Forum Poronienie Jakie badania po poronieniu?
Odpowiedz

Jakie badania po poronieniu?

Oceń ten wątek:
  • kot Przyjaciółka
    Postów: 69 51

    Wysłany: 29 listopada 2013, 13:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też mam przeciwciała na cytomegalię i nie mam pojęcia skąd, a tokso - mimo babrania się w ziemi, całowania wszystkich napotkanych kotów, jedzenia owoców prosto z krzaka - nie. Powtarzałam toxo po poronieniu ze względu na ciągły kontakt z lecznicami i surowym mięsem w tym czasie (chory kot, konieczna zmiana diety) i co? Przeciwciał miałam jeszcze mniej!

    Co do chlamydii i innych, robiłam jeszcze urealpasmy i mycoplasmy - wszystko negatywne.

    inessa, Fedra lubią tę wiadomość

  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19565

    Wysłany: 29 listopada 2013, 13:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kot wrote:
    O nie, nie. Wybacz Anoolko, ale nie pozwolę na powielanie mitów dotyczących związków pomiędzy kotami a toksoplazmozą. Nawet jeśli Twoja szwagierka zaraziła się toxo od swoich kotów, to musiała nie przestrzegać podstawowych zasad higieny, bo aby zarazić się od kota toxo naprawdę trzeba się postarać. W skrócie - zarażony kot wydala "zakaźną" kupę nie dłużej niż 3 tygodnie (tylko po pierwszym zakażeniu, raz na całe życie), co więcej - taka kupa, by stała się rzeczywiście zakaźna musi poleżeć. Każdy normalny właściciel kota sprząta kuwetę częściej niż raz na 3 dni ;) Zasada jest taka, że kotów niewychodzących nie karmi się surowym mięchem, wtedy nie mają jak się zarazić, a kuwetę należy sprzątać codziennie, w rękawiczkach i najlepiej cudzymi rękami ;) Z kolei koty wychodzące, które mogą złapać toxo od ptaszków i myszek zazwyczaj załatwiają się poza domem. Wystarczy z takim kotem nie spać i myć ręce po głaskaniu, albo w razie wątpliwości ograniczyć kontakt. Dużo łatwiej niż od kota domowego jest się zarazić przez mięso, niedomyte warzywa i owoce, podczas prac w ogródku itp, bo kto np. myje maliny prosto z krzaka? A na upartego mogły zostać zanieczyszczone poprzez glebę lub jakiegoś ptaka. Bardziej niż kota pilnowałabym wyparzania desek i noży po krojeniu surowego mięsa. A samo pozbycie się kota może nie wyeliminować problemu - jeśli kot był zarażony i rozsiewał oocysty, to one i tak mogą już być w domu, a prawdopodobieństwo, że kot zarazi się właśnie podczas ciąży jest nikłe (im kot starszy tym bardziej prawdopodobne, że już chorował = jest niegroźny). Rozmawiałam na ten temat i z ginekologiem i z lekarzem weterynarii, ginekolog kazał przestrzegać zasad higieny i ograniczyć kizianie obcych kotów, a weterynarz polecił, abym nie jadła piasku z piaskownicy, bo głównie w ten sposób ludzie łapią toxo bezpośrednio od kotów (zazwyczaj w wieku okołoprzedszkolnym).

    Polecam artykuł: http://milionyprzyjaciol.pl/forum,kwity-na-mity,toksoplazmoza-koniec-z-mitami,publikacja.html

    napisałaś wszystko co i ja bym napisała i potwierdzam to tokso od kota ciezko sie zarazić... długo na ten temat rozmawiałam z moja wetką co prawda ja nie mam kota ale moja mama ma i to mnie martwi ale moja wetka powiedziała jasno prędzej złapiemy coś z nieumytych owoców surowego mięsa czy z publicznej toalety niż od kota ;)

    inessa, szpilka lubią tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 listopada 2013, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej kochane :D
    Jak dyskusja tutaj sie toczy!!!
    No i właśnie ja przeszłam tokso i cytomegalie a ja sie przyznaje nie lubie kotów ( mam niemiłe doświadczenie z nimi) i ich nawet nie dotykam nie mamy zadnych zwierzat w domu przestrzagam higieny,że sie maz ze mnie śmieje ale przecież wszedzie są zwierzeta nawet ptaki przenoszą chooby. Lekarz ginekolog powiedział,ze dobrze,ze przeszłam tokso ponieważ mam w organiźmie przeciwciała ale i tak jakby sie udało zajsć wciaże trzeba jeszcze raz zrobić badania na tokso i cytomegalie bo rożnie to bywa.
    Jak ma być coś to bedzie a lepiej,ze sie przeszło niz jak nie ma przeciwciał.
    Życze mam Wszystkim zdrówka i coraz lepszych wyników :D

    Fedra, kot, Anoolka lubią tę wiadomość

  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19565

    Wysłany: 29 listopada 2013, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jeszcze jestem zdania zeby aż tak strasznie z wszystkim nie przesadzać bo potem mozemy wpaść w paranoje jak urodzicie Dzieciaczki :)

    Nam taki przypadek niestety z rodziny gdzie mamusia tak "dbała" o swoje dzieci że te nonstop były chore a dlaczego bo nie miały na nic odporności...
    troche zimnej na dworze zakaz wychodzenia...
    w domu tropiki aż oddychac sie nie dało wszystkie okna pozamykane a kaloryfery na maxa...
    jak okazało sie zę mamy psa to nagle wyszło ze Dziewcynki są uczulone i broń Boze nie mogą się znim bawić (pomijam fakt ze dwa dni wczesniej bawiły się na wsi ze szczeniakiem który był bez szczepień był brudny bo latał po podwórku)...

    dlatego apelu o zdrowy rozsadek on jest bardzo potrzebny :D

    Ja równeiż idąć śladem Inesski zycze Wam wszystkim duzo zdrowia, samych dobrych wieści podczas odbierania wyników i duzo radości z życia ;)

    inessa, ash, mala_mi, kot lubią tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 listopada 2013, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fedra jestem tego samego zdania co Ty :)
    Trzeba umieć wyśrodkować we wszystkim!!!
    Ja bym zwariowała zawsze byłam perfekconistką terz od kilku lat starm sie wyluzować wiem,ze wiele razy mi sie nie udaje ale teraz podczas starń pod koniec tych starń wiem jedno robie ile można ale przecież wszytskich badań nie jestem wstanie zrobić bo to jest niemozliwe robie to co najważniejsze, dbam o higiene ale wiem jedno w tych wszysykich staraniach zapomniałam o sobie samej o zwykłych przyjemnosciach i radosciach dnia codziennego i niedługo skończyłabym w wariatkowie. Nie jest łatwo ale wiem,ze na siłe i tak nic nie zrobie.
    Mam znajomych którzy starają sie o dziecko kilkanascie lat są w moim wieku zrobili wiele badań, jeździli po klinikach na końcu lekarz im powiedział,że jak nie wyluzują psychicznie nie zajdą wciąze. Wiecie i udało sie im ona znalazła prace, zajeła sie poomoca innym jeżdzili na wakacje i w końcu mają dwójke dzieci. WIadomo,ze to co musieli robili i nigdy nie przestałą pmyśleć o dzieciach prowadziła przez cały czas wykresy ale zostawili nie wiem Bogu, losowi czy jak kto woli pole działania. Wiem,ze przychodzi pewien moment i trzeba po wszystkich badaniach,leczeniach itd dać luz.
    Na forum po 35 rż jest dziewczyna która co prawda starała sie o drugie dziecko ale o pierwsze starała sie 3 lata teraz o drugie starała sie około 2 lata z lekarzami ma PCO i insulinooporność i coś tam jeszce nie pamietam we wrzesniu podeszli do insemninacji nie udała sie. Wtedy podjeli decyzje,ze kończą cieszą sie tym co mają na codzień I odpuscili tak,ze właśnie z dwa tygodnie temu okazało sie,ze jest wciaży.
    WIeim, wiem są rózne przypadki ale życze każdej z Was z nas własnie radosći z życia i ślicznego maleństwa :D <3

    Fedra lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 listopada 2013, 14:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie kochane ;) ja od wczoraj zaczęłam na nowo brać kwas foliowy, falvit mama, pije magnez, zamierzam dodatkowo brać witaminę b6. No i zastanawiam się nad Acard'em żeby lepiej przygotować macice na przyjęcie maluszka, co o tym myślicie ?

    inessa lubi tę wiadomość

  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19565

    Wysłany: 29 listopada 2013, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inessa powiem Ci ze wiem o czym mówisz z tym zatraceniem siebie...

    ostatnio mi koleżanka powiedziałą ze źle wyglądam, ze wygladam na zmęczona i starszą o kilka lat, zaczęłam sie śmiać i powiedziałam jej ze głupoty gada przecież patrze codziennie w lusterko no właśnie patrze ale czy widzę...

    dzisiaj postanowiłam zobaczyć i się przeraziłam, moje włosy pokryte są siwizną nie pamietam juz kiedy ostatnio byłam u fryzjera chyab z rok temu :/
    moja cera jest szara oczy podkrążone bez wyrazu bez emocji tak jak reszta ciała, ubrana w byle co byle jak uczesana i pytanie czy taka chce być NIE...

    do fryzjera nadal mi się niechce iść ;) ale wyczesałam włosy splotłam w warkocz, zrobiłam piling twarzy i wklepałam krem do tego krem pod oczy, zmieniłam ciuchy i wiecie co odrazu poczułam sie lepiej...

    tego LEPIEJ i Wam serdecznie zyczę :)

    inessa, Gosiaczek lubią tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19565

    Wysłany: 29 listopada 2013, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Carmen92 wrote:
    Witajcie kochane ;) ja od wczoraj zaczęłam na nowo brać kwas foliowy, falvit mama, pije magnez, zamierzam dodatkowo brać witaminę b6. No i zastanawiam się nad Acard'em żeby lepiej przygotować macice na przyjęcie maluszka, co o tym myślicie ?

    wiem ze z tym magnezem to lepiej uważać nie pamiętam co on powodował ale wiem ze któraś z dziewczyn pisała że chyba miała problem z owulką albo z długością cyklu kurcze nie pamiętam a wyszukiwarka nie działa...

    co do acardu to nie wiem czy brałabym go na własna rękę...

    inessa lubi tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 listopada 2013, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja niestety muszę Acard ze względu podejrzenie zakrzepicy i krwiaka który był przyczyną poronienia, dlatego wolę macice przygotować przed staraniami ;)

    A co do magnezu to nie wiedziałam że ma taki wpływ, mhmm najwyżej będę go piła co drugi dzień

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 listopada 2013, 15:00

    inessa, Fedra lubią tę wiadomość

  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19565

    Wysłany: 29 listopada 2013, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a no to jeśli musisz to jest inna sprawa więc pewnie lekarz Ci przepisał i wiesz jak dawkować tak więc trzymam kciuki zeby tym razem wszystko się udało :)

    inessa lubi tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 listopada 2013, 16:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja starania zacznę i tak dopiero jakoś luty-marzec, bo teraz nie ma co, trzeba się dokładnie dobadać i do dzieła :)

    ash, inessa, Anoolka lubią tę wiadomość

  • szpilka Autorytet
    Postów: 3844 2652

    Wysłany: 29 listopada 2013, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moje Drogie mój wpis, że moje Koty nie dały rady mnie zarazić był tak jakby w cudzysłowie,od dziecka mam styczność z kotami i psami różnymi niekoniecznie moimi, staram się zachować przy tym higienę i wet się ze mnie śmieje jak zakładam jednorazowe rękawiczki jak mi jakiś kot zachoruje i idziemy się leczyć, a to ze względu na pewną nieprzewidywalność pazurów, które nie wiadomo gdzie się szlajały (koty wychodzące)a mogą drapnąć gdy trzymam zwierzaka podczas zastrzyku, 2 lata temu robiłam toxo pierwszy raz ze względu na starania, ale będę powtarzać to badanie, bo nigdy nie wiadomo i wcale nie muszę zarazić się od kotów, zresztą robię chyba wszystkie elementarne higienicznie rzeczy, żeby nie przenieść na siebie żadnej choroby odzwierzęcej, a jakiś procent ryzyka jest zawsze, mężuś też się śmieję z mojego ciągłego mycia rąk ;) koleżanka nie mając styczności z kotami zachorowała w ciąży, antybiotyki przez właściwie cała ciążę brała, nerwów masę straciła, dzidzia na szczęście zdrowa,

    Anoolka, inessa, Fedra lubią tę wiadomość

    17u9i09kee501cvj.png
    relgzbmhgbzxq515.png
    Aniołek listopad 2013
  • szpilka Autorytet
    Postów: 3844 2652

    Wysłany: 29 listopada 2013, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a w temacie badań po poronieniu to dostałam antybiotyk na mojego paciorkowca, lekarz powiedział, że mógł teoretycznie być przyczyną poronienia, ale w tak wczesnej ciąży przyczyn może być bardzo dużo, ale na razie leczymy i będzie ok, choć od razu przestrzegł, że to paskudztwo czasami jest nie do wyleczenia, ale próbować warto, generalnie tym bardziej się cieszę, że wydałam tę masę kasy na badania, bo nawet jeśli to nie to wiem czego muszę pilnować, czyli tarczycy i bakterii i cieszy mnie również, że nie zaczęliśmy się starać przed wynikami, teraz antybiotyk potem posiew kontrolny i ewentualnie od stycznia starania

    PS. Mężuś ma złamaną kość czwartego palca, ale w śródstopiu i jak zejdzie opuchlizna to z zmieniamy szynę usztywniającą na stabilizator, a i tak go wczoraj bolało, że na szczęście chciał już wczoraj pojechać

    inessa lubi tę wiadomość

    17u9i09kee501cvj.png
    relgzbmhgbzxq515.png
    Aniołek listopad 2013
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 listopada 2013, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane dobrego wekendu andrzejkowo - adwentowego :)
    A to dla każdej z Was https://www.youtube.com/watch?v=w_DKWlrA24k
    Buziaki za to,ze JESTESCIE <3

    Fedra, Anoolka lubią tę wiadomość

  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19565

    Wysłany: 30 listopada 2013, 14:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inessko dla Ciebie również dobrego weekendu <3
    i dla reszty Dziewczyn równiez <3
    badzcie silne mimo wszystkich przeciwności :*

    Anoolka, inessa lubią tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 grudnia 2013, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane mam wynik AMH wg pielegniarki miesci sie w normach ( nie widziałam go bo jest w klinice) 5,4 a Fedra podpowiada,ze od tego roku jest zmieniony odczynnik i wg tego wychodzi mi 2,7.
    Ale tu cisza łał :)
    szpilka oby antybiotyk zadziałał a meżowi zdrowia <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 grudnia 2013, 18:33

    Anoolka, Fedra, Pismak lubią tę wiadomość

  • Anoolka Autorytet
    Postów: 3168 2268

    Wysłany: 2 grudnia 2013, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli mieści się w normie to nie jest źle :) Inessko a kiedy idziesz do lekarza? Ciekawa jestem co Ci powie :)

    inessa lubi tę wiadomość

    km5scwa1sf2hjw9g.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 grudnia 2013, 20:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Napisze do niego maila z wiadomoscią i z pytaniem o histeroskopie diagnostyczną to sie dowiem no chyba,ze stanie sie jakiś cud i zaszłam teraz wciaże :P
    to nie bede musiała mieć badania,ale nadzieja co nie??!! ;-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 grudnia 2013, 20:11

    Fedra, szpilka lubią tę wiadomość

  • szpilka Autorytet
    Postów: 3844 2652

    Wysłany: 2 grudnia 2013, 22:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    inessa wrote:
    Kochane mam wynik AMH wg pielegniarki miesci sie w normach ( nie widziałam go bo jest w klinice) 5,4 a Fedra podpowiada,ze od tego roku jest zmieniony odczynnik i wg tego wychodzi mi 2,7.
    Ale tu cisza łał :)
    szpilka oby antybiotyk zadziałał a meżowi zdrowia <3
    Dziękuję Kochana też mamy nadzieję, że zadziała, a Mężuś skacze na noce bez gipsu jak młoda kozica:)jakoś w tygodniu ma mieć ten pół gips zamieniony na but ortopedyczny

    inessa lubi tę wiadomość

    17u9i09kee501cvj.png
    relgzbmhgbzxq515.png
    Aniołek listopad 2013
  • Pismak Autorytet
    Postów: 2421 7068

    Wysłany: 3 grudnia 2013, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny :)
    Byłam dzisiaj robić pierwszą część badań hormonów i (lh, fsh, estradiol, tsh, fT3 i fT4) i zrobiłam też anty TPO i anty TG. wyniki w czwartek. Po ovu pójdę zbadać drugą część m. in. progresteron bo teraz przed @ plamiłam aż 4 dni co mi się nie zdarza. Jak nic nie wyjdzie to będę robić bardziej szczegółowe badania. Chciałam też zrobić ANA dzisiaj ale mam kolano spuchnięte i mnie trochę boli od ok 3 tyg. (uraz na siatkówce) i powiedzieli mi że to może wpłynąć na wynik ANA (że stan zapalny stawu) co o tym myślicie?

    inessa, Fedra lubią tę wiadomość

    Angelius Provita

    19.09.2013 [*] 07.05.2014 [*] 10.11.2017 [*][*] 23.11.2018 [*]
    Szczepienia limfocytami męża
    MRL 59,7%

    OK: Kariotypy, ANA, ASA, APA, ACA, testosteron, toxo, CMV, helicobacter, homocysteina, białko C, S, anty-tTG, CBA, IMK, LCT, nasienie
    Źle: Hiperprl, APS (LA), mutacje hetero FV R2_4070A-G, MTHFR 677C-T , PAI-1 4G; HLA-DQ8, MRL 9%, NK 16,1%, ATA
‹‹ 25 26 27 28 29 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Niechęć do seksu - czy to możliwe? Co zrobić, by staranie się o maluszka znów było przyjemnością?

Znasz ten stan, kiedy od miesięcy lub lat staracie się o wymarzonego potomka? Wasze życie biegnie tak naprawdę od pierwszego dnia cyklu do owulacji, od owulacji do testu ciążowego, od wizyty w laboratorium do wizyty u lekarza - często kolejnego z kolei? Czas biegnie nieubłaganie, a starania nie przynoszą skutku. Mimo chęci coraz częściej pojawia się blokada i niechęć do współżycia. Skąd się to bierze i jak temu zaradzić? Co zrobić, by seks cieszył jak dawniej?

CZYTAJ WIĘCEJ