Forum Poronienie Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)
Odpowiedz

Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)

Oceń ten wątek:
  • diversik89 Autorytet
    Postów: 1597 1587

    Wysłany: 12 lipca 2016, 18:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzisiaj odebrałam wyniki chlamydii...Może się ktoś wypowiedzieć???

    IgA 8,1 U/ml norma <9,0 ujemny
    IgG 2,3 U/ml norma <16,0 ujemny

    Widzę, że wyniki w normie, ale ten pie4rwszy nie za wysoki???

    Start 2014r ...

    Maj 2016- CP
    HSG- niedrożny PJ,

    ❕Klinika Poznań- kwiecień 2019
    ❕ Kwiecień (16.04.19r ) Histeroskopia macicy- ok
    💣Niedoczynność tarczycy
    💣PCOS,
    💣insulinoopornosc,
    💣V Leiden heterozygotyczny,
    💣MTHFR C677T homozygotyczny,
    💣PAI-1 1 4G homozygotyczny...
    Nasienie ok ;)

    25.07.19 - Punkcja

    30.07.19- Transfer blastki 5.1.1 -
    7dpt- 56,
    progesteron 20,83 ng/ml
    9dpt- 140,
    13dpt-1087,
    progesteron 27,55ng/ml
    15dpt-2566,84

    23.08.19... mamy serduszko ❤️ (24dpt)

    ,, nasza mała wojowniczka ,,

    17.04.2020 Marcysia jest już z nami...❤

    [link=https://www.suwaczki.com/]74di8ribq0i0e1fv.png[/link]
  • rosax3 Autorytet
    Postów: 5932 4348

    Wysłany: 21 lipca 2016, 07:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaR wrote:
    Cześć a szczególnie rosa .
    Weszłam na bo byłam tutaj chwilę dać nadzieję.
    Może źle to zabrzmi ale ciesz się że cp nie skończyło się gorzej .

    Przeszłam cp w 2014r z taką pompą że trafiłam z krwotokiem wewnętrznym prosto na stół .
    Usunęli mi jajnik i jajowód , prawdopodobnie ciąża była bliźniacza jedna w jajniku 8cm ( nazywana guzem) druga w jajowodzie .
    To było 4 października a już w styczniu 12 dokładnie test był pozytywny , we wrześniu urodziłam córkę .
    Życzę wam wszystkim cierpliwości i spokoju

    Ja jestem po dwoch pozamacicznych
    .
    Prawdopodobnie mam usuniety jajowod ale prawdopodobnie. W karcie pisze ze go nie ma, inny lekarz mowi ze widzi a jeszcze inny znow ze nic nie widzi.. A ja mam znak zapytania jest czy go nie ma..
    Pierwsza cp zakonczyla sie w 8 tyg (ciaza heterotopowa, byla ciaza w jajniku i macicy, z macicy splynela sama a w jajniku sobie rosla)
    A druga w 5tc (w tej mialam tylko przecisnieta ciaze by zleciala z krwia. Nic nie bylo rozconane i wycinane z jajowodow.)

    l22n8rib255dd6pr.png
    07.11.2012 Julian
    Aniolki 13.08.2013 [*]11tc, 04.01.2016 [*]8tc cp,19.03.2016 [*]4+5tc, 22.05.2016 [*]4+6tc cp
  • alciak Autorytet
    Postów: 1073 439

    Wysłany: 22 lipca 2016, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczęta! wątek trochę przycichł, ale ja wiem co w tym czasie robicie :) i bardzo mocno za Was trzymam kciuki :) na innym wątku - kolejna ciąża po poronieniu - kilka miesięcy temu nastąpił wysyp ciąż! myślę, że teraz czas na ten wątek!!! mam nadzieję, że lada moment pochwalicie się swoim szczęściem! :)

    czekam z niecierpliwością na dobre wieści i pozdrawiam ciepło!

    JULIA - godz. 7:27; 19.12.2016 r.
    57 cm, 3750 g szczęścia <3
    TYMON - godz. 9:16; 19.02.2020 r.
    57 cm, 3700 g szczęścia <3
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 22 lipca 2016, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alciak ja na razie mogę się pochwalić pozytywną betą ;) Ale jeszcze nie byłam u gina, czekam z niecierpliwością na potwierdzenie, że ciąża jest w macicy. Ale wszystko wskazuje na dobre zakończenie - nie mam plamień, bólów, beta urosła odpowiednio po 48 h ;) Trzymajcie kciuki!

    rosax3, alciak, wiola0912 lubią tę wiadomość

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • alciak Autorytet
    Postów: 1073 439

    Wysłany: 22 lipca 2016, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate to cudownie! cały czas trzymałam za Ciebie kciuki, już w poprzednim cyklu patrząc na Twój wykres myślałam, że zaskoczy :) superrr! teraz najtrudniejszy czas przed Tobą, pierwsze nerwy miną jak usłyszysz, że dzidziuś jest tam gdzie trzeba, a ostateczny stres zakończą badania prenatalne... ja dopiero zaczęłam cieszyć się ciążą po 12 tygodniu :) wcześniej ciągle czekałam, że coś złego się wydarzy...

    Też płakałaś na widok pozytywnego testu ;)? ja trzęsłam się jak galaretka i zaczęłam ryczeć, a chwilę później przyszedł strach, który właśnie towarzyszył mi przez kolejne tygodnie.

    Od Ciebie czekam już tylko na dobre wieści :)

    mocno kibicuję reszcie! tak myślałam, że teraz wysypie się worek z dzidziusiami i na tym wątku ;)

    JULIA - godz. 7:27; 19.12.2016 r.
    57 cm, 3750 g szczęścia <3
    TYMON - godz. 9:16; 19.02.2020 r.
    57 cm, 3700 g szczęścia <3
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 23 lipca 2016, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alciak wrote:
    Kate to cudownie! cały czas trzymałam za Ciebie kciuki, już w poprzednim cyklu patrząc na Twój wykres myślałam, że zaskoczy :) superrr! teraz najtrudniejszy czas przed Tobą, pierwsze nerwy miną jak usłyszysz, że dzidziuś jest tam gdzie trzeba, a ostateczny stres zakończą badania prenatalne... ja dopiero zaczęłam cieszyć się ciążą po 12 tygodniu :) wcześniej ciągle czekałam, że coś złego się wydarzy...

    Też płakałaś na widok pozytywnego testu ;)? ja trzęsłam się jak galaretka i zaczęłam ryczeć, a chwilę później przyszedł strach, który właśnie towarzyszył mi przez kolejne tygodnie.

    Od Ciebie czekam już tylko na dobre wieści :)

    mocno kibicuję reszcie! tak myślałam, że teraz wysypie się worek z dzidziusiami i na tym wątku ;)
    Dziękuję! Nie, nie płakałam, w sumie nasza radość była dość stłumiona i podchodziliśmy do tego z dystansem, żeby znowu nie cierpieć tak mocno w razie czego.. Ale po drugiej becie zaczęło do nas docierać. Teraz czekam na to pierwsze usg, wtedy może odetchnę z ulgą ;)


    Ja też kibicuję mocno wszystkim dziewczynom <3

    alciak lubi tę wiadomość

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • netka90 Ekspertka
    Postów: 166 107

    Wysłany: 23 lipca 2016, 18:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie nadal nic. Tracę powoli nadzieję i coraz częściej łapię doła. Teraz będzie 3 cykl starań po cp. Ale w tamtym miesiącu i w tym też -zero objawów owulacji- brak bólu jajników, brak śluzu. Po temperaturze widać że owulacja prawdopodobnie była.Ale co się dzieje że nie mam objawów? Czy to przez stres i ciśnienie na starania? Ponad 2 lata temu gdy nie myślałam nawet o ciąży, miałam wszelkie objawy, pełno pięknego śluzu. Odkąd zaczęliśmy się starać jest go jak na lekarstwo. To musi być wina psychiki, bo jak to tłumaczyć... W tym cyklu robiłam badania hormonalne, po owu robię jeszcze progesteron, prolaktynę i dhea. W tych pierwszych wszystko w normie, jednak stosunek lh do fsh niby powinien być jak najbliżej 1 (tak przeczytałam na internecie), u mnie jest tylko 0,66. Nie wiem co myśleć. Lekarz dopiero za miesiąc. Chociaż on nawet nie chciał mnie kierować na badania bo stwierdził że mam regularne cykle, więc cudów się nie spodziewa po badaniach. O HSG nie chciał słyszeć na na razie.

    eikt3e3k8kc2vpya.png
    (*) 01.2016 9 tc- cp
    07.05.2017- II kreski <3
    18.05.2017 fasolka ns USG <3
    01.06.2017 bijące <3
    Matko Boża, miej nas w opiece.
  • netka90 Ekspertka
    Postów: 166 107

    Wysłany: 23 lipca 2016, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kate55 wrote:
    Alciak ja na razie mogę się pochwalić pozytywną betą ;) Ale jeszcze nie byłam u gina, czekam z niecierpliwością na potwierdzenie, że ciąża jest w macicy. Ale wszystko wskazuje na dobre zakończenie - nie mam plamień, bólów, beta urosła odpowiednio po 48 h ;) Trzymajcie kciuki!


    Gratuluję i trzymam kciuki :*

    eikt3e3k8kc2vpya.png
    (*) 01.2016 9 tc- cp
    07.05.2017- II kreski <3
    18.05.2017 fasolka ns USG <3
    01.06.2017 bijące <3
    Matko Boża, miej nas w opiece.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 lipca 2016, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Netka90 ja po CP miałam 3 mc przerwy później cykl pierwszy w trakcie którego miałam hsg więc był spisany na straty bo było po ovu robione. Teraz mam 5cs... I zobaczymy co dalej. A jak lekarz jest oporny i Ty masz wątpliwości to idź na konsultacje do innego masz do tego prawo.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lipca 2016, 21:56

  • alciak Autorytet
    Postów: 1073 439

    Wysłany: 23 lipca 2016, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja tak długo chodziłam po różnych lekarzach, aż trafiłam na ludzi, którzy chcieli mi pomóc wcześniej niż za rok... bo tak słyszałam, że przez 12 msc mamy się starać, jak nic z tego nie wyjdzie to dopiero zaczniemy szukać co jest nie tak... a byłam po 2 poronieniach z czego ostatnia ciąża była pozamaciczna. Czasowo to wyglądało tak, że po cp odczekałam obowiązkowe 6 msc, a potem zaszłam w ciążę dopiero w 9 cs! W pewnym momencie straciłam siłę, żeby walczyć, myślałam, że to się nigdy nie uda...a jednak! Netka, jeśli Ty straciłaś nadzieję to ja będę wierzyć za Ciebie :) po prostu czasem to trwa, widocznie tak musi być, ja też nie rozumiem czemu ja musiałam tyle czekać...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lipca 2016, 22:36

    JULIA - godz. 7:27; 19.12.2016 r.
    57 cm, 3750 g szczęścia <3
    TYMON - godz. 9:16; 19.02.2020 r.
    57 cm, 3700 g szczęścia <3
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 24 lipca 2016, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    netka90 wrote:
    U mnie nadal nic. Tracę powoli nadzieję i coraz częściej łapię doła. Teraz będzie 3 cykl starań po cp. Ale w tamtym miesiącu i w tym też -zero objawów owulacji- brak bólu jajników, brak śluzu. Po temperaturze widać że owulacja prawdopodobnie była.Ale co się dzieje że nie mam objawów? Czy to przez stres i ciśnienie na starania? Ponad 2 lata temu gdy nie myślałam nawet o ciąży, miałam wszelkie objawy, pełno pięknego śluzu. Odkąd zaczęliśmy się starać jest go jak na lekarstwo. To musi być wina psychiki, bo jak to tłumaczyć... W tym cyklu robiłam badania hormonalne, po owu robię jeszcze progesteron, prolaktynę i dhea. W tych pierwszych wszystko w normie, jednak stosunek lh do fsh niby powinien być jak najbliżej 1 (tak przeczytałam na internecie), u mnie jest tylko 0,66. Nie wiem co myśleć. Lekarz dopiero za miesiąc. Chociaż on nawet nie chciał mnie kierować na badania bo stwierdził że mam regularne cykle, więc cudów się nie spodziewa po badaniach. O HSG nie chciał słyszeć na na razie.

    Nam się udało w 7 cyklu po cp, dokładnie rok później. Nawet mam teraz podobny tp. Dziwny zbieg okoliczności, ale owulację miałam teraz w rocznicę pozytywnego testu w tamtej ciąży.
    Dążę do tego, że niestety, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość. Poza tym u mnie też pierwszy lekarz był niechętny do jakiejkolwiek pomocy, na wizytach tylko mnie dołował i wspominał o ivf, po czym mówił "na razie próbujcie". I tak w kółko :/ W końcu poszłam do innego gina, od razu zrobił mi monitoring i zobaczył, że są problemy z owulacją. Dostałam clo na stymulację i już w drugim cyklu się udało ;) Także zmień lekarza, badaj się, sprawdzaj przyczyny - bo może istnieje tylko mała przeszkoda, którą łatwo można zwalczyć :)

    Zrobiłam hsg w marcu, okazało się, że jajowody są drożne. To mnie mega odblokowało, bo przestałam się bać powtórki z cp. Teraz, mimo, że gdzieś z tyłu głowy mam stracha, to jednak jestem pozytywnie nastawiona i wierzę, że jestem teraz w zdrowej ciąży :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lipca 2016, 12:53

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • rosax3 Autorytet
    Postów: 5932 4348

    Wysłany: 27 lipca 2016, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate jak sie czujesz? :(

    l22n8rib255dd6pr.png
    07.11.2012 Julian
    Aniolki 13.08.2013 [*]11tc, 04.01.2016 [*]8tc cp,19.03.2016 [*]4+5tc, 22.05.2016 [*]4+6tc cp
  • MamaR Koleżanka
    Postów: 40 24

    Wysłany: 30 lipca 2016, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wam życzę wszystkiego dobrego :)

    Rosa a twoja sprawa jest bardzo bardzo dziwna , jeszcze sobie pomyślałam że może lekarz który widzi rzekomo narząd to.myli ze zrostem po zabiegu

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 sierpnia 2016, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    truskawa85 wrote:
    Jestem po pierwszej ciązy i niestety pozamacicznej w grudniu. Dwa miesiace spadała mi beta, dwa razy wylądowałam w szpitalu. Ciąża była w prawym jajowodzie, potwierdzona kilkoma usg jednak sama obumarła na wczesnym etapie i udało mi się uniknąć podania metotrexate/laparoskopii. Nikomu nie życzę takich chwil. Miałam praktycznie przez ten czas cały czas krwawienia.

    Również moja ciąża pozamaciczna samoistnie obumarła ,ale nie została ona zlokalizowana. Wysłali cię na jakieś badania po poronieniu ?

  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 1 sierpnia 2016, 18:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja ciąża jest już potwierdzona w macicy :) niestety od tygodnia leżę w szpitalu, początkowo nastraszyli mnie CP w tym samym jajowodzie co wtedy,już planowali go usuwać laparoskopowo. Na szczęście po paru dniach pęcherzyk pokazał się w macicy :) a w jajowodzie/jajniku straszyły torbiele albo stare pęcherzyki z poprzedniej owulacji. Beta ładnie rośnie i jutro po USG puszczą mnie do domu:)

    ZakreconaŻona, alciak lubią tę wiadomość

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • alciak Autorytet
    Postów: 1073 439

    Wysłany: 1 sierpnia 2016, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    super Kate! to teraz tylko trzeba leżeć i dużo wypoczywać! :) i niech maluch rośnie w siłę :)

    JULIA - godz. 7:27; 19.12.2016 r.
    57 cm, 3750 g szczęścia <3
    TYMON - godz. 9:16; 19.02.2020 r.
    57 cm, 3700 g szczęścia <3
  • netka90 Ekspertka
    Postów: 166 107

    Wysłany: 3 sierpnia 2016, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate, ja też chciałam zrobić HSG ale lekarz na razie nie chce. Właśnie ciągle po głowie chodzi mi ta myśl, że sytuacja się powtórzy, po HSG wiedziałabym chociaż trochę na czym stoję o czego się spodziewać. Lekarze są beznadziejni. Ja już wyszukałam mega drogiego i ponoć bardzo dobrego gina i co? To samo co wszyscy- starać się i wyluzować. Jeżeli za 12 msc się nie uda, zaczniemy działać. Nie mogę tego już słuchać.

    Ostatnio zrobiłam AMH z wynikiem 6,1. Dla kobiet w moim wieku norma jest do 7,53 ale przeczytałam że wynik powyżej 3,5 może świadczyć o PCOS. Nigdy lekarz mi tego nie sugerował, miałam często robione USG, mam regularne cykle więc sama nie wiem. Myślałam że czym wyższy wynik rezerwy jajnikowej tym lepiej, ale okazuje się chyba niekoniecznie.

    eikt3e3k8kc2vpya.png
    (*) 01.2016 9 tc- cp
    07.05.2017- II kreski <3
    18.05.2017 fasolka ns USG <3
    01.06.2017 bijące <3
    Matko Boża, miej nas w opiece.
  • netka90 Ekspertka
    Postów: 166 107

    Wysłany: 7 sierpnia 2016, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wybralam sie z moimi badaniami do innego gina (to juz trzeci). Zerknal na badania, wysluchał moje historii, zrobił usg I co- wg niego tez nie ma sie do czego przyczepic. Owu była z lewego jajnika, tak tez czułam tyle ze mi sie lekko opozniła. Progesteron w ok. 6 dniu po owu 21,13 (norma do 20) czyli bardzo ładny. Prolaktyna 21 I jedynie to mam do zbicia poniżej 20 tak na wszelki wypadek. Mam nie planowac ciaży a sama przyjedzie. Tak wiec wszystko super a ciazy nie ma.

    eikt3e3k8kc2vpya.png
    (*) 01.2016 9 tc- cp
    07.05.2017- II kreski <3
    18.05.2017 fasolka ns USG <3
    01.06.2017 bijące <3
    Matko Boża, miej nas w opiece.
  • alciak Autorytet
    Postów: 1073 439

    Wysłany: 12 sierpnia 2016, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety Netka, miałam to samo. Dopiero jak trafiłam do lekarza zajmującego się niepłodnością to miał ochotę się mną zająć. To znaczy ten lekarz jest też androgologiem i poszłam na wizytę z mężem, ale słuchając naszej historii namawiał mnie na wizytę u siebie mówiąc, że poronienia to nie zawsze są przypadki, że on to chętnie sprawdzi, bo zajmuje się parami wspólnie w ramach poradni leczenia niepłodności. Ja już miałam dosyć biegania po lekarzach, poszłam do niego, bo ostatnią rzeczą, którą wydawało mi się, że możemy jescze sprawdzić jest mój mąż, a on kilkakrotnie mnie namawiał zanim się w końcu do niego zapisałam na wizytę. W ogóle to wydawało mi się, że skoro zachodziłam w ciążę to niekwalifikuję się do takiej poradni, bo żyłam w przekonaniu, że tylko pary, które w ogóle mają problemy z zajściem w ciążę są kwalifikowane do jakiegoś leczenia. Dodam tylko, że to wszystko w ramach NFZ. Zapisałam się na wizytę u niego, miałam przejść różne badania, których już nie doczekałam, bo akurat miałam je przeprowadzić w trakcie owulacji, a tej po pozytywnym teście już nie było :) może ten doktor nie zdążył mnie wyleczyć, ale dał mi nadzieję, że jeszcze coś można ze mną próbować zrobić, nie zostawił jak pozostali na pastwę losu na kolejny rok! Poza tym był bardzo mile zaskoczony, że wcześniej ginekolog zdecydował się przeprowadzić u mnie HSG. Podsumowując mój wywód :) miałam na myśli, że jeśli nadal nie będzie Wam się udawało to może warto ukierunkować się na lekarza o innej specjalizacji?

    Kate jak samopoczucie? Jak dzidziulek? :)

    JULIA - godz. 7:27; 19.12.2016 r.
    57 cm, 3750 g szczęścia <3
    TYMON - godz. 9:16; 19.02.2020 r.
    57 cm, 3700 g szczęścia <3
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 19:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alciak, samopoczucie całkiem ok, choć mam parę dolegliwości - trochę mnie mdli i jestem mega zmęczona. Ale nie narzekam :) Cieszę się ciążą.

    Maluszek pokazał serducho na badaniu, także powoli zaczyna to do nas docierać :D

    alciak lubi tę wiadomość

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
‹‹ 50 51 52 53 54 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego