Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 10 września 2019, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny

    Co u Was kochane? Jak zdrówko?
    Mnie coś przeziębienie męczy :(. Nie wiem jak u Was ale na mnie ta pogoda działa jakoś dołująco. Znowu zaczynam myśleć jak to będzie i co to będzie jak się uda. Widzę wszystko na czarno. Jakoś brak we mnie ostnio wiary i entuzjazmu. Wydaje mi się że ostnio jakoś cicho zrobiło się na naszym wątku. Mam nadzieję, że wkrótce nasz los się odwróci i będziemy mogły napisać, że jednak szczęście się do nas uśmiechnęło.
    Robiłam dzisiaj podstawowe badania przed czwartkową wizytą u gina i modle się by chociaż wyniki były dobre.
    Piszcie co u Was.
    A jak nasze kochane ciężarówki:)? Jak Wasze maleństwa? Cotton jak Twoje dziewczyny się mają?
    Pozdrawiam Was mocno :*

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • VianEthel2 Autorytet
    Postów: 2855 1800

    Wysłany: 10 września 2019, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu u mnie ostatnio się dzieje dużo.
    Zapisałam się na roczną szkołę na asystentkę stomatologiczną i wczoraj miałam pierwsze zajęcia, m.in. język migowy. Super sprawa, już się nie mogę doczekać kolejnych zajęć!
    Oprócz tego powoli wracam do pracy (to praca z domu, pomagam bratu przy projektach sieci światłowodowej), ale okazuje się, że sporo zapomniałam, więc dzwonię i dzwonię. Schodzi mi bardzo długo. Dziś zrobiłam tylko połowę i jestem wykończona.
    Zafundowałam sobie też nowe pazurki i strasznie się z tego cieszę. Ostatnie miałam robione na ślub, więc ponad rok temu. :)
    Bratowa przysłała mi ostatnio zdjęcia z USG...

    cd9b9jcg7qetjj17.png
    👸: 1,7cm--> 4.86cm--> 6.05cm-->129g --> 174g♀️ -->395g -->522g -->
    Weronika(ur. 25tc): 08-24.06.2019(*)
    Okolice Warszawy
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 11 września 2019, 14:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny:*
    Ania33, rzeczywiście ostatnio coś cicho się tutaj zrobiło... Odebrałaś już wyniki? Trzymam kciuki, żeby wszystkie były w porządku.

    Ja znowu wpadam w dołek... Wczoraj powinnam dostać @, a do teraz jej nie ma, więc pewnie ta cholerna torbiel się nie wchłonęła... Już nie mam sił naprawdę. Kiedy tak bardzo chciałabym rozpocząć starania, to los ciągle mi to utrudnia i komplikuje... Do tego w ciągu tygodnia byłam już na dwóch pogrzebach, zawsze w takie dni zbiera mi się na wspomnienia, mam przed oczami pochówek naszego synka, łzy same płyną... To wszystko nadal tak bardzo boli...
    Wczoraj w centrum handlowym szedł przed nami ok dwuletni chłopiec, ciągle się odwracał i tak ślicznie się do nas uśmiechał, tak mi się jakoś dziwnie zrobiło, bo wyobrażałam sobie, że to mój mąż tak spaceruje z naszym synem... Tak się boje, że nam się nie uda... Przez to całe rozregulowanie mam jakieś złe przeczucia... Do tego czekam na wyniki badań , bo robiłam badanie TeA Roma tak profilaktycznie co do tej torbieli i boję się co tam mi wyjdzie... Jakoś ostatnio znowu zaczęłam widzieć wszystko w czarnych barwach... Za tydzień minie rok, odkąd odszedł nasz synek, boję się tego dnia...

    A co tam u Was Dziewczyny? :*

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 11 września 2019, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko jeżeli okres się nie pojawi to idziesz do lekarza?
    Wyniki odebrałam. Moim zdaniem nie jest źle. Jedynie w moczu pare parametrów jest podwyższonych. Nie czytam już nic w necie bo z tego co tam piszą powinnam już nie żyć ;). Skonsultuje te wyniki jutro z moją Panią ginekolog.
    Lorinko u mnie też jakoś tak nijak. Ciągle się zastanawiam czy się starać czy odpuścić. Ja sama nie wiem czego chcę. Strach robi swoje :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 września 2019, 16:38

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 11 września 2019, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania33, no właśnie nie wiem co mam robić?! Ja już nie mam sił po prostu nawet o tym myśleć, bo nie wiem co się ze mną dzieje... Wszystko było okej z tym okresem i nagle zaczęło się walić. Jeszcze "chwilę" poczekam, no ale jak do niedzieli się @ nie pojawi to będę musiała się zapisać, żeby sprawdzić co jest grane.
    Odebrałam właśnie wyniki tego tea roma i wydaje mi się, że jest wszystko w nim w porządku, bo mieści się wszystko w normie, ale nie znam się na tym za bardzo więc i tak muszę to skonsultować z lekarzem. Tylko kurde ten brak okresu doprowadza mnie do szału, boję się, że coś złego się ze mną dzieje, a że mam tendencję do wyolbrzymiania i panikowania to wyobrażam sobie tylko najgorsze...
    Ania33, rozumiem Cię doskonale, bo ja w takich momentach też już nie wiem czego sama chcę. Czasem przychodzą mi takie myśli do głowy, że może dlatego tak się to wszystko wali, żebyśmy się nie starali o dziecko?! Już naprawdę nie wiem, bo tak, jak wcześniej się wahałam i bałam podjąć decyzję co do starań, to potem mi to minęło i tak bardzo chciałam zacząć te starania i co? Jak się zdecydowałam to nagle wszystko krok po kroku zaczęło iść nie w tą stronę co powinno, a ja znowu stanęłam w miejscu... Ciężko to wszystko ogarnąć...
    A co do czytania w necie, to zgadzam się z Tobą, że to tylko potęguje stres i strach, bo wyczytać można naprawdę przeróżne rzeczy...

    Ania, koniecznie daj znać po wizycie:*

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 12 września 2019, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko nie wolno Ci tak myśleć. Nadzieja jest zawsze i trzeba walczyć póki starczy sił, tego nauczył mnie mój tata. Przechodzimy teraz kolejny dramat i choć nie czuje się na siłach to muszę zaopiekować się mamą, bo tylko ja zostaje, ale damy radę, wyjdziemy z tego i doczekamy się Kuby. Będę walczyć do ostatnich chwil, obiecałam to sobie, mężowi, naszej tacie i córce, nie można inaczej.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 12 września 2019, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko dam Wam znać jak po wizycie.

    VianEthel wyobrażam sobie co czułaś widząc to zdjęcie usg. Kochana dobrze, że wychodzisz do ludzi. Nie siedzisz w domu tylko jesteś zajęta innymi rzeczami. Wtedy człowiek nie myśli tyle i się nie dołuje niepotrzebnie. Czasu nie cofniemy ale możemy sprawić aby żyło nam się trochę lepiej.

    Miśko myślę o Tobie i Trine każdego dnia. Brakuje Was tu dziewczyny. Pomimo wielu dramatów ja wierzę, że los się w końcu do Was uśmiechnie. Dziewczyny nie możecie się teraz poddać. Mśko pisz jak tylko będziesz chciała wyrzucić z siebie te wszystkie złe emocje. Jesteś mega silną kobietą, która tak łatwo nie składa broni. Dobro wraca. Przytulam Cie mocno kochana.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 12 września 2019, 12:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, miło, że się odezwałaś:* Jak się trzymasz kochana?
    Wiem, że nie mogę się poddać i na pewno tego nie zrobię, ale czasem różne myśli człowiekowi przychodzą do głowy. Mimo to, będę walczyć, choćby nie wiem co się stało. Mój mąż zawsze powtarza, że na niektóre "rzeczy" trzeba trochę poczekać, ale w końcu wszystko wróci no normy i będzie dobrze. I głęboko w to wierzę, choć czasem, jak pewnie u każdej z nas pojawiają się jakieś wątpliwości i "głupie" myśli. Mi w tych wszystkich chwilach zwątpienia naprawdę pomaga modlitwa. W sobotę kończę odmawianie nowenny, ale zamierzam rozpocząć kolejną.

    Ania33, o której masz wizytę?


    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 12 września 2019, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję dziewczyny za słowa wsparcia. Jest cholernie ciężko a życie wciąż próbuje mnie złamać, ale prawdą jest to, że co nie zabije to wzmocni. Najgorszą rzeczą na świecie jest dla mnie śmierć mojego ukochanego dziecka i bardzo mnie to zahartowało. Jest ciężko, ale żyję, wróciłam od razu do pracy i nawet potrafię w miarę normalnie funkcjonować.
    Teraz przede mną kolejne wyzwanie. Namówiłam mamę żeby się do nas wprowadziła i muszę jakoś postawić ją na nogi a przy tym zadbać o siebie. Ciężka sprawa, bo wraca też do mnie ból samotności po stracie mojej córeczki, wtedy nie doświadczyłam tego co dziś sama muszę dać mojej mamie, ale życie pisze różne scenariusze a ja zrobię wszystko żeby zostać mamą i to taką najlepsza na świecie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 września 2019, 12:41

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 12 września 2019, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka bardzo mi przykro, że jest Ci ciężko. Ale jesteś mega dzielna babka. I ja wierzę, że pomimo wielu problemów historia każdej z nas zakończy się happy endem. Przytulam Cię najmocniej jak się da :*.

    Lorinko wizytę mam na 18.20. Jescze muszę poczekać ;)

    U mnie dzisiaj na cmentarzu odbył się kolejny pogrzeb dziecka. 6 letniej dziewczynki, która dzielna walczyła z glejakiem mózgu. U mnie w mieście było głośno o tej dziewczynce bo wszyscy zbierali pieniądze na leczenie tej małej istotki. Niestety przegrała tę nierówną walkę. Na pogrzeb przyszło pół miasta. Wszyscy trzymali balony w ręku. A na koniec puścili je do nieba. Widok niesamowity. Łzy same cisły się do oczu. Życie jest niesprawiedliwe :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 września 2019, 13:06

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 12 września 2019, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, jesteś bardzo dzielną i mądrą kobietą! Wierzę, że Pan Bóg to wszystko Ci wynagrodzi, całą tą Twoją dobroć:* Wiem, że jest Ci teraz bardzo ciężko, ale cieszę się, że masz w sobie tyle siły, żeby dalej brnąć do przodu. To jest w tym wszystkim najważniejsze, żeby się nie załamać i nie poddać, chociaż czasem jest naprawdę mega ciężko udźwignąć to co nas spotyka. Przytulam Cię kochana:*

    Ania33, bardzo smutna historia. Nawet człowiek nie wie co napisać, bo takie tragedie nie powinny mieć w ogóle miejsca, ale niestety się zdarzają i pozostawiają po sobie ogrom bólu i cierpienia...

    Ania33, w takim razie czekamy na wieści po wizycie:)

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 12 września 2019, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, Miśka podziwiam Cię jesteś bardzo silna i mimo tego co dzieje się teraz u Cb wierzę że wszystko się poukłada i będziecie szczęśliwi.
    Ania 33 i Lornika trzymam kciuki za Wasze starania. Ania daj znać jak po wizycie u lekarza.
    U nas w miejscowości naszczeście żaden aniołek nie dołączył do naszego Jasia.
    A ja dziś mam bardzo zły dzień, odebrałam wyniki na jutrzejszą wizyte u lekarza i o ile wyniki krwii są b. Dobre tak w moczu wyszły leukocyty i to 70-100wpw... Tak bardzo się boję.. nie wiem czy to przez nawrot grzybicy pochwy czy mam jakieś bezobjawowe zapalenie pęcherza. Najbardziej się boję jakieś bakterii ale skoro jutro już idę do lekarza to wierzę że coś poradzi na to i wszystko będzie dobrze. Musi być innej opcji nie widzę chociaż od rana non stop mam ochotę płakać.
    Ehh tak to jest najpierw denerwujmy się czekając na starania, później starając się wyczekujemy dwóch kresek a następnie martwimy się o to małe dzieciątko.

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 12 września 2019, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K.k.92 dobrze, że idziesz jutro do lekarza . Zobaczy Twoje wyniki i szybko zadziała. Będzie dobrze daj nam jutro znać jak po wizycie.

    Dziewczyny u mnie ma osiedlu jest ogromna awaria rurociągu z wodą i jak się domyślacie nie mam wody. I teraz myślę jak ja się okąpię przed wizytą :). Masakra. Śmiać mi się chce ,bo akurat ta awaria musiała się dzisiaj wydarzyć :). Chyba kupię sobie mokre chusteczki ;)

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 12 września 2019, 15:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K.k.92, a masz możliwość skontaktowania się ze swoim lekarzem telefonicznie? Nie mam pojęcia, czy te wyniki to powód do obaw, ale ja bym nie wytrzymała do jutra i chociaż przez tel pogadała z lekarzem, tylko, że ja to jestem chodząca panika", więc może rzeczywiście na spokojnie poczekaj do jutra tak, jak Ania pisze:*

    Ania33, no to nieźle Cię urządzili:) Kup sobie butelkę wody i w misce się podmyj:P
    Kochana, a jak w ogóle u Ciebie sytuacja z mężem? Wszystko jest już w porządku?:*

    Ja dostałam @ :) Tyle się dwa dni zamartwiałam, a w końcu przyszła...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 września 2019, 15:31

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 12 września 2019, 15:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania lepiej kup wodę i się normalnie umyj tak jak mówi Lorinka.
    Ja poczekam do jutra na wizytę, mąż i mama nie karzą mi panikować biorę te globulki na grzybicę i zobaczymy. Tym bardziej że mój lekarz tylko w piątki przyjmuje i poniedziałki. Lorinka też jestem z tych bardziej panikujacych ale mąż przeważnie mnie uspokaja a stres teraz dla mnie też nie jest wskazany.

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 12 września 2019, 15:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uff lorinko to dobrze, że przyszła w końcu @ .

    Lorinko jak na razie jest ok. Ja jestem choleryczką i jak mi coś na duszy leży to muszę to wykrzyczeć. Wolę mówić prawdę niż kłamać i dusić wszystko w sobie. Podjęliśmy decyzję, że co ma być to będzie uda się to super, a jak nie to mamy Juleczkę. No i naszego Aniołka ;).

    A jak Twoi tesciowe Lorinko? Dalej są obrażeni?

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 12 września 2019, 15:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania33, w takim razie cieszę się, że się dogadaliście:) A już zaczęliście "starania", czy czekasz najpierw na wizytę u ginekologa?

    Co do teściów, to nadal mają problem, że nie chcemy przyjechać, w połowie sierpnia mieliśmy rocznicę ślubu, to nawet nam życzeń nie złożyli, ale teraz jak mąż miał na początku września urodziny to z życzeniami zadzwonili, także może im trochę przeszło. Z nimi to nigdy nic nie wiadomo, aczkolwiek wcześniej niemalże codziennie dzwonili do męża, a teraz to się rzadko zdarza...
    Za tydzień w sobotę mamy mszę za synka i jestem ciekawa, czy przyjadą. Na razie nic się nie odzywam na ten temat, ale gdzieś w środku mam cichą nadzieję, że chociaż na roczek się pofatygują. Oczywiście zaprosiliśmy ich, ale nie powiedzieli ani, że przyjadą, ani że nie przyjadą, także nie wiem, czy będą, czy nie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 września 2019, 15:59

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 12 września 2019, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko czekam co lekarz mi powie. To jednak była druga cesarska. Muszę mieć pewność czy wszystko się wewnątrz ładnie zagoiło.

    Lorinko ja myślę, że Twoi tesciowe schowają swoje "ale" do kieszeni i przyjadą. To będzie wyjątkowo dzień i zarazem smutny:(.
    U mnie w tym dniu praktycznie wszyscy byli gdzieś na wakacjach. Ale zrobili nam niespodziankę i przyjechali. Było tyle zniczy i kwiatów, że na grobie się nic nie miesciło. Popłakałam się wtedy, że jednak wszyscy pamiętali i nie zostawili nas w tym trudnym dla nas dniu. I u Was Lorinko też tak na pewno będzie.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 12 września 2019, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania33, to może wyjdzie tak, że razem będziemy się starać;) Ale ja też jeszcze czekam co mi lekarz powie, właśnie się umówiłam dzisiaj na wizytę za tydzień w czwartek.

    Ania33, to miło ze strony Waszych bliskich, że pojawili się w tym dniu u Waszego synka. My zaprosiliśmy najbliższych na mszę, a potem na kolację do nas, więc mam nadzieję, że jakoś przetrwam ten czas.

    Pewnie już czekasz na wizytę, także czekam na wiadomości, co tam Ci dr powiedziała.:*

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 12 września 2019, 17:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko na pewno w tym dniu nie będziecie sami. Ja też się go obawiałam ale nie było tak źle. W większym gronie łatwiej znisiecie ten dzień.

    Ja już czekam na wizytę także odezwę się do Was później ;)

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
‹‹ 349 350 351 352 353 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego