Forum Poronienie Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)
Odpowiedz

Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)

Oceń ten wątek:
  • Malinek Debiutantka
    Postów: 7 4

    Wysłany: 2 lipca 2020, 16:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jusia88 wrote:
    Przykro mi że również spotkała Cię ciąża pozamaciczna :( ja tez po CP odczuwałam jajnik po tej stronie i bardziej odczuwam owulacje ,przy ciąży pozamacicznej nie miałam bólu promieniującego do nogi ale wiem że niektóre dziewczyny tu miały takie objawy co wcale nie świadczy że znów jest CP , jedna pisała ze miała takie bóle ale była w zdrowej ciąży po CP także nic się nie stresuj zrób bete i powtórz za dwa dni . Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze ✊🏻
    Dziękuje za słowa wsparcia

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 lipca 2020, 16:33

  • edka85 Autorytet
    Postów: 2876 2710

    Wysłany: 2 lipca 2020, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malinek, myślę, że wszystko jest w porządku. Obecnie bardzo wsłuchujesz się w swój organizm i boisz się powtórki. Nie martw się. Po tej stronie nie masz jajowodu, więc kolejny raz nie zagnieździ się tam zarodek. A jajnik ma prawo boleć w ciąży. Sama miewałam takie bóle.

    ug37df9hieyp2o09.png
    f2wl3e5eakiygtdv.png
  • Malinek Debiutantka
    Postów: 7 4

    Wysłany: 2 lipca 2020, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    edka85 wrote:
    Malinek, myślę, że wszystko jest w porządku. Obecnie bardzo wsłuchujesz się w swój organizm i boisz się powtórki. Nie martw się. Po tej stronie nie masz jajowodu, więc kolejny raz nie zagnieździ się tam zarodek. A jajnik ma prawo boleć w ciąży. Sama miewałam takie bóle.
    Dziękuje ❤️dajecie mi nadzieje

  • evkill Autorytet
    Postów: 6119 4202

    Wysłany: 3 lipca 2020, 06:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malinek wrote:
    Dziękuje ❤️dajecie mi nadzieje
    Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze. Kurcze oba zarodki w obu jajowodach, mówili lekarze dlaczego tak się stało? Teraz miałaś jednego? A co jakby jeden zagnieździł się w jajowodzie a drugi w macicy?

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • Malinek Debiutantka
    Postów: 7 4

    Wysłany: 3 lipca 2020, 08:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze. Kurcze oba zarodki w obu jajowodach, mówili lekarze dlaczego tak się stało? Teraz miałaś jednego? A co jakby jeden zagnieździł się w jajowodzie a drugi w macicy?
    Lekarze za dużo nie mówią bo chyba sami nie do końca wiedza czemu tak się stało. Podejrzenia są takie ze skurcze przepchnely zarodki na jajowody. Po poprzednim transferze cały czas mnie skurcze łapały. Miałam okropne bóle brzucha i wszyscy mówili żeby się nie przejmować ze w ciąży tak może być i pewnie przesadzam bo to wyczekana ciąża. Wkoncu przy kolejnym bólu wymusilam usg(5/6tyg) ale nic nie było widać ale mimo wszystko dostałam skierowanie do szpitala na obserwacje z podejrzeń cp. Następnego dnia rano już miałam laparoskopię, bo prawa strona już była „chora” podczas zabiegu zauważyli, drugi zarodek na lewym jajowodzie i go „wyłuszczyli”.
    Jeśli jeden zarodek zagnieżdża się w macicy a drugi w jajowodzie to i tak traci się prawidłowa ciąże.😔

  • Agula Ekspertka
    Postów: 415 84

    Wysłany: 3 lipca 2020, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ja tak trochę z innej beczki.. Kiedy po usunięciu cp rozpoczęłyście współżycie? Jestem już miesiąc po laparo i 9 dni po metotreksacie. Jeszcze z 2-3 dni temu odczuwałam ból po tej stronie gdzie była cp, ale ból już mi całkowicie minął. Rany pooperacyjne zagoiły się i fizycznie czuję się już w pełni sił bez bólu i innych dolegliwości. Bardziej martwi mnie moja przyblokowana psychika bo każde badanie ginekologiczne czy usg oznaczało dla mnie okropny ból, tak, że zwijałam się na fotelu. I tak chętki już za mną chodzą, za moim pewnie też jak tyle pościmy ale boję się sytuacji, że będzie mnie bolało jak podczas badań i cały misterny plan strzeli..

    30l.
    11.2016 💔 9tc
    06.2020 cp - prawa strona. Laparoskopia (usunięcie jajowodu)
    12.2020 cp lewa strona. Leczenie metotreksatem.

    PCOS, hashimoto.
  • Asia11 Przyjaciółka
    Postów: 110 27

    Wysłany: 3 lipca 2020, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malinek, trzymamy kciuki z nadzieją, że wyczerpałaś już limit pecha!!!😊

    Malinek lubi tę wiadomość

    04.2019- cp poronienie trąbkowe-prawa strona;laparoskopia
    02.2020- cp poronienie trąbkowe-lewa strona
    06.2020-laparoskopia-jajowody w 100% drożne
  • Jusia88 Autorytet
    Postów: 693 297

    Wysłany: 3 lipca 2020, 23:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agula wrote:
    Dziewczyny, ja tak trochę z innej beczki.. Kiedy po usunięciu cp rozpoczęłyście współżycie? Jestem już miesiąc po laparo i 9 dni po metotreksacie. Jeszcze z 2-3 dni temu odczuwałam ból po tej stronie gdzie była cp, ale ból już mi całkowicie minął. Rany pooperacyjne zagoiły się i fizycznie czuję się już w pełni sił bez bólu i innych dolegliwości. Bardziej martwi mnie moja przyblokowana psychika bo każde badanie ginekologiczne czy usg oznaczało dla mnie okropny ból, tak, że zwijałam się na fotelu. I tak chętki już za mną chodzą, za moim pewnie też jak tyle pościmy ale boję się sytuacji, że będzie mnie bolało jak podczas badań i cały misterny plan strzeli..

    U mnie chyba jakoś było trzy tygodnie po laparoskopi tez się nad tym zastanawiałam kiedy zacząć, bałam się bólu tak jak Ty .

    Starania od 2019

    Styczeń 2020 Test ciążowy pozytywny

    Luty 2020 Ciąża pozamaciczna prawostronna i operacja ( jajowód zachowany )

    Maj 2020 ponowne starania o kropka

    Grudzień 2020 Klinika niepłodności

    Clo
    Ovitrelle
    Progesteron 200 mg
    🔜 Sono Hsg

    „ Nigdy nie rezygnuj z marzeń. To że coś nie dzieje się teraz nie znaczy że nigdy nie nastąpi ”
  • Jusia88 Autorytet
    Postów: 693 297

    Wysłany: 3 lipca 2020, 23:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asia11 wrote:
    Malinek, trzymamy kciuki z nadzieją, że wyczerpałaś już limit pecha!!!😊

    Dokładnie Malinek trzymamy kciuki myśle że pech już minął ✊🏻✊🏻 daj znać jak przyrost bety

    Malinek lubi tę wiadomość

    Starania od 2019

    Styczeń 2020 Test ciążowy pozytywny

    Luty 2020 Ciąża pozamaciczna prawostronna i operacja ( jajowód zachowany )

    Maj 2020 ponowne starania o kropka

    Grudzień 2020 Klinika niepłodności

    Clo
    Ovitrelle
    Progesteron 200 mg
    🔜 Sono Hsg

    „ Nigdy nie rezygnuj z marzeń. To że coś nie dzieje się teraz nie znaczy że nigdy nie nastąpi ”
  • Agula Ekspertka
    Postów: 415 84

    Wysłany: 3 lipca 2020, 23:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jusia88 wrote:
    U mnie chyba jakoś było trzy tygodnie po laparoskopi tez się nad tym zastanawiałam kiedy zacząć, bałam się bólu tak jak Ty .
    Hmm, to chyba spróbujemy powoli. Jak się nie uda to poczekam jeszcze. We wtorek mam wizytę u ginekologa więc może coś się jeszcze dowiem.

    30l.
    11.2016 💔 9tc
    06.2020 cp - prawa strona. Laparoskopia (usunięcie jajowodu)
    12.2020 cp lewa strona. Leczenie metotreksatem.

    PCOS, hashimoto.
  • Martuśka82 Przyjaciółka
    Postów: 288 48

    Wysłany: 4 lipca 2020, 02:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze. Kurcze oba zarodki w obu jajowodach, mówili lekarze dlaczego tak się stało? Teraz miałaś jednego? A co jakby jeden zagnieździł się w jajowodzie a drugi w macicy?


    Tez się od pewnego czasu zastanawiam nad taką opcja. 🤔

    09.2009 - poronienie
    01.2011 - syn (CC)
    05.2015 - córka (CC)
    11.2019 - cp
    07.2020 - II
    08.2020 -diagnoza: poronienie chybione
    01.2021 - II ❤️ 4t5d: progesteron 20.3 hcg 409.9 ❤️ 5t4d: hcg 3965 ❤️

    Niedoczynność tarczycy, Hashimoto, niski progesteron.
  • Martuśka82 Przyjaciółka
    Postów: 288 48

    Wysłany: 4 lipca 2020, 02:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agula wrote:
    Dziewczyny, ja tak trochę z innej beczki.. Kiedy po usunięciu cp rozpoczęłyście współżycie? Jestem już miesiąc po laparo i 9 dni po metotreksacie. Jeszcze z 2-3 dni temu odczuwałam ból po tej stronie gdzie była cp, ale ból już mi całkowicie minął. Rany pooperacyjne zagoiły się i fizycznie czuję się już w pełni sił bez bólu i innych dolegliwości. Bardziej martwi mnie moja przyblokowana psychika bo każde badanie ginekologiczne czy usg oznaczało dla mnie okropny ból, tak, że zwijałam się na fotelu. I tak chętki już za mną chodzą, za moim pewnie też jak tyle pościmy ale boję się sytuacji, że będzie mnie bolało jak podczas badań i cały misterny plan strzeli..


    Jak tylko przestałam krwawić, ale miałam cp usuwana wyłącznie metotreksatem, nie miałam operacji. No i przez 3 miesiące żelazna antykoncepcja.

    09.2009 - poronienie
    01.2011 - syn (CC)
    05.2015 - córka (CC)
    11.2019 - cp
    07.2020 - II
    08.2020 -diagnoza: poronienie chybione
    01.2021 - II ❤️ 4t5d: progesteron 20.3 hcg 409.9 ❤️ 5t4d: hcg 3965 ❤️

    Niedoczynność tarczycy, Hashimoto, niski progesteron.
  • Martuśka82 Przyjaciółka
    Postów: 288 48

    Wysłany: 4 lipca 2020, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I kolejny dzień zaczynam i znów cierpię. Od kilku dni wstaje z tak silnym bólem głowy, że muszę wziąć tabletkę. To taki migrenowy silny ból, że aż mnie mdli. Dodatkowo od przedwczoraj doszedł mi ból karku. Nie mogę skręcić głową w żadna stronę. Myślicie, że to się nadaje do lekarza juz czy przeczekać?nie się wydaje, że to przez miasto. Siedziałam prawie dwa miesiące na wsi, w czystym powietrzu, a teraz od dwóch tygodni jestem spowrotem w domu, w mieście gdzie jest zakład produkcyjny Orlen i nawet herbata (choć kupuje naprawdę dobrą) smakuje jak szmata. Woda śmierdzi, powietrze śmierdzi, może za długo na wsi siedziałam i się organizm mój od tego syfu odzwyczaił.

    09.2009 - poronienie
    01.2011 - syn (CC)
    05.2015 - córka (CC)
    11.2019 - cp
    07.2020 - II
    08.2020 -diagnoza: poronienie chybione
    01.2021 - II ❤️ 4t5d: progesteron 20.3 hcg 409.9 ❤️ 5t4d: hcg 3965 ❤️

    Niedoczynność tarczycy, Hashimoto, niski progesteron.
  • Malinek Debiutantka
    Postów: 7 4

    Wysłany: 4 lipca 2020, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jusia88 wrote:
    Dokładnie Malinek trzymamy kciuki myśle że pech już minął ✊🏻✊🏻 daj znać jak przyrost bety
    1 weryfikacja beta: 87,63mlU/ml (7dpt- 5dniowy zarodek)

    Martuśka82, Mlodamezatka, evkill, Jusia88 lubią tę wiadomość

  • evkill Autorytet
    Postów: 6119 4202

    Wysłany: 4 lipca 2020, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malinek wrote:
    1 weryfikacja beta: 87,63mlU/ml (7dpt- 5dniowy zarodek)
    Brawo.

    Ja dziś byłam w mojej klinice i lekarz mówił, że dobrze, że mi usunęli jajowód i że skoro zdarzyła się cp to test ERA jest jeszcze bardziej wskazany. Za tydzień zaczynam zastrzyki. Punkcja początkiem sierpnia, w kolejnym cyklu test ERA i w następnym transfer.

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • Agula Ekspertka
    Postów: 415 84

    Wysłany: 7 lipca 2020, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam dziś u ginekologa. Na usg wszystko wygląda ładnie, jajowód również. Bóle na szczęście się skończyły i już z moim mieliśmy pierwszy 🐝🙃

    Dostałam skierowanie na betę, w środę idę zrobić.
    Pani doktor powiedziała, że jak spadnie mi beta do zera to możemy rozpocząć starania. Ale mimo wszystko boję się żeby nie było powtórki z rozrywki. I nie wiem czy próbować, czy czekać aż będę miała zrobioną drożność. Powiedziała, że drożność będzie chciała mi zrobić pod koniec września po 3 miesiącach od metotreksatu. Mówiła, że generalnie robi się po pół roku, ale z racji mojego wieku i tego, że nie mam jeszcze dzieci powiedziała, że im szybciej tym lepiej.

    Także czekam na to jaka będzie beta i zobaczymy co dalej.

    30l.
    11.2016 💔 9tc
    06.2020 cp - prawa strona. Laparoskopia (usunięcie jajowodu)
    12.2020 cp lewa strona. Leczenie metotreksatem.

    PCOS, hashimoto.
  • Martuśka82 Przyjaciółka
    Postów: 288 48

    Wysłany: 7 lipca 2020, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agula wrote:
    Byłam dziś u ginekologa. Na usg wszystko wygląda ładnie, jajowód również. Bóle na szczęście się skończyły i już z moim mieliśmy pierwszy 🐝🙃

    Dostałam skierowanie na betę, w środę idę zrobić.
    Pani doktor powiedziała, że jak spadnie mi beta do zera to możemy rozpocząć starania. Ale mimo wszystko boję się żeby nie było powtórki z rozrywki. I nie wiem czy próbować, czy czekać aż będę miała zrobioną drożność. Powiedziała, że drożność będzie chciała mi zrobić pod koniec września po 3 miesiącach od metotreksatu. Mówiła, że generalnie robi się po pół roku, ale z racji mojego wieku i tego, że nie mam jeszcze dzieci powiedziała, że im szybciej tym lepiej.

    Także czekam na to jaka będzie beta i zobaczymy co dalej.

    Dobrze zrozumiałam? Że pod koniec września minie ci 3 miesiące od podania metotreksatu, ale zielone światło na starania dostałaś już jak HCG spadnie do zera? Nie mówiła ci ginekolog, że od podania tego leku przez 3 miesiące nie wolno zajść w ciążę? 🤔

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lipca 2020, 15:28

    09.2009 - poronienie
    01.2011 - syn (CC)
    05.2015 - córka (CC)
    11.2019 - cp
    07.2020 - II
    08.2020 -diagnoza: poronienie chybione
    01.2021 - II ❤️ 4t5d: progesteron 20.3 hcg 409.9 ❤️ 5t4d: hcg 3965 ❤️

    Niedoczynność tarczycy, Hashimoto, niski progesteron.
  • Agula Ekspertka
    Postów: 415 84

    Wysłany: 7 lipca 2020, 16:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martuśka82 wrote:
    Dobrze zrozumiałam? Że pod koniec września minie ci 3 miesiące od podania metotreksatu, ale zielone światło na starania dostałaś już jak HCG spadnie do zera? Nie mówiła ci ginekolog, że od podania tego leku przez 3 miesiące nie wolno zajść w ciążę? 🤔
    No właśnie nie I to mnie zdziwiło w sumie. Zapytałam o drożność to powiedziała, że 3 miesiace od metotreksatu a nie laparoskopii (laparoskopię miałam 3.06 a metotreksat podany 24.06) a jak zapytałam o kolejne starania to powiedziała, że właśnie jak beta spadnie. To samo mi powiedział lekarz w szpitalu przy wypisie. I tak w sumie trochę zbaraniałam 🤷

    30l.
    11.2016 💔 9tc
    06.2020 cp - prawa strona. Laparoskopia (usunięcie jajowodu)
    12.2020 cp lewa strona. Leczenie metotreksatem.

    PCOS, hashimoto.
  • Martuśka82 Przyjaciółka
    Postów: 288 48

    Wysłany: 7 lipca 2020, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ja wiem że wcześnie i pewnie jeszcze to nic nie znaczy, ale się rozpłakałam i jestem roztrzęsiona. Muszę się tym podzielić. 9go powinnam mieć miesiączkę, dziś z wieczornego moczu zrobiłam test. Trzy testy 7 dni po owu, 9 dni po owu i 10 dni po owu były negatywne, a dzisiejszy pokazał mi cień kreski.
    Jestem przerażona, ale bardziej szczęśliwa. Trzymajcie kciuki za mojego groszka, żeby był tam gdzie trzeba.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lipca 2020, 19:11

    Luśka91, Jusia88, Mlodamezatka, evkill lubią tę wiadomość

    09.2009 - poronienie
    01.2011 - syn (CC)
    05.2015 - córka (CC)
    11.2019 - cp
    07.2020 - II
    08.2020 -diagnoza: poronienie chybione
    01.2021 - II ❤️ 4t5d: progesteron 20.3 hcg 409.9 ❤️ 5t4d: hcg 3965 ❤️

    Niedoczynność tarczycy, Hashimoto, niski progesteron.
  • Luśka91 Koleżanka
    Postów: 51 19

    Wysłany: 7 lipca 2020, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agula wrote:
    No właśnie nie I to mnie zdziwiło w sumie. Zapytałam o drożność to powiedziała, że 3 miesiace od metotreksatu a nie laparoskopii (laparoskopię miałam 3.06 a metotreksat podany 24.06) a jak zapytałam o kolejne starania to powiedziała, że właśnie jak beta spadnie. To samo mi powiedział lekarz w szpitalu przy wypisie. I tak w sumie trochę zbaraniałam 🤷

    Może ona miała na myśli wspolzycie, dziwna sprawa. Moja ginekolog zaznaczyła że jak nie miałam podawanego tego leku to mogę odrazu a jak miałam to od 3-6 miesięcy bez starań w zależności od dawki.

    Co do hsg jeśli się nie zdecydujesz to warto robić monitoringi podczas starań żeby nie starać się z tego wadliwego jajowodu. Bo jest prawdopodobne że nie działa już dobrze :( Mi lekarka chciała zrobić mimo że jajowód miałam usunięty, cieszyłam się że ma takie podejście.

    cp (usunięcie prawego jajowodu) 01.2020
‹‹ 303 304 305 306 307 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego