Forum Poronienie Zaczynamy- pocztakujace wracaja do staran od Nowego Roku
Odpowiedz

Zaczynamy- pocztakujace wracaja do staran od Nowego Roku

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 lutego 2015, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskaweczka83
    Hmm.. wizyta kontrolna po poronieniu bez Usg ? Dziwne , przecież lekarz dzieki temu badaniu widzi stan Twojej macicy czy "doszła" do Siebie , czy praca jajników jest prawidłowa, czy endomedrium się odbudowało itd.. Jestem w szoku , no ale co lekarz to inna metoda że tak powiem.

    Moja gin mówiła że 3msc to przyjęta forma czasu przez lekarzy że powinno się tyle odczekać , ale jeżeli jest wszystko dobrze i czujesz się gotowa to by się starać to zacznij po @.. Co do pozytywnego nastawienia powiem Ci tyle:

    - Najpierw musisz oswoić się z przeszłością by móc żyć teraźniejszością i nie bać się przyszłości.. Tak było w moim przypadku

    Lili30 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2015, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskaweczka kochana :) proszę tylko bez załamywania... Ja na twoim miejscu umówiłabym się do innego lekarza - nie wyobrażam sobie wizyty kontrolnej bez usg! A zlecił ci jeszcze jakieś dodatkowe badania - hormonów, tarczycy czy w kierunku tego stanu zapalnego czy bakterii? Nie daj się tak łatwo zwieść. Ja bym przynajmniej chciała wiedzieć dlaczego mam czekać i co mogę zrobić aby uniknąć już zaistaniałych problemów...
    Poza tym myślę że może niepokoi go twoja kondycja emocjonalna... Wiesz od każdej tu z nas że trzeba pogodzić się ze stratą i pożegnać się z aniołkiem, wtedy można bez lęku patrzeć na przyszłość. U niektórych gotowość przychodzi szybciej u niektórych to trwa trochę dłużej... Dlatego też nie możesz się poddawać :) po prostu daj sobie czas nic na siłę. Wiem że masz trudną sytuację związaną z pracą że albo teraz ciąża albo dopiero za ileś tam ale taka sytuacja jest mega stresująca i nie pomoże ci dojść do siebie. Każdy ma jakieś dramaty i problemy... Ja też nie mam pewnej pracy i do tego pracuję w warunkach stresu i toksycznego zagrożenia dla ciąży ale jakoś próbuję to wszystko poukładać i nawet rozważam czy sama z tej pracy nie odejść albo się przekwalifikować np. na nauczyciela dla dobra przyszłych dzieci. Poza tym ciąża to nie projekt w pracy nie da się jej zaplanować jak nam pasuje bo tu musi współgrać tyle czynników razem. A pozytywna głowa i podejście że jakoś damy radę są jednak kluczowe... Wiem że może łatwo mówić ale ja też mam często chwile zwątpienia ale wtedy zaglądam tutaj i dostaję znowu otuchy. Mi pomaga też modlitwa i oddechowe ćwiczenia żeby opanować histerię.
    Powiem ci jeszcze jedną historię. Kilka lat temu przechodziłam ogromne załamanie nerwowe (po rozstaniu z wielką miłością) i nawet musiałam wziąć urlop dziekański bo nie dawałam rady z depresją. Dzięki przyjaciółce trafiłam wtedy do psychiatry który bardzo mi wtedy pomógł. Nie tyle farmakologicznie choć brałam też leki żeby się uspokoić sle głównie przez psychoterapię grupową na którą mnie wysłał. Musiałam wtedy przepracować moją historię przyczyny lęków i załamania ale mimo tego że taki grzebanie w psychice było bardzo trudne dzięki temu stanęłam na nogi i stałam się silniejszą psychicznie osobą. Teraz po poronieniu też zaczęłam popadać w podobny stan depresyjny i wtedy znowu przypomniałam sobie nad czym wtedy intensywnie pracowałam - czyli nad poczuciem własnej wartości i poczuciem winy... Pomogło. Dziękuję też za to forum bo dla mnie to trochę jak moja grupa terapeutyczna :) każda inna ale każda z nas przeżyła podobną traumę nawet kilka razy... Nie namawiam cię na nic ale czasem pomoc psychologa bardzo pomaga... żeby spojrzeć na nasze problemy obiektywnie....
    Truskaweczka jestem z tobą całym sercem ❤️ tak bardzo chciałabym żebyś odnalazła spokój i radość życia :) i nic na siłę bo wtedy pewnie nie wyjdzie ....mam nadzieję że się nie obrazisz bo tnie mam takich intencji chcę ci tylko pokazać że jest wiele możliwości żeby dojść do siebie i tego z całego serca życzę.

    Lili30, majeczka8 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2015, 07:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    majeczka8 wrote:
    Lili kochana ale sie cieszę!!! Super wiadomosci na naszym forum jupiiii ja tez chce sie zarazic hehe ja w tym tygodniu serduszkuje bo to moje dni na szanse bycia rodzicem :-)

    Majeczka i Kejt dziewczyny wiem że działacie wkrótce więc wam z całego serca kibicuję :)

    majeczka8, *Kejt* lubią tę wiadomość

  • Lili30 Autorytet
    Postów: 553 508

    Wysłany: 19 lutego 2015, 08:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskaweczka83 wrote:
    witam!
    wróciłam od lekarza - usg kontrolne po poronieniu- było bez usg?!
    ale badał mnie ręcznie i polecił starać się za 3,4 miesiące?!
    czemu tak długo???
    chciałam już, wg niego to dobry czas za 3,4 mies po poronieniu.
    to lekarz prywatny dość dobry, wszyscy mają zielone światła a ja za 3 miechy?
    albo marzec albo dopiero za pół roku lub nawet za półtorej, zależy gdzie pracę znajdę.
    dodatkowo, dowiedziałam się, że mój Aniołek usnął przez jakiś "stan zapalny" czyli czynnik zewnętrzny, nie wiem czy to dobrze, czy źle, sama nie wiem...

    zazdroszcze pozytywnego nastawienia pomimo TAKIEJ straty, dziewczyny jak Wy to robicie - też tak chcę...
    Kochana warto by było jednak może pójść jeszcze do innego lekarza, zasięgnąć inne rady i przede wszystkim może jednak wykonać USG? Z tym zielonym światłem to jest tak, że co lekarz to opinia. Mój lekarz twierdzi, że im szybciej tym lepiej, ponieważ z medycznego punktu widzenia według najnowszych doniesień większa jest szansa na pomyślny przebieg i szczęśliwe zakończenie ciąży niz w przypadku postawy wyczekującej. Lekarze niektórzy zalecają odstęp głownie ze względu na psychikę ponieważ nie tylko nasze ciało ucierpiało, ale dusza również. Oczywiście kolejna ciąża prawdopodobnie zakończy się szczęśliwie i takiej opcji tutaj się trzymamy i w to wierzymy, jednak czasem zdarza się, że następuje kolejne poronienie i co wtedy z psychiką? Stąd ostrożność niektórych lekarzy i ja poniekąd rozumiem takie postępowanie i takie zalecenia. Tak jak wspomniałam tutaj już kiedyś ja dokładnie wiem jakim brzemieniem jest 1 poronienie a jakim są 3, wiem jak trudno jest wstawać, podnosić się po porażce a potem znowu upadać... :( Każda musi sama ocenić na ile ma sił, ile w niej jest strachu... to są bardzo indywidualne odczucia i nikt tutaj nie da odpowiedzi ile czekać...
    Życzę Ci kochana jak najlepszej decyzji ;) I może pomyśl o wizycie u innego lekarza ;)

    3 Aniołki w niebie
    atdc6iye40ls1crt.png
  • Mama_Mai Autorytet
    Postów: 1797 1497

    Wysłany: 19 lutego 2015, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskaweczka83 to bardzo dziwne ze gin nie zrobil ci usg... mysle tak jak dziewczyny ze powinnas odwiedzic innego lekarza, chociazby dla samego usg. a skoro stracilas dzieciatko przez stan zapalny to powinnas tez sprawdzic czy twoj organizm juz ja zwalczyl czy moze powinnas brac na to jakies leki??
    Dzis juz czwartek dziewczyny, do testowania coraz mniej czasu, chyba ze @ mnie dopadnie zanim zatestuje...
    Milego dnia :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2015, 08:20

    Aniołek 6/8 tc [*] 16.11.2013
    Maja zD 40tc [*] 23.10.2014❤❤❤
    Wojtuś 19.11.2015 ❤❤❤
    Zosia 10.08.2017 ❤❤❤
  • Lili30 Autorytet
    Postów: 553 508

    Wysłany: 19 lutego 2015, 08:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai ja tam mam nadzieję, że dopadną Cię ale nudności w najbliższym czasie ;) W każdym razie ja kibicuje!!! ;)
    Truskaweczka83 podobnie jak Mama_Mai uważam, że powinnaś wykonać jakieś badania. Dopytać szczegółowo jaki to był stan zapalny z czego wynikał, czy masz jakieś bakterie itd... To bardzo ważne dla rozwoju kolejnej ciąży... Czas kiedy nie staracie się możesz wykorzystać właśnie na badania aby potem spokojnie zacząć starania i zachodzić w kolejną ciążę, bez poczucia, że coś Ci zagraża...

    3 Aniołki w niebie
    atdc6iye40ls1crt.png
  • KkasienkaA Autorytet
    Postów: 946 622

    Wysłany: 19 lutego 2015, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskaweczka mi lekarze (u kilku byłam) nie chcieli dać żadnych badań, USG wymusiłam (choć potem wyciągali chętnie łapki po wynik, żeby zobaczyć czy wszystko ok!).
    Mi lekarz tak naprawdę nie dał zielonego światła! Powiedział, że zaleca się czekać 3 miesiące (mu starliśmy się po 2 mies, ale po 1 pełnym cyklu bo ja mam długie cykle), ale zaczęłam go męczyć co się stanie jak zajdę i czy może się to przyczynić do kolejnego poronienia. Powiedział, że nic się nie stanie, też będzie dobrze i nie ma tak, że przyczyni się do poronienia :) Więc tak trochę zaprzeczył 3 miesiącom, które wszyscy powtarzają jak mantrę :)

    Według mnie wszystko zależy od Was, czy jesteście gotowi psychicznie i jak widzisz swój organizm, czy doszedł do siebie. No i jak dla mnie wytyczną było USG, więc bym je zrobiła na Twoim miejscu (powie, czy wszystko jest oczyszczone, jak endometrium, co bardzo ważne itp).

    Pozdrawiam <3

    Nasz Aniołek jest już w niebie... Kochamy Cię bardzo! <3
    9tc 30.11.2014

    Antoś <3
    201510131762.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2015, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai wrote:
    Dzis juz czwartek dziewczyny, do testowania coraz mniej czasu, chyba ze @ mnie dopadnie zanim zatestuje...
    Milego dnia :*

    Oby @ nie przyszła kochana :) A jak tam nastrój? I twoje bóle głowy? Przeszły?

    Mam nadzieję, że się nie denerwujesz :) Ściskam kciuki za testowanie :)

  • Lili30 Autorytet
    Postów: 553 508

    Wysłany: 19 lutego 2015, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miłego dnia laseczki wpadnę tutaj po południu, teraz muszę troszeczkę popracowac ;) Czekam na jakieś dobre wieści ;)

    3 Aniołki w niebie
    atdc6iye40ls1crt.png
  • majeczka8 Autorytet
    Postów: 449 336

    Wysłany: 19 lutego 2015, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lucy pieknie to napisalas I ja tak wlasnie poczulam ze to forum jest dla mnie pewnego rodzaju terapia! Pomaga mi bycie tutaj nawet jak mam gorsze chwile to potem tu wracam I jakos mi lzej sie pogodzic bo wiem ze nie jestem sama w takiej sytuacji. Milego dnia dziewczynki mwah!

    lucy1983 lubi tę wiadomość

    I bede szczesliwa chocbym miala sobie to szczescie narysowac!
    0r13dma.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2015, 09:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja również życzę Wam miłego dnia dziewczyny i też zabieram się do pracy...

  • Mama_Mai Autorytet
    Postów: 1797 1497

    Wysłany: 19 lutego 2015, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lucy moj nastroj jest coraz lepszy :) w koncu nadchodzi weekend, maz wraca do domu a z nim to zawsze jest wspaniale ;) bole glowy na szczescie juz minely :) a dzis zeby sie zrelaksowac i nie myslec wybieram sie z siostra na zakupy :D

    KkasienkaA, kehlana_miyu, lucy1983 lubią tę wiadomość

    Aniołek 6/8 tc [*] 16.11.2013
    Maja zD 40tc [*] 23.10.2014❤❤❤
    Wojtuś 19.11.2015 ❤❤❤
    Zosia 10.08.2017 ❤❤❤
  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 19 lutego 2015, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    DomiBW wrote:

    A ja dzis byłam u nowej ginekolog i mam najzieleńsze swiatlo do staran!! Wszystko super wrocilo do normy :) i pewnie moglisbysmy nawet juz w tym tygodniu zaczac starania ale.... nadal nie rozumiem belgijskiego systemu ubezpieczen i okazalo sie, ze nie mam ubpezpieczenia szpitalnego. Jutro pedze sie ubezpieczyc, ale jesli chodzi o porod to trzeba miec pelnych 9 miesiecy ubezpieczenia, wiec musze sie wstrzymac do mniej wiecej kweitnia ze staraniami. Troche jestem zla na siebie, ze taka jestem gapa, ale widocznie tak musialo byc...No a gdybym była w ciazy to moja sytuacja nie bylaby zbyt wesola, wiec widocznie tak musialo byc... Wiec moje drogie, niedlugo mam nadzieje, ze Wasze wiruski i na mnie zadziałaja :)

    Udanego wieczoru <3

    DomiBW, gratuluję zielonego światła! Wygląda na to, że jak dobrze pójdzie, w kwietniu ruszamy ze staraniami razem:)

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 19 lutego 2015, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskaweczka, przyłączam się do chóru głosów, że powinnaś na wszelki wypadek udać się jeszcze do innego lekarza. Chodzi mi głownie o ten stan zapalny. Ja ciągle nie dotarłam do szpitala po moje wyniki hist-pat, bo szpital jest na drugim końcu miasta, a kancelaria czynna tylko w godzinach mojej pracy, ale biorąc pod uwagę wykrytą u mnie infekcję, jest bardzo prawdopodobne, że to mogła być u mnie przyczyna straty. Nie mogę podjąć nowych starań, póki się nie upewnię na 100%, że wyleczyłam paskudztwo. U Ciebie też się skądś ten stan zapalny wziął i wydaje mi się, że trzeba sprawdzić, z czego on wynikał i czy wszystko już jest ok.

    Jeżeli to był czynnik zewnętrzny u Ciebie czy u mnie, ja uważam, że to dobrze, bo nie powinnyśmy mieć problemów z kolejną ciążą - raz przytrafił nam się nieszczęśliwy wypadek. Ja wiem, że teraz będę leciała do lekarza z każdym najdrobniejszym objawem wskazującym na infekcję, żeby załatwić drania zanim się rozwinie w cokolwiek. Ale to chyba Lili30 wrzuciła jakiś czas temu link do artykułu, w którym było wyjaśnione, że czynniki zewnętrzne, takie jak bakterie, bardzo rzadko są przyczyną kilku poronień pod rząd.

    meeegi1771, Truskaweczka83 lubią tę wiadomość

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • Lili30 Autorytet
    Postów: 553 508

    Wysłany: 19 lutego 2015, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    4fyjip.jpg
    Pochwalę się dzisiaj doszły do mnie moje Aniołkowe bransoletki ;) Zamówiłam żeby mieć chociaż tak symbolicznie wszystkie dzieciaczki przy sobie ;) Ucieszy l mnie ich widok ;)

    lucy1983, meeegi1771, *Kejt* lubią tę wiadomość

    3 Aniołki w niebie
    atdc6iye40ls1crt.png
  • DomiBW Ekspertka
    Postów: 152 99

    Wysłany: 19 lutego 2015, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was :)

    Truskaweczka - ja także podpisuje sie, ze badanie USG jest konieczne! Od moje poronienia minely 2 tygodnie (z hakiem) a juz mialam 2 USG! Więc udaj sie do innego lekarza - koniecznie!

    Lucy - widzę, że życie Cie nie oszczedzało :( bardzo mi przykro, ze musiałas przejsc przez to wszystko! Mam nadzieje, ze limit złych wydarzeń w Twoim życiu został wyczerpany i teraz bedzie tylko dobrze! Jestem tego pewna <3

    Mama Mai - łączę się z Toba w oczekiwaniu na M. Moj tez jutro wraca :)

    kehlana_miyu - no to trzymam za nas kciuki i za nasze kwietniowe starania :) Jestem bardzo dobrej myśli, a do tego tyle wirusków nam Dzieczyny wysałaja, wiec musi sie udaC! :)

    kierzynka - powodzenia dziś na wizycie. Mam nadzieje, ze wszystko pójdzie dobrze!

    Lili - super te bransoletki i fajny pomysł na pamiątkę po Aniołkach :) A Beta niech rośnia jak szalona! Trzymam kciuki za Kropeczke!

    ggonia - oby @ szybko minela i wkrótce zabiracie sie do pracy :) Wspaniale! :)

    Milego dnia! <3

    kierzynka lubi tę wiadomość

    02.02.2015 [*]
    Wiosną nadzieja narodzi się ponownie :)
  • jangwa_maua Autorytet
    Postów: 3439 2132

    Wysłany: 19 lutego 2015, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai - oby @ nie przyszła :) a Ty będziesz mogła zarażać wiruskami :)

    Lili30 - ale ładne bransoletki :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2015, 11:57

    Aniołek - 27.11.2014 7/8 tc <3
    km5sgu1r1ftv47br.png
    ex2bupjyemen7jnh.png
  • Mama_Mai Autorytet
    Postów: 1797 1497

    Wysłany: 19 lutego 2015, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili sliczne te bransoletki :* sama kiedys ogladalam cos podobnego
    Rachele kochana a co u ciebie?? Dzis milczysz od rana...

    Aniołek 6/8 tc [*] 16.11.2013
    Maja zD 40tc [*] 23.10.2014❤❤❤
    Wojtuś 19.11.2015 ❤❤❤
    Zosia 10.08.2017 ❤❤❤
  • Lili30 Autorytet
    Postów: 553 508

    Wysłany: 19 lutego 2015, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie Rachele co tam z Tobą? Ja wpadłam do was w przerwie na jabłko ;) duzo dzisiaj mam pracy ale przynajmniej czas szybko leci i mniej czasu na rozmyślania ...

    3 Aniołki w niebie
    atdc6iye40ls1crt.png
  • Truskaweczka83 Autorytet
    Postów: 1420 1414

    Wysłany: 19 lutego 2015, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ggonia
    - Najpierw musisz oswoić się z przeszłością by móc żyć teraźniejszością i nie bać się przyszłości.. Tak było w moim przypadku

    To prawda, i myślę, że ja tego jeszcze nie zrobiłąm, choć bardzo chcę ciąży, to poronienie skąplikowało mi masę rzeczy, nawet w pracy mam przechlapane.
    A co do usg to faktycznie 80zł wziął, a nie sprawdził czy wszystko ok - racja zdenerwowałąm się, i 2gdz w poczekalni- to po co ja poszłam?
    Ach ci lekarze!!!

    lucy1983

    żadnych badań mi nie zlecił, nic, nawet pomimo, że jestem u niego z 5 raz, nie pamiętał mnie, i wynik badania hist.pat. zlekceważył, bo pomylił datę i myślałą, że nadal w ciąży jestem i pytał gdzie mam kartę ciąży chciał mi ją zakłądać, dopiero mu przypomniałam wszystko w skrócie, troche się zdziwiłąm, ale pomyślałam, że każdy jest człowiekiem, może miał gorszy dzień, ale dziś faktycznie myśle, że wziął kasę za NIC!

    odnośnie przekwalifikowania na nauczyciela to mogę doradzić, żeby nie na nauczanie początkowe i przedszkolne, ja mam takie wykształcenie i pracuje 8 lat w 8 pracach!nigdzie ale to nigdzie nie ma szans na stałe, ostatnio w szkole społecznej umowy tylko 10miesięcy, co roku nie wiemy czy nas znów przyjmą, bo ostatnio przyjął młodsze, ładniejsze, zgrabniejsze, nasz prezes jest po zawodówce, pracuje w woddociągach (czyści studzienki kanalizacyjne)i rolnikiem, na spotkania przychodzi brudny i w gumiakach, a my mu się w pas kłąniamy, teraz po poronieniu mu całkiem podpadłąm bo byłąm miesiąc na L4, więc już od września mnie nie przyjmie, musze szukać, ale nie mam nawet gdzie, już pracowałam 3 lata po 80km dojeżdzałam -tak się nie da żyć, koszty dojazdu to pół pensji. a koleżanki o innych specjalnościach mają po 1/2, 1/3, 1/4 etatu itd, i pracują np w 4 szkołąch - masakra!
    chyba, że będziesz miała więcej szczęścia, czego Ci życzę :-)

    masz rację, trzeba mieć spokojną głowę, a nie "mam zajść w ciążę w tym i tym dniu" to chore, ale czasy są okropne dla "młodych" którzy muszą wybrać dziecko lub praca!
    decyzję o dziecku odkądałam przez około 7 lat między innymi przez pracę a teraz klops!
    ja też staram się w modlitwie znależć ukojenie, wyciszenie...
    też chyba powinnam się udać na terapię, obecnie biorę codziennie rano tabletkę "spokój" i wydaje mi się, że nie mam napadów szału/nerwicy, pomaga mi też bardzo forum i czytanie psychologicznych artykułów w internecie,

    ####"Truskaweczka jestem z tobą całym sercem ❤️ tak bardzo chciałabym żebyś odnalazła spokój i radość życia :) i nic na siłę bo wtedy pewnie nie wyjdzie ....mam nadzieję że się nie obrazisz bo tnie mam takich intencji chcę ci tylko pokazać że jest wiele możliwości żeby dojść do siebie i tego z całego serca życzę."####

    Jasnę że się nie obraże, bardzo Ci dziękuje to tak jak piszesz, dla mnie moje sprawy są mega tragedią a dla "Kogoś" z boku wyglądają inaczej i to bardzo pomocne zwłąszcza dla mnie, mogę inaczej spojrzeć na moje sprawy, a włąśnie o to chodzi w terapii ;-)

    Malina15 lubi tę wiadomość

    :) Wiktoria ur SN waga 4250, dl 55cm 21.02.2003 :)
    :) Nikola ur SN waga 4130gr,dł 57cm 07.08.2016 :)
    iv09roeqjdjavel4.png
    Aniołek [*] 13 tc 22.01.2015
‹‹ 83 84 85 86 87 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego