Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 23 października 2019, 20:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko dziękuję, że pytasz. Pomału staram się pozbierać a dzięki pracy to staje się możliwe. Jeśli w tym cyklu nie zajdę w ciążę to mam powtórzyć hsg, bo już raz była taka potrzeba, bo jajowody nie były do końca drożne a przy okazji chcę zrobić histeroskopię już za jednym zamachem żeby się upewnić, ze w środku wszytko jest ok i nie ma zrostów po łyżeczkowaniu. Nie chcę marnować czasu tylko działać, nawet za pomocą in vitro jeśli będzie taka potrzeba.
    Jeśli chodzi o grupę krwi to ja mam ujemną a moja córeczka miała dodatnią i w drugiej dobie miałam zastrzyk, podobno są stosowane z dużą skutecznością.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 23 października 2019, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, cieszę się, że powoli wracasz do "formy":) Trzeba walczyć póki możemy. Czasem tak sobie siedzę i myślę, że chciałabym kiedyś móc z Wami pisać o tęczowych maleństwach już po porodzie, żebyśmy wspólnie mogły dzielić się doświadczeniami macierzyństwa. Co do tego zastrzyku, to rzeczywiście w pierwszej ciąży podają ją dopiero po porodzie. Ja właśnie miałam podaną po poronieniu. A w drugiej i kolejnej ciąży trzeba właśnie mieć już w ciąży podaną i potem po porodzie też. Pytam o to dlatego, że właśnie się zastanawiam, czy zdecyduję się w następnej ciąży na przyjęcie tego zastrzyku. Tym bardziej, że u nas nie ma możliwości, żeby wystąpił konflikt serologiczny, bo oboje z mężem mamy minusową krew. Jakoś mam mieszane uczucia, bo w ciąży z synkiem podano mi tą immunoglobulinę w pon, a w środę urodziłam. Oczywiście wszyscy lekarze zgodnie twierdzą, że to nie mogło się w żaden sposób przyczynić do tego co się stało i pewnie mają rację, ale ja chyba sobie teraz odpuszczę przyjęcie. Ostatnio nawet słyszałam, że jest duży problem z tym, bo nigdzie nie można tego dostać, nawet w szpitalach mają braki. Ja pamiętam, że jak szukaliśmy wtedy to też ciężko było znaleźć, w końcu w innym mieście znaleźliśmy w którejś aptece. Koszt tego też nie jest mały bo ok 400zł płaciliśmy. A ja sobie tak myślę, że skoro mi niekoniecznie jest potrzebne przyjęcie, to może lepiej zostawić to dla kobiet, które mają inną krew niż mąż i rzeczywiście muszą mieć podaną, żeby ten konflikt nie wystąpił.

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 23 października 2019, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny.
    Lorinka ja w poprzedniej ciąży chodziłam na NFZ do lekarza. Teraz chodzę prywatnie za wizytę płace 150zł z cytologia 170 a USG 1 trymestru itd 300 zł. Wszystkie badania też prywatnie.
    Ale mam też z pracy opiekę prywatną medyczną za którą płace grosze resztę dopłaca pracodawca i jestem traktowane jakbym prywatnie chodziła więc często z niej korzystam i robię różne badania.

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 23 października 2019, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko z tego co wiem co zawsze jest możliwość dodatniej grupy krwi. Dziecko wg krzyżówek genetycznych dziedziczy tylko grupę a współczynnik może być inny, u mnie w rodzinie np. wszyscy mają współczynnik + a ja mam niestety -. Ten zastrzyk ratuje życie i matki i dziecka, bo w przypadku nawet delikatnego krwawienia istnieje duże zagrożenie życia. Dlatego też w kolejnych ciążach kilkakrotnie robią odczyn Coombsa.

    Właśnie sprawdziłam i faktycznie u mnie to jest możliwe ale u Was przy dwóch minutach raczej nie ma takiej możliwości wiec nie wiem czemu podawali Ci ten zastrzyk...😘

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października 2019, 22:19

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 23 października 2019, 22:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, dokładnie jeśli oboje rodzice mają minusową krew to nie ma możliwości, żeby dziecko miało +. Podaną miałam dlatego, że lekarze nie mają pewności, czy dziecko jest na pewno męża, więc muszą się zabezpieczać w razie W. W szpitalu jest odgórnie zarządzone, że wszystkie kobiety z - muszą mieć podany ten zastrzyk po porodzie. A na ten w ciąży mogłam się nie zgodzić, ale lekarze nalegali i stwierdziłam, że jeśli nie zaszkodzi to zrobię. Nie wiem jeszcze jaką podejmę decyzję w tej kwestii w następnej ciąży, ale póki co raczej skłaniam się bardziej do niewyrażenia zgody na podanie. No bo kto, jak kto (mam tu na myśli lekarzy), ale ja mam pewność kto jest ojcem mojego dziecka i jaką ma grupę krwi 😉

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 24 października 2019, 07:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko no faktycznie teraz to ma sens 😉 przecież sama pracuje z kobietami, które nie bardzo wiedzą kto jest tatą i na kogo padnie na tego benc.
    Ja pytałam o ten zastrzyk w ciąży z Marcysią, bo wiedziałam, że u nas może wystąpić konflikt, ale mówili, że robienie go ciąży, zwłaszcza pierwszej, nie ma sensu. Wg lekarzy najważniejsze było podanie go do 3 doby po porodzie i faktycznie tak było a w kolejnej ciąży będę pytała po prostu mojego lekarza. Dobrze, że o tym wspomniałaś, bo my akurat mamy różne współczynniki i u mnie to może być istotne. Jak zwykle można dowiedzieć się od Was czegoś przydatnego 😙

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 24 października 2019, 07:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, cieszę się, że na coś się przydałam;)
    Mój lekarz też mi mówił, że w pierwszej ciąży konflikt nie występuje, dlatego zastrzyk podaje się dopiero po porodzie, żeby "zabezpieczyć" kolejną ciążę. W każdej następnej powinien być podany już w ciąży i potem po porodzie również. Z ciekawostek mogę jeszcze napisać, że można to zrobić na nfz, aczkolwiek trzeba wtedy iść do jakiegoś gin, który pracuje na nfz (na jedną wizytę) i on nam wystawi chyba jakiś papierek, że mamy taki zastrzyk dostać i teraz dokładnie nie pamiętam, ale chyba idziemy z tym do "naszej" przychodni i tam z wielką łaską i oburzeniem stwierdzają, czy na pewno nam się należy, jeśli tak to wtedy umawiają na jakiś termin i podają. Ja jak usłyszałam, że takie mają podejście do pacjentek, to stwierdziłam, że wolę zapłacić i mieć spokój. Warto zamówić sobie wcześniej tą immunoglobulinę w aptece, żeby była na czas. Bo my myśleliśmy, że bez problemu ją dostaniemy, a później w nerwach mąż jeździł i szukał, bo nigdzie nie szło dostać. Nie wiem, jak wygląda teraz sprawa z dostępnością, ale zawsze warto już zawczasu o tym pomyśleć:)

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • VianEthel2 Autorytet
    Postów: 2854 1796

    Wysłany: 24 października 2019, 08:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hmmm... ja też słyszałam, że tylko gupę się dziedziczy a czynnik już nie. Moi obpje rodzice mają "+" a ja mam "-". Mąż teża plus a Malutka miała "-" i nie podali mi immunoglobuliny.
    Dziś mija 4 miesiące odkąd pożegnaliśmy Weronikę. Tęsknię cholernie i codziennie wałkuję w głowie te wszystkie przyjazdy do niej, siedzenie, mówienie.
    Ostatnio pozbyłam się mojego zamrożonego mleka, które trzymałam od czerwca.

    cd9b9jcg7qetjj17.png
    👸: 1,7cm--> 4.86cm--> 6.05cm-->129g --> 174g♀️ -->395g -->522g -->
    Weronika(ur. 25tc): 08-24.06.2019(*)
    Okolice Warszawy
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 24 października 2019, 08:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. U mnie na początku było podejrzenie konfliktu serologicznego u Szymka. Ja jestem +, a mąż -. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego może wystąpić ,bo mój lekarz nie raczył mnie o tym nawet poinformować. Gdybym teraz była w ciąży to na pewno o to zapytam moją gin. Świetny artykuł o konflikcie jest u mamy ginekolog. Lepiej dmuchać na zimno i o wszystko pytać lekarza. Tylko tak naprawdę to lekarz powinien nas informować o takich rzeczach, bo mu się za to słono płaci, a czasami jest tak, że my same się diagnozujemy :(.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października 2019, 08:08

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 24 października 2019, 08:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    VianEthel, bo z dwóch ++ może się zrobić -, ale z dwóch - - nie może się zrobić +.
    Jesteś pewna, że nie miałaś po porodzie podanej immunoglobuliny? To byłoby dość dziwne... Chociaż może, jak dziecko ma tak, jak matka minusową krew to nie podają?! Ale to raczej niemożliwe, bo zastrzyk po porodzie ma "zabezpieczać" kolejną ciążę, więc powinnaś mieć podaną, bo nie wiadomo, jaką grupę będzie miało kolejne dziecko. Myślę, że to bardzo ważna kwestia, dlatego na Twoim miejscu pogadałabym na ten temat z lekarzem. Sama jestem ciekawa co Ci powie.

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 24 października 2019, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania33, jeśli Ty masz dodatnią grupę krwi, a mąż ujemną, to Wam nie grozi konflikt serologiczny i nie musisz przyjmować immunoglobuliny:) Konflikt może wystąpić tylko wtedy, gdy matka ma współczynnik minus.
    Pewnie dlatego Twój lekarz nic Ci o tym nie mówił, bo nie było takiej potrzeby;)

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 24 października 2019, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie Lorinko ja nigdy nie rozumiałam o co chodzi z tym całym konfliktem serologicznym i też jakoś specjalnie się tym nie interesowała, bo myślałam, że jak urodziłam jedno zdrowe dziecko to z drugim też tak będzie. No ale niestety. Fakt faktem lekarze często zapominają o tym i nawet nie informują nas, że coś takiego jak konflikt może się zdarzyć.

    Vian czas szybko leci. Nie zdążyć się obrócić, a będziesz mogła się już starać o kolejnego maluszka. Co do chodzenia na cmentarz to na początku nie lubiłam tam chodzić. Nie wiedziałam co mam mówić, jak się modlić do mojego Aniołka, nie potrafiłam się skupić i szybko uciekałam z cmentarza. Do tego wszystkie przeszkadzali mi tam ludzie, którzy przychodzili na swoje groby. Nie potrafiłam znieść ich wzroku. Ale teraz to się zmieniło. Mam to gdzieś co ludzie myślą. Niech się patrzą. Ja tam idę do swojego dziecka i to jest dla mnie najważniejsze. Znajduje tam teraz spokój.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października 2019, 09:34

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 24 października 2019, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko ja właśnie mam Rh - a mój mąż Rh + i jest dokładnie tak jak mówisz przy czym słyszałam, że skuteczność tego zastrzyku jest bardzo wysoka i raczej nie ma o co się bać chociaż ja i tak boję się wszystkiego 😊
    Co do wizyt na nfz to na pewno nie skorzystam, bo jeszcze bym komuś krzywdę zrobiła 😉 za dużo przeszłam i takie wizyty dla mnie nie wchodzą w grę nawet jeśli trzeba słono za to płacić to wybieram prywatne wizyty.

    VianEthel ja mam dokładne taką samą sytuację, moi rodzice mają Rh + a ja mam Rh - i tak jak pisze Lorinka to jest możliwe, mimo że to + teoretycznie jest dominujący, ale z dwóch Rh - nie może być Rh +.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 24 października 2019, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, mi lekarze też mówili, że ten zastrzyk jest bardzo skuteczny i jeśli kobieta go przyjmie to nie ma się czego obawiać;) Wiadomo, że my w naszych sytuacjach to o wszystko się boimy, ale trzeba być dobrej myśli i zaufać lekarzom.
    Miśka, to teraz czekasz na @ (a raczej na jej brak - za co mocno cały czas trzymam kciuki:)), ale jeśli się pojawi to wtedy będziesz miała ten zabieg tak? Po tym zabiegu leżysz w szpitalu? I jak to jest ze staraniami od razu można, czy trzeba odczekać jakiś czas?

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 24 października 2019, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochana tak czekam na okres chyba, bo coś czuję się niewyraźnie dzisiaj, ale zobaczymy. Zabieg robię prywatnie w klinice, do żadnego szpitala się nie wybieram i po 2 godzinach wracam do domu. Już to przechodziłam w krótkiej narkozie i szybko byłam w domu a potem normalnie do pracy.
    Jeśli chodzi o starania to od kolejnego cyklu. Wtedy cykl po histeroskopii był tym szczęśliwym.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października 2019, 10:22

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • VianEthel2 Autorytet
    Postów: 2854 1796

    Wysłany: 24 października 2019, 10:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Okej okej, aż tak głęboko w to nie wchodziłam.
    Nie podali mi immunoglobuliny bo Mała też miała minus, więc nie wytwarzały się przeciwciała przeciw rh. Konsultowane w szpitalu i u mojej lekarki, bo też mi się to wydawalo dziwne. No ale skoro mowią że tak ma być to chyba muszę posłuchać.

    cd9b9jcg7qetjj17.png
    👸: 1,7cm--> 4.86cm--> 6.05cm-->129g --> 174g♀️ -->395g -->522g -->
    Weronika(ur. 25tc): 08-24.06.2019(*)
    Okolice Warszawy
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 24 października 2019, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, to chyba rzeczywiście ten zabieg jest bardzo skuteczny, skoro po nim tak szybko zaszłaś w ciążę. I fajnie, że nie trzeba czekać tylko praktycznie od razu można podjąć starania:) Masz rację - po co w szpitalach psuć sobie nerwy, jeśli jest możliwość zrobienia tego prywatnie:)
    Póki co trzymam kciuki za brak @ :*

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 24 października 2019, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka niech moc będzie z Tobą. Trzymam kciuki za brak @ 😉

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października 2019, 10:40

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 24 października 2019, 10:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    VianEthel, oczywiście nie znam się na tym super i lekarzem nie jestem. Aczkolwiek w pierwszej ciąży nie ma powodów do obaw i nie trzeba przyjmować tej immunoglobuliny w ciąży, ale po porodzie już trzeba, bo nie wiadomo, jaką grupę krwi będzie miało drugie dziecko. A ten zastrzyk ma być ochroną dla kolejnej ciąży, a nie tej w której byłyśmy. Nie wiem, czy tłumaczę to w zrozumiały sposób. Ale jestem w 100% pewna, że kobieta z ujemnym współczynnikiem musi mieć podany zastrzyk po porodzie, aby przeciwciała nie wytwarzały się w kolejnej ciąży. Wyjątkiem mógłby być tutaj fakt jaką gr krwi ma ojciec, jeśli tak, jak matka minusową, to teoretycznie można tego zastrzyku nie podawać, ale z autopsji wiem, że lekarze nie mogą wierzyć kobiecie na słowo, kto jest ojcem dziecka, dlatego w szpitalach odgórnie jest zarządzone, że każda kobieta, która ma Rh- musi otrzymać immunoglobulinę po urodzeniu dziecka. Dlatego nie rozumiem dlaczego nie została Ci podana. Ale ja na Twoim miejscu drążyłabym ten temat. Pogadałabym z jakimś lekarzem, żeby nie było żadnych "niespodzianek" i niepotrzebnych zmartwień w następnej ciąży, bo to jest naprawdę ważne.
    A Twój maż jaką ma grupę krwi?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października 2019, 10:54

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 24 października 2019, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko ja też za dobrze się na tym nie znam, ale zastrzyk miałam zrobiony praktycznie od razu po porodzie.
    A jeśli chodzi o samą histeroskopię to podobno bywa pomocna przy zagnieżdżeniu zarodka. Po prostu po usunięciu polipa została ranka na edometrium i w tym miejscu zagnieździł się zarodek co podobno często się zdarza.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października 2019, 11:00

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
‹‹ 362 363 364 365 366 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego