SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Kwas foliowy to nie wszystko:
Kompletny Przewodnik po mądrej suplementacji przed ciążą
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Dlaczego pierwsze 90 dni przed poczęciem
ma kluczowe znaczenie?
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Pod choinkę polecamy Ci produkt dedykowany etapowi planowania ciąży
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Postaw na dopasowaną formułę i dawkę folianów.
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie Starania po poronieniu 2025
Odpowiedz

Starania po poronieniu 2025

Oceń ten wątek:
  • Wixa🌸 Autorytet
    Postów: 609 287

    Wysłany: 15 lipca 2025, 08:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny z tą refundacja na heparynę to jedna wielka zagadka, w ciąży chodziłam do dwóch prywatnych gin, i jeden przepisywał neoparin i globulki z refundacją 100%, drugi wszystko płatne

    31l🙎‍♀️ 35l🙎

    -12.2022 początek starań

    -09.2024 Klinika niepłodności pierwsza wspólna wizyta
    -10.2024 pierwszy c.s: Lametta 2x od 3d.c do 5d.c + zastrzyk Zavifert 12d.c✖
    -11.2024 drugi c.s: Lametta 2x od 3dc do 5dc, klęska urodzaju 5⚪❌

    -10.12.2024(13d.c) 1 IUI ❌ ( 9d.c 💉 ovirtelle)
    -02.01.2025(12d.c) 2 IUI ❌ ( 10d.c 💉ovirtelle)
    -22.01 drożność sono hsg ✔
    -25.01 (13d.c) 3 IUI ❌ (11d.c 💉 ovirtelle)

    15.03- nowy lekarz, startujemy z 3 naturalnymi próbami na cyklach monitorowanych+wyregulowaniem wszystkich niedoborów🤞
    31.03-beta 56.5
    02.04-beta 120
    04.04-beta 311
    07.04-beta 1346
    08.04- 5tydzień ciąży, pierwsze usg dzidzuś jest w macicy
    22.04-7tydzień jest serduszko 💓
    23.05-11tc/8tc serduszko przestało bić💔👼poronienie chybione
  • Choko Przyjaciółka
    Postów: 87 91

    Wysłany: 15 lipca 2025, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, trochę mnie nie było, dzisiaj nadrobię wątek.

    Nie wiem czy wiedziałyście, ale gin może wystawić skierowanie do szpitala i tam można na NFZ wykonać badania związane z krzepliwością (trombofilia i tp), ale trochę dłużej niż prywatnie czeka się na wyniki.

    Wczoraj byłam u swojego, miałam już owulację, wkrótce będzie pierwszy okres. Niby za jakieś 2 mies możemy zacząć starania. Ale nie wiem czy będę do tego gotowa.

    👩🏻 36l. 👱‍♂️36l.

    29.06.2016 odklejenie się łożyska 33 tc cc ♥️👦
    23.08.2024 - 8/6 tc 💔
    16.06.2025 - 11/9 tc 💔

    Czekamy na Ciebie Skarbie 🌈♥️🤞
  • Wixa🌸 Autorytet
    Postów: 609 287

    Wysłany: 15 lipca 2025, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Choko wrote:
    Hej dziewczyny, trochę mnie nie było, dzisiaj nadrobię wątek.

    Nie wiem czy wiedziałyście, ale gin może wystawić skierowanie do szpitala i tam można na NFZ wykonać badania związane z krzepliwością (trombofilia i tp), ale trochę dłużej niż prywatnie czeka się na wyniki.

    Wczoraj byłam u swojego, miałam już owulację, wkrótce będzie pierwszy okres. Niby za jakieś 2 mies możemy zacząć starania. Ale nie wiem czy będę do tego gotowa.
    Przypomnij proszę miałaś tabletki czy łyżeczkowanie? U mnie w przyszłym tyg będzie już druga kontrola pp farmakologicznych i jeśli wszystko będzie ok na usg to jak zbawienia wyczekuję oficjalnego zielonego światła na staraniach.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 lipca 2025, 10:41

    Velaria lubi tę wiadomość

    31l🙎‍♀️ 35l🙎

    -12.2022 początek starań

    -09.2024 Klinika niepłodności pierwsza wspólna wizyta
    -10.2024 pierwszy c.s: Lametta 2x od 3d.c do 5d.c + zastrzyk Zavifert 12d.c✖
    -11.2024 drugi c.s: Lametta 2x od 3dc do 5dc, klęska urodzaju 5⚪❌

    -10.12.2024(13d.c) 1 IUI ❌ ( 9d.c 💉 ovirtelle)
    -02.01.2025(12d.c) 2 IUI ❌ ( 10d.c 💉ovirtelle)
    -22.01 drożność sono hsg ✔
    -25.01 (13d.c) 3 IUI ❌ (11d.c 💉 ovirtelle)

    15.03- nowy lekarz, startujemy z 3 naturalnymi próbami na cyklach monitorowanych+wyregulowaniem wszystkich niedoborów🤞
    31.03-beta 56.5
    02.04-beta 120
    04.04-beta 311
    07.04-beta 1346
    08.04- 5tydzień ciąży, pierwsze usg dzidzuś jest w macicy
    22.04-7tydzień jest serduszko 💓
    23.05-11tc/8tc serduszko przestało bić💔👼poronienie chybione
  • Choko Przyjaciółka
    Postów: 87 91

    Wysłany: 15 lipca 2025, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wixa🌸 wrote:
    Przypomnij proszę miałaś tabletki czy łyżeczkowanie? U mnie w przyszłym tyg będzie już druga kontrola pp farmakologicznych i jeśli wszystko będzie ok na usg to jak zbawienia wyczekuję oficjalnego zielonego światła na staraniach.

    U mnie niestety było i to i to. Po tabletkach dostałam takiego krwawienia, że lało się ciurkiem i mdlałam, więc musieli łyżeczkować żebym się nie wykrwawiła. Plus miałam toczoną krew.

    To ostatnie poronienie porządnie mnie styrało. Ciało szybko wraca do normy. Ale psychika jest daleko z tyłu.
    Zastanawiam się nad psychologiem, bo nie wiem jak przeżyje stres kiedy zajdę ponownie w ciążę.
    W tej miałam zo 2 epizody paniki, a w kolejnej pewnie będzie jeszcze gorzej.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 lipca 2025, 11:05

    👩🏻 36l. 👱‍♂️36l.

    29.06.2016 odklejenie się łożyska 33 tc cc ♥️👦
    23.08.2024 - 8/6 tc 💔
    16.06.2025 - 11/9 tc 💔

    Czekamy na Ciebie Skarbie 🌈♥️🤞
  • Wixa🌸 Autorytet
    Postów: 609 287

    Wysłany: 15 lipca 2025, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Choko wrote:
    U mnie niestety było i to i to. Po tabletkach dostałam takiego krwawienia, że lało się ciurkiem i mdlałam, więc musieli łyżeczkować żebym się nie wykrwawiła. Plus miałam toczoną krew.

    To ostatnie poronienie porządnie mnie styrało. Ciało szybko wraca do normy. Ale psychika jest daleko z tyłu.
    Zastanawiam się nad psychologiem, bo nie wiem jak przeżyje stres kiedy zajdę ponownie w ciążę.
    W tej miałam zo 2 epizody paniki, a w kolejnej pewnie będzie jeszcze gorzej.
    Jeśli czujesz że sobie nie radzisz psycholog może być dobrym kierunkiem 🫂 ciężko o zdrowe podejście do starań z głową pełną leku i obaw😣

    31l🙎‍♀️ 35l🙎

    -12.2022 początek starań

    -09.2024 Klinika niepłodności pierwsza wspólna wizyta
    -10.2024 pierwszy c.s: Lametta 2x od 3d.c do 5d.c + zastrzyk Zavifert 12d.c✖
    -11.2024 drugi c.s: Lametta 2x od 3dc do 5dc, klęska urodzaju 5⚪❌

    -10.12.2024(13d.c) 1 IUI ❌ ( 9d.c 💉 ovirtelle)
    -02.01.2025(12d.c) 2 IUI ❌ ( 10d.c 💉ovirtelle)
    -22.01 drożność sono hsg ✔
    -25.01 (13d.c) 3 IUI ❌ (11d.c 💉 ovirtelle)

    15.03- nowy lekarz, startujemy z 3 naturalnymi próbami na cyklach monitorowanych+wyregulowaniem wszystkich niedoborów🤞
    31.03-beta 56.5
    02.04-beta 120
    04.04-beta 311
    07.04-beta 1346
    08.04- 5tydzień ciąży, pierwsze usg dzidzuś jest w macicy
    22.04-7tydzień jest serduszko 💓
    23.05-11tc/8tc serduszko przestało bić💔👼poronienie chybione
  • Choko Przyjaciółka
    Postów: 87 91

    Wysłany: 15 lipca 2025, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wixa🌸 wrote:
    Jeśli czujesz że sobie nie radzisz psycholog może być dobrym kierunkiem 🫂 ciężko o zdrowe podejście do starań z głową pełną leku i obaw😣

    W sumie to jak nie wiem sama czy radzę czy nie. Dlatego pewnie trzeba skorzystać i poukładać sobie wszystko w głowie ;) nie chce potem być w ciąży w ciągłym lęku.

    Dziewczyny, jakie badania wykonywałi wasi partnerzy w przypadku poronień nawracających? Bad. nasienia z fragmentacją, poziomy witamin i hormony, czy jeszcze coś?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 lipca 2025, 12:58

    👩🏻 36l. 👱‍♂️36l.

    29.06.2016 odklejenie się łożyska 33 tc cc ♥️👦
    23.08.2024 - 8/6 tc 💔
    16.06.2025 - 11/9 tc 💔

    Czekamy na Ciebie Skarbie 🌈♥️🤞
  • anilewe Przyjaciółka
    Postów: 95 246

    Wysłany: 15 lipca 2025, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny,
    nieśmiało się witam z Wami. Śledzę forum od kilku tygodni, poczułam że też chcę wyrzucić z siebie swoją historię.
    Staraliśmy się z mężem ponad 2,5 roku o upragnione dwie kreseczki. Z początku po ślubie nie mieliśmy parcia- chcieliśmy nacieszyć się sobą, mieć stabilizację zawodową. Po roku bezowocnych starań zaczęliśmy się badać- i ja i mąż (na szczęście nie musiałam go do tego namawiać). Wiedzieliśmy, że ma żylaki powrózka, bo wykrył mu je wcześniej urolog przy innej okazji. Moja wizyta u ginekologa ok, wszystko ładnie na usg, potwierdzona owulacja. Jego seminogram też w porządku, urolog stwierdził że ma ładna nasienie pomimo tych żylaków- ruch w normie, morfologia 10%. Niewiele to dało, po kilku miesiącach mąż zrobił fragmentację DNA i tu już nie było wesoło- 29%. Odwiedziliśmy klinikę leczenia niepłodności, tam ginekolog/urolog stwierdził, że to nasienie i tak jest niezłe, fragmentacja nie jest tragiczna, moje amh na granicy normy, ale nie jest źle. Czyli niepłodność idiopatyczna, polecam in vitro bo jest refundacja... My jednak postanowiliśmy dać sobie jeszcze czas, oboje zaczęliśmy się suplementować.
    W kwietniu przeżyliśmy- na tamten czas- jeden z piękniejszych dni w naszym życiu- zobaczyłam pierwszy raz II. Nasza radość nie miała końca. Pierwsza beta 94, potem przyrosty po 200-300%. Jedna wizyta u gin.- wszystko oki, druga wizyta u gin.- biło serduszko. Zaczęliśmy wierzyć, że nasze marzenie się spełnia. Powiedzieliśmy najbliższym z rodziny i przyjaciołom, umówiliśmy prenatalne, wyczekiwaliśmy świąt BN, bo wtedy miało się pojawić na świecie nasze dzieciątko. W 9 tc zrobiłam badania, zgodnie z zaleceniami lekarza prowadzącego ciążę- zaniepokoiło mnie tsh (3,8), postanowiłam umówić się na dodatkową wizytę, bo kolejną miałam dopiero za ponad 3 tygodnie. I.. Na koniec maja zawalił nam się świat, usłyszałam, że serce naszego dziecka nie bije, wielkością płód odpowiada 8+0, a powinien być 9+5. Na kolejny dzień szpital i potwierdzenie diagnozy, farmakologiczna indukcja poronienia. Choć z fizycznego bólu chodziłam po ścianach, najgorsza była pustka w sercu. Mam wspaniałego męża i był, jest przy mnie cały czas, wspiera, choć sam bardzo to przeżył. Nie zdecydowaliśmy się na badania genetyczne i oznaczenie płci dziecka, chcieliśmy zamknąć ten rozdział jak najszybciej.
    W międzyczasie mąż powtórzył badania nasienia (zaskoczyła nas pozytywnie fragmentacja- poprawa z 29% na 14%, właściwie tylko dzięki suplementom, bo nie zmienił szczególnie stylu życia). U mnie endokrynolog stwierdziła niedoczynność tarczycy, biorę euthyrox. Chcemy wrócić do starań w sierpniu... ale wiem też, że jeżeli będziemy znów mieć szczęście i pojawi się nowe życie, od pierwszego testu będę żyła w strachu. Pewnie i w stresie. Cały czas nie wiem, czy to moje tsh nie przyczyniło się do poronienia i to myślenie nie daje mi spokoju.
    Musiałam się wygadać, wiem że łatwiej o zrozumienie u kobiet, które przechodzą przez to samo.

    ♀️1994 ♂️1990 ⛪2022

    1️⃣
    04.2025 ⏸️🤩
    05.2025 poronienie zatrzymane😭 (11 tydz./ 8+0 💔)

    2️⃣
    08.2025 ⏸️🌈😍
    10 dpo- beta 43,90, 13 dpo- beta 302,00
    05.2026 czekamy... 💙

    preg.png
  • Jusia92 Ekspertka
    Postów: 232 313

    Wysłany: 15 lipca 2025, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anilewe wrote:
    Dziewczyny,
    nieśmiało się witam z Wami. Śledzę forum od kilku tygodni, poczułam że też chcę wyrzucić z siebie swoją historię.
    Staraliśmy się z mężem ponad 2,5 roku o upragnione dwie kreseczki. Z początku po ślubie nie mieliśmy parcia- chcieliśmy nacieszyć się sobą, mieć stabilizację zawodową. Po roku bezowocnych starań zaczęliśmy się badać- i ja i mąż (na szczęście nie musiałam go do tego namawiać). Wiedzieliśmy, że ma żylaki powrózka, bo wykrył mu je wcześniej urolog przy innej okazji. Moja wizyta u ginekologa ok, wszystko ładnie na usg, potwierdzona owulacja. Jego seminogram też w porządku, urolog stwierdził że ma ładna nasienie pomimo tych żylaków- ruch w normie, morfologia 10%. Niewiele to dało, po kilku miesiącach mąż zrobił fragmentację DNA i tu już nie było wesoło- 29%. Odwiedziliśmy klinikę leczenia niepłodności, tam ginekolog/urolog stwierdził, że to nasienie i tak jest niezłe, fragmentacja nie jest tragiczna, moje amh na granicy normy, ale nie jest źle. Czyli niepłodność idiopatyczna, polecam in vitro bo jest refundacja... My jednak postanowiliśmy dać sobie jeszcze czas, oboje zaczęliśmy się suplementować.
    W kwietniu przeżyliśmy- na tamten czas- jeden z piękniejszych dni w naszym życiu- zobaczyłam pierwszy raz II. Nasza radość nie miała końca. Pierwsza beta 94, potem przyrosty po 200-300%. Jedna wizyta u gin.- wszystko oki, druga wizyta u gin.- biło serduszko. Zaczęliśmy wierzyć, że nasze marzenie się spełnia. Powiedzieliśmy najbliższym z rodziny i przyjaciołom, umówiliśmy prenatalne, wyczekiwaliśmy świąt BN, bo wtedy miało się pojawić na świecie nasze dzieciątko. W 9 tc zrobiłam badania, zgodnie z zaleceniami lekarza prowadzącego ciążę- zaniepokoiło mnie tsh (3,8), postanowiłam umówić się na dodatkową wizytę, bo kolejną miałam dopiero za ponad 3 tygodnie. I.. Na koniec maja zawalił nam się świat, usłyszałam, że serce naszego dziecka nie bije, wielkością płód odpowiada 8+0, a powinien być 9+5. Na kolejny dzień szpital i potwierdzenie diagnozy, farmakologiczna indukcja poronienia. Choć z fizycznego bólu chodziłam po ścianach, najgorsza była pustka w sercu. Mam wspaniałego męża i był, jest przy mnie cały czas, wspiera, choć sam bardzo to przeżył. Nie zdecydowaliśmy się na badania genetyczne i oznaczenie płci dziecka, chcieliśmy zamknąć ten rozdział jak najszybciej.
    W międzyczasie mąż powtórzył badania nasienia (zaskoczyła nas pozytywnie fragmentacja- poprawa z 29% na 14%, właściwie tylko dzięki suplementom, bo nie zmienił szczególnie stylu życia). U mnie endokrynolog stwierdziła niedoczynność tarczycy, biorę euthyrox. Chcemy wrócić do starań w sierpniu... ale wiem też, że jeżeli będziemy znów mieć szczęście i pojawi się nowe życie, od pierwszego testu będę żyła w strachu. Pewnie i w stresie. Cały czas nie wiem, czy to moje tsh nie przyczyniło się do poronienia i to myślenie nie daje mi spokoju.
    Musiałam się wygadać, wiem że łatwiej o zrozumienie u kobiet, które przechodzą przez to samo.

    Hej Anilewe, przykro mi, że jesteś jedną z nas :( widzę, że miałyśmy termin w podobnym czasie w grudniu. Czytając Twoją historię, aż mi się przypomniało co ja czułam przez te wszystkie tygodnie. Przez ostatni miesiąc zapomniałam już o tej radości, bo została przyćmiona :(
    Pustka w sercu jest najgorsza, bo jej nigdy nie wypełnimy w 100%, z pozostałą resztą sobie jakoś poradzimy.
    A ten sierpień to taki przykaz od lekarza czy chcieliście dać sobie trochę czasu na poukładanie wszystkiego?

    👩‍❤️‍👨 ‘92 & ‘89

    06/25 - 💔 poronienie zatrzymane (12tc/9tc)

    🔸 G20210A hetero
    🔸 MTHFR C677T hetero
    🔸 PAI-1 4G/4G homo
  • Mary27 Autorytet
    Postów: 294 409

    Wysłany: 15 lipca 2025, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anilewe wrote:
    Dziewczyny,
    nieśmiało się witam z Wami. Śledzę forum od kilku tygodni, poczułam że też chcę wyrzucić z siebie swoją historię.
    Staraliśmy się z mężem ponad 2,5 roku o upragnione dwie kreseczki. Z początku po ślubie nie mieliśmy parcia- chcieliśmy nacieszyć się sobą, mieć stabilizację zawodową. Po roku bezowocnych starań zaczęliśmy się badać- i ja i mąż (na szczęście nie musiałam go do tego namawiać). Wiedzieliśmy, że ma żylaki powrózka, bo wykrył mu je wcześniej urolog przy innej okazji. Moja wizyta u ginekologa ok, wszystko ładnie na usg, potwierdzona owulacja. Jego seminogram też w porządku, urolog stwierdził że ma ładna nasienie pomimo tych żylaków- ruch w normie, morfologia 10%. Niewiele to dało, po kilku miesiącach mąż zrobił fragmentację DNA i tu już nie było wesoło- 29%. Odwiedziliśmy klinikę leczenia niepłodności, tam ginekolog/urolog stwierdził, że to nasienie i tak jest niezłe, fragmentacja nie jest tragiczna, moje amh na granicy normy, ale nie jest źle. Czyli niepłodność idiopatyczna, polecam in vitro bo jest refundacja... My jednak postanowiliśmy dać sobie jeszcze czas, oboje zaczęliśmy się suplementować.
    W kwietniu przeżyliśmy- na tamten czas- jeden z piękniejszych dni w naszym życiu- zobaczyłam pierwszy raz II. Nasza radość nie miała końca. Pierwsza beta 94, potem przyrosty po 200-300%. Jedna wizyta u gin.- wszystko oki, druga wizyta u gin.- biło serduszko. Zaczęliśmy wierzyć, że nasze marzenie się spełnia. Powiedzieliśmy najbliższym z rodziny i przyjaciołom, umówiliśmy prenatalne, wyczekiwaliśmy świąt BN, bo wtedy miało się pojawić na świecie nasze dzieciątko. W 9 tc zrobiłam badania, zgodnie z zaleceniami lekarza prowadzącego ciążę- zaniepokoiło mnie tsh (3,8), postanowiłam umówić się na dodatkową wizytę, bo kolejną miałam dopiero za ponad 3 tygodnie. I.. Na koniec maja zawalił nam się świat, usłyszałam, że serce naszego dziecka nie bije, wielkością płód odpowiada 8+0, a powinien być 9+5. Na kolejny dzień szpital i potwierdzenie diagnozy, farmakologiczna indukcja poronienia. Choć z fizycznego bólu chodziłam po ścianach, najgorsza była pustka w sercu. Mam wspaniałego męża i był, jest przy mnie cały czas, wspiera, choć sam bardzo to przeżył. Nie zdecydowaliśmy się na badania genetyczne i oznaczenie płci dziecka, chcieliśmy zamknąć ten rozdział jak najszybciej.
    W międzyczasie mąż powtórzył badania nasienia (zaskoczyła nas pozytywnie fragmentacja- poprawa z 29% na 14%, właściwie tylko dzięki suplementom, bo nie zmienił szczególnie stylu życia). U mnie endokrynolog stwierdziła niedoczynność tarczycy, biorę euthyrox. Chcemy wrócić do starań w sierpniu... ale wiem też, że jeżeli będziemy znów mieć szczęście i pojawi się nowe życie, od pierwszego testu będę żyła w strachu. Pewnie i w stresie. Cały czas nie wiem, czy to moje tsh nie przyczyniło się do poronienia i to myślenie nie daje mi spokoju.
    Musiałam się wygadać, wiem że łatwiej o zrozumienie u kobiet, które przechodzą przez to samo.
    Hej, anileve. Bardzo przykro, że tu trafiłasz 🫂 Też czytam twoją historię ciąży i bardzo ona podobna do mojej, jedynie mam więcej lat starania i ciążę z IVF. Też miałam termin porodu na 21.12, ale niestety nie udało się 😭

    Ja trzy dni przed tym jak dowiedziałam się, że serduszko nie bije, sama zrobiłam sobie TSH, bo na forum wyczytałam, że zbyt wysokie jest niebezpieczne. Wyszło 2,18, a niby bezpieczne jest do 1,5. Myślałam, że podpytam o tym u lekarza, ale wyszło, że nie było i czym pytać 😭
    Teraz poszłam w celu próby wyjaśnienia co poszło nie tak do bardzo dobrego ginekologa. Mam od niego zlecony szereg badań. No i na wizycie zapytałam jego akurat o tej insulinoodpornośći i TSH niby trochę wysokiego. Cytuję jego odpowiedź: " Tarczyca i cukry we krwi są oczywiście istotne w ciąży, ale ich znaczenie nie jest aż na tyle drastyczne. Przyjmowałem kobiety, które przy pierwszej wizycie u mnie miały jedna TSH 27, inna cukier na czczo 180. I to nie spowodowało poronienia, my to wyprostowalismy i dziewczyny urodziły zdrowych bobasów"

    💃'91
    Insulinoodporność, bardzo niskie AMH
    Starania od 2020
    IFV z KD 7.04.2025. ET 4.1.1
    8dpt-137, 10dpt-350, 12dpt - 831, 15dpt - 3250
    25 dpt - CRL 7,5mm i serduszko
    7+4 tc 💔👼♂️, genetycznie zdrowy
    Na zimowisku 1 zarodek, poglębiam diagnostykę
    Cross match 12,7%🥳
    KIR AA => mąż C1C1, dawczyni ? ❌
    cytokiny, immunofenotyp ✅
    allo MLR 0% ❌
    Mutacje PAI-1 homo, MTFHR hetero ❌
    Trombofilia, V Leiden nie wykryto✅
    Białko S, białko C, antykoagulant tocznia, zespól antyfosfolipidowy, homocysteina, fibrynogen, antytrombina✅
  • anilewe Przyjaciółka
    Postów: 95 246

    Wysłany: 15 lipca 2025, 15:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jusia92 wrote:
    A ten sierpień to taki przykaz od lekarza czy chcieliście dać sobie trochę czasu na poukładanie wszystkiego?
    Ginekologicznie mamy zielone światło już w lipcu, ale stwierdziliśmy, że damy sobie czas na obniżenie tsh. Poza tym po tym wszystkim jedziemy w Tatry i obawiam się, że jakieś większe chodzenie po górach mogłoby zaszkodzić w ewentualnych pierwszych momentach ciąży. Tak już mam teraz... Głowa nie dałaby rady się odciąć od myślenia, czy znów się coś nie stanie. Pewnie każda z nas po poronieniu odczuwa coś podobnego...
    Mary27 wrote:
    Ja trzy dni przed tym jak dowiedziałam się, że serduszko nie bije, sama zrobiłam sobie TSH, bo na forum wyczytałam, że zbyt wysokie jest niebezpieczne. Wyszło 2,18, a niby bezpieczne jest do 1,5. Myślałam, że podpytam o tym u lekarza, ale wyszło, że nie było i czym pytać 😭
    Teraz poszłam w celu próby wyjaśnienia co poszło nie tak do bardzo dobrego ginekologa. Mam od niego zlecony szereg badań. No i na wizycie zapytałam jego akurat o tej insulinoodpornośći i TSH niby trochę wysokiego. Cytuję jego odpowiedź: " Tarczyca i cukry we krwi są oczywiście istotne w ciąży, ale ich znaczenie nie jest aż na tyle drastyczne. Przyjmowałem kobiety, które przy pierwszej wizycie u mnie miały jedna TSH 27, inna cukier na czczo 180. I to nie spowodowało poronienia, my to wyprostowalismy i dziewczyny urodziły zdrowych bobasów"

    Z tym tsh to już jestem wygłupiona. Jak dowiedziałam się o stracie i poźniej pytałam w szpitalu, powiedziano mi, że 3,8 to nie jest jakaś tragiczna wartość, ale mogłoby być niższe. Poszłam do endokrynologa- Pani Doktor mówi, że raczej wstrzymałaby się ze staraniami do czasu wyregulowania tarczycy, jak dodała, "żeby nie było powtórki" :(
    Na normach w wynikach z diagnostyki jest napisane, że w I trym. powinno być do 3,18. W dostępnych w necie opracowaniach medycznych- do 2,5. Mojej siostrze endokrynolożka powiedziała, że 1. I bądź tu mądra :)

    Dziękuję Dziewczyny za odpowiedzi <3

    ♀️1994 ♂️1990 ⛪2022

    1️⃣
    04.2025 ⏸️🤩
    05.2025 poronienie zatrzymane😭 (11 tydz./ 8+0 💔)

    2️⃣
    08.2025 ⏸️🌈😍
    10 dpo- beta 43,90, 13 dpo- beta 302,00
    05.2026 czekamy... 💙

    preg.png
  • Mucha94 Przyjaciółka
    Postów: 92 103

    Wysłany: 15 lipca 2025, 16:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anilewe, przykro mi 💔

    Daj sobie czas, jak tego potrzebujesz.

    Ja w wynikach jak szłam z mężem zobaczyć serduszko, które już nie było, miałam idealne badania. Tsh koło 1.

    Nie rzutuje ono tak bardzo na poronienia.

    Jak czujesz się na siłach to działaj ♥️💪

    Ja miałam 8 lat staran, pierwszy okres po poronieniu zawitał.

    Nie chce tracić czasu, chce znowu być mamą ♥️

    Czuję silną potrzebę, choć jak zobaczę ⏸️, pewnie będa inne odczucia. Boje się strachu, ale jak nie będę próbować nic się nie zmieni.

    A Aniołek chce mieć rodzeństwo na ziemi 💪

    Ja 94
    On 93

    Starania od 2017
    10.04⏸️
    10.06💔 8 tydzień
  • emciak Autorytet
    Postów: 711 1585

    Wysłany: 15 lipca 2025, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anilewe, bardzo mocno przytulam ❤‍🩹 - podobnie jak inne dziewczyny czytając Twoją historię czułam jakbym czytała o sobie.
    Mi najbliżsi powtarzają żeby się nie poddawać więc tak też będę sobie powtarzać w głowie. I Tobie też życzę nowej energii jeśli zdecydujesz się znów podejść do tematu ciąży. Badałaś może coś poza hormonami tarczycowymi?

    6 CS ✨ 09.04 - 01.06 💔 8 tc (p. samoistne)

    🌈✨
    30.10, 10 DPO
    Beta 19,1, Progesteron 31

    19.11 0,7 cm Groszka 🌼
    04.12 2,1 cm Fasolka 🌼
    18.12 3,8 cm Maluszka 🌼
    02.01 6,7 cm Fikołka 🌼 (prenatalne - niskie ryzyka, ukrywa płeć)
    15.01 8,5 cm Słoneczka 🌼 (nadal ukrywa płeć)

    PAI homo/MTHFR hetero
    💊 Acard + Heparyna

    Ja '91, On '90 + 🐱

    preg.png
  • emciak Autorytet
    Postów: 711 1585

    Wysłany: 15 lipca 2025, 17:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Choko wrote:
    W sumie to jak nie wiem sama czy radzę czy nie. Dlatego pewnie trzeba skorzystać i poukładać sobie wszystko w głowie ;) nie chce potem być w ciąży w ciągłym lęku.

    Dziewczyny, jakie badania wykonywałi wasi partnerzy w przypadku poronień nawracających? Bad. nasienia z fragmentacją, poziomy witamin i hormony, czy jeszcze coś?

    U mnie mąż robił seminogram + fragmentacja DNA oraz testosteron, tarczyca, cukier i insulina. Lekarz jeszcze zalecił badanie nasienia w kierunku grzybow i posiew beztlenowy ale jeszcze nie robiliśmy.

    Choko lubi tę wiadomość

    6 CS ✨ 09.04 - 01.06 💔 8 tc (p. samoistne)

    🌈✨
    30.10, 10 DPO
    Beta 19,1, Progesteron 31

    19.11 0,7 cm Groszka 🌼
    04.12 2,1 cm Fasolka 🌼
    18.12 3,8 cm Maluszka 🌼
    02.01 6,7 cm Fikołka 🌼 (prenatalne - niskie ryzyka, ukrywa płeć)
    15.01 8,5 cm Słoneczka 🌼 (nadal ukrywa płeć)

    PAI homo/MTHFR hetero
    💊 Acard + Heparyna

    Ja '91, On '90 + 🐱

    preg.png
  • Claudie_28 Przyjaciółka
    Postów: 61 24

    Wysłany: 15 lipca 2025, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Progesteron wyszedł 19,80 myślicie, że to dobry wynik? Robiłam w fazie lutealnej

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 lipca 2025, 17:26

    emciak lubi tę wiadomość

    👧🏻 2019
    Listopad 2024 rozpoczęcie starań o drugie dziecko
    07.12.24 ⏸️
    31.12 7 tydzień 💔 poronienie chybione, łyżeczkowanie
    29.03 ⏸️
    07.04 💔ciąża biochemiczna
    07.05/09.05/12.05 testy negatywne 14.05🩸
    10.06 i 11.06 ⏸️
    21.06 poronienie w 5+3 tyg
  • Jusia92 Ekspertka
    Postów: 232 313

    Wysłany: 15 lipca 2025, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Claudie_28 wrote:
    Progesteron wyszedł 19,80 myślicie, że to dobry wynik? Robiłam w fazie lutealnej

    Moim zdaniem jak najbardziej :-) taki wynik w fazie lutealnej świadczy o przebytej owulacji 😉

    Claudie_28 lubi tę wiadomość

    👩‍❤️‍👨 ‘92 & ‘89

    06/25 - 💔 poronienie zatrzymane (12tc/9tc)

    🔸 G20210A hetero
    🔸 MTHFR C677T hetero
    🔸 PAI-1 4G/4G homo
  • anilewe Przyjaciółka
    Postów: 95 246

    Wysłany: 15 lipca 2025, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    emciak wrote:
    anilewe, bardzo mocno przytulam ❤‍🩹 - podobnie jak inne dziewczyny czytając Twoją historię czułam jakbym czytała o sobie.
    Mi najbliżsi powtarzają żeby się nie poddawać więc tak też będę sobie powtarzać w głowie. I Tobie też życzę nowej energii jeśli zdecydujesz się znów podejść do tematu ciąży. Badałaś może coś poza hormonami tarczycowymi?

    Dziękuję 🫂 Nie badałam. Lekarz prowadzący jak i lekarka w szpitalu "sugerowali" badania przy nawracających poronieniach. Zastanawiam się jednak nad zrobieniem badań w kierunku trombofilii.

    ♀️1994 ♂️1990 ⛪2022

    1️⃣
    04.2025 ⏸️🤩
    05.2025 poronienie zatrzymane😭 (11 tydz./ 8+0 💔)

    2️⃣
    08.2025 ⏸️🌈😍
    10 dpo- beta 43,90, 13 dpo- beta 302,00
    05.2026 czekamy... 💙

    preg.png
  • Ang3llica Przyjaciółka
    Postów: 98 77

    Wysłany: 15 lipca 2025, 21:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny 🫶 ja przyszłam się tylko pochwalić, że pierwsza wizyta na badaniach prenatalnych wyszła idealnie! Wszystko jest w porządku z naszą tęczową dzidzią 🥹 oboje płakaliśmy podczas badania ze strachu, ale i z ogromu szczęścia, bo przed każdą wizytą w tej ciąży mam niewyobrażalny stres o tego „małego stworka”. Mam nadzieję, że tym razem uda nam się do szczęśliwego rozwiązania, ale również wam życzę wszystkiego dobrego aby wasze szczęście w końcu się pojawiło ❤️

    Mary27, Mucha94, Jusia92, Claudie_28, emciak, Wixa🌸, Choko, Aliczee93, Frena lubią tę wiadomość

    9/11/24 Maksymilian 31tc 👼💔

    16.05.25 pozytywny test ciążowy 🌈
    04.06.25 mamy ❤️

    preg.png
  • Mucha94 Przyjaciółka
    Postów: 92 103

    Wysłany: 15 lipca 2025, 22:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ang3llica wrote:
    Hej dziewczyny 🫶 ja przyszłam się tylko pochwalić, że pierwsza wizyta na badaniach prenatalnych wyszła idealnie! Wszystko jest w porządku z naszą tęczową dzidzią 🥹 oboje płakaliśmy podczas badania ze strachu, ale i z ogromu szczęścia, bo przed każdą wizytą w tej ciąży mam niewyobrażalny stres o tego „małego stworka”. Mam nadzieję, że tym razem uda nam się do szczęśliwego rozwiązania, ale również wam życzę wszystkiego dobrego aby wasze szczęście w końcu się pojawiło ❤️

    Wszystkiego dobrego dla was 😁

    Historia daje nadzieję ♥️

    Ang3llica, Choko lubią tę wiadomość

    Ja 94
    On 93

    Starania od 2017
    10.04⏸️
    10.06💔 8 tydzień
  • Jusia92 Ekspertka
    Postów: 232 313

    Wysłany: 15 lipca 2025, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ang3llica wrote:
    Hej dziewczyny 🫶 ja przyszłam się tylko pochwalić, że pierwsza wizyta na badaniach prenatalnych wyszła idealnie! Wszystko jest w porządku z naszą tęczową dzidzią 🥹 oboje płakaliśmy podczas badania ze strachu, ale i z ogromu szczęścia, bo przed każdą wizytą w tej ciąży mam niewyobrażalny stres o tego „małego stworka”. Mam nadzieję, że tym razem uda nam się do szczęśliwego rozwiązania, ale również wam życzę wszystkiego dobrego aby wasze szczęście w końcu się pojawiło ❤️

    Spokojnej i nudnej ciąży! Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko tak idealnie pozostało 🤞🏻🌈
    I liczę na więcej takich wiadomości tutaj 😌

    Ang3llica lubi tę wiadomość

    👩‍❤️‍👨 ‘92 & ‘89

    06/25 - 💔 poronienie zatrzymane (12tc/9tc)

    🔸 G20210A hetero
    🔸 MTHFR C677T hetero
    🔸 PAI-1 4G/4G homo
  • emciak Autorytet
    Postów: 711 1585

    Wysłany: 16 lipca 2025, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ang3llica 💓
    Rośnijcie zdrowo

    Ang3llica lubi tę wiadomość

    6 CS ✨ 09.04 - 01.06 💔 8 tc (p. samoistne)

    🌈✨
    30.10, 10 DPO
    Beta 19,1, Progesteron 31

    19.11 0,7 cm Groszka 🌼
    04.12 2,1 cm Fasolka 🌼
    18.12 3,8 cm Maluszka 🌼
    02.01 6,7 cm Fikołka 🌼 (prenatalne - niskie ryzyka, ukrywa płeć)
    15.01 8,5 cm Słoneczka 🌼 (nadal ukrywa płeć)

    PAI homo/MTHFR hetero
    💊 Acard + Heparyna

    Ja '91, On '90 + 🐱

    preg.png
‹‹ 114 115 116 117 118 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak w naturalny sposób zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę?

W dzisiejszych czasach wiele par zmaga się z problemem niepłodności. Szacuje się, że w krajach rozwiniętych od 10 do 12% kobiet ma problem z zajściem w ciążę. Dane w Polsce także nie napawają optymizmem, gdyż nawet 20% par w wieku rozrodczym cierpi na niepłodność. Powodów takiego stanu rzeczy jest dużo. Przeczytaj jak w naturalny sposób zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę, za pomocą ziól i odpowiedniej diety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak zwiększyć szansę na ciążę? Poznaj badanie PGT wykorzystywane w leczeniu in vitro.

Starania o dziecko dla wielu par stanowią najważniejszy i najbardziej emocjonalny etap w życiu. Gdy naturalne poczęcie okazuje się trudne lub niemożliwe z pomocą przychodzi medycyna. Dzięki nowoczesnym technologiom i coraz lepszemu zrozumieniu mechanizmów genetycznych specjaliści są w stanie nie tylko wspierać proces zapłodnienia pozaustrojowego, ale także zapobiegać potencjalnym trudnościom. Coraz większą rolę w leczeniu niepłodności odgrywa diagnostyka genetyczna zarodków – a jednym z najbardziej przełomowych narzędzi w tym obszarze jest badanie PGT (Preimplantation Genetic Testing).

CZYTAJ WIĘCEJ