Forum Poronienie Zaczynamy znowu starania
Odpowiedz

Zaczynamy znowu starania

Oceń ten wątek:
  • Zula36 Autorytet
    Postów: 1386 598

    Wysłany: 21 kwietnia, 18:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żonkil wrote:
    Zula, Agulineczka, dzięki dziewczyny, właśnie się zastanawiałam od czego to. Faktycznie, kiedyś brałam aspargin, jak trochę byłam aktywniejsza fizycznie.
    Zula o rety aż do ud i to na obu nogach to grubo... Przecież to jest taki ból, jakby samo piekło zamieszkało w nodze.
    Ból aż do łez. Podkładałam na noc poduszki. Nie wiem tylko jak w Twoim przypadku z dawkowaniem skoro już coś bierzesz. Asmag brałam 3x2 a zamienił mi na 3x1 i aspargin 3x1

    oar8csqvt3wwh2jr.png
    💔09.04.2020 (9tc) ❤️🧒🏼Zosia 28.06.2018
  • baljov. Autorytet
    Postów: 523 728

    Wysłany: 21 kwietnia, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JJ. wrote:
    Dziękuje dziewczyny :) zdaje sobie sprawę, że ciężko cokolwiek powiedzieć, doradzić czy wzmocnić na duchu. Czasami muszę coś napisać, aby ulżyć emocjom.
    O in vitro nie myślimy, przedyskutowaliśmy wszystko sami na spokojnie i z lekarzem, na chwile obecną NIE... za dużo nas to wszystko kosztuje (pieniężnie) i najważniejsze - psychicznie. Moje AMH jest też tragiczne więc nie ma chyba już żadnych szans.
    Bajlov, nie byłam stymulowana gonatropinami, odwlekam to ile się da w czasie, gdyż gdyby się nam np. za rok odwidziało i chcielibyśmy podejść do in vitro to wówczas lepiej to wykorzystać.
    Wydaje mi się (i lekarzowi), że prawdopodobnie jest problem z zagnieżdżaniem. Do zapłodnienia dochodzi, do zagnieżdżenia już nie...stąd też podano mi ostatnio accofl. Jednak to wszystko spekulacja.
    A i .... 3 lata po poronieniu zatrzymanym, po licznych spekulacjach postawiono prawdopodobną przyczynę poronienia zatrzymanego: lekarz po pozytywnym teście kazał mi odstawić euthyrox..., a przy moich problemach z tarczycą wręcz 2-3x powinnam mieć zwiększoną dawkę. W 10tc moje tsh miało 2,5..gdybym wówczas więcej wiedziała może bym uchroniła swoje dziecko. Teraz nic nie zrobię.

    No i jeszcze musze ponarzekać z sytuacji jak wydarzyła się w pracy.. koleżanka (39 lat), która 3 lata stara się o dziecko (zachodzi w ciąże, jednak roniła do 10tc) jest w ciąży ... i do wszystkich mówi tekst: no pasuje, żeby mi się w końcu udało bo J. ma jeszcze czas (mam jeszcze 32 lata). :(
    Pani dyrektor to samo gada: J. ma jeszcze czas, gorzej z S., ona ma już prawie 40 lat. Musi się jej udać. Bardzo to przykre :(
    Fajnie dziewczyny, że u Was wszystko dobrze. i musi tak zostać :)
    JJ pisz jak tylko potrzebujesz! Od tego jest forum 🤗
    Rzeczywiście lepiej może zostawić gonadotropiny na wypadek gdybyście zmienili zdanie w sprawie in vitro. Ja bardzo długo byłam na nie ale mi się odmieniło. Teraz mysle, ze nic tam innego sie nie dzieje niz w naturze i tak wszystko robi sie niejako samo, nie da sie skleić czlowieczka, kazac mu sie zagniezdzic i rozwijac... Mozna na pewno ominac pewne problemy, zwiekszyc szanse i tez lepiej zdiagnozowac w czym jest problem. Ale to moje zdanie, na pewno nic na siłę i trzeba być do tego przekonanym. Chociaż u mnie to się tak trochę działo samo na początku, z wizyty na wizytę, cos mnie do tego ciagnelo ale dopiero jak zobaczyłam jak to wygląda w praktyce to nabrałam przekonania. No i fakt, że finansowo nas to obciazylo zwłaszcza, że nie spodziewaliśmy się, że pierwsze podejście będzie az taką klapą.
    Ja też długo analizowalam dlaczego straciłam pierwsza ciążę, i czułam się winna, zwłaszcza że kariotyp prawidłowy i jeszcze chlopczyk... ale teraz uważam że to bez sensu, stało się co musiało się stać i my nie mamy na to wpływu. A gadaniem ludzi się nie przejmuj, to tylko głupie mielenie jezorem 😉 I przepraszam że pomyliłam Twój wiek. Nie wiem czemu wydawało mi się, że jest bliższy mojemu.
    Ściskam cieplutko 💗💗💗

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 kwietnia, 20:26

    f2w39jcgnpj1zoj5.png
    40 lat
    09.06.2017 Gabrielek 12tc [*]
    V Leiden hetero
    styczeń 2018 - cb
    maj 2019 - cb (drugie IUI, w sumie trzy IUI)
    kwiecień 2020 - cb
    czerwiec 2020 - ivf protokół krótki - 12 kumulusów, 9 dojrzałych komórek - 4 zarodki - żaden nie przetrwał do 6 doby :(
    wrzesien 2020 - ivf protokół długi - 8 kumulusów - 7 dojrzałych komórek - 6 zarodków - 4 zamrożone blastocysty - po badaniach genetycznych 1 prawidłowy (dziewczynka 💗).
    29.01.2021 - transfer jedynej blastki 4.1.1. (accofil, encorton, embryoglue)
    7dpt - beta 33,8
    10dpt - beta 269,3🍀
    12dpt - beta 661,1 🍀💖
    24dpt - jest zarodek 3 mm i bijące serduszko 💖😍
  • baljov. Autorytet
    Postów: 523 728

    Wysłany: 21 kwietnia, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili❤️ wrote:
    Cześć Dziewczyny 😊Możecie mi powiedzieć czy miała któraś z was tak że beta wam na początku ciąży powoli rosła? I mimo wszystko udało się? Przedwczoraj robiłam bete i wynik to 58,23 i dziś zrobiłam i jest wynik 67,72..
    Witaj Lili. U mnie takie przyrosty kończyły się niestety ciazami biochemicznymi ale znam przypadki gdzie złe przyrosty kończą się dobrze. Ja bym powtórzyła betę pojutrze. Trzymam kciuki mimo wszystko🤗

    f2w39jcgnpj1zoj5.png
    40 lat
    09.06.2017 Gabrielek 12tc [*]
    V Leiden hetero
    styczeń 2018 - cb
    maj 2019 - cb (drugie IUI, w sumie trzy IUI)
    kwiecień 2020 - cb
    czerwiec 2020 - ivf protokół krótki - 12 kumulusów, 9 dojrzałych komórek - 4 zarodki - żaden nie przetrwał do 6 doby :(
    wrzesien 2020 - ivf protokół długi - 8 kumulusów - 7 dojrzałych komórek - 6 zarodków - 4 zamrożone blastocysty - po badaniach genetycznych 1 prawidłowy (dziewczynka 💗).
    29.01.2021 - transfer jedynej blastki 4.1.1. (accofil, encorton, embryoglue)
    7dpt - beta 33,8
    10dpt - beta 269,3🍀
    12dpt - beta 661,1 🍀💖
    24dpt - jest zarodek 3 mm i bijące serduszko 💖😍
  • Daggi Ekspertka
    Postów: 178 149

    Wysłany: 21 kwietnia, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny kochane! Macie moc! Musiałyście naprawdę mocno trzymać kciuki!!!! Wszystko jest dobrze, jest serduszko ❤ bije prawidłowo! takie emocje, że szok. Jestem bardzo bardzo szczęśliwa! Wg OM 6t2d, a wg usg 6t4d.

    Lady_Dior, baljov., Zula36, agulineczka, Blondyna.B, Gela093, Foto80, Breath_less, Malina, Ślimak, baksia, trodde, PaulaZi, Żonkil, Ewelina26, Bąblinka, Lili❤️, Kitaja, Annie1981 lubią tę wiadomość

    Starania od września 2018
    Aromek+ovitrelle
    Zabieg łyżeczkowania: 17.12.2020

    02.04 25dc II kreski, beta hcg: 430,6
    08.04 31dc, beta hcg 11054,0
    10.04 33dc, beta hcg 23314,0
  • baljov. Autorytet
    Postów: 523 728

    Wysłany: 21 kwietnia, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daggi wrote:
    Dziewczyny kochane! Macie moc! Musiałyście naprawdę mocno trzymać kciuki!!!! Wszystko jest dobrze, jest serduszko ❤ bije prawidłowo! takie emocje, że szok. Jestem bardzo bardzo szczęśliwa! Wg OM 6t2d, a wg usg 6t4d.
    Daggi, wspaniałe wieści!!!💗💕

    Daggi lubi tę wiadomość

    f2w39jcgnpj1zoj5.png
    40 lat
    09.06.2017 Gabrielek 12tc [*]
    V Leiden hetero
    styczeń 2018 - cb
    maj 2019 - cb (drugie IUI, w sumie trzy IUI)
    kwiecień 2020 - cb
    czerwiec 2020 - ivf protokół krótki - 12 kumulusów, 9 dojrzałych komórek - 4 zarodki - żaden nie przetrwał do 6 doby :(
    wrzesien 2020 - ivf protokół długi - 8 kumulusów - 7 dojrzałych komórek - 6 zarodków - 4 zamrożone blastocysty - po badaniach genetycznych 1 prawidłowy (dziewczynka 💗).
    29.01.2021 - transfer jedynej blastki 4.1.1. (accofil, encorton, embryoglue)
    7dpt - beta 33,8
    10dpt - beta 269,3🍀
    12dpt - beta 661,1 🍀💖
    24dpt - jest zarodek 3 mm i bijące serduszko 💖😍
  • Lady_Dior Autorytet
    Postów: 3764 2803

    Wysłany: 21 kwietnia, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daggi gratuluję serduszka 😃 Teraz uśmiech na buźkę i do przodu😁 Będzie dobrze 😁

    Foto80 bardzo się cieszę, że odpuściły te migreny (tfu tfu🙈) od razu się lepiej przechodzi ciążę 😃
    Ja czuję się dobrze - dziękuję 😌 Trochę słaba jestem ale ten wiek, małe dziecko i katar lekki miałam-robi swoje 🤪 No nie ta kondycja, co kiedyś 😬 Ja czuję ruchy wyraźnie ale cały czas czekam na te, o których nie raz tu czytałam - czyli mocne, wręcz bolesne kopniaki🙈 Ciekawe, czy tego doświadczę, bo z Zosią absolutnie. Dla synka nic na razie nie mam poza kocykiem. Mamy 2maja jechać do Polski i tam na pewno coś kupię 😊

    JJ Oj takie słowa koleżanki mogą być bolesne. Takie śmieszne myślenie, że skoro starsza to należy się jej pierwszeństwo ehhh.🙄No ale życzmy jej dobrze...

    Baksia, czy Ty nadal się kłujesz w uda🙈❓

    Agulineczka pochwal się typami imion😊 U nas jeszcze Wiktor był i Miłosz ale mojemu Wiktor źle się kojarzy a znowu Miłosz miał na imię mój były z szczenięcych lat 😂 Dobrze, że jeszcze mam trochę czasu..

    Gela093 ja jestem jak najbardziej za porodem rodzinnym😊 Zosia przyszła tydzień przed terminem, kiedy mój tylko na dobę wybył z Nl i przyjechał jak już 15min.mialam córkę na piersi😂😂😂 ale przyznam, że świetnie mi się rodziło samej🙂 Nie było komu marudzić, bo znając siebie jakby mój mi towarzyszył, to bym co chwilę stękała i marudziła😂 Taka już jestem 😜 a tak skupiłam się na oddechu i nie narzekałam jak to często mi się zdarza🙈

    Lili na pewno jest trochę takich przypadków, gdzie beta źle przyrasta a ciąża rozwija się prawidłowo ale chyba lepiej w takiej sytuacji zawsze nastawić się na niepowodzenie, bo jednak ryzyko ciąży biochemicznej przy takim wzroście bety jest duże 😐

    Foto80 lubi tę wiadomość

    Zofia Maria ur.sn.20.06.2019 o godz.10.13♡ 2918gr.
    a1eb6d63d1.png
    983f5bd578.png
    KPI 15.5m
    2013.08.26 11tc [*]
    2018.01.20 8tc [*]
    2018.05.26 cb [*]
    2020.11.21 cb [*]
    V Leiden hetero
    MTHFR 677 hetero
    Niedoczynność tarczycy
    HPA-1a dodatnia
    17.12. 20⏸️9dpo
  • Gela093 Autorytet
    Postów: 591 509

    Wysłany: 21 kwietnia, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lady_dior jeżeli wiesz,że dobrze Ci samej to czemu nie😉 ale oczywiście taki poród rodzinny ma coś w sobie😊 w książce Mamy dla mamy jest fajna historia jedej z kobiet, która za 4 razem wybrała poród w domu, przy którym pomagali jej mąż I najstarsza córka, także pomysl o tym następnym razem😉😁

    Starania od 10.2019
    Nl🇳🇱
    14.02 ⏸😍
    15.03❤
    16.04💔 usg 13 tc serduszko przestało bic 11+5 (poronienie zatrzymane)
    Starania od nowa 13.06
    04.02.21⏸ maly cud❤

    ✔Tsh 1.8
    ✔AMH 3.72
    ✔toksoplazmoza
    ✔ureaplasma
    ✔chlamydia
    ✔cytologia
    ✔ PAI 1
    ✔ V LEIDEN
    ✔ V R2
    ❌MTHFR
    ❌CELIAKIA

    Kwas foliowy, witD3, witE, omega3, koenzym q10, ovarin

    On 👦
    Morfologia 3% 112,49 mln
    Ruchliwość 31%
    FertilMan plus,Wit D, Maca.

    w4sq9n735zpxy68m.png
  • Malina Autorytet
    Postów: 649 520

    Wysłany: 21 kwietnia, 23:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gela,
    Rewelacyjnie, gratuluję dziewczynki❤️🥰😍
    Cieszę się bardzo, że u Was wszystko dobrze😘
    😅 tez właśnie studiuje Mamy dla Mamy t.1😉

    Daggi,
    Cudowna wiadomość. Niech Maleństwo zdrowo rośnie❤️🥰. Kiedy następna wizyta🤔

    Baksia,
    Tez miałam pytać o te uda, pamietasz może w którym tc się na nie przeniosłaś🤔 coraz trudniej zebrać mi fałdkę na brzuchu, przez co czasami nam siniaczki🙄 i tak rozważam uda ale ostatecznie i tak kończę na brzuchu😏

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 kwietnia, 23:05

    Gela093 lubi tę wiadomość

  • Lili❤️ Przyjaciółka
    Postów: 115 26

    Wysłany: 21 kwietnia, 23:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    baljov. wrote:
    Witaj Lili. U mnie takie przyrosty kończyły się niestety ciazami biochemicznymi ale znam przypadki gdzie złe przyrosty kończą się dobrze. Ja bym powtórzyła betę pojutrze. Trzymam kciuki mimo wszystko🤗
    Dziękuję za odpowiedź i za kciuki 🙂a przy ciąży biochemicznej beta do jakiegoś momentu rośnie i potem spada? Jak było w twoim przypadku? Już dwa razy Poroniłam i boję się że znowu czeka mnie to samo 😑😪

  • baksia Autorytet
    Postów: 1311 1014

    Wysłany: 22 kwietnia, 00:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gagatka dziękuję Kochana ❤️

    Daggi, Gela gratuluje udanych wizyt 🥰

    Lady_Dior, Malina, taak ja caky czas w uda się kłuję. W brzuch nie ma szans 🙈 ale niestety na udach również pojawiają mi się siniaki 😔 no ale nic już na to nie poradzę.
    Malina kurcze na uda przeniosłam się gdzieś ok 20tc jak dobrze pamiętam 🤔 Bo pytałam o to Prof czy mogę w uda, a u niego byłam wtedy na badaniach połówkowych. Na udach nie boli ten zastrzyk, przynajmniej mnie nie boli no chyba, że trafię w siniaka ale przed zastrzykiem macam palcem gdzie jest siniak i omijam to miejsce ☺️

    Gela093, Malina lubią tę wiadomość

    m3sxyx8dblkd8j1c.png
    23.03.2019 Aniołek ❤️ - 9 tc Poronienie zatrzymane
    6.06.2019 - puste jajo płodowe
    12.11.2019 Aniołek ❤️ - 8tc poronienie zatrzymane
    Problemy immunologiczne-szczepienia limfocytami
    Pomorskie
  • PaulaZi Znajoma
    Postów: 28 65

    Wysłany: 22 kwietnia, 08:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daggi, no widzisz! A tak się martwiłaś. Super 😍Objawy nadal są słabsze? Jak widać, to nie jest żaden wyznacznik...

    12.20
    Poronienie zatrzymane - 8/9tc💔
  • baljov. Autorytet
    Postów: 523 728

    Wysłany: 22 kwietnia, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili❤️ wrote:
    Dziękuję za odpowiedź i za kciuki 🙂a przy ciąży biochemicznej beta do jakiegoś momentu rośnie i potem spada? Jak było w twoim przypadku? Już dwa razy Poroniłam i boję się że znowu czeka mnie to samo 😑😪
    Ja za pierwszym razem wylapalam najwyższa 15 ale mogła już spadać. Za drugim razem była 208, a za dwa dni już 17. A za trzecim 46, za dwa dni 57 i za kolejne dwa dni już 32 i dalej spadała.

    f2w39jcgnpj1zoj5.png
    40 lat
    09.06.2017 Gabrielek 12tc [*]
    V Leiden hetero
    styczeń 2018 - cb
    maj 2019 - cb (drugie IUI, w sumie trzy IUI)
    kwiecień 2020 - cb
    czerwiec 2020 - ivf protokół krótki - 12 kumulusów, 9 dojrzałych komórek - 4 zarodki - żaden nie przetrwał do 6 doby :(
    wrzesien 2020 - ivf protokół długi - 8 kumulusów - 7 dojrzałych komórek - 6 zarodków - 4 zamrożone blastocysty - po badaniach genetycznych 1 prawidłowy (dziewczynka 💗).
    29.01.2021 - transfer jedynej blastki 4.1.1. (accofil, encorton, embryoglue)
    7dpt - beta 33,8
    10dpt - beta 269,3🍀
    12dpt - beta 661,1 🍀💖
    24dpt - jest zarodek 3 mm i bijące serduszko 💖😍
  • Lili❤️ Przyjaciółka
    Postów: 115 26

    Wysłany: 22 kwietnia, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    baljov. wrote:
    Ja za pierwszym razem wylapalam najwyższa 15 ale mogła już spadać. Za drugim razem była 208, a za dwa dni już 17. A za trzecim 46, za dwa dni 57 i za kolejne dwa dni już 32 i dalej spadała.
    Ehh😔 dziękuję. Jutro idę zrobić kolejna bęte.. A tobie życzę Wszystkiego dobrego 🙂

    baljov. lubi tę wiadomość

  • agulineczka Autorytet
    Postów: 5597 5955

    Wysłany: 22 kwietnia, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja robię cały czas w brzuch, w poprzedniej ciąży też w brzuch- później przeniosłem się na boczki. W uda mnie dużo bardziej bolało, też miałam siniaki, czasem krew długo się lala (zresztą pisałam już jak wieczorem poszłam pod prysznic i zobaczyłam krew na udach - zastrzyki robię rano więc mało co zawału nie dostałam, bo pomyślałam o najgorszym). Zresztą jak przyjdzie lato wolę mieć siniaki na brzuchu niż udach 😉

    oeuagywllgo70qby.png

    Synek 2016 💚
    Córka 2018 ❤️

    👼👼
  • baksia Autorytet
    Postów: 1311 1014

    Wysłany: 22 kwietnia, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczka u mnie też czasami krew poleci i muszę plaster przykleić ale takiej jak Ty sytuacji nie miałam i obym nie miała 🙈 bo pamiętam jak napisałaś o niej to byłam z lekka przerażona 🙈 mój brzuch jest tak naciągnięty, że nie ma szans na zastrzyk, ledwo co łapie jakiś fałdek 😬 więc chcąc nie chcąc musiałam przenieść się na uda 😅 całe szczęście ja zastrzyki kończę z dniem w którym urodzę więc może moje uda dojdą do siebie zanim pojawią się te ciepłe dni 🙈

    m3sxyx8dblkd8j1c.png
    23.03.2019 Aniołek ❤️ - 9 tc Poronienie zatrzymane
    6.06.2019 - puste jajo płodowe
    12.11.2019 Aniołek ❤️ - 8tc poronienie zatrzymane
    Problemy immunologiczne-szczepienia limfocytami
    Pomorskie
  • Lady_Dior Autorytet
    Postów: 3764 2803

    Wysłany: 22 kwietnia, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baksia oo to chociaż ten plus, że nie musisz się kłuć do 6tyg.po porodzie 🤦🏼‍♀️ Ja z Zosią robiłam zastrzyki do 4tyg.po porodzie, bo byłam już wykończona nimi i walnęłam tym w kąt🙈
    Ja mam na brzuchu jeszcze trochę miejsca ale ja nigdy szczupła nie byłam - zawsze tam jakaś fałdeczka się znalazła😁

    Gela093 No poród wspominam naprawdę dobrze i mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie. Chciałabym uniknąć zzo ale bez tego, to chyba nie dam rady przejść porodu bezboleśnie 😬

    Gela093 lubi tę wiadomość

    Zofia Maria ur.sn.20.06.2019 o godz.10.13♡ 2918gr.
    a1eb6d63d1.png
    983f5bd578.png
    KPI 15.5m
    2013.08.26 11tc [*]
    2018.01.20 8tc [*]
    2018.05.26 cb [*]
    2020.11.21 cb [*]
    V Leiden hetero
    MTHFR 677 hetero
    Niedoczynność tarczycy
    HPA-1a dodatnia
    17.12. 20⏸️9dpo
  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1963 1399

    Wysłany: 22 kwietnia, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, z góry przepraszam, że tak wbijam na wątek ale widzę, że sporo z Was jest po poronieniu :( Niestety niecałe dwa tygodnie temu spotkało mnie to samo :( na początku 11 tc zaczęłam krwawić, pojechałam od razy do lekarza i okazało się, że serduszko mojego maleństwa nie bije (na poprzednich wizytach wszystko było ok - miałam tylko maleńkiego krwiaka ale wchłonął się jeszcze przed poronieniem). Okazało się, że serce zatrzymało się jakiś tydzień wcześniej, a dziecko przestało się rozwijać na początku 9 tc. Dostałam skierowanie do szpitala ale nie było konieczne łyżeczkowanie, bo organizm sam się oczyścił. I teraz moje pytanie w jakim czasie po poronieniu zaczęłyście starać się o kolejne maleństwo? W szpitalu pytałam o to 3 lekarzy ale każdy mi mówił co innego i już tak naprawdę sama nie wiem czego się trzymać...
    Czekam też na wyniki badań (może będzie jakaś przyczyna poronienia).

    Ignaś ❤ 11.09.2017

    👼 ❤ Poronienie zatrzymane 11tc
  • Malina Autorytet
    Postów: 649 520

    Wysłany: 22 kwietnia, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczka,
    i właśnie za każdym razem, kiedy uparcie szukam jakiejś najmniejszej fałdki na brzuchu i tracę cierpliwość przenosząc się na uda, od razu przypomina mi się Twoja historia krwotoku pod prysznicem🙈 więc szybciutko wracam szukać miejsca na brzuchu🙄 choć zdaje sobie sprawę, ze w końcu, pewnie prędzej już niż później, nie znajdę tego miejsca, bo z dnia na dziej jest coraz trudniej😔
    W sumie powiem Wam dziewczyny, ze dobrze, ze udaje Wam się do końca robić zastrzyki w brzuch. Moja hematolozka jest zdania, że to najodpowiedniejsze miejsce, i żeby jak tylko się da pozostać przy brzuchu jak najdłużej. Uda przy szczupłych osobach tez są ok, tylko brzuch to zawsze ten numer jeden🙄

    Lady, Kochana aż tak dlugoooo😱 wspieram więc Cię ogromnie😘 ja na szczęście kończę, jak Baksia 🙏 A acard do kiedy dziewczyny macie zalecony, bo ja chyba do 32 czy 34tc🤔

    Baksia,
    dziękuje😘 mam nadzieję, że dotrwam tak ja Ty do połówkowych😉 a powiedz mi jeszcze robisz z boku bliżej pośladów czy np niżej i z przodu🤔 bo tak myśle, ze jakby wyżej kłuć to siniaki udałoby się ukryć nawet pod spodenkami czy krótka spódnica😉 a przecież zanim wskoczysz w strój przy tej tegorocznej pogodzie, wszystko ładnie się zagoi🤗

  • Ewelina26 Autorytet
    Postów: 1200 740

    Wysłany: 22 kwietnia, 12:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daggi wrote:
    Dziewczyny kochane! Macie moc! Musiałyście naprawdę mocno trzymać kciuki!!!! Wszystko jest dobrze, jest serduszko ❤ bije prawidłowo! takie emocje, że szok. Jestem bardzo bardzo szczęśliwa! Wg OM 6t2d, a wg usg 6t4d.

    Super wiadomości 😄bardzo się cieszę 🤗

    Starania od 07.07.2018
    Aniołek25.11.18[*]5/9tc
    Aniołek13.11.19[*]6/10tc
    Ciąża biochemiczna 03.01.21[*]
    Ciąża bezzarodkowa 31.03.21[*]4/8tc
    ON: 2% ,3%,9% prawidłowego nasieniaDFI:20%
    ONA: mutacja genu MTHFR heterozygota 1298 AC , 677 CT, dodatnie ANA 1 miano 1:160
    **Problemy immunologiczne :(
    Allo MLR- 45 % ok
    TNF alfa- 5774 ⬆️
    IL10 - 504⬇️
    IL 2- 71⬆️
    *Szczepienia limfocytami męża

    Okolice Lublina
  • baljov. Autorytet
    Postów: 523 728

    Wysłany: 22 kwietnia, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie też lekarze zawsze mówili, że w czasie połogu też mam brać heparynę, bo wtedy jest zwiększone ryzyko zakrzepicy 🤔

    f2w39jcgnpj1zoj5.png
    40 lat
    09.06.2017 Gabrielek 12tc [*]
    V Leiden hetero
    styczeń 2018 - cb
    maj 2019 - cb (drugie IUI, w sumie trzy IUI)
    kwiecień 2020 - cb
    czerwiec 2020 - ivf protokół krótki - 12 kumulusów, 9 dojrzałych komórek - 4 zarodki - żaden nie przetrwał do 6 doby :(
    wrzesien 2020 - ivf protokół długi - 8 kumulusów - 7 dojrzałych komórek - 6 zarodków - 4 zamrożone blastocysty - po badaniach genetycznych 1 prawidłowy (dziewczynka 💗).
    29.01.2021 - transfer jedynej blastki 4.1.1. (accofil, encorton, embryoglue)
    7dpt - beta 33,8
    10dpt - beta 269,3🍀
    12dpt - beta 661,1 🍀💖
    24dpt - jest zarodek 3 mm i bijące serduszko 💖😍
‹‹ 3516 3517 3518 3519 3520 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Płodność i zdrowie w posiłkach - co jeść w okresie przesilenia zimowego?

Wiadomo nie od dziś, że to co jemy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i płodność. Co jednak zrobić, kiedy dostępność świeżych i sezonowych produktów jest ograniczona? Po jakie produkty sięgać zimą, aby dostarczać organizmowi kluczowych składników dla zdrowia i płodności? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny?

Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego