Forum Poronienie Tęczowa ciąża i macierzyństwo
Odpowiedz

Tęczowa ciąża i macierzyństwo

Oceń ten wątek:
  • igle Ekspertka
    Postów: 359 84

    Wysłany: 15 sierpnia 2020, 23:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny. Czytam na bieżąco, ale czasu nie mam na pisanie.
    Mikuśka, współczuję wam bardzo, wyob sobie ile to was kosztowało. Napisz może coś więcej.
    Mamo Malwinki, taka kolej rzeczy, dzieci rosną, a my musimy żyć. Wiem jak Ci ciężko było, bo sama będąc jeszcze w ciąży, miałam plany na lato, obiecując każdemu że będzie się zajmował moim dzieckiem kiedy ja nie będę mogła, ale teraz nie ma mowy żebym to z kimś zostawiła. Rośnie synek mamusi, jutro kończy dwa miesiące, a ja nie wiem kiedy to zleciało. Czasami to do mnie jeszcze nie dociera, kiedy patrzę na niego.
    Miałam się rozpisać ale.m oj cud zaczyna się budzić

    I&L czerwiec 2017 26tc

    Teczowy A. czerwiec 2020

    iv09i09kwy7ert6d.png
  • Mama Malwinki Ekspertka
    Postów: 309 74

    Wysłany: 17 sierpnia 2020, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    igle, dużo siły i choć trochę odpoczynku Ci życzę :) Buziaki dla synka, niech się zdrowo chowa.
    Wiesz co, początkowo było ciężko, ale widzę, że małej tam dobrze i powiem Ci szczerze, że bardzo potrzebowałam już chwili oddechu i odpoczynku. Przez całą sobotę i niedzielę w te upały, tak dała nam popalić, że nie mogłam się doczekać jak dziś o 10 ją odstawię :)

    03.2018 r. córeczka Malwinka (*) 40 tc
    06.2019 r. tęczowa córeczka Jagoda
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4522 1668

    Wysłany: 6 października 2020, 07:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hey dziewczęta
    Co tam u was słychać jak maluchy??? Już nie takie maluchy co??
    U nas zaraz 11 miesiącu
    Jak tam czas leci coś strasznego
    Mała.od miesiąca zaczela raczkowac siadać A balam sie ze cos jest nie tak
    Teraz już próbuje wstawać
    Jest przecudna i absorbujaca Hehheh
    Aktualnie wczasujemy się w górach
    Zmiana klimatu dobrze nam.robi 😉😊
    A co u was?

    7b0f9c1e19.png
  • igle Ekspertka
    Postów: 359 84

    Wysłany: 8 grudnia 2020, 13:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny. Dawno się nie odzywałam, ale zmieniłam telefon i nie pamiętałam hasła, czasu nie mialam żeby odzyskać, ale wpisy Misi mnie zmotywowały...
    Co u nas ? Olek rośnie jak na drożdżach, a ja oszalałam na jego punkcie. Totalnie się jemu poświęcilam. Nadal nie mogę uwierzyć że go mam, że się udało. Przez dlugi czas odwiedzali nas wszyscy żeby go poznać, ze wszystkich stron dostawał prezenty- nawet od męża klientów których zna tylko przez telefon. To niesamowite! Czuję że z nami cieszy się cały świat, a cała rodzina go rozpieszcza kiedy tylko moga. Co prawda, nikt nie wie o in vitro, ale i tak uważaja go za cud...
    To teraz o mniej fajnych rzeczach... Prawie cały czas jestem z nim sama, czego mało nie przypłaciłam depresja. Nie dogaduję się z mężem, cały czas się kłócimy. Kocham mojego szkraba nad życie, ale szczerze mówiąc brakuje mi czasem dawnej swobody. Byc może przez tego wirusa, bo boje sie gdziekolwiek wyjść i stresowałam się przed każda wizyta gości, wiec jestem sobie sama winna. Do tego z braku czasu trochę się zaniedbałam, z czym nie czuje się komfortowo. A mąż ?chce życ jak dotychczas, nie ma problemu żeby poszedł do garażu coś robić albo wypić piwo z kolega. A mnie szlag trafia jak patrze na zapuszczony ogrod. Nie wspomnę o jakimś miłym słowie czy geście z jego strony... Ech, ale namarudziłam...
    Często myślę o moich synkach, że powinnam mieć ich trzech przy sobie... Ale już nie płacze, Olek jest moim lekarstwem. I nigdy się nie pogodze z tym ze ich nie ma, ale cieszę się z tego co mam, bo wiem że nie każdy ma tyle szczęścia.
    Buziaki dla was i Waszych tęczowych dzieci.

    I&L czerwiec 2017 26tc

    Teczowy A. czerwiec 2020

    iv09i09kwy7ert6d.png
  • Mama Malwinki Ekspertka
    Postów: 309 74

    Wysłany: 11 grudnia 2020, 18:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, wstrząsnęła mną historia Misi drugiego wątku. Szok, nie wiem co napisać.
    U mojej gwiazdy za moment 18 miesiecy, widzę igle, że u Was pół roczku, a u Mikuśki już ponad roczek. Czas leci. Z pewnością mamy pecha, że to nasze macierzyństwo przypada na okres pandemii. Poprzednia jesień i zima była dla mnie ciężka, tak czekałam na wiosnę, a tu przyszedł marzec i wiadomo.
    igle, ja już teraz mam regularną pomoc do Jagody. Może to też w przyszłości opcja dla Ciebie, żeby mieć odrobinę czasu dla siebie i dla związku?
    Nie wiem czy pamiętasz, ale kiedyś pisałyśmy o świątecznym przyozdabianiu domu/ogrodu/balkonu, życzyłam nam, żebyśmy doczekały czasu, że będziemy przyozdabiać na bogato ku radości naszych dzieci. I wyobraź sobie, że ta moja mała dziewczynka w tym roku już uwielbia wszelkie lampki, światełka - smieje się i cieszy jak głupia :)
    Wszystkiego dobrego!

    03.2018 r. córeczka Malwinka (*) 40 tc
    06.2019 r. tęczowa córeczka Jagoda
  • igle Ekspertka
    Postów: 359 84

    Wysłany: 11 grudnia 2020, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masz rację Mamo Malwinki, ten czas leci bardzo szybko. Pamiętam jak pisałam kiedy Mikuśka była w ciąży, że mam nadzieję że niedługo do was dołącze, i kiedy ona urodziła, ja byłam w ciąży...
    Doskonale pamiętam jak pisałyśmy o świętach, praktycznie nie obchodzilam ich przez trzy lata... A dzisiaj właśnie skonczyłam kupować bombki na choinkę, światełka na podwórko też już mam. Planujemy pierwszy raz kupić prawdziwa choinkę, bo te święta będą wyjątkowe...
    Może za jakiś czas pomyślę o kimś do pomocy, bo na razie Olek jest za mały, a przez ta cholerna pandemie zaczyna bać się ludzi. Od małego go przyzwyczajaliśmy, ale teraz mało mamy kontaktów z innymi i zawsze ktoś z nas musi być...
    A Misi kolejna strata mnie rozbiła.

    I&L czerwiec 2017 26tc

    Teczowy A. czerwiec 2020

    iv09i09kwy7ert6d.png
  • Mika1916 Autorytet
    Postów: 274 506

    Wysłany: 7 stycznia, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny :)
    Szukam pokrzepienia. W styczniu zeszlego roku urodzilam czworaczki w 24 tc z powodu niewydolnosci szyjki. Niestety wszystkie zostaly Aniolkami. Od lutego/marca zaczynamy starania o dzidziusia. I tutaj moje pytanie czy sa dziewczyny ktore borykaly sie z niewydolnoscia w ciazy blizniaczej/mnogoej a w kolejnej ciazy pojedynczej juz problem rowniez sie pojawil? A moze juz nie? Albo duzo poznoej ?
    Zaczal ogarniac mnie stres :(

    O2.2019 stymulacja Mensinorm- ciazy brak😔
    08.2019 stymulacja mensinorm
    10.08.2019 IUI
    27.08.2019 Beta pozytywna 😍
    2.09.2019 USG 4 pecherzyki❤
    10.2019 badanie prenatalne- mamy syna i 3 corki 🥰
    2.12.2019 szpital, skracajaca sie szyjka
    Zalozenie szwu ratunkowego
    31.12.2019 II badania prenatalne
    2.01.2020 plamienia
    7.01.2020 akcja porodowa, cesarskoe ciecie
    7.01-9.01 stracilismy wszystkie malenstwa 💔
    23.12.2020 Rozpoczynamy kolejne starania, 1 wizyta w Angelius
    24.02- histeroskopia
    16.03- stymulacja, 2.04- punkcja jajników -4 blastki (3x 3BB, 1x 2AA)
    5.05- transfer 3BB

    Mąz: zdrowy

    Ja: niedoczynnosc tarczycy, nieplodnosc idiopatyczna, hipogonadyzm, pierwotny brak miesiaczki
  • igle Ekspertka
    Postów: 359 84

    Wysłany: 8 stycznia, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Mika.
    Bardzo mi przykro z powodu twojej straty. Czworaczki...niesamowite...
    Ja z powodu niewydolności szyjki urodziłam bliźniaki w 26 tygodniu...
    Bardzo długo drążyłam temat ewentualnej ciąży z moim lekarzem. W planie był szew profilaktycznie w 13,14 tygodniu. Jak już byłam w ciąży, miałam wizyty co 3 tygodnie, potem co 2. lekarz zwlekał ze szwem, twierdząc że skoro nic się nie dzieje to może bardziej zaszkodzić niż pomóc... Był niemal pewien że u mnie przyczyną była ciąża bliźniacza...
    I tak oto urodziłam przez cc zdrowego synka w 36,6 tyg . Szyjka trzymała do końca...

    Mika1916 lubi tę wiadomość

    I&L czerwiec 2017 26tc

    Teczowy A. czerwiec 2020

    iv09i09kwy7ert6d.png
  • Mika1916 Autorytet
    Postów: 274 506

    Wysłany: 9 stycznia, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    igle wrote:
    Witaj Mika.
    Bardzo mi przykro z powodu twojej straty. Czworaczki...niesamowite...
    Ja z powodu niewydolności szyjki urodziłam bliźniaki w 26 tygodniu...
    Bardzo długo drążyłam temat ewentualnej ciąży z moim lekarzem. W planie był szew profilaktycznie w 13,14 tygodniu. Jak już byłam w ciąży, miałam wizyty co 3 tygodnie, potem co 2. lekarz zwlekał ze szwem, twierdząc że skoro nic się nie dzieje to może bardziej zaszkodzić niż pomóc... Był niemal pewien że u mnie przyczyną była ciąża bliźniacza...
    I tak oto urodziłam przez cc zdrowego synka w 36,6 tyg . Szyjka trzymała do końca...

    Tak bardzo Ci dziekuje za odpowiedz!
    Sama siebie staram przekonac ze moze wszystko bd ok, bo ciaza czworacza byla ogromnym obciazeniem. U mnie rowniez lekarz powiedzial ze jesli nic sie nie bd dzialo z szyjka to jie warto zakladac bo moze wlasnie zaszkodzic.
    Dalas mi nadzieje dziekuje ❤

    O2.2019 stymulacja Mensinorm- ciazy brak😔
    08.2019 stymulacja mensinorm
    10.08.2019 IUI
    27.08.2019 Beta pozytywna 😍
    2.09.2019 USG 4 pecherzyki❤
    10.2019 badanie prenatalne- mamy syna i 3 corki 🥰
    2.12.2019 szpital, skracajaca sie szyjka
    Zalozenie szwu ratunkowego
    31.12.2019 II badania prenatalne
    2.01.2020 plamienia
    7.01.2020 akcja porodowa, cesarskoe ciecie
    7.01-9.01 stracilismy wszystkie malenstwa 💔
    23.12.2020 Rozpoczynamy kolejne starania, 1 wizyta w Angelius
    24.02- histeroskopia
    16.03- stymulacja, 2.04- punkcja jajników -4 blastki (3x 3BB, 1x 2AA)
    5.05- transfer 3BB

    Mąz: zdrowy

    Ja: niedoczynnosc tarczycy, nieplodnosc idiopatyczna, hipogonadyzm, pierwotny brak miesiaczki
  • Misiaa Autorytet
    Postów: 2876 4388

    Wysłany: 28 stycznia, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mika ja chciałabym Ci tylko napisać że bardzo Ci współczuję straty 4 dzieci.. z szyjką dasz radę z odpowiednim podejściem lekarza w kolejnej ciąży.

    Dziewczyny, Wasze historie zakończone cudownymi dziećmi radują moje serce ❤ tak bardzo mnie cieszy, że komuś się udało i, że świat jednak nie jest taki zły.

    Azjak, Mika1916 lubią tę wiadomość

    24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
    26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
    IV.2019 CB
    24tc...11.12.2020 córeczka👼💔

    "Wtedy, gdy wydaje mi się, że już nie dam rady
    - przypominam sobie kto mi się przygląda"
‹‹ 22 23 24 25 26
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego