizycznych...
    Ja tez. Za każdym razem bez lyzeczkowania.

    Córka kwiecień 2015 <3 <3 <3
    4 Aniołki <3
    tb73upjyd8dymf6b.png
    "You know that place between sleep and awake, that place where you still remember dreaming? That’s where I’ll always love you. That’s where I’ll be waiting."
  • wszamanka Autorytet
    Postów: 1750 686

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam zabieg ale dolegliwości fizycznych też nie czułam, tylko z psychiką nie było tak łatwo, czułam jak dusza rozsypała się na miliony kawałeczków, to było znacznie gorsze od najgorszego bólu fizycznego

    d201db57d4.png
    Starania od 10.2015.
    Dzieciątko 20/21.06.2016, 10tc. [*]

    jesień 2017 2x IUI- odwołane, słabe nasienie
    kwiecień 2019- start ivf, krotki protokół
    7.05 transfer blastki 4AA😢
    7.08 crio blastki😢
    30.08 histeroskopia-zrosty (usunięte), mięśniak, dwurożność/przegroda, stan zapalny
    12.2019-histero/laparo (usunięcie przegrody)
    15.09.2020 transfer, beta rosła, pusty pęcherzyk ciążowy😢
    2 ❄❄
  • Ruddaa Ekspertka
    Postów: 191 77

    Wysłany: 27 sierpnia 2017, 00:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny mam 2 aniolki , pierwsze w maju 5 tydzien ciazy , 3 miesiace sie staralismy i teraz w polowie sierpnia 6 tydzien ciazy . Mam corke 13 letnia . Stara nie jestem bo dopiero 30 lat ...wiec czas na dzieci jak najbardziej odpowiedni . Pierwszy raz pomyslam , ze to poprostu pech ,ale plakalam bardziej , w drugim nastawialam sie ze bedzie wszytsko dobrze ...a jednak nie bylo . Pierwszy tydzien tragednia .....:( Moj parter zreszta tez . Mysle codziennie ,ae jakby nie bylo nie minelo jeszcze 2 tyg . Nie moge patrzec na dzieci i kobiety w ciazy . Jednak wierze ze bede jeszcze mama. Tylko czasami pytam siebie dlaczego ech .....:(

    nzjdskjowix3r3hl.png
  • VR Koleżanka
    Postów: 165 12

    Wysłany: 27 sierpnia 2017, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rudaa, wiem, co czujesz. Miałam tak samo. Łączę się z tobą w bólu. Wygląda na to, że coś tam jednak nie idzie jak powinno. Co mówi lekarz? Czy byłaś u jakiegoś specjalisty?

    52f668246f.png

    [*] 8tc 10.2016 łyżeczkowanie
    [*] 5tc 08.2017 cp
    Kraków

    MTHFR C6ttC-T hetero
    PAI-1 4G/5G homo
    hiperprolaktynemia czynnościowa
  • Bogusia Bogusia Koleżanka
    Postów: 113 16

    Wysłany: 27 sierpnia 2017, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez nie mogę patrzec na kobiety w ciąży. Pocieszam się, że może następnym razem się uda. Dziewczyny, dlaczego nas to spotkało?

    Aniołeczek 7 tydz [*] 18.08.2017
    8p3os65gn0in465r.png
    mhsvzbmhns0y9x3z.png
    19.02.2019 [*]
  • Bogusia Bogusia Koleżanka
    Postów: 113 16

    Wysłany: 27 sierpnia 2017, 22:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hopeless a czy mogłabyś powiedzieć, po jakim czasie od poronienia miewałaś owulację? Bo nie miałaś łyżeczkowania, czyli jestes w takiej sytuacji jak ja. Z góry dziękuję za odpowiedź...

    Aniołeczek 7 tydz [*] 18.08.2017
    8p3os65gn0in465r.png
    mhsvzbmhns0y9x3z.png
    19.02.2019 [*]
  • Witch15 Ekspertka
    Postów: 190 295

    Wysłany: 27 sierpnia 2017, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bogusia u mnie tez oczyściło się samo. Cykl poronny trwał 30dni teraz jestem w drugim cyklu i owulacja potwierdzona monitoringiem .

    Matka wiecznie walcząca
    Mama Olka przyszłego paleontologa i pogromcy cliperów

    ibm2upjyyg5fo9yf.png
  • Ruddaa Ekspertka
    Postów: 191 77

    Wysłany: 28 sierpnia 2017, 00:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vr mieszkamw uk . wiec tutaj jest inna opieka . Po pierwszym razie bylam w pl u ginekologa dobrego , mowil ze sie zdarza... Teraz czekam na wezwanie ze szpitala od teamu co zajmuje sie poronieniami . Zastanwiam sie nad czyms rok temu mialam transfuzj e krwi .3 worki krwi i 7 lat temu takze . Czy to moglo by byc przyczyna , jednak inne antygeny ? Narazie czekam , jesli do wtorku nie dostene zadnego listu to przejde sie do lekarza pierwszego kontaktu.

    nzjdskjowix3r3hl.png
  • admiralka Autorytet
    Postów: 1992 3383

    Wysłany: 28 sierpnia 2017, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie aktualnie 26dc po zabiegu, mam nadzieję że nie będę musiala zbyt długo czekać za okresem. Owulacji w tym cyklu nie było, zrobiła się torbiel.

    atdc9vvjhr7v1l6t.png

    h84f9vvj1bgblfir.png

    03.08.2017 - Nasze cuda 8tc [*]
    16.12.2017 - Marysia 15tc [*]
  • admiralka Autorytet
    Postów: 1992 3383

    Wysłany: 28 sierpnia 2017, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ruda bardzo mi przykro, że Ciebie też to spotkało :(

    atdc9vvjhr7v1l6t.png

    h84f9vvj1bgblfir.png

    03.08.2017 - Nasze cuda 8tc [*]
    16.12.2017 - Marysia 15tc [*]
‹‹ 1003 1004 1005 1006 1007 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Cykl miesiączkowy a wygląd kobiety - wpływ na skórę i włosy

Cykl miesiączkowy i przemiany hormonalne, które w nim zachodzą mają wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Cykl miesiączkowy a wygląd - jak hormony mogą wpływać na Twoją skórę i włosy? W których fazach cyklu Twoja cera może być w lepszej kondycji, a kiedy mogą pojawiać się problemy? Hormony a trądzik - kiedy problemy z wypryskami mogą się nasilać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego