X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie Starania po poronieniu 2025
Odpowiedz

Starania po poronieniu 2025

Oceń ten wątek:
  • Inkez Przyjaciółka
    Postów: 109 32

    Wysłany: 5 stycznia, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, założyłam ten wątek żeby razem wspierać się w kolejnych staraniach po poronieniu.
    Jeśli macie ochotę to podzielenie się swoją historią
    Ja zacznę:
    4,5 roku starań
    maj 2024 1 ciąża - poronienie w 10 tc (zatrzymanie ciąży w 8 tc), łyżeczkowanie. Brak szukania przyczyn
    październik 2024 2 ciąża - biochemiczna
    listopad 2024 3 ciąża - poronienie w 7 tc (zatrzymanie w 5 tc), indukcja tabletkami. Badania genetyczne - brak wad zarodka

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia, 19:04

    Matylda88 lubi tę wiadomość

  • Ang3llica Koleżanka
    Postów: 59 17

    Wysłany: 5 stycznia, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, czy po 2 lub 3 poronieniu robiłaś jakieś badania? Oprócz genetycznych?

    9/11/24 Maksymilian 31tc 👼💔
  • mariegold_ Przyjaciółka
    Postów: 163 42

    Wysłany: 5 stycznia, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,
    U nas jedno zdrowe dziecko kilka lat temu temu, zaczęliśmy ponowne starania i wtedy zaczęły się problemy. Niepłodność wtórna, na początku próbowaliśmy na luzie, ale w końcu zdecydowaliśmy się poszukanie odpowiedniego leczenia. Jako wynik ciąża w 2023, niestety poronienie w 15 tc. Ciąża od początku problematyczna, natomiast po poronieniu nie chcieliśmy badać bo byliśmy zbyt załamani. W tym roku w grudniu poronienie w 11 tc (ciąża zatrzymała się w 10 tc), czekamy na wynik badań genetycznych.

    jedno dziecko, niepłodność wtórna
    11.2023 poronienie 15tc
    12.2024 poronienie 11tc
  • Inkez Przyjaciółka
    Postów: 109 32

    Wysłany: 5 stycznia, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ang3llica wrote:
    Hej, czy po 2 lub 3 poronieniu robiłaś jakieś badania? Oprócz genetycznych?

    Strikte po poronieniu nie robiłam bo dopiero w grudniu wyszłam ze szpitala więc jeszcze świeży temat.
    Ale wcześniej robiliśmy kariotypy: u mnie i u męża prawidłowy, KIR - prawidłowy, TSH w normie, pakiet antyfosfolipidowy w normie, antykoagulant tocznia - jeden wskaźnik podwyższony, więc muszę powtórzyć za 3 m-ce. Lekarz polecał wizytę u immunologa i zbadać jeszcze raz TSH. Do tego chciałabym zrobić badania w kierunku trombofilii, celiakii i cd138. A Ty robiłaś jakieś badania?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia, 19:12

  • Ang3llica Koleżanka
    Postów: 59 17

    Wysłany: 5 stycznia, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inkez wrote:
    Strikte po poronieniu nie robiłam bo dopiero w grudniu wyszłam ze szpitala więc jeszcze świeży temat.
    Ale wcześniej robiliśmy kariotypy: u mnie i u męża prawidłowy, KIR - prawidłowy, TSH w normie, pakiet antyfosfolipidowy w normie, antykoagulant tocznia - jeden wskaźnik podwyższony, więc muszę powtórzyć za 3 m-ce. Lekarz polecał wizytę u immunologa i zbadać jeszcze raz TSH. Do tego chciałabym zrobić badania w kierunku trombofilii, celiakii i cd138. A Ty robiłaś jakieś badania?

    Akurat u mnie synek udusił się przez okręcenie pępowina i to jest za powód także lekarz powiedział, że jeśli nie obciąży mnie to finansowo to zrobić pakiet trombofili tak na wszelki wypadek i czekam na wyniki. Tak samo na wyniki hispat od synka

    9/11/24 Maksymilian 31tc 👼💔
  • Inkez Przyjaciółka
    Postów: 109 32

    Wysłany: 5 stycznia, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ang3llica wrote:
    Akurat u mnie synek udusił się przez okręcenie pępowina i to jest za powód także lekarz powiedział, że jeśli nie obciąży mnie to finansowo to zrobić pakiet trombofili tak na wszelki wypadek i czekam na wyniki. Tak samo na wyniki hispat od synka

    Jeju bardzo Ci współczuję 😢 nawet trudno mi sobie wyobrazić co czujesz. Jak się trzymasz?
    A ile płaciłaś za trombofilie?

  • Ang3llica Koleżanka
    Postów: 59 17

    Wysłany: 5 stycznia, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest ciężko, ale powiedzmy że jakoś daje radę. Na początku lekarze namawiali mnie na psychologa, ale moim zdaniem nic to nie da bo nie powie mi nic co chciałabym usłyszeć więc postanowiłam sama to przeżywać z pomocą narzeczonego. We wtorek wracam do pracy po macierzyńskim więc zobaczymy jak będzie

    Za pakiet trombofili płaciłam 532zl 🫣 ale niestety dopiero po którymś poronieniu jest to podobno darmowe

    9/11/24 Maksymilian 31tc 👼💔
  • Donna89 Ekspertka
    Postów: 240 512

    Wysłany: 5 stycznia, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,
    Za nami rok starań. W listopadzie pierwsza ciąża, następnie poronienie zatrzymane w 9tc. Tabletki, a następnie łyżeczkowanie. Nic nie wskazywało, że może być coś nie tak. Leczę niedoczynność tarczycy, która jest unormowana.

    Bardzo mi przykro z powodu Waszych strat… czytałam sporo to forum i daje mi nadzieję, że wiele ciężkich historii kończy się happy endem. Ja na razie jestem totalnie rozbita, po fali ciągłego płaczu przyszła ogromna pustka i smutek, brak mi sił na cokolwiek. Wiem, że musi minąć czas, ale na razie ciężko patrzeć mi optymistycznie w przód.

    Planuje dłuższą przerwę od pracy, chce iść na zwolnienie. Pracuje jako terapeutka zajęciowa, więc mam dosyć duże obciążenie psychiczne i muszę de facto wspierać i sprawować opiekę nad innymi, czego na razie nie mogę sobie wyobrazić jak sama jestem taka rozbita. Mam z tego powodu wyrzuty, że powinnam ruszyć do przodu i coś robić. A z drugiej strony wizja tej pracy na ten moment mnie przeraża.

    Starania na luzie od 2023/2024
    Starania na poważnie od 04.2024

    Grudzień 9tc 💔👼
  • Ang3llica Koleżanka
    Postów: 59 17

    Wysłany: 5 stycznia, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Donna89 wrote:
    Hej,
    Za nami rok starań. W listopadzie pierwsza ciąża, następnie poronienie zatrzymane w 9tc. Tabletki, a następnie łyżeczkowanie. Nic nie wskazywało, że może być coś nie tak. Leczę niedoczynność tarczycy, która jest unormowana.

    Bardzo mi przykro z powodu Waszych strat… czytałam sporo to forum i daje mi nadzieję, że wiele ciężkich historii kończy się happy endem. Ja na razie jestem totalnie rozbita, po fali ciągłego płaczu przyszła ogromna pustka i smutek, brak mi sił na cokolwiek. Wiem, że musi minąć czas, ale na razie ciężko patrzeć mi optymistycznie w przód.

    Planuje dłuższą przerwę od pracy, chce iść na zwolnienie. Pracuje jako terapeutka zajęciowa, więc mam dosyć duże obciążenie psychiczne i muszę de facto wspierać i sprawować opiekę nad innymi, czego na razie nie mogę sobie wyobrazić jak sama jestem taka rozbita. Mam z tego powodu wyrzuty, że powinnam ruszyć do przodu i coś robić. A z drugiej strony wizja tej pracy na ten moment mnie przeraża.

    Czyli pewnie nie znasz powodu poronienia? Wiem, że to okropne ale oby to był przykry przypadek i obyście kolejnym razem mieli więcej szczęścia. Twój lekarz zlecił jakieś badania czy na razie nic

    9/11/24 Maksymilian 31tc 👼💔
  • Inkez Przyjaciółka
    Postów: 109 32

    Wysłany: 5 stycznia, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Donna89 ja też pracuje z dziećmi jako psycholog. Mój zawód trochę pomaga mi to wszystko przetrwać. Ale mi też jest ciężko. Po pierwszej mojej stracie siostra mojego męża zaszła w ciążę, a teraz po drugiej mojej stracie żona mojego brata zaszła w ciążę. I odstęp od moich poronień a ich ciąż to był nie więcej niż miesiąc. Do tej pory zadaje sobie pytanie dlaczego los tak bardzo mnie kopie w tyłek. U mnie w rodzinie nie ma problemu ani z niepłodnością ani z poronieniami. Widzę jak bardzo dużo ta niepłodność nam odebrała, ile radości z życia, jak bardzo my się zmieniliśmy. Ale co mamy zrobić? Życie toczy się dalej. Chcemy mieć dziecko więc czasem ze łzami w oczach idziemy na kolejną wizytę, na kolejne badania. Teraz cieszę się, że w ogóle udaje się zachodzić w ciążę. I to trzyma mnie przy nadziei, że w końcu się uda też donosić ciążę

  • _Qlka_ Koleżanka
    Postów: 41 11

    Wysłany: 5 stycznia, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć,
    Bardzo dobry pomysł z tym wątkiem:)

    U mnie w 2024 czerwiec (koncowka) poronienie PJP w szpitalu - najpierw tabletki pozniej niestety lyzeczkowanie.
    Teraz w listopadzie prawdopodobnie cb (nie zrobilam HCG bo krwawienie zaczelo sie przed terminem miesiaczki, tak teraz mysle ze pierwsze slabsze dni plamienia to byla chyba nieudana implantacja) miesiaczka trwala 13 dni, a caly cykl wydluzyl sie o 10 dni.

    Owulacja potwierdzona USG, progesteron w 6 dniu po owulacji - 12.6 - nie wiem czy to nie za mało? Max normy w labie to 15.9.

    Dodam ze jestem juz znacznie > 35.

  • Inkez Przyjaciółka
    Postów: 109 32

    Wysłany: 5 stycznia, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ang3llica wrote:
    Jest ciężko, ale powiedzmy że jakoś daje radę. Na początku lekarze namawiali mnie na psychologa, ale moim zdaniem nic to nie da bo nie powie mi nic co chciałabym usłyszeć więc postanowiłam sama to przeżywać z pomocą narzeczonego. We wtorek wracam do pracy po macierzyńskim więc zobaczymy jak będzie

    Za pakiet trombofili płaciłam 532zl 🫣 ale niestety dopiero po którymś poronieniu jest to podobno darmowe

    Ja sama będąc psychologiem, chodziłam do psychologa przy niepłodności. Ale po poronieniach nie wróciłam. Czasem chciałabym wrócić ale te wszystkie badania i wizyty tyle kosztują że już nie starcza na nic innego. Ale jak tylko poczujesz potrzebę to ja polecam.
    Ja też właśnie wracam we wtorek do pracy po poronieniu. Trochę się boję, ale z drugiej strony jak wpadnę w rytm pracy to będę mniej myśleć.

    A Wy jaki macie teraz plan? Lekarz pokierował Was co dalej?

  • sailor89 Ekspertka
    Postów: 194 367

    Wysłany: 5 stycznia, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, u mnie to co najmniej 5 lat starań. W 2022 r. badanie drożności jajowodów, ale nic to nie dało więc od sierpnia 2024 r. in vitro. Pierwszy transfer 12 listopada dał dwie kreski. Pierwsze usg 3 grudnia 5w5d - pęcherzyk ciążowy, żółtkowy i mini zarodek 2 mm bez serduszka. Kolejna wizyta za 2 tygodnie 18 grudnia 7w5d obraz pęcherzyka zniekształcony z zapadniętym pęcherzykiem zoltkowym lub zarodkiem 6 mm. Ciąża zatrzymała się 6w3d. 21 grudnia usg potwierdzające, że muszę jechać do szpitala i w tym samym dniu poronienie po 2 dawkach tabletek 😔

    ♀️'89 | AMH: 4 - kariotyp ok
    ♂️ '89 - kariotyp ok

    10.24 punkcja - 5❄️ (4x4.1.1, 1x4.1.2) nie przebadane
    12.11.2024 r - transfer❄️ 4.1.1
    🍀 7dpt- ⏸
    20.11 -8dpt beta - 173,20 mIU/ml
    23.11 -11dpt beta - 781,76 mIU/ml
    03.12 - 5w5d - GS 1,56 YS 0,39
    18.12 brak 💔 21.12 poronienie 6/8 tyg

    Ferrytyna 37,17 ng/ml
    TSH 2,064
    MTHFR i PAI-1/SERPINE1 - hetero
    NK w krwi - 15%
    Zespół antyfosfolipidowy i ANA - ujemne
    Genotyp Bx mąż C1
    ✅ 2DL1, 2DL3, 2DL4 del, 2DS1, 2DS4 (del-22bp), 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
    ⛔ 2DL2, 2DL4 norm, 2DL5 (grupa 1), 2DL5 (grupa 2), 2DS2, 2DS3, 2DS4 norm, 2DS5, 3DS1, 3DP1 var
  • Ang3llica Koleżanka
    Postów: 59 17

    Wysłany: 5 stycznia, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inkez wrote:
    Ja sama będąc psychologiem, chodziłam do psychologa przy niepłodności. Ale po poronieniach nie wróciłam. Czasem chciałabym wrócić ale te wszystkie badania i wizyty tyle kosztują że już nie starcza na nic innego. Ale jak tylko poczujesz potrzebę to ja polecam.
    Ja też właśnie wracam we wtorek do pracy po poronieniu. Trochę się boję, ale z drugiej strony jak wpadnę w rytm pracy to będę mniej myśleć.

    A Wy jaki macie teraz plan? Lekarz pokierował Was co dalej?

    Czekamy na wyniki czy jest trombofilia, a plan jest jak najszybciej starać się o kolejną ciążę. Lekarz na kontroli powiedział, że wszystko ok. Zalecił poczekać pół roku jeśli chodzi o kolejną ciążę. Najgorsze to to, że niewiadomo czy uda się od razu i później czas znowu się wydłuża. Poza tym zajście w ciążę to jedno a utrzymanie jej to już druga sprawa…

    9/11/24 Maksymilian 31tc 👼💔
  • Donna89 Ekspertka
    Postów: 240 512

    Wysłany: 5 stycznia, 22:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z lekarzem moim dopiero będę się widziała, zobaczymy co mi doradzi. W szpitalu nie dostałam żadnych zaleceń, żadnego wsparcia, rozmowy co by można zbadać. Wg lekarki główka była zbyt mała do reszty ciała, USG nie wykazywało żadnych nieprawidłowości, więc duże prawdopodobieństwo wady genetycznej. Z jednej strony chcę wierzyć, że to rzeczywiście wada a z drugiej rozmyślam nad tymi badaniami i tym co może być nie tak. Zaufam chyba temu co powie lekarz.

    Inkez wiem co masz na myśli odnośnie dzieci w bliskim otoczeniu… u nas podobnie z każdej strony albo ktoś jest w ciąży, albo ma dzieci. Pojawia się ogromne poczucie niesprawiedliwości. W niedzielę spotkaliśmy się ze znajomymi, którzy spodziewają się dziecka i nam to powiedzieli a my im, cieszyliśmy się razem. A w poniedziałek świat się zawalił… nie będę ukrywać, że teraz im trochę zazdroszczę tego szczęścia… Inkez a z waszych badań coś wynika? Znana jest jakaś przyczyna?

    Starania na luzie od 2023/2024
    Starania na poważnie od 04.2024

    Grudzień 9tc 💔👼
  • Ang3llica Koleżanka
    Postów: 59 17

    Wysłany: 5 stycznia, 22:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sailor89 wrote:
    Hej, u mnie to co najmniej 5 lat starań. W 2022 r. badanie drożności jajowodów, ale nic to nie dało więc od sierpnia 2024 r. in vitro. Pierwszy transfer 12 listopada dał dwie kreski. Pierwsze usg 3 grudnia 5w5d - pęcherzyk ciążowy, żółtkowy i mini zarodek 2 mm bez serduszka. Kolejna wizyta za 2 tygodnie 18 grudnia 7w5d obraz pęcherzyka zniekształcony z zapadniętym pęcherzykiem zoltkowym lub zarodkiem 6 mm. Ciąża zatrzymała się 6w3d. 21 grudnia usg potwierdzające, że muszę jechać do szpitala i w tym samym dniu poronienie po 2 dawkach tabletek 😔

    Bardzo mi przykro… to jest właśnie dodatkowo przygnębiające, że jeśli się już uda zajść w ciążę to coś i tak może pójść źle. Jak się czujesz fizycznie? Bo psychicznie to wiem, że tragedia. Jaki plan dalej?

    9/11/24 Maksymilian 31tc 👼💔
  • sailor89 Ekspertka
    Postów: 194 367

    Wysłany: 6 stycznia, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jutro na własną rękę robię badania tj. kariotypy, trombofilia, immunofenotyp, kir i hlac. Może po kilku dniach jeszcze pakiet na tarczycę i ferrytyne. Badanie usg sprawdzające 10 stycznia, ale nie spodziewam się, aby lekarz polecił dodatkowe badania oprócz słów - próbuj dalej to wina genetyczna zarodka. 20 stycznia wracam do pracy fizycznej gdzie stoję 6-10 godz i noszę rzeczy do 12 kg. W czasie ciąży czułam się ociężała i łapałam szybko zadyszkę. Mam 2 tygodnie, aby poprawić formę. Jak byłam w szpitalu lekarka powiedziała, że przy moim wzroście 168 cm i wadze 52 kg mogę nie dozywic siebie a co mówić o dziecku. Przed pierwszym usg ciążowym miałam plamienie tj. różowe nitki. Ale wtedy lekarz nie widział nic niepokojącego. Następnym razem to plamienie pojawiło się 8 grudnia w kościele plus ból podbrzusza i pleców. To był zły znak.

    ♀️'89 | AMH: 4 - kariotyp ok
    ♂️ '89 - kariotyp ok

    10.24 punkcja - 5❄️ (4x4.1.1, 1x4.1.2) nie przebadane
    12.11.2024 r - transfer❄️ 4.1.1
    🍀 7dpt- ⏸
    20.11 -8dpt beta - 173,20 mIU/ml
    23.11 -11dpt beta - 781,76 mIU/ml
    03.12 - 5w5d - GS 1,56 YS 0,39
    18.12 brak 💔 21.12 poronienie 6/8 tyg

    Ferrytyna 37,17 ng/ml
    TSH 2,064
    MTHFR i PAI-1/SERPINE1 - hetero
    NK w krwi - 15%
    Zespół antyfosfolipidowy i ANA - ujemne
    Genotyp Bx mąż C1
    ✅ 2DL1, 2DL3, 2DL4 del, 2DS1, 2DS4 (del-22bp), 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
    ⛔ 2DL2, 2DL4 norm, 2DL5 (grupa 1), 2DL5 (grupa 2), 2DS2, 2DS3, 2DS4 norm, 2DS5, 3DS1, 3DP1 var
  • Krysia1411 Autorytet
    Postów: 6339 5715

    Wysłany: 6 stycznia, 09:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas za nami ponad 5 lat staran, 4 ciążę i tylko jedno dziecko w domu...
    Najbardziej zabolała pierwsza strata, w 27tc... potem po roku byłam w zdrowej ciąży z ivf, urodził się on... w 2024 chcieliśmy wrócić po rodzeństwo i skończyło się strata w 7tc, a kolejna ciąża okazała się pozamaciczna....
    Teraz chcemy próbować kolejny raz...
    Trzymam kciuki za każdą z Was, wierze zs na każdą z nas czeka to szczęście... 🙏

    27tc+3 - 😢 [*] 11.20
    37tc+3 - 🌈
    6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
    3tc+4 💔

    age.png[/url]
    _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

    X.21 - I IVF

    23.12.21 - FET ❄️4AA
    25.08.22 - 37+3 - 3220g i 54cm cudu jest juz ze mną
    ...
    _ _ _ _
    04.06.24 FET ❄️3AA
    06.07.24- 7+2 💔
    _ _ _ _
    05.09.24 - FET ❄️4AB
    11.10.24 cp; Metotreksat 7+5 💔
    ___________
    02.25 - II IVF - ❄️
    22.03.25 - PGTa ❌️
    ___________
    ❓️❔️❓️❔️❓️❔️


    "Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
    Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić"
  • Inkez Przyjaciółka
    Postów: 109 32

    Wysłany: 6 stycznia, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Donna89 wrote:
    Z lekarzem moim dopiero będę się widziała, zobaczymy co mi doradzi. W szpitalu nie dostałam żadnych zaleceń, żadnego wsparcia, rozmowy co by można zbadać. Wg lekarki główka była zbyt mała do reszty ciała, USG nie wykazywało żadnych nieprawidłowości, więc duże prawdopodobieństwo wady genetycznej. Z jednej strony chcę wierzyć, że to rzeczywiście wada a z drugiej rozmyślam nad tymi badaniami i tym co może być nie tak. Zaufam chyba temu co powie lekarz.

    Inkez wiem co masz na myśli odnośnie dzieci w bliskim otoczeniu… u nas podobnie z każdej strony albo ktoś jest w ciąży, albo ma dzieci. Pojawia się ogromne poczucie niesprawiedliwości. W niedzielę spotkaliśmy się ze znajomymi, którzy spodziewają się dziecka i nam to powiedzieli a my im, cieszyliśmy się razem. A w poniedziałek świat się zawalił… nie będę ukrywać, że teraz im trochę zazdroszczę tego szczęścia… Inkez a z waszych badań coś wynika? Znana jest jakaś przyczyna?

    Po pierwszym poronieniu nie robiliśmy żadnych badań, stwierdziliśmy, że to nie ma sensu bo jednak często się zdarza. Po ciąży biochemicznej zrobiliśmy pakiet antyfosfolipidowy. Teraz będziemy zaczynać bardziej się badać. Na razie nie znamy przyczyny. Mamy nadzieję, że immunolog nam coś powie. Choruje na endometriozę ale ona raczej nie powoduje poronień. Ciężej zajść w ciążę

  • Inkez Przyjaciółka
    Postów: 109 32

    Wysłany: 6 stycznia, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krysia1411 wrote:
    U nas za nami ponad 5 lat staran, 4 ciążę i tylko jedno dziecko w domu...
    Najbardziej zabolała pierwsza strata, w 27tc... potem po roku byłam w zdrowej ciąży z ivf, urodził się on... w 2024 chcieliśmy wrócić po rodzeństwo i skończyło się strata w 7tc, a kolejna ciąża okazała się pozamaciczna....
    Teraz chcemy próbować kolejny raz...
    Trzymam kciuki za każdą z Was, wierze zs na każdą z nas czeka to szczęście... 🙏

    Strasznie ciężka musi być strata w tak zaawansowanej ciąży, bardzo Wam współczuję 😞 wiadomo co się stało? Znacie przyczyny kolejnych strat?

1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Dieta w ciąży - po trymestrach

Odpowiednia dieta w ciąży wpływa nie tylko na przebieg samej ciąży, ale również na zdrowie Twojego dziecka w przyszłości (np. słaby układ odpornościowy dziecka lub problemy z otyłością). Przeczytaj dlaczego dieta w ciąży jest tak istotna, czy kompleks witamin jest w stanie ją zastąpić oraz na co powinnaś zwrócić uwagę w każdym trymestrze ciąży.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ