Forum Poronienie Ciąża po poronieniu...
Odpowiedz

Ciąża po poronieniu...

Oceń ten wątek:
  • okti89 Autorytet
    Postów: 348 507

    Wysłany: 1 marca 2014, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny!
    1 dzień do terminu małpy
    Nie wytrzymałam właśnie się w tym momencie przetestowałam :POZYTYWNY !!!!!!!!!!!!
    Co ma być to będzie ! Wszystko w rękach Boga
    Jestem w takiej euforii, że znowu muszę lecieć siku hehe :P

    szpilka, OctAngel, slodka100, moremi, Ewelcia, strumyk, Miriam, hrynia, malufka, maximka84, mala1407, Anette, Jula222 lubią tę wiadomość

    razem z Lilianką czekamy na Miłoszka <3
    f2w3s65g4x4ggahf.png
    km5sio4ppvqv6byq.png
    Aniołek [*] 7tc 22.01.2014 r.
  • slodka100 Autorytet
    Postów: 1616 1402

    Wysłany: 1 marca 2014, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratulacje okti89 ;) widać to jak się ostatnio czułaś było objawami ciąży ;)
    Ja do terminu @ mam jeszcze 4dni ;/ kupiłam test i korci mnie żeby zrobić ale myślę, że jednak poczekam do terminu @ bo mam anginę więc sądzę, że z ciaży nici ;(

    w4sq3e3kp8rsfmkl.png
  • Ewelcia Autorytet
    Postów: 2050 2915

    Wysłany: 1 marca 2014, 18:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lutego 2015, 18:05

  • okti89 Autorytet
    Postów: 348 507

    Wysłany: 1 marca 2014, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziekuje i wirusuje was:)
    Narazie przyjmuje wszystko na lajcie
    Strs nie jest dla mnie skazany plany na poniedzialek i srode beta hcg
    i dostać się do nowego lekarza w piątek bo przyjmuje tylko 2 razy w tygodniu.
    tym razem musi być dobrze!

    szpilka, Ewelcia, moremi, Anette lubią tę wiadomość

    razem z Lilianką czekamy na Miłoszka <3
    f2w3s65g4x4ggahf.png
    km5sio4ppvqv6byq.png
    Aniołek [*] 7tc 22.01.2014 r.
  • Ewelcia Autorytet
    Postów: 2050 2915

    Wysłany: 2 marca 2014, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    okti89 wrote:
    Dziekuje i wirusuje was:)
    Narazie przyjmuje wszystko na lajcie
    Strs nie jest dla mnie skazany plany na poniedzialek i srode beta hcg
    i dostać się do nowego lekarza w piątek bo przyjmuje tylko 2 razy w tygodniu.
    tym razem musi być dobrze!
    Musi byc dobrze i bedzie!!! Dodajesz mi wiary ze mi i zreszta kazdej z nas sie uda.

  • okti89 Autorytet
    Postów: 348 507

    Wysłany: 2 marca 2014, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej ja właśnie wróciłam z kościoła..
    Jestem katoliczką chodzę do kościoła ale same wiecie jak jest zawsze tłumaczyłam sobe, że w życiu trzeba wszystko osiągnąć samemu, Bóg się do tego nie przyczyni
    Dzisiaj rano poczułam taką silną potrzebę pójścia do koscioła
    Wiecie jak mi pomogło, piękne kazanie wygłoszone przez księdza.. jestem pełna nadzieji i wiary zaczęłam sie modlić i to naprawde pomaga, skoro Bóg dał mi i mężowi , zdrowie, płodność, to napewno pomoże mojej fasolce walczyć o życie. Tym razem w to uwierzę!

    Anette lubi tę wiadomość

    razem z Lilianką czekamy na Miłoszka <3
    f2w3s65g4x4ggahf.png
    km5sio4ppvqv6byq.png
    Aniołek [*] 7tc 22.01.2014 r.
  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 2 marca 2014, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też myslałam, żeby iść dzisiaj do kościoła ale jak sobie pomyslę żebym musiała słuchać księdza który mi nie chciał ochrzcić i pochować dzieci,to mi sie odechciało.

    okti89 gratuluje pozytywnego testu i trzymam kciuki,żebyś szczęśliwie donosiła maleństwo.
    Ja myślę,że odczekam ze 2 cykle i znowu spróbuje.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 marca 2014, 13:51

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • okti89 Autorytet
    Postów: 348 507

    Wysłany: 2 marca 2014, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja pojechałam do innego niż moja parafia...Proboszcz w mojej parafii to myśli tylko o pieniądzach msza odklepana, kazanie jak zwykle o tym czego brakuje w kosciele itd.. a nie o powołaniu (i tak się dziwię, co go tknęło, że naszą mszę slubną w maiarę odprawił)
    Pojechałam do Lichenia nie wiem czy ktoś słyszał o (sanktuarium w Licheniu)
    Parafialny kościółek, msza odprawiana przez proboszcza mojego ulubionego tam księdza który daje prosty przekaz do ludzi a nie kazanie lub jakiś lst czytany z kartki. Już w połowie mszy poczułam się pozytywnie uświadomiona i utwierdzona w wierze, że wszystko będzie dobrze.Po tych przykrych doświadczeniach jakie mnie napotkały ostatnio wyciągnełam ręke do Boga a on nie odżucił jej.
    Powodzenia dziewczynki może to wszystko tkwi w naszej duszy...

    Anette lubi tę wiadomość

    razem z Lilianką czekamy na Miłoszka <3
    f2w3s65g4x4ggahf.png
    km5sio4ppvqv6byq.png
    Aniołek [*] 7tc 22.01.2014 r.
  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 2 marca 2014, 14:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wszystko właśnie zależy od ksiedza.Ja mieszkam w Norwegii i tu nie ma za duzo Polskich ksieży.
    Muszę się dowiedzieć kiedy odprawia msze ksiądz który bez problemu zgodził się być z nami w tym smutnym momencie naszego życia i na jego msze z chęcią pójde a tego drugiego jak bedzie okazja,to opisze na forum.
    Może jestem troszkę wredna ale mam wielki żal do niego.
    Od kąd nasi synkowie zostali ochrzczeni i pochowani po Bożemu,to jest mi dużo lżej na sercu i łatwiej jest mi przez to przechodzić chociaż serce boli.

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 marca 2014, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maja35 wrote:
    Ja też myslałam, żeby iść dzisiaj do kościoła ale jak sobie pomyslę żebym musiała słuchać księdza który mi nie chciał ochrzcić i pochować dzieci,to mi sie odechciało.

    okti89 gratuluje pozytywnego testu i trzymam kciuki,żebyś szczęśliwie donosiła maleństwo.
    Ja myślę,że odczekam ze 2 cykle i znowu spróbuje.

    maja patrzę, że straciłaś swoje dzieci w 18tc, odnośnie tego, że ksiądz nie chciał ich ochrzcić, to było jeszcze wcześnie więc sądzę, że juz nie żyły, a sakramenty udziela się tylko żywym. ale, że nie chciał pochować to już naprawdę chamstwo. Ja poroniłam w 9tc więc tak naprawdę nie było widać dziecka, ale mam super proboszcza i powiedział, żeby nie podpisywać żadnych rezygnacji z pochowku itp. tylko na wiosnę planuje z wikarym zrobić pogrzeb właśnie takich dzieci, tak jak było w tamtym roku. Na ołtarzu było kilkanaście małych białych trumienek i pochowano je w zbiorowym grobie.

  • mala1407 Znajoma
    Postów: 23 6

    Wysłany: 3 marca 2014, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratuluje dziewczynom którym się udało ! :* to naprawde napawa optymizmem :-)) okti89 koniecznie daj znać jak wyniki bety ;-) mysz86 dbaj o siebie :-)

    Ja testuję 7.03 jeśli @ nie przyjdzie :) co prawda szanse są małe ( za pierwszy dzień cyklu przyjęłam datę łyżeczkowania) no ale zawsze ;-) trzeba mieć nadzieję. A jak nie to czekam na @ i później od razu staranka

    Jula222 widzę że dzieli nas tylko 10 dni ... trzymam za Ciebie mocno kciuki żeby się udało :) @ juz dostałaś czy tak jak ja przyjęłaś termin poronienia za 1 dzień cyklu?

    12.02.2014 :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 marca 2014, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mala1407 ja poronilam 11.02.2014 i starac sie bede po drugiej miesiaczce

  • mala1407 Znajoma
    Postów: 23 6

    Wysłany: 3 marca 2014, 13:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mm no to widzę że jesteśmy blisko ....

    no ja tez czekam na @ czuję że przyjdzie. Dzis mi tak napinkala jajnik że szok. Ale ja zamierzam od razu po pierwszej działać !

    12.02.2014 :(
  • aniafk Autorytet
    Postów: 1433 974

    Wysłany: 3 marca 2014, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi lekarz kazał poczekać 3 miesiące, ja nie mam zamiaru się do tego stosować i postanowiłam, że poczekam do pierwszej @ i zaraz po działamy.
    Boję się jednak czy to nie jest za wcześnie? Z medycznego punktu widzenia. Moja lekarka mówi, że organizm potrzebuje się zregenerować i na to potrzeba co najmniej 3 miesięcy ale wiem, że są dziewczyny które zaciążyły nie czekając nawet do pierwszej @ .Też miałam nie czekać, ale postanowiłam, że dam sobie miesiąc na tą "regeneracje"

    Dzisiaj wynalazłam taki żel "conceive plus" - kupiłam :)ponieważ ostatnio staraliśmy się 7 cykli a tym razem mam nadzieję na szybsze efekty.

    82dopiqvflbgbpkd.png
    1kk0x1hp3dsy5yue.png
  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 3 marca 2014, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eva wrote:
    maja patrzę, że straciłaś swoje dzieci w 18tc, odnośnie tego, że ksiądz nie chciał ich ochrzcić, to było jeszcze wcześnie więc sądzę, że juz nie żyły, a sakramenty udziela się tylko żywym. ale, że nie chciał pochować to już naprawdę chamstwo. Ja poroniłam w 9tc więc tak naprawdę nie było widać dziecka, ale mam super proboszcza i powiedział, żeby nie podpisywać żadnych rezygnacji z pochowku itp. tylko na wiosnę planuje z wikarym zrobić pogrzeb właśnie takich dzieci, tak jak było w tamtym roku. Na ołtarzu było kilkanaście małych białych trumienek i pochowano je w zbiorowym grobie.

    Może i masz racje,różnie piszą i mówią na temat chrztu.To może nie chodzi głównie o chrzest ale o poświęcenie dzieci.
    Znalazłam też taki tekst w internecie.

    Przewodniczący Komisji Episkopatu ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, bp Stefan Cichy stwierdził, że dziecko zmarłe przed porodem, należy traktować jak dziecko zmarłe przed chrztem. Dlatego jeśli rodzice proszą o pochówek dziecka zmarłego przed porodem, to można to z powodzeniem potraktować jako pragnienie chrztu dla ich dziecka.

    My też mogliśmy pochować dzieci we wspólnym grobie z innymi dziećmi ale nie chcieliśmy.

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 3 marca 2014, 16:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniafk mi lekarka powiedziała,że możemy się starać po pierwszej miesiączce tyle,że ja urodziłam naturalnie,to jest troche inaczej jak się poroni.My postanowiliśmy poczekać ze 2-3 cykle chociaż nie wiem,czy tyle wytrzymam i trochę się boję,zeby sytuacja się nie powtorzyła.

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • aniafk Autorytet
    Postów: 1433 974

    Wysłany: 3 marca 2014, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie ja się boję powtórki ale nie chcę czekać 3 miesięcy, właściwie to już bym zaczęła.

    82dopiqvflbgbpkd.png
    1kk0x1hp3dsy5yue.png
  • Anette Autorytet
    Postów: 1629 797

    Wysłany: 3 marca 2014, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Okti......TAK SIE CIESZE !!!! WIEDZIALAM ZE CI SIE UDA !!!
    Gratulacje i trzymam kciuki za Ciebie i dzidzie :-) Dbaj o siebie kochana :***

    Trzy Aniolki w niebie, jeden z nami na ziemi :-)
    Staramy sie o kolejnego...
  • dżona Autorytet
    Postów: 899 1243

    Wysłany: 4 marca 2014, 00:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marta83 wrote:
    dżona zrób sobie jeszcze anty-tpo

    witajcie dziewczzyny :)
    zrobiłam w pt anty-tpo w 47d PP - wynik 12,43 IU/ml (norma 0-34) co o tym myślicie? :)

    100 cykl 09.2020 STOP - już nie liczę...
    🛑😔 92zOvuFdiend.pl
    Niedrożne jajowody? PCOS(2011), niedoczynność tarczycy(2014), hiperinsulinemia(2015), hiperprolaktynemia cz(2015), wysokie LH, znikomy śluz 😐
    *08.2018 psychoterapia
    *1,5 roku z Naprotechnologią
    *kilkanaście cykli z Letrozolem
    * mąż 2% morfologia, 86 ml/ml koncentracja
    *01.2017 - SHSG Lublin - PJ udrożniono, LJ udrożniono na 2/3 długości
    *10.2016- laparoskopia -NIEDROŻNOŚĆ OBUSTRONNA 😔PCOS-kauteryzacja jajników
    *06.2014-03.2015- 8 cykli z Clostilbergyt
    *07.2014- histeroskopia-lewe ujście jajowodu niedrożne, prawe drożne, macica i szyjka ok
    *10.2013- laparoskopia- niedrożność PJ, kauteryzacja jajników
    *Aniołek [*] 13.01.2014 ♥ 6+3t 😔
    *Starania o pierwszą ciąże od 09.2012
    "Każdego dnia, dostajemy od życia kamienie, ale to od nas zależy czy zbudujemy z nich mur, czy most."

    j36regz2ei8e5moa.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 marca 2014, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maja35 - to nie zmienia faktu, że ksiądz się beznadziejnie zachował, niedość, że to ogromny ból cierpienie i poczucie niesprawiedliwości dla kobiety, to jeszcze ktoś tak Ci dowala.. z całego serca życzę powodzenia! ja jestem po łyżeczkowaniu, więc teoretycznie powinnam odczekać, ale jak organizm nie będzie gotowy na ciążę to w nią nie zajdzie.. jak byłam zdrowa to nie zachodziłam a co dopiero teraz..

‹‹ 40 41 42 43 44 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego