Usg dobre i słabe wyniki krwi = zła Pappa. Proszę o radę!
-
WIADOMOŚĆ
-
Marti1189 wrote:Witam serdecznie. Mam 36 i 7 letniego synka teraz jestem w ciąży i cała radość zakończyła się wczoraj po otrzymaniu wyników z badań prenatalnych. Ryzyko trisomi 21 1:21. O wyniku przesądził niski poziom PAPPA 0,261 MOM
Wolna beta hcg 1,505 MOM
Oczywiście przesledzilam cały internet niektórzy piszą ze taka Beta jest w normie niektórzy że podwyższona…
USG wyszło dobrze żadnych odchyleń przeziernosc karkowa 1,87. Wiem ze to na plus ale nie mogę przestać o tym myśleć i się martwić że ryzyko jest aż tak wysokie… w poniedziałek mam wizytę u mojego lekarza prowadzącego chce zrobić test Nifty Pro, jednak pochodzę z małej miejscowości i wszystko dopiero będę mogła załatwić po weekendzie. również czytałam że przy takim wyniku lepiej od razu amniopunkcję… nie wiem co mam ze sobą zrobić najgorsze jest to czekanie. Prześledziłam wasze przypadki na forum i są one bardzo optymistyczne. Jestem załamana 😞
Jak tu wyżej opisałam miałam wysokie ryzyko trisomi 21. Zrobiłam kilka dni od otrzymania wyników Sanco wyszły wszystkie ryzyka niskie, mimo to zrobiłam amniopunkcję, tydzień temu otrzymałam wyniki że wszystko jest ok
. Po Sanco byłam spokojniejsza ale jednak z tyłu głowy mimo wszystko siedziało mi to że ryzyko wyszło bardzo wysokie dlatego zdecydowałam się na amniopunkcję. Zabieg trwał może 5 min. Nie miałam żadnych komplikacji ani dolegliwości. Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze. Pozdrawiam
-
Hej dziewczyny!
Ja wracam do Was z aktualizacją - ku pokrzepieniu również, bo chyba wszystko skończyło się pozytywnie.
A więc u mnie USG w porządku, natomiast z krwi wyszła mi bardzo wysoka beta (ok. 5 ,6 MoM), stąd wzięło się również podwyzszone ryzyko trisomii 21 (1:204) oraz stanu przedrzucawkowego przed 37 tygodniem ciąży (1:94). Mam 30 lat.
Kiedy zadzwonili do mnie z przychodni, powiedzieli tylko że potrzebna jest konsultacja u genetyka i nic więcej - nie miałam jeszcze wyników krwi, pytałam czy coś się stało, ale kazali przyjechać i zostawili mnie z niczym.
Te 2 dni to był koszmar i płacz, to forum i Wasze wpisy naprawdę podniosły mnie na duchu.
Po spotkaniu z genetykiem, sam zasugerował w moim przypadku zrobienie NIPT więc odmówiłam amniopunkcji, dla mnie to była ostateczność.
Zrobiłam test NIFTY, wszystkie ryzyka niskie, oczekuję przyjścia na świat zdrowej córeczki
Kochane, trzymam za Was kciuki i ściskam, na pewno będzie wszystko dobrze
-




