Forum Poronienie Jakie badania po poronieniu?
Odpowiedz

Jakie badania po poronieniu?

Oceń ten wątek:
  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19565

    Wysłany: 28 listopada 2013, 13:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inessa teraz wiem dlaczego mam niski progesteron bo nienawidze cynamonu ;)

    Anoolka, inessa lubią tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • laka86 Przyjaciółka
    Postów: 90 58

    Wysłany: 28 listopada 2013, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem-masz racje:( kochane wiecie ilekosztuje kariotyp ogólnie badania genetyczne obojga partnerów?
    Fedra wrote:
    Laka jeśli to genetyka to moze lepiej zróbcie najpierw obydwoje kariotypy a później immunologia...
    wiem ze to wszystko cieżkie ale proszę Cie nie mów ze chcesz umrzeć przecież masz dla kogo zyć pamiętaj ze jeszcze jest Twój maż...

    inessa lubi tę wiadomość

    lala86
  • ash Autorytet
    Postów: 1326 1092

    Wysłany: 28 listopada 2013, 14:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laka86, kariotyp 550-900 w zależności od laboratorium. Czeka się na wyniki ok 4 tygodni.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 listopada 2013, 14:14

    inessa lubi tę wiadomość

    ug3715nmrb0zdbvc.png

  • Anoolka Autorytet
    Postów: 3168 2268

    Wysłany: 28 listopada 2013, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laka ja po ostatnim poronieniu pierwsze co zrobiłam to antykoagulant tocznia i przeciwciała antyfosfolipidowe. Tak w ogóle to słyszałam że niektóre laski łykają acard żeby zarodek się dobrze zagnieździł ale to już trzeba uzgodnić z lekarzem bo to nie witaminki.
    Wypłacz się, może na razie przez kilka dni nie myśl o badaniach a później bierz się do roboty glaszcze.gif :)

    inessa lubi tę wiadomość

    km5scwa1sf2hjw9g.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2013, 15:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fedra ja lubie ale mało jem to pewnie też dlatego :P
    Ash co u Ciebie???
    Laka wiesz moim skromnym zdaniem radziłabym Ci to co dziewczyny a płacz rzeczywiscie pomaga ulży i można zaczac od nowa napewno bedzie wracać smutek ale nie bój sie o tym mówić.
    Na temat mówienia o poronieniu jestem tego samego zdania co Fedra ja mówie o tym i mi przez to jest lzej ale innym ze mna również.

    Fedra, Anoolka lubią tę wiadomość

  • ash Autorytet
    Postów: 1326 1092

    Wysłany: 28 listopada 2013, 15:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    inessa dzięki, że pytasz. U mnie zastój :( Czekam ciągle na @ Dziś 33 dc i nadal nic. Do lekarza mam iść po @ i chcę wydębić skierowania na badania.
    Staram się nie wariować i zajmować głowę sprawami bieżącymi. Płacz bardzo pomaga. Ja wyłam jadąc samochodem nie raz. Pomagało.
    Tak jak tuż po samym poronieniu mówiłam, ze nie chcę się starać, że nie jestem gotowa itp. tak teraz czuję ogromną potrzebę posiadania dziecka, nigdy tak nie miałam.
    A jak u Ciebie staranka?

    inessa, Anoolka lubią tę wiadomość

    ug3715nmrb0zdbvc.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2013, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas kończymy już starania z lekarzami czekam tylko na histeroskopie diagnostyczną ale wiesz jak jest pokończyły sie limity i nie wiadmo kiedy mi ją zrobią.
    A nowy rok pod znakiem adopcji już,lekarze pozbawili mnie juz złudzeń, cud u nas został. mozemy sie starać i bedziemy to nadal robić ale wiadomo na wiele juz nie liczymy.
    Mamy tylko nadzieje,zę znów coś w ośrodku sie nie przesunie no i że mimo iż ja nie pracuje a przez to jest dużo mniej kasy dadzą nam dziecko bo wg ośrodka musi być na osobe w domu około 1000 zł a nam troche brakuje do tego :(

  • laka86 Przyjaciółka
    Postów: 90 58

    Wysłany: 28 listopada 2013, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki dziewczyny wiem ze macie racje. Jutro ide do ginekologa porozmawiac o badaniach genetycznych, na pewno zaleci nam kariotyp, porozmawiam z nim tez o tym zespole antyfosfolipidowym ale myslałam ze to wlasnie jest jedno z badan immunologicznych. zapewne na początke zrobie całą genetykę a pozniej zabiorę sie z immunologię.

    inessa lubi tę wiadomość

    lala86
  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19565

    Wysłany: 28 listopada 2013, 16:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    laka86 wrote:
    Wiem-masz racje:( kochane wiecie ilekosztuje kariotyp ogólnie badania genetyczne obojga partnerów?

    ja w Krakowie w Klinice Macierzyństwo za jeden kariotyp zapłaciłam 400zł czyli za dwa 800zł

    inessa lubi tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • laka86 Przyjaciółka
    Postów: 90 58

    Wysłany: 28 listopada 2013, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam nadzieje ze jutro gin troche mi uporzadkuje w glowie od czego zacząć, choc oni czesto uwazaja ze taki ebadania sa potrzebne po 3 poronieniu, co za debilizm po prostu!! uwazam ze juz po 1 poronieniu kobieta sama powinna zdecydowac czy chce zrobic te badania, a NFZ powinien placic, w koncu nie po to są składki zdrowotne zebysmy placicly ze swojej kieszeni lub czekaly po pol roku. Jest bardzo małe zainteresowanie kobietami po poronieniu za mło jest dla nas pomocy. Mysle ze jak zrobie genetyke zajme sie immunologią, chce miec pewnosc ze wszytko bedzie dobrze. Dziewczyny nie ma słów zeby opisac jak bardzo Wam dziekuje. Jakos sie ogarne, musze, musze, musze....

    inessa, Fedra lubią tę wiadomość

    lala86
  • szpilka Autorytet
    Postów: 3844 2652

    Wysłany: 28 listopada 2013, 20:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    odebrałam wyniki ostatnich badań: po pierwsze moje koty wciąż nie zaraziły mnie toxo, za to mamy jakąś bakterię streptococcus agalactiae i idę jutro z wynikiem do gina, żeby mi powiedział czy to jedna z tych do leczenia czy tych, które żyją bezkonfliktowo w człowieku, byłam też u endo, usg tarczycy ok, dostałam euthyrox 25 w tygodniu i euthyrox 50 w weekend i zobaczymy co dalej, a poza tym z kolejnych cudnych rzeczy w tym wspaniałym roku, mężuś właśnie wrócił do domu i jakieś żelastwo spadło mu na nogę, boję się o kości śródstopia, ale do lekarza najwcześniej da się wypchnąć jutro, nie jest mocno spuchnięte i rusza palcami, więc mam nadzieję, że tylko stłuczenie

    17u9i09kee501cvj.png
    relgzbmhgbzxq515.png
    Aniołek listopad 2013
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2013, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szpilko to dobrze,ze wyniki są ok a mezowi zdrówka zycze i oby nie było złamanie a może pojedźcie na ostry dyżur? jak mozecie oczywiscie.

  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19565

    Wysłany: 28 listopada 2013, 22:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szpilka wrote:
    odebrałam wyniki ostatnich badań: po pierwsze moje koty wciąż nie zaraziły mnie toxo, za to mamy jakąś bakterię streptococcus agalactiae i idę jutro z wynikiem do gina, żeby mi powiedział czy to jedna z tych do leczenia czy tych, które żyją bezkonfliktowo w człowieku, byłam też u endo, usg tarczycy ok, dostałam euthyrox 25 w tygodniu i euthyrox 50 w weekend i zobaczymy co dalej, a poza tym z kolejnych cudnych rzeczy w tym wspaniałym roku, mężuś właśnie wrócił do domu i jakieś żelastwo spadło mu na nogę, boję się o kości śródstopia, ale do lekarza najwcześniej da się wypchnąć jutro, nie jest mocno spuchnięte i rusza palcami, więc mam nadzieję, że tylko stłuczenie


    Streptococcus agalactiae jest Gram-dodatnią bakterią należącą do rodziny paciorkowców beta-hemolizujących, która kolonizuje nasz przewód pokarmowy i układ moczowo-płciowy. Jej obecność w pochwie stwierdza się u 30% kobiet. W tych przypadku podczas porodu może dojść do kolonizacji przez tą bakterię organizmu rodzącego się dziecka. Ryzyko przeniesienia się bakterii wynosi 10 %. Wart uwagi jest fakt, że nie u każdego z noworodków rozwinie się zakażenie. Według naukowych doniesień problem Streptococcus agalactiae dotyczy trojga dzieci na 10 000 skolonizowanych przypadków.

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19565

    Wysłany: 28 listopada 2013, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    i tu link jeszcze do ciekawej strony w temacie co wyzej

    http://www.meditest.pl/articles,preview.html?id_sm_articles=96

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • szpilka Autorytet
    Postów: 3844 2652

    Wysłany: 29 listopada 2013, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję też sprawdziłam to paskudztwo co wyrosło, a mężuś złamanie śródstopia przy czwartym palcu, ale będzie dobrze

    17u9i09kee501cvj.png
    relgzbmhgbzxq515.png
    Aniołek listopad 2013
  • Anoolka Autorytet
    Postów: 3168 2268

    Wysłany: 29 listopada 2013, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szpilko chyba Cię trochę zmartwię bo jeśli zajdziesz w ciążę a nie będziesz miała odporności na toxoplazmozę to powinnaś pozbyć się kotków z domu :(
    Mojego męża bratowa też miała koty w domu i zachorowała na toxo w czasie ciąży i dzieciaczek jest chory :(

    inessa lubi tę wiadomość

    km5scwa1sf2hjw9g.png
  • kot Przyjaciółka
    Postów: 69 51

    Wysłany: 29 listopada 2013, 12:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O nie, nie. Wybacz Anoolko, ale nie pozwolę na powielanie mitów dotyczących związków pomiędzy kotami a toksoplazmozą. Nawet jeśli Twoja szwagierka zaraziła się toxo od swoich kotów, to musiała nie przestrzegać podstawowych zasad higieny, bo aby zarazić się od kota toxo naprawdę trzeba się postarać. W skrócie - zarażony kot wydala "zakaźną" kupę nie dłużej niż 3 tygodnie (tylko po pierwszym zakażeniu, raz na całe życie), co więcej - taka kupa, by stała się rzeczywiście zakaźna musi poleżeć. Każdy normalny właściciel kota sprząta kuwetę częściej niż raz na 3 dni ;) Zasada jest taka, że kotów niewychodzących nie karmi się surowym mięchem, wtedy nie mają jak się zarazić, a kuwetę należy sprzątać codziennie, w rękawiczkach i najlepiej cudzymi rękami ;) Z kolei koty wychodzące, które mogą złapać toxo od ptaszków i myszek zazwyczaj załatwiają się poza domem. Wystarczy z takim kotem nie spać i myć ręce po głaskaniu, albo w razie wątpliwości ograniczyć kontakt. Dużo łatwiej niż od kota domowego jest się zarazić przez mięso, niedomyte warzywa i owoce, podczas prac w ogródku itp, bo kto np. myje maliny prosto z krzaka? A na upartego mogły zostać zanieczyszczone poprzez glebę lub jakiegoś ptaka. Bardziej niż kota pilnowałabym wyparzania desek i noży po krojeniu surowego mięsa. A samo pozbycie się kota może nie wyeliminować problemu - jeśli kot był zarażony i rozsiewał oocysty, to one i tak mogą już być w domu, a prawdopodobieństwo, że kot zarazi się właśnie podczas ciąży jest nikłe (im kot starszy tym bardziej prawdopodobne, że już chorował = jest niegroźny). Rozmawiałam na ten temat i z ginekologiem i z lekarzem weterynarii, ginekolog kazał przestrzegać zasad higieny i ograniczyć kizianie obcych kotów, a weterynarz polecił, abym nie jadła piasku z piaskownicy, bo głównie w ten sposób ludzie łapią toxo bezpośrednio od kotów (zazwyczaj w wieku okołoprzedszkolnym).

    Polecam artykuł: http://milionyprzyjaciol.pl/forum,kwity-na-mity,toksoplazmoza-koniec-z-mitami,publikacja.html

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 listopada 2013, 12:24

    Fedra, ash, szpilka lubią tę wiadomość

  • Anoolka Autorytet
    Postów: 3168 2268

    Wysłany: 29 listopada 2013, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja to wszystko wiem, ale zawsze jest jakieś ryzyko a ja chyba nie potrafiłabym ryzykować życia i zdrowia maluszka :(

    inessa lubi tę wiadomość

    km5scwa1sf2hjw9g.png
  • kot Przyjaciółka
    Postów: 69 51

    Wysłany: 29 listopada 2013, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anoolko, ryzykujesz na każdym kroku, siedząc w domu i wychodząc z niego, nie da się wszystkiego uniknąć i przewidzieć. Toxo możesz przywlec do domu na butach, a w tramwaju złapać cytomegalię, na którą nigdy nie ma odporności. Weterynarz mojego kota powiedział coś, co bardzo zapadało mi w pamięć - że istnieje wiele chorób odzwierzęcych, o których wiadomo bardzo mało albo się o nich nie mówi, a są o wiele groźniejsze od toxo, tylko mniej powszechne.

    mala_mi, inessa, Fedra, ash lubią tę wiadomość

  • mala_mi Autorytet
    Postów: 366 1521

    Wysłany: 29 listopada 2013, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masz rację, codziennie narażamy się na kontakt z wszelakimi bakteriami i tego nie da się uniknąć. Grunt to higiena.
    Mnie jakoś w moim przeszło 30letnim życiu ominęła tokso, za to nabawiłam się kiedyś cytomegalii (mam przeciwciała) - kiedy i gdzie? Nie mam pojęcia, bo te choroby przebiegają mało objawowo i zwykle bierze się je za lekkie przeziębienie.

    Kot, jakieś 2 miesiące temu pisałaś o swoich badaniach w kier. chlamydii. Jakie miałaś wyniki? Robiłaś tylko wymaz na chlamydię czy również na pozostałe dwa wchodzące w skład pakietu o nazwie urogyn?
    Wczoraj miałam robiony wymaz, teraz czekam na wyniki. Tak jak Ty, badam się profilaktycznie, po poronieniu.

    inessa, Fedra lubią tę wiadomość

    9f7jzbmhwqv82yrb.png
‹‹ 24 25 26 27 28 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego