Forum Poronienie Trzy nieudane ciąże, nie pomógł nawet Clexane
Odpowiedz

Trzy nieudane ciąże, nie pomógł nawet Clexane

Oceń ten wątek:
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 886 324

    Wysłany: 23 października 2015, 14:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    inessa wrote:
    Kamilko w kierunku trombofilii, własnie to badanieo którym pisze zwykle jest w zestawie tych badan chociaz nie zawsze,nie w kazdym laboratorium.
    Ja czekałam na wynik ok 3-4 tygodni.
    no właśnie pytam o ten czas oczekiwania. bo pani prof powiedziała że 6 tygodni a dziś lekarka która mnie przyjmowała powiedziała że 2-3 tygodnie.
    i tak w moim przypadku to nic nie zmienia. muszę poczekać. ale lepiej wiedzieć wcześniej niż później.

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 23 października 2015, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamilka wrote:
    Zwei ile czasu czekałaś na wyniki na trombofilie?
    A o jakich badaniach mówisz? Jest bardzo dużo przyczyn trombofilii, wyniki badań biochemicznych miałam już po kilku dniach, na wyniki odnośnie zespołu antyfosfolipidowego czekałam ponad tydzień [immunologia to zwykle do 10dni] i jeszcze czekam na wyniki genetycznych badań- te od 2 do 4 tygodni oczekiwania.


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października 2015, 14:40

    Kamilka lubi tę wiadomość

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
  • Monika34 Autorytet
    Postów: 1358 378

    Wysłany: 23 października 2015, 15:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    i co zteg ze wyjdze trombofilia? ja nie ma wynikow trombofili dawe clexanu mialam 80 i tak poronilam


    hchyrjjg08pkatsu.png

    Monika34
  • opóźniona Autorytet
    Postów: 1839 1255

    Wysłany: 23 października 2015, 15:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monika34 może jeszcze sterydy powinnaś brać skoro na Clexane się nie udało.


    Alicja 40 tc. 2007
    Aniołek 6 tc. 2012 (*)
    Antonina 35 tc. 2016
    Anastazja 30 tc. 2021

  • Kamilka Autorytet
    Postów: 886 324

    Wysłany: 23 października 2015, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zwei_kresken wrote:
    A o jakich badaniach mówisz? Jest bardzo dużo przyczyn trombofilii, wyniki badań biochemicznych miałam już po kilku dniach, na wyniki odnośnie zespołu antyfosfolipidowego czekałam ponad tydzień [immunologia to zwykle do 10dni] i jeszcze czekam na wyniki genetycznych badań- te od 2 do 4 tygodni oczekiwania.
    To już wszystko wiem :)

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • Monika34 Autorytet
    Postów: 1358 378

    Wysłany: 23 października 2015, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    opóźniona wrote:
    Monika34 może jeszcze sterydy powinnaś brać skoro na Clexane się nie udało.
    encorton 15mg tez byl. ale mialam mega uczulenie na clexane i krwiakai pozno leki podane


    hchyrjjg08pkatsu.png

    Monika34
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 886 324

    Wysłany: 23 października 2015, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monika34 wrote:
    encorton 15mg tez byl. ale mialam mega uczulenie na clexane i krwiakai pozno leki podane
    Od kiedy brałaś ckexane?

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • opóźniona Autorytet
    Postów: 1839 1255

    Wysłany: 23 października 2015, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monika34 wrote:
    encorton 15mg tez byl. ale mialam mega uczulenie na clexane i krwiakai pozno leki podane
    Clexane powinnaś brać od pozytywnego testu. Jest jeszcze Fragmin. Może być zamiast Clexane. A u jakiego lekarza się leczysz?


    Alicja 40 tc. 2007
    Aniołek 6 tc. 2012 (*)
    Antonina 35 tc. 2016
    Anastazja 30 tc. 2021

  • bartusiowa-mama Autorytet
    Postów: 445 224

    Wysłany: 25 października 2015, 00:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny a jest jakis zamiennik clexane ktorego nie trzeba wstrzykiwac? Dla mnie te zastrzyki byly koszmarem :( :(

    oar89n7355899ln7.png

    27.03.2013 - Bartuś - naturalny cud
    2015 - 3 x poronienie
    2016 - :)
  • opóźniona Autorytet
    Postów: 1839 1255

    Wysłany: 25 października 2015, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Są zamienniki doustne, ale nie wolno ich stosować w trakcie ciąży niestety.


    Alicja 40 tc. 2007
    Aniołek 6 tc. 2012 (*)
    Antonina 35 tc. 2016
    Anastazja 30 tc. 2021

  • Monika34 Autorytet
    Postów: 1358 378

    Wysłany: 25 października 2015, 15:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamilka wrote:
    Od kiedy brałaś ckexane?
    od 42 dc

    Kamilka lubi tę wiadomość


    hchyrjjg08pkatsu.png

    Monika34
  • Monika34 Autorytet
    Postów: 1358 378

    Wysłany: 25 października 2015, 15:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    opóźniona wrote:
    Clexane powinnaś brać od pozytywnego testu. Jest jeszcze Fragmin. Może być zamiast Clexane. A u jakiego lekarza się leczysz?
    moge podac na priv


    hchyrjjg08pkatsu.png

    Monika34
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 października 2015, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka!
    ja chciałam cos powiedziec co mi hematolog mówił na temat Heparyny w czasie ciazy,ze tak na prawde nie ma na 100 % pewnosci,ze to ona pomaga utrzymac ciaze ale lekarze wola ja podawac zwłaszcza gdy jest potwierdzona choroba zakrzepowa lub były poronienia. Równiez mówił mi,ze sa rózne teorie odnosnie czasu podawania leku, mi np zalecił abym starała sie jak najszybciej robic testy ciazowe abym jak najszybciej zaczela brac zastrzyki( i tak je dosc szybko robilam bo musiałam zwiekszac dawke luteiny) kiedys podawano Heparyne zaraz po owulacji,ostatnio odchodzi sie od tego i własnie podaje sie od pozytywnego testu.
    Tak samo sa rózne teorie odnosnie wspomagania ciazy Acardem czy podobnymi lekami mój lekarz nie za bardzo jest do tego przekonany bo nie do konca jest znany wpływ na dziecko chociaz w niektorych przypadkach zaleca branie leku. Ja biore Acard od 2 lat wiec stwierdził,ze bede dalej go brac.
    Pamietam o Was <3

    Kamilka, Kikaaa lubią tę wiadomość

  • APS Ekspertka
    Postów: 581 99

    Wysłany: 3 listopada 2015, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bartusiowa-Mama, Zwei Kresken a jaka macie koncepcje na diete w trakcie ciazy? wtedy niby jest wieksze zapotrzebowanie na weglowodany, no a Clexane powoduje utrate wapnia i inne niedobory, wiec czy taka restrykcyjna dieta jest bezpieczna? Pytam bo sama sporo wyeliminowalam, nie tyle ze wzgledu na hashi ile na nietolerancje i IO, staram sie dostarczac duzo wartosciowych produktow, jednak dla porownania protokol autoimmunologiczny mozna stosowac do 3 miesiecy wiec co z naszymi dietami w ciazy...

    Gabryś 11tc [*] 6.08.2015
    Aniołek 9 tc [*] 19.04.2015
    Tęsknię za Wami moje Skarby :***
    22.7.16 IUI :(
    Mąż-Polimorfizm IGF-2 Apal homozygota
    4% prawidłowych plemników
  • bartusiowa-mama Autorytet
    Postów: 445 224

    Wysłany: 3 listopada 2015, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    APS, ile ludzi tyle teorii?? :) ja słyszałam że protokół to powinno się minimum 3 m-ce stosować :) Najlepiej 6, ale w łagodniejszych przypadkach wystarczy nawet miesiąc do uzyskania poprawy. Ja protokołu stosować nie potrafię, wszędzie jest gluten, nawet w przyprawach i nie wyobrażam sobie 100% jego wyeliminowania (chyba że byłabym chora na celiakię, to chyba wówczas bym musiała. Ale nie muszę).

    A w ciąży? Wyższe zapotrzebowanie uzupełniają suplementy dla kobiet w ciązy, poza tym z tego co ja słyszałam, to wapń z mleka jest chyba najgorszym możliwym jego źródłem (wbrew temu co nam od dzieciństwa wpajają...), więc nabiał bez uszczerbku dla zdrowia można spokojnie wyeliminować. Są znacznie lepsze jego źródła. Natomiast gluten jako taki człowiekowi jest zbędny a nawet zdrowemu człowiekowi szkodzi poprzez uszkadzanie jelit i tym samym powoduje niemożność przyswojenia wielu składników mineralnych z pożywienia. Więc jego eliminacja lub znaczne ograniczenie - także wpłynie z korzyścią dla naszego zdrowia. Zyto i owies (płatki owsiane) są zbożem glutenowym, ale w nich jest go nieporównywalnie mniej niż w pszenicy, która sama w sobie w dzisiejszych czasach jest tak zmodyfikowana genetycznie, że choćby z tego powodu można ją sobie odpuścić.
    Ja od niedawna piekę własne chleby bezglutenowe. Są przepyszne! Całkowicie zastępują te sklepowe nie ustępując walorom smakowym. Do tego są mega łatwe w wykonaniu, ponieważ ciasta bezglutenowego nie trzeba wyrabiać, miesza się je tylko dokładnie łyżką i (po wyrośnięciu) do foremki :)
    W necie są tysiące przepisów dla celiakowców, nawet tort można upiec :) Fakt, że niestety wychodzi drożej :( :( :(

    Dieta w czasie ciąży? Taka sama jak i przed. Dużo warzyw owoców, mięsa, niektórych ryb, jaj, wątróbka (jedno z superfoods), avocado. Rzadko która kobieta zmienia dietę w trakcie ciąży. jedynie część z nich łyka suplement i to też nie każda. Więc jakimś większym zapotrzebowaniem, a tym bardziej ewentualnymi niedoborami bym się specjalnie nie martwiła, tym bardziej (!), że wyniki moich badań krwi potwierdzają, że w trakcie diety miałam lepsze wyniki składników odżywczych niż przed - jedząc niemalże wszystko :)

    oar89n7355899ln7.png

    27.03.2013 - Bartuś - naturalny cud
    2015 - 3 x poronienie
    2016 - :)
  • bartusiowa-mama Autorytet
    Postów: 445 224

    Wysłany: 3 listopada 2015, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aha no i jeszcze tylko podsumowanie... wg mnie - protokół AIP to nie restrykcyjna a ODPOWIEDZIALNA dieta. Wiedząc co mi szkodzi - mam wpływ na własne zdrowie. A trzeba też podkreślić, że AIP to nie 1000 kcal czy głodówka. Jeśli chcesz to jedz. Byle właściwie. I w odpowiednich odstępach czasowych.

    Choć w moim przypadku przyznaję, nie stosuję w 100%, choć ogólne zasady przyjęłam i wprowadziłam w życie. Ale zdarzają mi się glutenowe przekąski, jak np dziś - wypad do Maka. Albo w chwilach słabości - cała tabliczka czekolady z orzechami....

    Ale w myśl zasady - nie od razu Rzym zbudowano - wiem, że idę we właściwym kierunku, i zmiany już wprowadzone - zaowocują znaczną poprawą w moim organizmie.

    - jem 3 główne posiłki i jeden mniejszy.
    - między posiłkami nie podjadam, piję wówczas tylko wodę i herbatki ziołowe (a przynajmniej się staram ;) ;) )
    - do smażenia używam wyłącznie oleju kokosowego, masła klarowanego. Smalcu nie lubię, więc sobie go odpuszczam. Olej który miałam w zapasie (kujawski oczywiście) używam wyłącznie do surówek, choć i do tego się nie nadaje. Tak go reklamują, z pierwszego tłoczenia, na zimno.... a w składzie: olej 100% rafinowany. Co za reklamowa ściema.
    - obiady jadam normalne, nie gotuję dla siebie nic extra, chyba że posiłek jest silnie glutenowy (np naleśniki itp) to wówczas coś kombinuje, choć wiem że i bezglutenowe naleśniki idzie zrobić
    - na śniadanie najchętniej jadłabym jajka, niestety ze wzgl na nietolerancję - wybrałam kanapki z chleba własnego wypieku - bezglutenowego.
    - przekąska to najczęsciej owoce. Można i powinno sie je spozywać 1 x dziennie (na AIP)
    - a kolacja? Warzywa + białko, np filet z kury - w formie sałatki. Ważne aby sporo warzyw zagościło. I szczerze? z TYM mam największy problem. Niby lubię warzywa... a jakoś tak..
    i woda woda, choć teraz w chłodne dni wolę herbatke miętową:)

    Od lipca nie jem nabiału. Właściwie "nie jem" to chyba przesada, ponieważ się zdarza. Dlatego znowu u mnie AIP kuleje. Ponieważ czasami dodaję śmietanę 18% do zupy. Albo Trochę mleka (zależy od zupy). Czasami zjem też plasterek sra żółtego, a moją słabością są niewątpliwie serniki. I choć rzadko je jadam, to jeśli u kogoś dorwę, to nie odpuszczę....
    Od sierpnia nie piję kawy. A piłam i tolerowałam w smaku tylko z dużą ilością mleka to musiałam odpuścić. Zresztą uwierzycie czy nie - po kawie bardzo źle się czułam na żołądku. Podobnie zresztą jak po jogurtach (głównie owocowych) i serkach wiejskich. Stąd własna diagnoza - że te produkty najzwyczajniej mi nie leżą. Po standardowym pieczywie pszennym - bułka - po ok 2h czułam się źle fizycznie - ospała i zmęczona i do tego głodna jak wilk. Po bezglutenowym takich sensacji nie miewam :)
    Zrezygnowałam z soków owocowych. Czasami sobie pozwalam, ale tylko taki z lodówki.
    Słodycze goszczą, niestety.. od lipca do połowy sierpnia ich nie tykałam i wówczas zupełnie mi ich nie brakowało. Niestety cukier okropnie i bardzo szybko uzależnia. Wróciłam do ich podjadania..... muszę to jak najszybciej ukrócić, bo skoki glukozy nie sa u mnie wskazane. Zresztą u nikogo nie są....

    uff to się rozpisałam ;) Ktoś doczytał do końca??? :D

    APS lubi tę wiadomość

    oar89n7355899ln7.png

    27.03.2013 - Bartuś - naturalny cud
    2015 - 3 x poronienie
    2016 - :)
  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 3 listopada 2015, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale ja absolutnie nie obcinam węgli. Przy niedoczynności trzeba jeść ich stosunkowo dużo, u mnie to aż 37% wszystkich kalorii, z powodu insulinooporności powinnam jeść ich mniej, ale priorytetem jest dla mnie tarczyca. Jem dużo zdrowych tłuszczów, żeby witaminy miały się w czym rozpuszczać.

    Co do niedoborów to z powodu Hashimoto mam ich sporo i bez ciąży, jem masę różnych suplementów już od ponad roku i będę kontynuować w ciąży.

    Dzisiaj czytałam jakie przejścia z poronieniami miały amerykańskie gwiazdy. Natura traktuje nas tak samo czy mamy miliony dolców, czy nie...

    http://m.huffpost.com/us/entry/563104aee4b0c66bae5a817d?ncid=fcbklnkushpmg00000063

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 listopada 2015, 20:16

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
  • bartusiowa-mama Autorytet
    Postów: 445 224

    Wysłany: 4 listopada 2015, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie, Zwei Kresken ma rację, AIP to nie jest eliminacja węgli. Ale czy tylko chleb, cukier i makaron to węgle? :) :)

    oar89n7355899ln7.png

    27.03.2013 - Bartuś - naturalny cud
    2015 - 3 x poronienie
    2016 - :)
  • APS Ekspertka
    Postów: 581 99

    Wysłany: 4 listopada 2015, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam dosyc podobna diete :)
    nie mam hashi, ale niedoczynnosc, dodatnie ANA, IO no i mnostwo nietolerancji.
    wykluczylam nabial, gluten, cukier, jaja, drob i orzechy. tzn. nie stosuje tych produktow w przyrzaniu potraw, ale jesli wystepuja np. w wedlinach czy musztardzie to na takie sladowe ilosci sobie pozwalam, mam nadzieje ze to nie jest wielki grzech.
    Zastanwawiam sie ciagle nad miesem i straczkami, bo sa 2 szkoly, jedna kaze wykluczac straczki i pestki a druga mieso, i badz tu madry :) w rezultacie jem i jedno i drugie po troche.
    Dzieki Bogu wyeliminowalam podjadanie i cukier, jednak pozostalosci po nalogu i kompulsywnym obzeraniu pozostaly w tym sensie ze do kazdego posilku musze dolaczyc deser, i tak na dzien przypada mi pol paczki wiorkow kokosowych, pol czekolady 90%, 2 kawy z cykorii z mlekiem kokosowym, 2 jablka z cynamonem, prazony slonecznik. niby zdrowe produkty ale mysle ze ich naduzywam, to dziwne bo nie sa nawet slodkie wiec to chyba kwestia psychiki ze musi byc cos ekstra do posilku. najlepsze jest to ze nawet slodkie owoce nie zastapia mi czekolady 99%....
    a co do warzyw - udalo mi sie ukierunkowac diete na ich duze ilosci, ale tez mam probelm z ich zroznicowaniem. bo najprosciej wsypac rukole, pomidorki koktajlowe i wkroic ogorka i dodac oliwy, ale jesli codziennie kazdy posilek musi sie skladac w polowie z warzyw to dobrze by bylo je urozmaicac. sa super przepisy na faszerowane cukinie itd. no ale na to trzeba czasu! :( tak wiec Bartusiowa Mamo tez mam problem z tymi warzywkami. a powiedz czy chleb bezglutenowy pieczesz moze jakis dozwolony przy IO? ja znalazlam mnostwo przepisow ale z maka kukurydziana, ryzowa lub skrobia ziemniaczana no a tego nie wolno :(
    Zwei Kresken czy przy tarczycy jedzenie wegli to masz na mysli warzywa i owoce czy bardziej w kierunku kasz i zboz?
    U mnie na diecie samopoczucie calkiem dobre, sporo energii, tylko cykle jak byly nieregularne tak sa :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 listopada 2015, 15:04

    Gabryś 11tc [*] 6.08.2015
    Aniołek 9 tc [*] 19.04.2015
    Tęsknię za Wami moje Skarby :***
    22.7.16 IUI :(
    Mąż-Polimorfizm IGF-2 Apal homozygota
    4% prawidłowych plemników
  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 4 listopada 2015, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    APS, węgle jem bardzo zróżnicowane, kasze bezglutenowe i ryż basmati , najczęściej razowy, to podstawa, bo zawierają węglowodany złożone. Owoce mam nieco ograniczone, i tylko na początku dnia, bo mam do tego wszystkiego tą cholerną insulinooporność i unikam wyrzutów insuliny, a fruktoza to jednak cukier prosty jakby nie patrzeć ;) W tej chwili ze względu na porę roku jem jabłka i ananasy, czasem melony i mrożone owoce jagodowe, ale to w ilościach jednej porcji dziennie, jednego jabłka dziennie.

    Mam za sobą już dwa tygodnie zastrzyków Clexane, zaczynałam od ogromnych siniaków, ale potem usiadłam do internetu w poszukiwaniu pomocy i przeczytałam jak robi zastrzyki pewien pielęgniarz na hematologii w jakimś szpitalu w Hameryce. Robię tak zastrzyki od 4 dni i sukces! Nie ma nawet śladu wkłucia po igle. Aha- ten pęcherzyk w strzykawce jest bardzo ważny z powodu tego, że zastrzyki są robione w tkankę tłuszczową. I bardzo pomaga w tej metodzie, którą Wam zaraz opiszę, więc ciśnijcie tłoczki do końca ;)

    Biorę fałdkę skóry na brzuchu w odległości szerokości dłoni od pępka, ściskam ją lekko odciągając i wbijam igłę, ale nie prostopadle i nie do końca, jak radzą w większości filmików- wbijam na 2/3 długości igły pod lekkim skosem, przy czym igła celuje w bok, w kierunku biodra, a nie w kierunku pępka. Z tak wbitą igłą wpuszczam powoli płyn cisnąc tłoczek do końca, zwykle wyrabiam się po policzeniu do 20tu ;). Trzymając tłok wciśnięty liczę jeszcze raz do dwudziesto i puszczam delikatnie fałdkę bez wyciągania strzykawki, znowu liczę do dwudziestu i dopiero wtedy wyciągam igłę. Pokazałabym Wam jak to działa, jak wygląda brzuch po takich zastrzykach, ale niestety na zdjęciu nie dojrzałybyście śladów wkłucia :)
    Jeszcze jedna ważna rzecz- nie przecierajcie miejsca wkłucia ani przed, ani po spirytusem, poszukajcie jakiegoś płynu dezynfekującego bez spirytu, ja przecieram płynem ze srebrem koloidalnym i robię zastrzyk po prysznicu. Spirytus podrażnia i powoduje, że łatwiej o wybroczyny.

    Nie wiem jak będzie wyglądał mój brzuch po kilku cyklach z Clexane, na razie czuję, że dam radę dzięki tej metodzie, bo już miałam opory przed przebieraniem w szatni na siłce, bo wyglądałam jak ofiara przemocy domowej :-/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 listopada 2015, 19:45

    APS lubi tę wiadomość

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
‹‹ 19 20 21 22 23 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ