Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum Starając się - ogólne 1985 - Klasyczny rocznik :)
Odpowiedz

1985 - Klasyczny rocznik :)

Oceń ten wątek:
  • SunSun Autorytet
    Postów: 1023 1111

    Wysłany: 25 lipca 2014, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaśka wrote:
    ;-dzięki dziewczyny za wsparcie cały dzień się trzymałam wczoraj ale pękłam na cmentarzu i już nie mogłam się uspokoić, dziś zapuchnięta do pracy ale dobrze że koło 14 już skończę. Też wierzę że niedługo kruszynki do mnie wrócą i będę mamą nie tylką aniołkową :-)
    Trzymam kciuki za ciebie Kasia i zresztą za wszystkie przyszłe mamusie! :)
    Ja już się jakiś czas temu dołączyłam do wątku ale w kwesti przypominienia ;)-kłania się grudzień 85
    Apropo hormonów i wysokiej prolaktyny-w marcu po badaniach wyszło mi lekko podwyższone tsh(3,55) i wysoka prolaktyna(powodowała zaburzenia miesiączkowania i brak owulacji) badana bez obciążenia.Dostałam bromecorn-który w pierwszych tygodniach zwalał mnie z nóg i eutyrox 25. Zaczęłam też pić zioła ojca sroki nr 3 na uregulowanie cyklu.W maju miałam stymulacje lametta i pregnyl na pękniecie.Wyszła z tego ciąża biochemiczna. Stwierdziłam ,że pieprze to.Muszę odpuścić bo ZWARIUJE!Ovu wcale mi już nie pomagało -pieprznęłam wykresami,nie czytałam forum.Brałam donga na wywołanie ovu żeby nie czekać znowu 3 tygodnie na @.Piłam alkohol(w drugiej połowie cyklu nigdy nie piłam),chodziłam na imprezy i totalnie nie myślałam o zajściu.I ...udało się.Przedwczoraj widziałam bijące serduszko.Lekarka powiedziała ,że wyregulowanie hormonów i trochę luzu to podstawa(pierwszy lekarz już coś nawijał o in vitro!).Tylko ,jak wyluzować jak każda z nas tak bardzo pragnie być mamą?Słysząc z milion takich histori-"odpuściłam i się udało"-szczerze? dostawałam szału!!Dlatego dziewczynki nie odbierzcie mojej historii źle ..chce wam dać tylko iskierkę nadzieji która jest nam każdej potrzebna :)

    Kaśka, Rzenka, Zima, Iwka, Krysti lubią tę wiadomość

    ex2btv738sn49jef.png
  • Blue Przyjaciółka
    Postów: 80 68

    Wysłany: 25 lipca 2014, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SunSan, ja też jestem z grudnia :) Uważam, że masz rację. Wiele czytałam o tym, że najlepiej się nie przejmować, odpuścić i co ma być to będzie. Wczoraj nawet taka porada na ovu była :) ale tez zdaję sobie sprawę, że jak się człowiek długo stara to to wcale nie jest takie proste, ale tobie się udało i to jest mega pozytywne :D Gratuluję :)

    SunSun, Rzenka, Iwka, Krysti lubią tę wiadomość

    "W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca." Paulo Coelho
    h4zpskjoz8adeo9y.png
  • SunSun Autorytet
    Postów: 1023 1111

    Wysłany: 25 lipca 2014, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No my się staraliśmy od czerwca 2013r.W marcu poszłam do lekarza bo wychodziły mi pozytywne testy z moczu a z krwi nie...Trochę(delikatnie mówiąc)mnie to zaniepokoiło.Poszłam do lekarza.Który nie powiedział mi kompletnie nic oprócz tego że mam zapłacić 200 zł.Na własną ręke zbadałam hormony(z pomocą dziewczyn z ovu które mi podpowiedziały co zbadać ).Następny lekarz.Monitoring.STWIERDZONY brak ovulacji i propozycja zaczęcia procedur do inseminacji a póżniej in vitro.Zmiana lekarza.Która mi ustabilizowała dawki leków.Wgłębiła się w temat.Sprawdziła wywołaniem ovulacji czy do niej dochodzi.A reszte opowiedziałam wyżej ;)W między czasie były :płacze,histeria,niepewność,żal i mnóstwo wydanych niepotrzebnie pieniędzy...A dziś to już historia :)

    Blue, Iwka, Rzenka lubią tę wiadomość

    ex2btv738sn49jef.png
  • Blue Przyjaciółka
    Postów: 80 68

    Wysłany: 25 lipca 2014, 15:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ehh, widzisz brak mi słów do lekarzy, co jeden to lepszy. Ja też na początku trafiłam na idiotę, albo inaczej lekarza zafundowanego mi przez nasz cudowny NFZ. Gdyby nie przypadek to może za jakiś rok, albo dłużej zainteresowałby się co jest ze mną nie tak, że w ciąże zajść nie mogę. Na całe szczęście wszystko się dobrze skończyło i mogę, W KOŃCU, zacząć się starać :)

    Super, ze wam się udało :)

    Iwka, Rzenka lubią tę wiadomość

    "W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca." Paulo Coelho
    h4zpskjoz8adeo9y.png
  • Zima Koleżanka
    Postów: 53 120

    Wysłany: 26 lipca 2014, 04:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pysia13 wrote:
    Czesc! Zima mam ponad 2 miesiecznego szkraba...a test zrobie w sobote

    Wow super! Widze ze nie proznujecie ;) nam zeszlo troszke za dlugo. Mam nadzieje ze juz wkrotce sie uda, Bo juz 5 lat roznicy bybylo pomiedzy dziecmi. Zycze ci 2 kreseczek na tescie jutro, albo juz dzis ;)

    Tak dokladnie tylko jak wyluzowac?! W sumie jak @ przychodzi to jest zlosc ale I ta nadzieja I wiara, ze wlasnie to ten cykl. W polowie lapie dola I placze ze to nie ten, a pod koniec juz sama nie wiem co czuje.. Ahhh czemu to takie skaplikowane ;D buziaki dziewczyny zmykam do spania.

    Iwka, Rzenka lubią tę wiadomość

    [*] 30.09.2013
    zpbn6iyeccg7uobk.png
    nqtkio4p8vnuk249.png
  • Anastazja85 Autorytet
    Postów: 1379 610

    Wysłany: 28 lipca 2014, 23:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hey, w tym dziale jestem nowa... w sumie na ovu też nowa :) Wrzesień '85.
    Mąż 3 lata młodszy - od ślubu 10 m-cy. Pod koniec maja miałam pozytywny test ciążowy. 2 czerwca potwierdziła to moja ginekolog. 16 czerwca okazało się, że będziemy mieli bliźniaki. 15 lipca - pożegnałam moje dwie fasolki...

    Dołączam już teraz do tematu, bo gdy tylko ginekolog da "zielone" światlo zaczynamy kolejne starania.

    Iwka, Rzenka lubią tę wiadomość

    relg20mm3fi45p46.png

    05.11.2015 Mój mały chłopczyk ❤

    15.07.2014 DWA ANIOŁKI [*] [*] - 11 tc.
    29.10.2014 biochemiczna
    31.12.2014 pusty pęcherzyk

    Jeśli masz zamiar w coś wątpić, to zacznij wątpić w swoje ograniczenia
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2014, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej ja 85 :)wczoraj dwie kreski ;) 4 miesiące starania pozdrawiam ciepło wszystkie Panie

    Iwka, Zima lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 lipca 2014, 08:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klasyczny rocznik !oj zebyś wiedziala .:) moje kolezanki z mojej miejscowosci z tego samego rocznika od piaskownicy się znamy ;) zadna dziecka nie urodzila w przedziale 20-27 lat ale 28 lat to juz wszystkie prawie no oprocz mnie ja 29 skonczone mam .Mamcia mowi wreszcie wszystkie twoje kolezanki juz dzieci mają a ty jeszcze nie chcesz ,A ja bez pospiechu mamcia a tu pach :)stalo się będe dobrą mamą wiem to czuje tą macierzystość ze to juz ta chwila nadeszła ,a moj mąz bedzie najcudowniejszym tatusiem :) wiecie kobietki powiem wam prawdę,ze na poczatku nie zdawalam sobie sprawy ze zrobienie dziecka jest takie trudne ,zawsze myslalam inaczej ,ze juz za pierwszym razem bedzie !no no nie sztuka zrobic trzeba się natrudzić te co starają się trzymam kciuki za was i nie poddawajcie się ja tez przez te 4miesiace przeszlam czasem nawet plakalam jak powalona chisteryzowałam ,dzieki mojej mamie ostatni z czwartego miesiaca odpuscilam tak jak mama mi powiedziala zebym się nie nakręcala bo to zle miala racje :)nie myslalam o ciązy a tu przyszedł bocian :)<3<3<3

  • Rzenka Znajoma
    Postów: 17 12

    Wysłany: 30 lipca 2014, 11:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratulacje dla nowych Ciężarówek! Oby te 9msc zleciało przyjemnie i bezproblemowo:)
    Anastazja 85 - przykro mi, że musiałaś przejść przez to piekło... Mocno przytulam i przesyłam moc pozytywnych myśli :*
    Robiłaś już może jakieś badania, tzn szukasz przyczyny? Przepraszam, jeśli pytanie jest zbyt ingerencyjne..

    Ja zaczynam nową pracę. Boję się, bo praca naprawdę bardzo w porządku i wiadomo, ewentualna ciąża spali mnie zawodowo w tym miejscu. Ale nie mam już siły siedzieć w domu i ciągle rozmyślać, wmawiać sobie, że to już ten cykl, teraz się uda. A znowu odraczać starań też nie chcę a wręcz nie powinnam.
    Ehh, naiwnie wierzę, że jakoś się to wszystko poukłada...

    II/III 2013 - [*]
    XI 2013 - 9 tydz [*]

    Przyjdź i zostań, rozświetl mój świat....
  • Anastazja85 Autorytet
    Postów: 1379 610

    Wysłany: 30 lipca 2014, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rzenka, czekam na wynik histopat. (ma być za tydzień)... Chociaż co rusz trafiam na informacje, że niewiele ono mówi.

    Dziś byłam rano na pobraniu krwi - moja gin. zleciła mi badanie antyplemnikowe i antyfosfolipidowe (trzeba na wyniki czekać 14 dni roboczych, czyli +/- 3 tygodnie). Niestety tego typu badań specjalistycznych nie robią w laboratorium u mnie w mieście i muszą gdzieś dalej wysyłać.

    Jeden z lekarzy w szpitalu, dzień przed łyżeczkowaniem (w sumie badała mnie moja ginekolog + dwóch innych lekarzy) stwierdził, że przyczyną obumarcia mógł być wirus hpv (mam typ inny niż 16 i 18). Na temat wirusa trochę poczytałam i jedni specjaliści mówią, że ma wpływ na poronienia w 1 trymestrze, inni że nie...

    Sama już nie wiem. Mętlik w głowie jeszcze większy. Dzieciaczków było dwoje - więc też nie wiadomo jak się komórka podzieliła. Poronienie zatrzymane - jeden kropek w 7 tygodniu, a drugi ponoć w 8.

    Rzenka - jakie badania Ty robiłaś? I czy znalazłaś przyczynę?


    relg20mm3fi45p46.png

    05.11.2015 Mój mały chłopczyk ❤

    15.07.2014 DWA ANIOŁKI [*] [*] - 11 tc.
    29.10.2014 biochemiczna
    31.12.2014 pusty pęcherzyk

    Jeśli masz zamiar w coś wątpić, to zacznij wątpić w swoje ograniczenia
  • Rzenka Znajoma
    Postów: 17 12

    Wysłany: 30 lipca 2014, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anastazja85, tak jak Ty antyfosfolipidowe + koagulant tocznia, standardowo tsh, crp, toxoplazmoza, różyczka, prolaktyna, mycoplasma i ureoplasma. One wszystkie (poza prl podwyższoną po teście) wyszły dobrze. Zrobiłam jeszcze wymaz z pochwy i wyszła gardnella vaginalis, a potem e. coli.
    Mój gin powiedział, że nie da się jednoznacznie stwierdzić co było przyczyną. On podejrzewa jakiś mikrozakrzep (od stycznia właczył mi acard 75mg) a po wynikach wymazu, stwierdził że można to "zwalić" na nią. Ale 100% nie ma.
    Bardzo żałuję, że w szpitalach nie robią badań genetycznych, dopiero przy 3 poronieniu. Może tak uzyskałabym odpowiedź.
    O tych badaniach antyplemnikowych co piszesz, przyznam się szczerze nigdy nie słyszałam. Gdzieś czytałam, że kobiety robią jeszcze przeciwciała ana1 i ana2 chyba. Ale też o co w nich chodzi to nie wiem.

    II/III 2013 - [*]
    XI 2013 - 9 tydz [*]

    Przyjdź i zostań, rozświetl mój świat....
  • Anastazja85 Autorytet
    Postów: 1379 610

    Wysłany: 30 lipca 2014, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tsh i toxoplazmę miałam robioną jeszcze w czasie ciąży.
    Teraz czekam na kolejna cytologię - dopiero podczas wizyty 11 sierpnia. Zobaczymy co to wyjdzie, ale liczę, że będzie dobrze!

    O antyplemnikowych pierwszy raz usłyszałam właśnie od swojej gin. Bo przyznam, że o antyfosfolipidowe sama ją pytałam.

    Marzę żeby jak najszybciej zacząć starania. Tylko ciągle powtarzam - gdyby człowiek wiedział, że do poronienia może dojść nawet wtedy, gdy się nie plami / krwawi i nic nie boli. Wcześniej nie wiedziałam...

    Rzenka powiedz mi, po łyżeczkowaniach jak szybko lekarz dał Wam "zielone" światło na kolejne starania?

    relg20mm3fi45p46.png

    05.11.2015 Mój mały chłopczyk ❤

    15.07.2014 DWA ANIOŁKI [*] [*] - 11 tc.
    29.10.2014 biochemiczna
    31.12.2014 pusty pęcherzyk

    Jeśli masz zamiar w coś wątpić, to zacznij wątpić w swoje ograniczenia
  • Rzenka Znajoma
    Postów: 17 12

    Wysłany: 31 lipca 2014, 08:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Musimy wierzyć, że będzie dobrze, nie ma innej drogi :)

    Wiesz w sumie powiedział że od razu można się starać, tylko po pierwszym poronieniu musiałam odczekać min 3 msc ale to dlatego, że dostawałam małe dawki chemii, methotreksatu, który niszczył kwas foliowy.

    Najważniejsze, żeby psychicznie dojść do siebie.
    Ja po 1 też chciałam od razu, a po drugiej utracie mocno się podłamałam i mogę powiedzieć, że dopiero teraz, gdy minął przewidywany termin porodu gdybym donosiła, jakoś spadł ze mnie ten ciężar.
    Ale może to też dlatego, że moja koleżanka zaszła prawie równo ze mną i widząc ją nie mogłam się pogodzić z tym że moje dziecko nie żyje.
    Los bywa przewrotny bo urodziła jeszcze w urodziny mojego męża...
    na szczęście już doszłam do siebie, mogę bez problemów się z nimi zobaczyć i cieszyć z ich małego dzieciaczka :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca 2014, 08:23

    Anastazja85 lubi tę wiadomość

    II/III 2013 - [*]
    XI 2013 - 9 tydz [*]

    Przyjdź i zostań, rozświetl mój świat....
  • Ksenia Koleżanka
    Postów: 56 28

    Wysłany: 31 lipca 2014, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was Dziewczyny bardzo cieplutko:) także się zaliczam do szanownego grona tak wyjątkowego rocznika:)Aktualnie czekam na wyniki cytologii i kolposkopii, gdyż z mężem staramy się o pierwsze dzieciątko.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca 2014, 09:50

    Rzenka lubi tę wiadomość

    09663578dbfa1e1c2d2f094d9542bb5e.png
  • Anastazja85 Autorytet
    Postów: 1379 610

    Wysłany: 31 lipca 2014, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Menka - moje dwie koleżanki zaszły również w podobnym terminie.
    Na szczęście od tego feralnego dnia (łyżeczkowania) jeszcze się z nimi nie widziałam. Piszę na szczęście, bo nie wiem jakbym zareagowała na ich brzuszki. Chociaż tydzień po łyżeczkowaniu, gdy była w kościele trafiłam na zgraję mały dzieci i ciężarnych Pań. Jakaś łezka mi poleciała. Teraz już z uśmiechem patrzę na takie rzeczy.

    Co do koleżanek rozmawiałyśmy przez telefon, ale boję się spotkania "face to face" i tego, że ja mogę je przerazić, gdy wspomnę o poronieniu lub tego, że one ciągle będą trajkotać o dziecku. Z drugiej strony muszę się z tym zmierzyć. Jedna zaprasza mnie do siebie, bo już jest na zwolnieniu lekarskim (mieszka 180 km ode mnie). Druga przyjeżdża do domu tylko, co któryś weekend.

    Hej Ksenia. Trzymam kciuki za dobre wyniki!

    Dziewczyny, teraz szukam jakiegoś suplementu diety dla moje męża? "Dokarmiacie" czymś swoich?

    Ksenia, Rzenka lubią tę wiadomość

    relg20mm3fi45p46.png

    05.11.2015 Mój mały chłopczyk ❤

    15.07.2014 DWA ANIOŁKI [*] [*] - 11 tc.
    29.10.2014 biochemiczna
    31.12.2014 pusty pęcherzyk

    Jeśli masz zamiar w coś wątpić, to zacznij wątpić w swoje ograniczenia
  • Anastazja85 Autorytet
    Postów: 1379 610

    Wysłany: 31 lipca 2014, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Widzę, że w innych wątkach dziewczyny polecają m.in. ProConceptio Man czy FertilMan.

    Ksenia lubi tę wiadomość

    relg20mm3fi45p46.png

    05.11.2015 Mój mały chłopczyk ❤

    15.07.2014 DWA ANIOŁKI [*] [*] - 11 tc.
    29.10.2014 biochemiczna
    31.12.2014 pusty pęcherzyk

    Jeśli masz zamiar w coś wątpić, to zacznij wątpić w swoje ograniczenia
  • Ksenia Koleżanka
    Postów: 56 28

    Wysłany: 31 lipca 2014, 10:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anastazja85 wrote:
    Menka - moje dwie koleżanki zaszły również w podobnym terminie.
    Na szczęście od tego feralnego dnia (łyżeczkowania) jeszcze się z nimi nie widziałam. Piszę na szczęście, bo nie wiem jakbym zareagowała na ich brzuszki. Chociaż tydzień po łyżeczkowaniu, gdy była w kościele trafiłam na zgraję mały dzieci i ciężarnych Pań. Jakaś łezka mi poleciała. Teraz już z uśmiechem patrzę na takie rzeczy.

    Co do koleżanek rozmawiałyśmy przez telefon, ale boję się spotkania "face to face" i tego, że ja mogę je przerazić, gdy wspomnę o poronieniu lub tego, że one ciągle będą trajkotać o dziecku. Z drugiej strony muszę się z tym zmierzyć. Jedna zaprasza mnie do siebie, bo już jest na zwolnieniu lekarskim (mieszka 180 km ode mnie). Druga przyjeżdża do domu tylko, co któryś weekend.

    Hej Ksenia. Trzymam kciuki za dobre wyniki!

    Dziewczyny, teraz szukam jakiegoś suplementu diety dla moje męża? "Dokarmiacie" czymś swoich?
    Dziękuję Ci Kochana:* Ja także mocno Cię wspieram! Mój mężuś zażywa cynk, magnez + wit. B6. Słyszałam też, że mężczyźni razem z kobietami łykają kwas foliowy (dla jakości spermy)aczkolwiek ja kwas foliowy ograniczam tylko dla siebie ;)

    09663578dbfa1e1c2d2f094d9542bb5e.png
  • Anastazja85 Autorytet
    Postów: 1379 610

    Wysłany: 31 lipca 2014, 12:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ksenia - też swojemu podaję magnez z wit. B 6 (śmiałam się nawet wczoraj, że on tak łyka nie widząc opakowania i może nie wie, że go podtruwam :P ). Stwierdził, że mi ufa :) Czytałam jednak o tych suplementach i wpływają ponoć na jakość plemników.

    Menka - wracając do tematu ANA. Doczytałam, że jest to badanie na przeciwciała przeciwjądrowe. Jeśli ANA wyjdzie pozytywnie, wtedy dopiero robi się badania w kierunku ANA 2 i ANA 3. Na abc zdrowie pisze, że testem można zdiagnozować toczeń rumieniowaty układowy, toczeń polekowy i twardzina polekowa.

    Za dużo tych wszystkich czynników. Pogubić się w tym wszystkim można.

    Rzenka lubi tę wiadomość

    relg20mm3fi45p46.png

    05.11.2015 Mój mały chłopczyk ❤

    15.07.2014 DWA ANIOŁKI [*] [*] - 11 tc.
    29.10.2014 biochemiczna
    31.12.2014 pusty pęcherzyk

    Jeśli masz zamiar w coś wątpić, to zacznij wątpić w swoje ograniczenia
  • Rzenka Znajoma
    Postów: 17 12

    Wysłany: 31 lipca 2014, 14:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ksenia Witamy i zaciskamy kciuki! :)

    Właśnie za dużo tych całych badań. Ale co się dziwić, człowiek chwyta się wszystkiego żeby się tylko dowiedzieć, zminimalizować ryzyko aby nie daj Boże znów nie przeżywać podobnej sytuacji. Podziwiam wszystkie kobiety za ten upór!

    Ja się śmieje już sama z siebie, bo głowa spuchnięta od nadmiaru informacji, a i tak mam wrażenie, że nic nie wiem :D

    Anastazja85 lubi tę wiadomość

    II/III 2013 - [*]
    XI 2013 - 9 tydz [*]

    Przyjdź i zostań, rozświetl mój świat....
  • nati85 Koleżanka
    Postów: 54 46

    Wysłany: 1 sierpnia 2014, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej. postanowiłam dołączyć do koleżanek z rocznika 85....
    akurat jestem na etapie starań (od 12 miesięcy), stwierdzono u mnie PCOS- z badań usg i hormonów. mam podwyższona prolaktynę i androstendion. mam juz 3-letniego łobuza ale bardzo chcemy dla niego rodzeństwo.
    pozdrawiam Was

    Rzenka lubi tę wiadomość

    Synus 2011
    Coreczka 2016
‹‹ 10 11 12 13 14 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego