X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie Strata dziecka przedwcześnie urodzonego i starania o 🌈
Odpowiedz

Strata dziecka przedwcześnie urodzonego i starania o 🌈

Oceń ten wątek:
  • Niewkomplecie Znajoma
    Postów: 22 2

    Wysłany: 5 maja, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Założyłam ten temat, bo chcę wesprzeć mamy, których dzieci były żywo urodzone, ale potem już nie miały siły walczyć. Ponownie staramy się o dziecko w cieniu żałoby, odwiedzania grobu syna i radzenia sobie ze strachem, że to wszystko może się powtórzyć.
    Sama też jestem taką mamą.

    To mój pierwszy post, więc na początek trochę o Nas:
    👩🏻 - 27 kończę już niedługo, bo 22.05
    🧑🏻‍🦱 - 28 wybije 17.09
    👩🏻‍❤️‍👨🏻 - razem 8 lat
    💒 - we wrześniu br. 3cia rocznica ślubu
    💔 - w grudniu 2021 urodził się i zmarł nasz synek. Żył 10 dni.
    💜 - ponowne starania od marca (po zielonym świetle od gina)
    ➡️ obecnie - 3 cykl starań: testowanie 18.05
    💊 - Ovarin, kwas foliowy

  • Niewkomplecie Znajoma
    Postów: 22 2

    Wysłany: 5 maja, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy są tu takie mamy oprócz mnie? Proszę opowiedzcie swoje historie 💔.

  • LaLa900 Ekspertka
    Postów: 243 106

    Wysłany: 5 maja, 13:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niewkompecie na wstępie napiszę, że bardzo, bardzo mi przykro…jest forum „poród martwego dziecka”, gdzie piszą lub pisały też dziewczyny, których dzieci żyły kilka dni (jak w przypadku Twojego synka) lub nawet 6 miesięcy…zajrzyj tam - będziesz mogła przeczytać historie Misi, Evli czy Igle, ich dzieci również żyły kilka dni, a nawet miesięcy…

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja, 21:00

    Małgosia 30 tc kocham Cię Aniołku
    Julek 39tc urodzony szczęśliwe 14.02.2020
  • Niewkomplecie Znajoma
    Postów: 22 2

    Wysłany: 5 maja, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję! Jeszcze nie mogę się tu do końca odnaleźć…

  • Aliya Koleżanka
    Postów: 97 18

    Wysłany: 8 maja, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Niewkomplecie,
    w kwietniu urodziłam synka w 26tc, żył 14 dni… nadal nie mogę dojść do siebie, oboje z mężem bardzo to przeżywamy. Synek był naszym wymarzonym, idealnym dzieckiem… Doskonale wiem, co czujesz i wiem, że żadne słowa nie ukoją naszego bólu… 💔
    Chcielibyśmy zacząć starania o rodzeństwo jak najszybciej, jednak najpierw muszę poznać przyczynę tego co się wydarzyło, bo nie wiem czy drugi raz byłabym w stanie przeżyć coś takiego😔

    Czy wiesz co u Ciebie było przyczyną przedwczesnego porodu? Czy lekarz zlecił Ci jakieś badania i dał zalecenia w przypadku zajścia w kolejną ciążę?
    Ja wizytę mam za tydzień, liczę na to, że wyjdę z niej z konkretnym planem działania…

    Przytulam Cię ♥️

    04/22 -26tc- poród przedwczesny- Synek 👼🦋

    od 07/22 starania o 🌈
    10/22 cb
  • molusia88 Koleżanka
    Postów: 72 16

    Wysłany: 12 maja, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was dziewczyny, bardzo mi przykro ze Was też to spotkało. To straszne, ze takie rzeczy sie dzieja...
    Ja też urodziłam córeczkę w 26 tygodniu, która żyła dwa dni.
    Nie wiem co było przyczyną, byłam na konsultacjach i mam zlecone dużo badań. U mnie jest podjerzenie odklejającego się przedwcześnie łożyska co mogło wywołać skurcze, bądz jakaś ukryta infekcja ktora wywowala skurcze i podczas tych skurczy doszło do odklejenia łożyska.

    Aliya, jakie masz zlecone badania?
    Niewkomplecie, mozesz powiedziec cos wiecej o swojej historii?

    "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy?
    - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
  • Aliya Koleżanka
    Postów: 97 18

    Wysłany: 13 maja, 15:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Molusia, w poniedziałek idę do gin i wtedy dowiem się więcej… w szpitalu jedyne do wyszło nie tak to podwyższone CRP i leukocyty czyli jakaś infekcja musiała być… Posiewy z szyjki i moczu wyszły ujemne. Malutki po porodzie nie miał żadnej infekcji.
    Mam żal do lekarzy, bo nawet ze mną nie porozmawiali o ewentualnych przyczynach porodu. Ja tez nie byłam w stanie psychicznie się o to dopominać, bo wtedy najważniejszy był dla mnie synek.

    Jakie badania zostały Ci zlecone?

    04/22 -26tc- poród przedwczesny- Synek 👼🦋

    od 07/22 starania o 🌈
    10/22 cb
  • molusia88 Koleżanka
    Postów: 72 16

    Wysłany: 13 maja, 16:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aliya wrote:
    Molusia, w poniedziałek idę do gin i wtedy dowiem się więcej… w szpitalu jedyne do wyszło nie tak to podwyższone CRP i leukocyty czyli jakaś infekcja musiała być… Posiewy z szyjki i moczu wyszły ujemne. Malutki po porodzie nie miał żadnej infekcji.
    Mam żal do lekarzy, bo nawet ze mną nie porozmawiali o ewentualnych przyczynach porodu. Ja tez nie byłam w stanie psychicznie się o to dopominać, bo wtedy najważniejszy był dla mnie synek.

    Jakie badania zostały Ci zlecone?

    Mam zlecone:
    - zespół antyfosfolipidowy (antykoagulant toczniowy i przeciwciała z tym związane nie pamiętam nazwy)
    -pakiet na trombofilie (te wszystkie mutacje)
    -immunofenotyp
    -białko c i s
    -morfologia, crp, mocz
    Do tego pobrali wymazy (czekam na wyniki) i cytologie jakąś rozszerzona.

    U mnie w mieście lekarze mówili, że to przypadek, że tak się zdarza. Natomiast jak pojechalam do innego miasta gdzie jest lepsza opieka to zrobili porządny wywiad, sprawdzili wyniki. I albo była ukryta infekcja co wywołała skurcze i potem się odkleiło łożysko, albo zaczęło się odklejac łożysko i to wywołało skurcze. Niby szyjka nie miała nic do tego, w piątek jeszcze była w normie ok 3.5cm i brałam cały czas luteinę dopochwowo.

    "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy?
    - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
  • Aliya Koleżanka
    Postów: 97 18

    Wysłany: 14 maja, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobrze, że trafiłaś na kogoś kto poważnie podszedł do sprawy, straszne jest to jak lekarze potrafią zbagatelizować tak poważne przypadki 😔

    Dam znać co mi powie gin w poniedziałek, ale liczę się z tym, że mimo badań nigdy mogę nie poznać przyczyny…

    04/22 -26tc- poród przedwczesny- Synek 👼🦋

    od 07/22 starania o 🌈
    10/22 cb
  • molusia88 Koleżanka
    Postów: 72 16

    Wysłany: 14 maja, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aliya wrote:
    Dobrze, że trafiłaś na kogoś kto poważnie podszedł do sprawy, straszne jest to jak lekarze potrafią zbagatelizować tak poważne przypadki 😔

    Dam znać co mi powie gin w poniedziałek, ale liczę się z tym, że mimo badań nigdy mogę nie poznać przyczyny…

    Trzymam kciuki za poniedziałek. Daj znać koniecznie.
    Mi lekarka powiedziała, że życzy mi abym nie znalazła przyczyny bo to oznacza, że był to czysty przypadek i się nie powtórzy. Ja szczerze sama nie wiem co myśleć, z jednej strony wolałabym znaleźć coś i zaleczyć to w przyszłości. Jakoś ciężko mi wierzyć, że takie przypadki się nie powtarzają. Z tego co czytałam jakieś badania to właśnie jak się zdarzyło coś raz to w następnej ciąży jest trochę zwiększone ryzyko... i bądź tu mądry ehhh

    "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy?
    - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
  • Aliya Koleżanka
    Postów: 97 18

    Wysłany: 16 maja, 18:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam dziś na wizycie, tak jak myślałam przyczyny raczej nie poznam nigdy… była jakaś infekcja i tyle wiemy. Gin mówi, że może sekcja zwłok Małego powie coś więcej, ale wyników jeszcze nie mamy… wyników histopatologicznych łożyska też jeszcze nie mam.
    Z badań jedyne co mi zleciła to wymaz na mycoplasmę i Ureoplasmę.

    Powiedziała też, że w takiej sytuacji najlepsze co możemy zrobić to starać się o drugie dziecko.. mówi tak, bo miała już wiele pacjentek po stratach…

    Na usg wszystko wyglada dobrze, prawdopodobnie miałam już owulację 😳 gorzej z moją blizną po nacięciu krocza, na szwie wewnętrznym zrobił się bliznowiec i jak gin włożyła wziernik to polała się krew… dostałam jakieś globulki na regenerację i najlepiej jakbym poszła do fizjoterapeuty uro-gin, żeby pokazał mi jak tą bliznę rozmasowywać bo przy współżyciu na pewno będzie to przeszkadzać…

    04/22 -26tc- poród przedwczesny- Synek 👼🦋

    od 07/22 starania o 🌈
    10/22 cb
  • molusia88 Koleżanka
    Postów: 72 16

    Wysłany: 16 maja, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aliya wrote:
    Byłam dziś na wizycie, tak jak myślałam przyczyny raczej nie poznam nigdy… była jakaś infekcja i tyle wiemy. Gin mówi, że może sekcja zwłok Małego powie coś więcej, ale wyników jeszcze nie mamy… wyników histopatologicznych łożyska też jeszcze nie mam.
    Z badań jedyne co mi zleciła to wymaz na mycoplasmę i Ureoplasmę.

    Powiedziała też, że w takiej sytuacji najlepsze co możemy zrobić to starać się o drugie dziecko.. mówi tak, bo miała już wiele pacjentek po stratach…

    Na usg wszystko wyglada dobrze, prawdopodobnie miałam już owulację 😳 gorzej z moją blizną po nacięciu krocza, na szwie wewnętrznym zrobił się bliznowiec i jak gin włożyła wziernik to polała się krew… dostałam jakieś globulki na regenerację i najlepiej jakbym poszła do fizjoterapeuty uro-gin, żeby pokazał mi jak tą bliznę rozmasowywać bo przy współżyciu na pewno będzie to przeszkadzać…

    Ojej, bardzo współczuje tego bliznowca. Mam nadzieję, że fizjo uro-gin zaradzi co z tym zrobić. Właśnie to jest najgorsze, że ciężko się doszukać przyczyny. Mi też lekarze mówili, żebym nie trwała w tym smutku i się nie zatracała tylko próbowała nadal. Z tym, że ja przez najbliższe 10 miesięcy nie mogę ze względu na cc.

    "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy?
    - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
  • Aliya Koleżanka
    Postów: 97 18

    Wysłany: 17 maja, 18:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    molusia88 wrote:
    Ojej, bardzo współczuje tego bliznowca. Mam nadzieję, że fizjo uro-gin zaradzi co z tym zrobić. Właśnie to jest najgorsze, że ciężko się doszukać przyczyny. Mi też lekarze mówili, żebym nie trwała w tym smutku i się nie zatracała tylko próbowała nadal. Z tym, że ja przez najbliższe 10 miesięcy nie mogę ze względu na cc.

    Wiem, że teraz te 10 miesięcy wydaje się wiecznością, ale musicie to przetrwać żeby później nie było komplikacji. Tak naprawdę może Twój organizm szybciej się regeneruje i może dostaniecie zielone światło wcześniej. I tego Wam życzę ❤️
    Nam gin mówiła, że najlepiej byłoby odczekać 3 miesiące, zobaczymy jeszcze czy w tych wymazach coś wyjdzie, bo jeśli tak to i z leczeniem pewnie trochę się zejdzie. Ale zamówiłam już wczoraj suple dla siebie i męża…

    04/22 -26tc- poród przedwczesny- Synek 👼🦋

    od 07/22 starania o 🌈
    10/22 cb
  • molusia88 Koleżanka
    Postów: 72 16

    Wysłany: 17 maja, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aliya wrote:
    Wiem, że teraz te 10 miesięcy wydaje się wiecznością, ale musicie to przetrwać żeby później nie było komplikacji. Tak naprawdę może Twój organizm szybciej się regeneruje i może dostaniecie zielone światło wcześniej. I tego Wam życzę ❤️
    Nam gin mówiła, że najlepiej byłoby odczekać 3 miesiące, zobaczymy jeszcze czy w tych wymazach coś wyjdzie, bo jeśli tak to i z leczeniem pewnie trochę się zejdzie. Ale zamówiłam już wczoraj suple dla siebie i męża…
    Do mnie dziś zadzwonili że z wymazu z szyjki wyszła Escherichia Coli. Czyli teoria doktor o tym że jakieś bakterie mogły wywołać czynność skurczową może być trafna. Mam brać antybiotyk wraz z mężem przez 10 dni. Dorobię jeszcze resztę wyników i potem wszystko skonsultuje jeszcze raz z lekarzem.

    A jakie suple zamówiłaś? Też bede chciała coś dobrego ogarnąć.

    Trzymam kciuki za owocne starania 🙂❤️

    "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy?
    - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
  • Aliya Koleżanka
    Postów: 97 18

    Wysłany: 18 maja, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    molusia88 wrote:
    Do mnie dziś zadzwonili że z wymazu z szyjki wyszła Escherichia Coli. Czyli teoria doktor o tym że jakieś bakterie mogły wywołać czynność skurczową może być trafna. Mam brać antybiotyk wraz z mężem przez 10 dni. Dorobię jeszcze resztę wyników i potem wszystko skonsultuje jeszcze raz z lekarzem.

    A jakie suple zamówiłaś? Też bede chciała coś dobrego ogarnąć.

    Trzymam kciuki za owocne starania 🙂❤️

    To macie już jakiś punkt zaczepienia z tą bakterią. A jak wyszły pozostałe wyniki?

    Co do supli, to kiedyś tutaj na forum w pamiętnikach znalazłam u jednej z dziewczyn- szony, listę supli „na zdrowe jajka” 😉 podczas poprzednich starań mąż też je brał

    - wit. c - 1000-2000 mg
    - selen - 100 uq
    - NAC - 600 mg
    - L-glutation - 100 mg
    - Koenzym Q10 - 100 mg
    - L-karnityna - 1000 mg
    - Kwas foliowy metylowany - 0,4 mg
    - L-arginina - 500 mg
    - wit. e - 800 IU
    - wit. D - 2000j

    Dla siebie kupiłam MamaDHA premium +, brałam je też w ciąży. Do tego będę pić zioła ojca Sroki.

    04/22 -26tc- poród przedwczesny- Synek 👼🦋

    od 07/22 starania o 🌈
    10/22 cb
  • molusia88 Koleżanka
    Postów: 72 16

    Wysłany: 18 maja, 13:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aliya wrote:
    To macie już jakiś punkt zaczepienia z tą bakterią. A jak wyszły pozostałe wyniki?

    Co do supli, to kiedyś tutaj na forum w pamiętnikach znalazłam u jednej z dziewczyn- szony, listę supli „na zdrowe jajka” 😉 podczas poprzednich starań mąż też je brał

    - wit. c - 1000-2000 mg
    - selen - 100 uq
    - NAC - 600 mg
    - L-glutation - 100 mg
    - Koenzym Q10 - 100 mg
    - L-karnityna - 1000 mg
    - Kwas foliowy metylowany - 0,4 mg
    - L-arginina - 500 mg
    - wit. e - 800 IU
    - wit. D - 2000j

    Dla siebie kupiłam MamaDHA premium +, brałam je też w ciąży. Do tego będę pić zioła ojca Sroki.
    Dzięki za listę supli. Podpytam jeszcze moja gin. O ziołach też słyszałam i będę pić ale bliżej terminu starań.
    Co do wyników to cytologia wyszła bardzo dobrze, nic się tam nie dzieje. A reszte będę robić dopiero w czerwcu bo muszę być w drugiej fazie cyklu tak mówiła gin.
    Przeraża mnie ze taka bakteria mogła coś takiego spowodować, do tego to cholerne odklejone łożysko... Naprawdę czuje ze na nic w tym życiu się nie ma wpływu. Choćby robiło się wszystko idealnie to i tak się potoczy jak los zadecyduje.

    "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy?
    - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
  • Aliya Koleżanka
    Postów: 97 18

    Wysłany: 19 maja, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    molusia88 wrote:
    Przeraża mnie ze taka bakteria mogła coś takiego spowodować, do tego to cholerne odklejone łożysko... Naprawdę czuje ze na nic w tym życiu się nie ma wpływu. Choćby robiło się wszystko idealnie to i tak się potoczy jak los zadecyduje.

    Miałyśmy potwornego pecha. Znam kobiety które ćpały i piły w ciąży, a urodziły zdrowe dzieci.
    Ja kochałam to dziecko od pierwszych 2 kresek na teście i robiłam wszystko żeby tylko jemu nie zaszkodzić. A i tak jeszcze obwiniam siebie.

    W dniu w którym zmarł mój synek odszedł też jeden z bliźniąt Cristiano Ronaldo- na pewno mieli najlepszych lekarzy itd ale tak jak mówisz- los zadecydował.

    Może już pisałaś, przepraszam, jeśli przeoczyłam ale czy sekcja Dzieciątka i badanie histopatologiczne łożyska coś wykazały?

    04/22 -26tc- poród przedwczesny- Synek 👼🦋

    od 07/22 starania o 🌈
    10/22 cb
  • molusia88 Koleżanka
    Postów: 72 16

    Wysłany: 19 maja, 18:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aliya, dokładnie to samo pomyślałam jak uslyszlam o bliźniaku Ronaldo, że na niektóre rzeczy naprawdę nie ma wpływu. Żadne pieniądze, sława nic nie zmieniają. Im bardziej grzebie w internecie tym bardziej się przekonuje ile takich rzeczy się dzieje dookoła. A ja byłam taka nieświadoma, nikt nigdy o czymś takim nie mówił. Myślałam że po 12tc to już nic złego się nie może zdarzyć.

    Też obwiniam siebie, cały czas w myślach przepraszam córeczkę, że nie mogłam jej ochronić, że moje ciało nawaliło...

    Co do wyników to z sekcji wyszło, idealnie zdrowy bobas żadnych wad wrodzonych. Powód śmierci to skrajne wczesniactwo, wylewy do mózgu i zapadnięte całkowicie płuca.
    A łożysko niby wszystko też ok. Nic tam nie wyszło. Lekarze mówili, że nic nieda się wywnioskować, normalny opis. Co mnie osobiście zaniepokoiło to obrzęk błon i pępowiny ale niewiem co to znaczy. Lekarze mówili że to niby nic nie znaczy tak czasem jest. Ale im bardziej o tym myślę to tym bardziej się zastanawiam czy to nie przez te bakterie co wyszły z szyjki.

    "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy?
    - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
  • Cappuccino Debiutantka
    Postów: 11 3

    Wysłany: 20 maja, 07:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny... Łzy napływają do oczu jak się czyta Wasze historie. Też to przeżyłam 4 miesiące temu, straciłam córeczkę która urodziła się w 21 tygodniu, żyła pół godziny... Tak jak Molusia napisałaś tak samo po 12 tygodniu odetchnęłam i byłam spokojna że wszystko będzie w porządku. Dzień przed miałam wizytę u ginekologa, wszystko było dobrze. Nie miałam infekcji, ginekolog przypuszcza że to niewydolność szyjki, ale pewnosci jak w wielu przypadkach niestety nie ma

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 maja, 07:42

  • Aliya Koleżanka
    Postów: 97 18

    Wysłany: 20 maja, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    molusia88 wrote:
    Aliya, dokładnie to samo pomyślałam jak uslyszlam o bliźniaku Ronaldo, że na niektóre rzeczy naprawdę nie ma wpływu. Żadne pieniądze, sława nic nie zmieniają. Im bardziej grzebie w internecie tym bardziej się przekonuje ile takich rzeczy się dzieje dookoła. A ja byłam taka nieświadoma, nikt nigdy o czymś takim nie mówił. Myślałam że po 12tc to już nic złego się nie może zdarzyć.

    Też obwiniam siebie, cały czas w myślach przepraszam córeczkę, że nie mogłam jej ochronić, że moje ciało nawaliło...

    Co do wyników to z sekcji wyszło, idealnie zdrowy bobas żadnych wad wrodzonych. Powód śmierci to skrajne wczesniactwo, wylewy do mózgu i zapadnięte całkowicie płuca.
    A łożysko niby wszystko też ok. Nic tam nie wyszło. Lekarze mówili, że nic nieda się wywnioskować, normalny opis. Co mnie osobiście zaniepokoiło to obrzęk błon i pępowiny ale niewiem co to znaczy. Lekarze mówili że to niby nic nie znaczy tak czasem jest. Ale im bardziej o tym myślę to tym bardziej się zastanawiam czy to nie przez te bakterie co wyszły z szyjki.

    Ooo tak, ja też myślałam, że po 12 tygodniu już nic złego się nie wydarzy, a po połówkowych, które wyszły idealne chciałam już kompletować całą wyprawkę…

    Mi wczoraj ten lekarz powiedział, że jeśli w organizmie matki toczy się jakaś infekcja to płód „chroni się” przed nią i dlatego rozpoczyna się akcja porodowa…

    04/22 -26tc- poród przedwczesny- Synek 👼🦋

    od 07/22 starania o 🌈
    10/22 cb
1 2 3 4 5
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Niechęć do seksu - czy to możliwe? Co zrobić, by staranie się o maluszka znów było przyjemnością?

Znasz ten stan, kiedy od miesięcy lub lat staracie się o wymarzonego potomka? Wasze życie biegnie tak naprawdę od pierwszego dnia cyklu do owulacji, od owulacji do testu ciążowego, od wizyty w laboratorium do wizyty u lekarza - często kolejnego z kolei? Czas biegnie nieubłaganie, a starania nie przynoszą skutku. Mimo chęci coraz częściej pojawia się blokada i niechęć do współżycia. Skąd się to bierze i jak temu zaradzić? Co zrobić, by seks cieszył jak dawniej?

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ