Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • igle Ekspertka
    Postów: 351 79

    Wysłany: 16 października 2019, 11:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu najważniejsze że w końcu udało Ci się je zrobić. Przy tym co się naczekałaś te 7 dni to pikuś. Teraz trzymamy kciuki za dobre wyniki

    I&L czerwiec 2017 26tc

    Teczowy A. czerwiec 2020

    iv09i09kwy7ert6d.png
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 16 października 2019, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Igle cieszę się że mam to badanie za sobą. Nie mam na co czekać. Tak jak piszecie czas ucieka, a młodsze już nie będziemy. Trzeba się ogarnąć i zacząć działać.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 16 października 2019, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko dziękuję za wsparcie 😙 mam nadzieję, że niedługo wszystkie przejdziemy na tęczowy wątek.

    Aniu znicze na pewno będą piękne, sama zamówiłam jeden na urodzinki mojej córeczki, bo pozostałe już stoją i czekają.

    Igle trzymam za Ciebie mocno kciuki, przeszłam tylko kawałek tej drogi i wiem jakie to jest obciążenie a po tym wszystkim co przeszłyśmy jest jeszcze trudniej. Być może i mnie będzie czekała ta droga, ale najpierw sprawdzimy jajowody po raz drugi i zobaczymy wtedy co dalej. Mnie też stresuje trochę wiek zwłaszcza, że nie jest mi łatwo zajść w ciążę, ale trzeba wierzyć.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • VianEthel2 Autorytet
    Postów: 2854 1796

    Wysłany: 16 października 2019, 12:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja naprawdę nie rozumiem jak można kraść na cmentarzu... kazdy daje to na co go stać, jeden ogromną wiązankę, a drugi pojedyńczego kwiatka. I niby ten jeden kwiatek ma być gorszy? On też pokazuje, że się pamięta! Niestety presja robi swoje i popycha ludzi do zabierania. Ale wiecie, to jeszcze w pewien sposób mogę zrozumieć, że kogoś nie stać a chce coś dać. Nie rozumiem kiedy ktoś kradnie, żeby to potem sprzedać! To jest skur..... do kwadratu bezdyskusyjnie.
    Ja mam parcie na zrobienie pomnika, dookola już się poustawiali. Muszę jakoś przeboleć, że narazie nie będzie. Póki co splacamy kredyt za wesele i drugi za samochod (jeszcze rok - pożyczylismy od tescia, ale oddac trzeba).
    Chcemy też pojechać chociaż na tydzień na wakacje, od 2 lat nie byliśmy na dluzej niż 2-3 dni, a ja za granicą nie byłam już 12 lat.
    Dlatego zazdroszczę tym, co już pomniki mają. My musimy uzbierać na to jakieś 6-8tys. I tu się biję z wlasnymi myślami, bo chcę tego bardzo, ale rownie mocno chcę w końcu pojechać i odpocząć.

    Co do czarnych ubran: u nas na pogrzebie nikt nie byl na czarno, nawet prosilismy rodzine, żeby nie byli tak ubrani. Z reszta, nawet ksiadz ubiera białe szaty w takim przypadku. I dla mnie tak samo, chodzenie na czarno nie jest wyznacznikiem żałoby, bo tą nosi sie w sercu. Nie trzeba tego pokazywać całemu światu.

    Ja nie chodzę już tak często, chociaż mam 2 km. Prawdę mowiąc nie mam fizycznie siły iść tak daleko, czy nawet jechać na rowerze. Chyba ta dieta daje mi się we znaki i odbiera siły.
    Z drugiej strony zauważyłam, że wytworzyłam w sobie jakąś blokadę, w stylu że idę posprzatac. Robie to szybko i wracam. Nie stoję tam, ostatnio nawet nie mowię wiecej niż kilka zdań. Może to jakiś etap wyparcia, tego co się wydarzyło, nie wiem. Nigdy nie lubiłam cmentarzy i to sie raczej nie zmieni, i przebywanie w takim miejscu jest dla mnie trudne.

    cd9b9jcg7qetjj17.png
    👸: 1,7cm--> 4.86cm--> 6.05cm-->129g --> 174g♀️ -->395g -->522g -->
    Weronika(ur. 25tc): 08-24.06.2019(*)
    Okolice Warszawy
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 16 października 2019, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie każdy ma swoje zdanie i odczucia do czego ma prawo. Ja od razu wiedziałam, że będę nosiła czarne ubrania, których nigdy nie miałam i nie lubiłam. Dla mnie to była śmierć człowieka i to najważniejszego w moim życiu. Chciałam żeby ludzie wiedzieli jak bardzo mnie to boli, żeby nie zadawali głupich pytań i nie absorbowali swoją obecnością. Dla mnie to był trochę taki pancerz ochronny.
    Powiedziałam sobie, że 9 mcy będę chodziła na czarno i koniec, ale mój mąż ubierał się jak zawsze co mi nie przeszkadzało. A dziś niestety znowu noszę czerń, której bardzo nie lubiłam. Dziś jest mi obojętna.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 16 października 2019, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny.
    Ciesze się że zrobił się tutaj taki ruch, i każda ma w miarę lepsze dni. Za wszystkie Was starające się trzymam kciuki a za te co czekają na zielone światło żeby ten czas zleciał jak najszybciej.
    Ja wczoraj oprócz Dnia Dziecka Utraconego obchodziłam też urodziny. Postanowiłam że nie będę się smucić że to taki Dzień Dziecka Wszystkich Aniołków. Byliśmy odwiedzić z mężem synka a później pojechaliśmy na kolację.
    Ostatnio też kupiłam znicze na Wszystkich Świętych, razem z rodzicami moimi kupiliśmy takie same żeby było ładnie tak jak ja chce.
    Co do odwiedzin na cmentarzu to ja jestem wtedy kiedy mogę, kiedy mam siłe, nieraz jest to codziennie nieraz co drugi dzień.. różnie.
    Ja po śmierci synka ubierałam się np normalnie. Nie mieliśmy też mszy pogrzebowej bo nie chciałam. Byliśmy tylko my, rodzice moi, teściowie i nasi bracia tyle. Jakoś wtedy nie chciałam robić sensacji nie chciałam nikogo więcej widzieć. W tamtym czasie odcięłam się od wszystkich maksymalnie, przeszło jak wróciłam do pracy.
    Wiecie przeżywanie żałoby to kwestia indywidulna tak samo jak odwiedzanie cmentarza itp, nikomu nic do tego i nikt nie ma prawa nas oceniać, tak samo jak i my nie możemy oceniać innych rodziców po stracie.
    Miłego wieczoru dziewczyny ☺️

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 18 października 2019, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny co tu tak cicho i spokojnie😊. Co u Was? Jak samopoczucie? Czy u Was też jest taka piękna pogoda? Jak pomyślę, że za parę tygodni będzie śnieg i zimno to już mnie ciary przechodzą. Nienawidzę czapek, szalików itd.
    Odliczam czas kiedy będę w domu. Na razie nudzę się w pracy 😉.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 18 października 2019, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Aniu 😙
    U mnie też ładna pogoda, w pracy przestój o odliczam godziny do wyjścia. Poza tym czekam na efekty starań albo ewentualną histeroskopię i pociesza mnie myśl, że tak czy inaczej czekam na coś, coś się dzieje w odpowiednim kierunku i mimo, że zbliża się 1 listopada a potem roczek mojej córeczki to mam się zaskakująco dobrze, wróciła nadzieja. Ostatnio co chwilę widzę albo słyszę o mamach przed 40tką i myślę sobie, że chyba u mnie w takim razie nie będzie tak źle.
    A co u Ciebie? Kiedy odbierasz wyniki?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 października 2019, 12:42

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 18 października 2019, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśko coraz więcej jest kobiet, które po 40 rodzą swoje pierwsze dziecko. Ja ostnio czytałam o kobiecie, która ma 57 lat i dzięki in vitro zaszła w ciążę. Wszystko przed nami dziewczyny ;).
    Ja dzisiaj o dziwo dostałam wyniki. A miałam czekać 7 dni. Ale szczerze nic z nich nie wiem. Wykresy, jakieś obrazki i wszystko po angielsku. Nie mam pojęcia czy wyniki są ok. A nie chce czytać niczego w Internecie aby się nie nakręcać negatywnie. Po wszystkich świętych idę do ginekologa i powie mi co i jak.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 18 października 2019, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny:*
    U nas też słoneczko świeci. A poza tym to czekam teraz na koniec @ i zaczynamy działać w końcu. Czuję, że nareszcie zaczyna się coś dziać w dobrym kierunku. Towarzyszą mi teraz chyba wszystkie uczucia odnośnie wznowienia starań, od mega entuzjazmu i podekscytowania po olbrzymi lęk i strach, ale póki mogę to muszę i chcę walczyć. Jest we mnie jakaś taka nadzieja, że tym razem wszystko będzie dobrze.

    Miśka, cieszę się, że tyle pozytywnego myślenia u Ciebie:) Najważniejsze to się nie poddawać. Jesteś bardzo silna kochana! A powiedz mi, czy Ty oprócz noszenia tego pasa św.Dominika, odmawiasz też jakieś modlitwy?

    Ania33, to rzeczywiście bardzo szybko masz wyniki. Zgadzam się z Tobą - nie ma co czytać na necie, bo tam można czasem takie głupstwa wyczytać, że głowa mała. Najlepiej, żeby lekarz się wypowiedział:) A już jesteś umówiona na wizytę?

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 18 października 2019, 14:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko codziennie razem z mężem modlimy się do Św. Dominika a poza tym to wg potrzeb po prostu 😊 co mi przyjdzie do głowy albo trafię na coś to po prostu odnawiam, tak też było z Nowenną Pompejańską.

    Aniu ja dziś właśnie czytałam o byłej żonie aktora, która nie miała dzieci a teraz zaszła w ciążę w wieku 47 lat i aż dwa razy czytałam, bo nie wierzyłam. Nawet jeśli to dzięki in vitro to widać, że w życiu wszystko jest możliwe.
    Mądrze robisz z tymi badaniami chociaż ja bym nie wytrzymała 😉

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 18 października 2019, 14:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko jestem umówiona do ginekologa. Mam nadzieję, że jednak te wyniki nie są najgorsze i w końcu usłyszę że już mogę po mału realizować swoje marzenia ;).
    Dziewczyny dla mnie wszystkie na tym forum jesteście mega dzielne. Niektóre kobiety mogły by się uczyć od Was siły i takiej wiary w lepsze jutro. Nie siedzieć i płakać tylko działać. Robić coś, by polepszyć swoją sytuację.
    Czasami jak słyszę moje koleżanki jakie niby one mają problemy to śmiać mi się chce. Mam ochotę im powiedzieć czy chcą się ze mną zamienić. Mają zdrowe dzieci, fajne prace i mężów ale to i tak im nie wystarcza. Syty nigdy nie zrozumie głodnego.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 18 października 2019, 15:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania33, ja czasem, jak słyszę znajomych, czy kogoś z rodziny, jak narzekają to też mam wrażenie, że przejmują się takimi błahymi sprawami. Ale szczerze Ci powiem, że ja przed stratą synka też się takimi przejmowałam. Teraz jestem o wiele silniejsza, doświadczyłam śmierci własnego dziecka i na pewne rzeczy od tego czasu patrzę już zupełnie inaczej. W życiu to już tak jest, że każdy ma jakieś problemy i każdemu się wydaje, że jego są największe. Tylko mi jest łatwiej zrozumieć innych, bo sama kiedyś tak miałam, a oni nigdy nie będę potrafili w pełni zrozumieć mnie, bo nawet nie są w stanie sobie wyobrazić przez co ja przeszłam.

    Ostatnio na tych urodzinach znajomej, mama tej dziewczynki o której Wam wcześniej pisałam, powiedziała mi coś takiego w rozmowie, że w ogóle po nas nie widać, że przeszliśmy taką tragedię i pochowaliśmy dziecko. Zapytałam ją wtedy, czego się spodziewała, że przyjdziemy i będziemy od progu płakać, czy co? No bo nie mogłam tego zrozumieć. Ale ona już nie potrafiła mi odpowiedzieć na to pytanie, tylko stwierdziła, że musimy być naprawdę bardzo silni. I wiecie co, potem tak sobie o tym myślałam, jak ludzie z boku nas postrzegają. Im jest naprawdę ciężko pojąć coś takiego. Dla jednych zaskakujące jest to, że "normalnie" funkcjonujemy, a drugich dziwi, że po takim czasie nadal przychodzą momenty kompletnego załamania.

    Igle, a co u Ciebie? Jak po wizycie?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 października 2019, 15:14

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 18 października 2019, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu mam dokładnie tak jak Ty, te ludzkie problemy są dla mnie śmieszne. Czasem opowiadają takie bzdury albo jeszcze szukają wsparcia u mnie, ale ja już przestaje na to reagować. Szkoda mojego zdrowia na tych ludzi. Zresztą tak jak mówisz syty głodnego nie zrozumie. Nawet nikt nie pomyśli o tym żeby czasem ugryźć się w język w naszej obecności, niby wiedzą i współczują, ale nie potrafią nam okazać szacunku w codziennym życiu co jest dla mnie jeszcze trudniejsze, ale my nie mamy na to żadnego wpływu a jeszcze kiedyś będziemy szczęśliwe zobaczycie 💋

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 października 2019, 17:39

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 20 października 2019, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny:* Co tam u Was?
    Ja się właśnie dowiedziałam, ze zmarła moja koleżanka w moim wieku - chodziłyśmy do jednej klasy w podstawówce. Wieczorem położyła się spać i już się nie obudziła... Ta wiadomość mnie po prostu zbiła z nóg. To co się dzieje na świecie to jakaś masakra. Jak sobie pomyślę, co przeżywają teraz jej rodzice to aż mi serce ściska.

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 20 października 2019, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Lorinko. Takie wiadomości są niestety przykre. Tym bardziej ,że jest to młoda osoba. 3 lata temu też zmarła moja koleżanka. Pękł jej tętniak w głowie. Osierociła 4 letnia córkę. Też wtedy mnie ta wiadomość sparaliżowała i uświadomiłam sobie jak kruche jest nasze życie. Na "moim" cmentarzu jest bardzo dużo osób, które zmarły po 30. Są też osoby w wieku 18 i 19 lat. Serce boli jak widzi się tak młode osoby, które są już na cmentarzu.
    A jak u Ciebie Lorinko? Mi w piątek przyspieszono wizytę u ginekologa. Idę 30 października więc wtedy się dowiem czy badanie wyszło ok czy też nie.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 20 października 2019, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania33, to jest naprawdę straszne, miała jeszcze całe życie przed sobą... Niestety nic na to nie poradzimy.
    U mnie no cóż, dzisiaj skończył mi się @ i za chwilę zaczniemy starania. Cieszę się i boję jednocześnie. Jutro czeka mnie jeszcze wizyta u dentysty. We wtorek zamierzam jeszcze powtórzyć podstawowe badania i jak wszystko będzie okej, to już się nie zastanawiamy, tylko walczymy.
    Ania33, cały czas myślę o Tobie i tych badaniach - trzymam kciuki za same pozytywne wiadomości:*

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 20 października 2019, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko, a ja trzymam mocno kciuki za Ciebie i resztę dziewczyn aby wszystko pomyślnie się udało. Oby każda z nas na Święta Bożego Narodzenia nosiła swój wymarzony prezent pod sercem ;). Musi się udać. Każda z nas na to zasługuje i ją wierzę, że to szczęście do nas wróci z wielką mocą;).

    lorinka9191 lubi tę wiadomość

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 21 października 2019, 07:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :*
    To wszystko o czym piszecie jest tak przerażające. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że kiedy np. ja szczęśliwie planowałam ślub i wychidziłam za mąż kilka lat temu to mama Anioła, którą poznałam u siebie na cmentarzu po śmierci Marcysi, przechodziła swój życiowy dramat. Data na pomniku jej córeczki to prawie dzień mojego ślubu i takich historii jest na pewno o wiele więcej. Kiedy jedni płaczą drudzy cieszą się życiem.
    Teraz kiedy tak często jestem na cmentarzach widzę jak szybko odchodzą ludzie, ile ludzkich dramatów jest w każdym z tych grobów. Póki sama nie doświadczyłam tego okrutnego spotkania nie widziałam tego wszystkiego a dziś widzę wielu młodych ludzi albo ludzi w sile wieku, którzy odeszli zostawiając w bólu swoich bliskich dlatego trzeba walczyć o swoje życie i o przyszłość, bo chcemy czy nie musimy żyć z tym cierpieniem.

    Ania 33 lubi tę wiadomość

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 21 października 2019, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, macie rację, życie jest tak kruche, że trzeba brać z niego garściami. Żyć tym co jest tu i teraz, bo nigdy nie wiadomo co przyniesie los...
    Ja właśnie staram się powiadomić klasę z podstawówki o śmierci koleżanki i powiem Wam, że jest to naprawdę trudne, kiedy nie ma się fb...

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
‹‹ 360 361 362 363 364 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Suchość pochwy - najczęstsze przyczyny, objawy i leczenie

Suchość pochwy to wstydliwa dolegliwość, która dotyka wielu kobiet. Kiedy się pojawia? Jakie są najczęstsze przyczyny problemów z odpowiednim nawilżeniem pochwy? Czy suchość pochwy można leczyć? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego