Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 maja 2014, 21:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wczoraj dowiedziałam się że znajoma urodziła córeczkę w 36 tyg i żyła 6 godzin i zmarła... tak sobie myślę że to też ma znaczenie,w którym tygodniu poronimy..im wcześniej tym lepiej chyba dla naszej psychiki..wiadomo od początku czekasz,pragiesz ale dziękuję Bogu że zabrał moje dziecko w 13 tyg a nie po urodzeniu w 36 czy 40... nie przeżyłabym tego...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 maja 2014, 21:53

  • gosia86 Autorytet
    Postów: 7757 4712

    Wysłany: 18 maja 2014, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Peppapig myślę tak samo jak Ty
    tym też się pocieszam że jeśli już musiało się to stać to jest mi łatwiej że stało się to na początku niż w bardziej zaawansowanej ciąży

    peppapig lubi tę wiadomość

    8p3os65gknud0twt.png
    iv09tgf6v8u0j0rv.png
  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 18 maja 2014, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gosia86 wrote:
    Maja masz naprawdę wspaniałego szefa aż Ci zazdroszczę ;)
    ja nie przepadam za swoją pracą, ale z wielu względów nie mogę sobie teraz pozwolić na zmianę
    choćby przez to że chcę dziecka i wrazie gdybym musiała wracać po macierzyńskim to będę miała gdzie

    Tak na szefa nie mogę narzekać ale to chyba tylko dlatego,że pracuje w Norwegii a nie w Polsce. Jeśli uda mi się zajśc znowu,to też nie będzie w pracy problemu.Jak szłam mu powiedzieć,że jestem w ciązy to się bardzo stresowalam itd a on sie ucieszył,przytulił mnie i pogratulował :-)

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • eM Autorytet
    Postów: 1567 1530

    Wysłany: 18 maja 2014, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też myślę, że jeżeli ciążę ma się stracić to im wcześniej tym lepiej. Szczerze patrzyłam na każdy tydzień i czekałam na ten czas kiedy ryzyko poronienia znacznie spada. Byłam taka szczęśliwa, że doczekałam, bo skoro nie plamiłam nic się nie działo to znaczy że jest dobrze. A tu się okazało, że dzidzia umarła 3tyg wcześniej... Gdybym się dowiedziała w 6tygodniu, gdybym nigdy nie słyszała serduszka, było by mi łatwiej. Ja długo myślałam, że coś będzie nie tak, a gdy uwierzyłam, że jest dobrze wszystko się posypało...

    Co do pracy, ja miałam dość wygodnie. W dniu gdy szłam do szpitala napisałam wszystkim maila, że nie wiem kiedy będę bo idę do szpitala. Potem drugiego, gdy wyszłam, napisałam co się stało i do kiedy mam L4. Wszyscy współczuli i nikt nie naciskał na powrót, choć wiem, że nie było to nikomu na rękę. Ogólnie mam fajną pracę i dość koleżeńskie relacje z prezesami i klientem.

    Aniołek 12tc -18.04.2014 [*]
    Aniołek 8tc -25.08.2014 [*]
    Maks - ur 08.09.2015
    Nataniel 18tc - 20.12.2017 [*]
  • PauLLa Autorytet
    Postów: 1152 1423

    Wysłany: 18 maja 2014, 23:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mimo ze nie powinnam tak myslec to jednak zastanawiam sie dlaczego u nas Bog zabral nam malenstwo tuz pzed rozwiazaniem...wystarczyl jeden dzien dluzej i moze na ktg cos byloby nie tak i udaloby sie uratowac malenka...moglam ja zobaczyc i tatus ja przytulil...ale taka strata boli....nie mowcie ze nie przezylybyscie bedac w takiej sytuacji bo naprawde zaczynam sie lamac....

    bi7y7ddlfmn3ut49.png

    74dii09kdzbtm8xb.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 maja 2014, 23:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula dasz radę masz partnera ktory zawsze Ci pomoże Ty jestes bardzo silna nie łam się jest mi strasznie przykro przytulam :********

  • ewcia21k Autorytet
    Postów: 1354 1088

    Wysłany: 19 maja 2014, 07:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam was kochane,też myślę,że inaczej przeżyłabym stratę wcześniej,a tak czulam jak Madzia się ruszała,słyszałam jej serduszko,wszystko w domu było już gotowe na jej przyjście na świat i co? :(
    W piątek dostałam @-znów się nie udało :(
    Starania odłożone do sierpnia,aż mąż wróci z pracy :(?Wczoraj poleciał i pusto w domu strasznie :(

    Nasz Madziulek kochany-zasnęła w 35tc.16.12.2013r.(*)
    aniolek-dziecko.gif
    Czekamy na Alicję :D
    ad68819281.png
  • Joanna0071 Autorytet
    Postów: 2486 593

    Wysłany: 19 maja 2014, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was dziewczynki :) oby dziś lepszy nastrój zawitał , prawda jest taka że ciąża powinna być radosnym czasem od początku do końca a wychodzi na to że każdy dzień jest nerwowym wyczekiwaniem ja na pewno będę się spinać przed każdym usg i wizytą ginekologiczną ale nie wiem skąd mam siły aby nie poddawać się i sadzić , że bedzie dobrze może po prostu mój niepoprawny optymizm się odzywa. I do póki moje ciało pozwala na ciążę to bedę próbować liczę że to będzie miły dzień dla każdej z nas :)

    ewcia21k lubi tę wiadomość

    uwo93e3kr6c9qk3o.png

    Liber feat. Natalia Szroeder - Nie Patrze W Dol.
    Najlepszy przekaz W Mieście- Zawsze do celu.
    Bednarek "Cisza"
    Enej - Symetryczno-Liryczna
    Polecam te utworki :-) .
  • Joanna0071 Autorytet
    Postów: 2486 593

    Wysłany: 19 maja 2014, 08:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewciu wiele z nas będzie w te wakacje się starać moze nawet wszystkie :), obyśmy już nigdy z fioletu nie musiły odchodzić chyba, że opieka nad maleństwem sprawi że nam czasu na forum braknie :)

    ewcia21k, Mimi86 lubią tę wiadomość

    uwo93e3kr6c9qk3o.png

    Liber feat. Natalia Szroeder - Nie Patrze W Dol.
    Najlepszy przekaz W Mieście- Zawsze do celu.
    Bednarek "Cisza"
    Enej - Symetryczno-Liryczna
    Polecam te utworki :-) .
  • eM Autorytet
    Postów: 1567 1530

    Wysłany: 19 maja 2014, 08:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PauLLa my mówimy, że byśmy tego nie przeżyły bo nie wyobrażamy sobie takiej straty. Ja mogę sobie tłumaczyć może wada genetyczna? Może jakieś delikatne przeziębienie? Nic nie można było zrobić...
    Prawda jest taka, że pewnie byśmy to przeżyły, gdybyśmy musiały. Tak jak i ty dasz radę! Jak przeżywa kobieta śmierć swojego np. rocznego dziecka? Nie mam pojęcia, ale jakoś trzeba jeżeli tak nas doświadczył los. Kobiety są silne! Ta strada będzie boleć każdą z nas całe życie, ale z czasem łatwiej z tym żyć. Wierzę, że i tobie się uda i jeszcze będziesz szczęśliwa!

    Iza75, Joanna0071 lubią tę wiadomość

    Aniołek 12tc -18.04.2014 [*]
    Aniołek 8tc -25.08.2014 [*]
    Maks - ur 08.09.2015
    Nataniel 18tc - 20.12.2017 [*]
  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 19 maja 2014, 08:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milego dnia dziewczynki.Ja wlasnie jestem w drodze do pracy.Trzeba troche rozruszac kosci i zajac sie czyms innym.

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • Iza75 Autorytet
    Postów: 6738 5949

    Wysłany: 19 maja 2014, 08:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak dziewczyny, myślę,że te z nas które straciły ciąże w początkowym okresie nie wyobrażają sobie co byłoby gdyby przyrafiło nam sie to co Pauli.
    Nadal uważam, że na początku jest jednak łatwiej - nie umniejszam naszej straty absolutnie. Każda z nas wie ile to bólu, bezsilności..
    ale tak jak napisała eM myślę, że gdybyśmy staneły w obliczu takiej tragedii jaka przydarzyła się Pauli też dałybyśmy rade. Bo jesteśmy silne.
    Nasze dzieciątka nie chciałyby żebyśmy się załamały

    peppapig, eM lubią tę wiadomość

    1usaj44jvarwjr6x.png
    km5stv7309by4rqk.png
  • Iza75 Autorytet
    Postów: 6738 5949

    Wysłany: 19 maja 2014, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gosia86 wrote:
    Maja masz naprawdę wspaniałego szefa aż Ci zazdroszczę ;)
    ja nie przepadam za swoją pracą, ale z wielu względów nie mogę sobie teraz pozwolić na zmianę
    choćby przez to że chcę dziecka i wrazie gdybym musiała wracać po macierzyńskim to będę miała gdzie

    Maja ja również Ci zazdroszczę :-) i cieszę się, że dzięki szefowi nieco łatwiej Ci było wrócić.
    Ja podobnie jak Gosia nie przepadam za swoją pracą a włąściwie prace nawet lubie ale szefowa mnie wykancza nerwowo.
    U mnie tak sie złożyło, że musze teraz wrocic do pracy po 2-letniej przerwie. Byłam na macierzyńskim, potem zaległe urlopy...zaszłam w ciążę na styk ;-) i poszłam na zwolnienie. Po moich wczesniejszych poronieniach gin nawet sie mnie nie pyta czy chce isc na L4, nie widzi inaczej.
    Tak wiec powrot napawa mnie totalnym lękiem, po pierwsze z powodu poronienia i sztucznego wspołczucia szefowej, po drugie z powodu "rozstania" z synkiem

    1usaj44jvarwjr6x.png
    km5stv7309by4rqk.png
  • gosia86 Autorytet
    Postów: 7757 4712

    Wysłany: 19 maja 2014, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza utrafiłaś w sedno z tym sztucznym współczuciem
    ja mam jeszcze taką sytuację że jak wrócę to nie wiem co będę robić czy moje stanowisko na mnie czeka

    8p3os65gknud0twt.png
    iv09tgf6v8u0j0rv.png
  • Joanna0071 Autorytet
    Postów: 2486 593

    Wysłany: 19 maja 2014, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A TYLE SIĘ MÓWI O POLITYCE PRORODZINNEJ MILIONY NA PROGRAMY IDĄ A TAK NA PRAWDĘ TO WIELE KOBIET BARDZO CHCE MIEĆ DZIECI ALE BOJĄ SIĘ UTRATY PRACY

    uwo93e3kr6c9qk3o.png

    Liber feat. Natalia Szroeder - Nie Patrze W Dol.
    Najlepszy przekaz W Mieście- Zawsze do celu.
    Bednarek "Cisza"
    Enej - Symetryczno-Liryczna
    Polecam te utworki :-) .
  • gosia86 Autorytet
    Postów: 7757 4712

    Wysłany: 19 maja 2014, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się utraty nie boję bo wezmą mnie z powrotem tylko boję się powrotu no nie wiem czy będę robić to co przed ciążą czy coś innego
    najchętniej to wcale bym tam nie wracała
    ale za coś trzeba żyć

    8p3os65gknud0twt.png
    iv09tgf6v8u0j0rv.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 maja 2014, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PauLLa wrote:
    Mimo ze nie powinnam tak myslec to jednak zastanawiam sie dlaczego u nas Bog zabral nam malenstwo tuz pzed rozwiazaniem...wystarczyl jeden dzien dluzej i moze na ktg cos byloby nie tak i udaloby sie uratowac malenka...moglam ja zobaczyc i tatus ja przytulil...ale taka strata boli....nie mowcie ze nie przezylybyscie bedac w takiej sytuacji bo naprawde zaczynam sie lamac....
    Pisze tak i cię podziwiam.Jesteś dzielna i dalej musisz być, dla nowego dzidziunia...może warto pomyśleć że zmienił tylko datę przyjścia na świat..że byłby nieszczęśliwy,chory,mam nadzieję że Bóg wie co robi i w ten sposób chce nas oszczędzić od gorszego?...trzeba sobie wytłumaczyć i nie poddać się, nie jesteśmy same tyle nas tu jest kazda ma kochajacą rodzinę <3

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 maja 2014, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dokładnie peepapig tez teraz tak mysle że mojedziecko zmieniło tylko datę przyjscia na siwat ze ta ktorą ja chiałam nie była dobra ani dla mnie ani dła mojego dziecka więc niech teraz dziecko wybierze sobie taka date jaka chce ja poczekam :))))

  • Joanna0071 Autorytet
    Postów: 2486 593

    Wysłany: 19 maja 2014, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój stwierdził że niunia jest perfekcjonistką i coś było jeszcze nie idealnego i musiała jeszcze nad sobą popracować by być idealna bo to jego córcia w końcu może to dziwne podejść nawet irracjonalne ale u niego sprawiło ulgę w cierpieniu

    uwo93e3kr6c9qk3o.png

    Liber feat. Natalia Szroeder - Nie Patrze W Dol.
    Najlepszy przekaz W Mieście- Zawsze do celu.
    Bednarek "Cisza"
    Enej - Symetryczno-Liryczna
    Polecam te utworki :-) .
  • Iza75 Autorytet
    Postów: 6738 5949

    Wysłany: 19 maja 2014, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez wierze, że dziecko zmieniło sobie date przyjścia na świat.
    Dla mnie jakims swoistym cudem było,że mój synek urodził się dokładnie w 1 rocznicę śmierci poprzedniego dzieciątka. Do tego czasu data 02.02. kojarzyła mi się smutno a teraz tylko cudownie. Tak miało być kochane :-)

    1usaj44jvarwjr6x.png
    km5stv7309by4rqk.png
‹‹ 139 140 141 142 143 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 zasad dobrego odżywiania podczas starania - co i jak jeść, aby szybciej zajść w ciążę

Odpowiednia dieta płodności może nie tylko polepszyć twoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również wspomóc twoją płodność oraz zapewnić zdrowy rozwój twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę. Co zatem oznacza „odpowiednia dieta”? Znajdziesz tutaj 14 wskazówek, które pomogą Ci lepiej zaplanować posiłki.

CZYTAJ WIĘCEJ

Badania i rozwój

W OvuFriend mocno wierzymy, że moc danych może zrewolucjonizować kwestie związane z płodnością i wesprzeć wiele kobiet w poznaniu swojej płodności, szybszym zajściu w ciążę lub wykryciu na wczesnym etapie potencjalnych problemów ze zdrowiem hormonalnym.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego