Ninia wrote:
Dopiero o 18.40. Dzisiaj czuję trochę nerwów bo ostatnio byłam na wizycie 3 tygodnie temu a wiadomo, że w głowie przewija się hasło "poronienie zatrzymane".
Z drugiej strony jestem zadowolona z decyzji by do tej ciąży podejść z zimną głową i nie chodzić na podglądy USG i minimalizować panikę. Jak na wizycie wszystko będzie ok to oddaję też krew na Panoramę. Jej wynik to będzie dla mnie krok milowy. Umówię też dzisiaj prenatalne. Lekko mnie ściska, że zbliżam się do momentu, w którym ostatnio wszystko się posypało.
@Ninia - super decyzja, że postanowiłaś podejść do tego na chłodno i z większym dystansem. To dużo lepiej dla głowy 🌿 Tak jak mówisz, nie masz na to wpływu i Twoje overthinkowanie nic nie zmieni.
Aczkolwiek rozumiem to napięcie - dla mnie 10. tydzień to chyba zawsze będzie najbardziej stresujący moment ciąży 🫂
Będzie dobrze! @Ninia @Biochemiczka - trzymam kciuki bardzo mocno dzisiaj za Wasze wizyty! 🤞🥹