Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1465 731

    Wysłany: 20 maja 2019, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :*

    Basienieczko te dni miały wyglądać zupełnie inaczej a niestety są dla nas bardzo trudnym czasem i pewnie jeszcze przez wiele lat będą wywoływały nasze łzy. To są bardzo trudne chwile, ale każda mama po stracie, z którą udało mi się porozmawiać mówiła, że trzeba żyć dalej. Jeśli chcemy jeszcze raz być w ciąży to musimy o to zawalczyć. Jedna z mam powiedziała mi nawet, że będąc na moim miejscu świeżo po starcie dziecka myślała, że już nigdy nie będzie się beztrosko śmiała a jednak się da, da się jeszcze cieszyć życiem i tęczowym rodzicielstwem.

    Lorinko szybko wyleczysz zęba i za chwilę zaczniecie starania. Pamiętaj ile dobrych wiadomości usłyszałaś na wizycie i nie daj się złym myślom. Ja w takich chwilach uciekam gdzieś za miasto razem z mężem i to naprawdę działa. Od wyjazdu do mojej siostry zrozumiałam, że czasem takie odcięcie od życia i codzienności może dodać trochę siły do dalszej walki i korzystam z tego. Mało tego powiem Wam, że kiedy spędzamy tak czas we dwoje to nawet rodziny z dziećmi wokół nie sprawiają nam bólu a czasem nawet udaje nam się trochę uśmiechnąć.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1025 187

    Wysłany: 20 maja 2019, 09:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Jak po weekendzie?
    Lorinko wszystko wyleczysz i będziesz miała spokojną głowę. I tak jak Miśka pisze, pamiętaj ile dobrych słów usłyszałaś od lekarza i tego się trzymaj.
    Miśka masz rację, że wyjazdy pomagają choć na chwilę odetchnąć, oderwać myśli od tych wszystkich zmartwień i problemów.
    Wczoraj bedąc na placu zabaw z córką przysiadła sie w piaskownicy do mnie inna mam. Na dodatek była w ciąży. Bałam się trochę swojej reakcji ale wiecie co fajnie mi się z nią gadało. Nie przeszkadzała mi ta ciąża. Bałam się jedynie, że zapyta mnie ile mam dzieci ale ufff nie zapytała. Chyba z biegiem czasu zaczyna się zmieniać nasze podejście do małych dzieci i kobiet w ciąży. Nie uciekniemy nigdy od tego widoku. Oczywiście zawsze będzie gdzieś w nas ta nutka zazdrości ale z czasem nie będzie on nam, aż tak przeszkadzał.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1465 731

    Wysłany: 20 maja 2019, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Aniu, a Tobie jak minął weekend? sa Twoje samopoczucie?
    Masz rację niestety nigdy nie będziemy w stanie unikać wszystkich dzieci i kobiet w ciąży trzeba powoli się z tym oswajać i wierzyć, że jeszcze będzie nam dane tulić swoje dziecko. Ja też po troszku się przełamuję i jestem z tego dumna. Wczoraj w kościele obok mnie stanęła kobieta z trójką dzieci, które potem usiadły obok nas w ławce i nawet nie było mi przykro, zresztą ostatnio często takie sytuacje nam się zdarzają. Po wyjściu z kościoła stwierdziliśmy, że coś przyciąga do nas dzieci i to na pewno jakieś przeznaczenie i tak staram się myśleć.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1025 187

    Wysłany: 20 maja 2019, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie jak na razie ok. Samopoczucie też dobre. Staram się nie narzekać tylko cieszyć się z tego co mam. Cieszą mnie drobne rzeczy. Nie skupiam się na innych tylko na sobie i mojej rodzinie. Mam cel, zostać po raz kolejny mamą i mam nadzieję, że uda się mi go spełnić :).

    Ania2310 lubi tę wiadomość

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Słoneczko Koleżanka
    Postów: 44 6

    Wysłany: 20 maja 2019, 16:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny, też jestem tego zdania że wszędzie i zawsze gdzieś będą kobiety w ciąży i myślę że w jakimś stopniu ten widok będzie kuł nas w serce ale właśnie żyć trzeba dalej a pamięci o Naszych Aniołkach nikt nam nie odbierze. Ciężko jest uwierzyć że będzie dobrze ale mam nadzieję że z czasem jakoś rana się choć trochę zabliźni i ból i tęsknota będzie mniejsza, jak narazie to od trzech miesięcy mam tysiące myśli, wzloty i upadki... Byłam dzisiaj na cmentarzu u Karolka i jak wróciłam to w tv mówili że urodziły się sześcioraczki i to w szpitalu gdzie ja rodziłam 3 razy tylko ostatni raz wyszłam z pustymi rękami 😪 jak widać cuda się zdarzają i chciałabym żeby każdej z nas tutaj po tych cierpieniach zdarzył się taki mały CUD.

  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 20 maja 2019, 16:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, u mnie weekend pracujący także minął spokojnie.
    Tak jak mówicie wszędzie będziemy mijać kobiety w ciąży czy malutkie dzieci ale tak było i będzie bo czas leci do przodu. Ja też powoli się z tym widokiem oswajam bo nie chce się zamykać w domu nigdzie nie wychodzić bo to chyba jeszcze bardziej pogłębi czas żałoby.
    Napewno będzie nam lżej jeżeli będziemy nosić pod sercem kolejne dziecko a później z nim spacerować.
    Trzeba wierzyć że będzie dobrze, ja sobie w gorszych chwilach powtarzam że będę w ciąży, będę w ciąży..
    Właśnie siedzę w kolejce do psychologa, chodzę prywatnie ale i tak jest duża kolejka... Oby te wizyty pomogły.

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • Słoneczko Koleżanka
    Postów: 44 6

    Wysłany: 20 maja 2019, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K.k.92, życzę Ci z całego serca żebyś jak najszybciej zaznała uroków macierzyństwa. Pomagają takie wizyty u psychologa? A jeżeli mogę zapytać, bo byłaś u lakarza swojego omawiać te wyniki łożyska? Bo ja idę do lekarki we czwartek i zastanawiam się co mi powie, boję się trochę że stwierdzi ryzyko jakieś w kolejnej ciąży to już bałabym się próbować 😐

  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 20 maja 2019, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Słoneczko byłam dopiero na 1 wizycie teraz jest druga więc ciężko coś powiedzieć. Ale napewno się wygadam wyżale.
    A ja u swojego lekarza konsultowałam wyniki, to powiedział że ciężko coś stwierdzić po fakcie ale to tak jest w większości przypadków odklejenia łożyska jest to najcięższa rzecz do przewidzenia. Ale absolutnie nie mówił o jakiś szansach na powtórkę, zlecił badania genetyczne odnoście krzepniecia krwii. I mówił że w następnej ciąży będę brała acard lub aspirynę. Nie nastraszył mnie wgl wręcz przeciwnie podniósł na duchu.
    Nie stresuj się wizytą.
    Ja idę do swojego w piątek na kontrolę i podpytać czego nam może nie wychodzić 😉

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 maja 2019, 18:50

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • Słoneczko Koleżanka
    Postów: 44 6

    Wysłany: 20 maja 2019, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aha to oby pomogło, czasem dobrze jest móc się wygadać komuś obcemu. Mnie kilka razy w szpitalu proponowali w szpitalu psychologa ale nie chciałam, rozmawiałam tylko z księdzem i nawet trochę pomogło jakoś tak zrobiło mi się lepiej i inaczej spojrzałam na odejście mojego Aniołka. Później rozmawiałam już z bratową bo ona jest po psychologii to też wiedziała jak ze mną rozmawiać. Ech to zobaczymy w takim razie czego się dowiem i za Ciebie też będę trzymać kciuki żebyś coś się optymistycznego dowiedziała, a długo się starcie już?

  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 20 maja 2019, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W szpitalu też miałam od razu Panią psycholog była u mnie 2 razy, później byłam też u księdza ale jakoś zamiast coraz lepiej było coraz gorzej aż w końcu teściowa stwierdziła że pomoc jest potrzebna i mnie zapisała. Po 2 wizytach mogę powiedzieć że nie żałuję że poszłam i na 3 też się umówiłam.
    Słoneczko staramy się teraz będzie 4 cykl więc wiem że to nie długo, zresztą sama Pani psycholog mówiła że nie ma co się nakręcać. Ale wierzę że prędzej czy później się uda 😉
    Jak jeszcze lekarz powie w piątek że jest wszystko w porządku to też mi ulży

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1025 187

    Wysłany: 20 maja 2019, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja dzisiaj wkurzyłam się będąc na grobie u synka. Gdy tylko podeszłam do grobu Szymka widziałam kątem oka jak już inni ludzie patrzą i coś mówią. Nie mogłam się jakoś skupić i tak spokojnie pomodlić bo ciągle czułam za plecami spojrzenia tych ludzi. Idąc do auta, a parking jest zaraz przy cmentarzu i widzę z niego grobek Szymka, wiedzę jak Ci ciekawscy ludzie podchodzą do grobu mojego Szymusia i oglądają i gadają coś. Myślałam, że mnie krew zaleje. Nie lubię jak ktoś obcy i ciekawski podchodzi do grobu mojego syna. Ja wogóle nie rozumiem takich ludzi. Zawsze mam ochotę podejść i zapytać ich czy czegoś nie zgubili. Boli mnie to starsznie. Ludzie jednak nie mają za grosz taktu. Czekali, aż ja odejdę, by tylko podejść i zobaczyć. Będę chyba wieczorami jeździła na cmentarz bo wtedy jest mniej gapiów.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • basieneczka13 Koleżanka
    Postów: 67 12

    Wysłany: 20 maja 2019, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Autorytet sama to zauważyłam,że ludzie patrzą i gadają dlatego już od dawna jeżdżę późnym wieczorem,tak że prawie robi się ciemno. Mogę wtedy na spokojnie porozmawiac,poplakac. Więc może też tak zrób bo nie ma się co denerwowac!
    A powiedzcie Wy też tak mialyscie że po śmierci Waszych dzieci patrzylyscie dookola czy nie ma jakichś świeżych nagrobków? Czy tylko my z moim tacy dziwni... chodzi o to,że chcieliśmy zobaczyć czy dużo aniołków odchodzi... :(

    U mnie weekend spokojnie,wczoraj cały dzień nad wodą,opalilam sobie nosek i ręce aż za bardzo :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 maja 2019, 20:22

    Aniołek Filipek 31.05.2018 -09.06.2018 [*] <3
  • Słoneczko Koleżanka
    Postów: 44 6

    Wysłany: 20 maja 2019, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K.k.92, myślę że Pani psycholog ma rację i nie ma co się nakręcać bo psychika też robi swoje, wiem bo żona kuzyna mojego męża po drugim poronieniu tak się zafiksowała i chociaż wyniki miała ok i jej mąż też to im się nie udawało zajść w ciążę i jeszcze ja byłam wtedy w ciąży to jeszcze bardziej chciała ona też być. Wtedy powiedziałam jej że spontany są najlepsze i żeby trochę odpuściła bo ja np żadnej ciąży nie planowałam bo właśnie bałam się porażki. A ta dziewczyna za miesiąc okazało się że jest w ciąży heh nie wiem czy przez moje porady ale się udało i Tobie radzę to samo i trzymam kciuki 😘


    Aniu, wiem że te wszystkie spojżenia bolą chociaż ja raczej nie miałam takiej sytuacji, ale Ci ludzie napewno patrzą na grobek Twojego synka i pewnie zastanawiają się dlaczego Twój Aniołek jest tam na górze i być może Ci współczują ale jesteś dla nich obca i nie potrafią tak podejść i powiedzieć tego wprost. Powiem Ci tak, lata temu jak mijałam na cmentarzach dziecięce groby to choć nie znałam tych maluszków które leżały w tych małych grobikach to współczułam bardzo ich rodzinom a zwłaszcza matkom. Wtedy nigdy nie pomyślałam że mogę dołączyć do tych mam, a jednak dołączyłam. Mam nadzieję że cię nie zanudziłam ale piszę to po to bo może będzie Ci troszkę łatwiej i nie będą Ci ludzie Cię tak drażnić.

  • Słoneczko Koleżanka
    Postów: 44 6

    Wysłany: 20 maja 2019, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basienieczka, u mnie na cmentarzu nasz grobek jest narazie ostatni bo dzieciaczki mają swoje miejsce wyznaczone i jeden jest obok z 2014 roku i jeden odrazu obok nas nie ma tabliczki wogóle więc mam nadzieję że szybko następnych nie będzie, aczkolwiek jak ktoś ma duży grób rodzinny to może też w dużym pochować dziecko. My też mieszkamy na wsi więc pewnie mniej jest takich tragedii niż w mieście.

  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 20 maja 2019, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu, bardzo mi przykro z powodu tej sytuacji na cmentarzu. Wiem jak to potrafi "rozłożyć" odwiedziny u naszych Aniołków, bo wcześniej też ciągle patrzyłam ile jest samochodów na parkingu i modliłam się żeby tylko nikt na mnie nie patrzył. Czułam na sobie te wszystkie spojrzenia, myślałam, że tylko o tym szeptają.. Ale jakoś z czasem przyzwyczaiłam się chyba do tego i przestałam zwracać uwagę. Niedawno taka starsza pani robiła porządek na grobie swojego męża i podeszła do nas zapytała czy to nasze dziecko i powiedziała, że bardzo nam współczuje, bo nie ma gorszego bólu od straty dziecka.. Ja się popłakałam od razu, ale w ogóle nie poczułam złości, że zagląda, komentuje itp.. Pomyślałam wtedy, że owszem ludzie są ciekawscy, bo taka nasza natura, nikt nie umie pojąć dlaczego umierają malutkie dzieci, ale tak naprawdę myślę, że większość po prostu współczuje i nie ma złych intencji, choć wiem jak czasem te spojrzenia potrafią wytrącić z równowagi. Dziewczyny dobrze radzą by jeździć na cmentarz pod wieczór. Teraz kiedy zrobiło się cieplej rzeczywiście więcej ludzi przychodzi na cmentarz, my codziennie kogoś spotykamy i nie da się tego uniknąć, ale jednak wieczorem jest zdecydowanie większą szansa, że będziesz sama z synkiem i nikt nie będzie Wam przeszkadzał. Przytulam Cię mocno ;*

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1465 731

    Wysłany: 20 maja 2019, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu bardzo dobrze Cię rozumiem i też się denerwuje w takich sytuacji, tylko ja od razu pędze do córki żeby ją obronić a ludziom patrzę prosto w oczy a jak trzeba to i zwrócę im uwagę i jakoś ludzie już się nie patrzą albo uciekają na mój widok. Przy czym tak jak dziewczyny piszą myślę, że większość ludzi współczuje tylko nie potrafi tego okazać niestety.

    Dziewczyny jeśli chodzi o te grobki dzieci to chyba już u nas normalne, ja też początkowo patrzyłam i szukałam żeby znaleźć jakieś pocieszenie, że to nie tylko my straciliśmy dziecko. Jak się potem okazało to było marne pocieszenie, bo kiedy tydzień temu był pogrzeb bliźniąt to aż się popłakałam kiedy się o tym dowiedziałam. To jest tragiczne ile nas jest, ale z drugiej strony wiele mi daje Wasze wsparcie i bardzo sobie cenię Waszą i to forum :*

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1025 187

    Wysłany: 20 maja 2019, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może tak faktycznie jest że ludzie patrząc na nas jak stoimy przy grobach naszych dzieci nam poprstu współczują. Ale ja zaraz myśę, że oni przychodzą na cmetarz właśnie pochodzić i poczytać sobie kiedy kto umarł.I tak jak Miśka piszę u mnie też się włącza automatycznie obrona mojego dziecka. Bo to jest moje miejsce. To ja tam mam stać przy grobie mojego dziecka, a nie obce osoby. Jeszcze bezczelnie pokazują palcem na jego grób.
    Muszę trochę wyluzować. I poprostu nie zwracać na tych ludzi uwagi. Ale czasmi się nie da. Nie lubię czegoś takiego.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1465 731

    Wysłany: 20 maja 2019, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu ja też bardzo tego nie lubię a przez to często widzę więcej niż naprawdę się dzieje. Zaraz serce mi wali i mam ochotę aż biec i ludzie chyba widzą ten mój bojowy nastrój i uciekają szybko. To naprawdę dziwne uczucie, jakby ktoś krzywdził moje dziecko, ale już nie boję się iść z podniesioną głową i mierzyć z tymi ludźmi. Chociaż też wolę być sama z moją księżniczka, pogadać i się pomodlić, bo tak jak piszesz Aniu to jest takie nasze miejsce na ziemi, bardzo nietypowe a jednocześnie tak bliskie sercu.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 maja 2019, 05:51

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół
  • Słoneczko Koleżanka
    Postów: 44 6

    Wysłany: 21 maja 2019, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiadomo że ciekawość ludzi czasem jest denerwująca ale u mnie na szczęście nie spotkałam się jeszcze z taką sytuacją, może też dlatego że ja raczej skupiam się na swoim grobie i nie myślę o innych ludziach ostatnio tylko miałam taką sytuację jak ogarniałam grób to podeszła do nas starsza Pani (już myślałam że będzie chciała nas wypytywać) a ona tylko zapytała czy mogłabym jej pomóc włożyć baterie do wkładu elektrycznego heh może faktycznie potrzebowała pomocy a może chciała nam na moment głowy i myśli odciągnąć od tego żalu i smutku żebyśmy poczuli się w jakiś sposób potrzebni? Nie wiem ale miło mi się jakoś tak zrobiło że mogliśmy jej pomóc

  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1025 187

    Wysłany: 21 maja 2019, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też nie patrzę na inne groby stojąc u synka. Przychodzę do niego i dla niego. Ale Ci ludzie ewidentnie czekali, aż ja pójdę. Naprawdę dało się to wyczuć i jak tylko odeszłam od grobu to od razu podeszli. To było naprawdę nie fajne, bo ja bym nie mogła takiego czegoś zrobić.
    U mnie jest to nowy cmentarz i jest wyznaczone miejsce dla zmarłych dzieci. Tych grobów jest może 20 pare. Więc nie jest ich dużo. Grób Szymka jest przedostatni. Ja wiem, że są ludzie, którzy nam współczują i jest im przykro ale są też ludzie wścipscy i chamscy, którzy nie potrafią uszanować czyjegoś spokoju. Dzisiaj idę wieczorem do mojego skarba więc będę miała spokój.
    A jak u Was dziewczyny zdrówko i samopoczucie?

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
‹‹ 314 315 316 317 318 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego