Forum Starając się - ogólne '88 też się stara, a co! :)
Odpowiedz

'88 też się stara, a co! :)

Oceń ten wątek:
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 30 października 2015, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alimak wrote:
    Potforzasta rozumiem, że pomagasz tej kuzynce bezinteresownie? Pytam, bo troszkę to brzmi jak byś pracowała u niej jako niańka, przepraszam ale tak zabrzmiało z tekstów, które ona sypie :)

    Pigułka prawda z tym odmawianiem, najgorzej jest na początku, potem coraz łatwiej choć wyrzuty sumienia dalej są ale krótsze ;) ciągle się tego uczę.
    Nie kuzynce ale szwagierce i tak bezinteresownie przynajmniej z mojej strony bo ona chyba faktycznie uważa że ja musze jej pomóc

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • elmalia Autorytet
    Postów: 545 248

    Wysłany: 30 października 2015, 18:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Udało mi się umówić na najbliższą środę do ginekologa!! Jupiii!! :)
    W sumie to nie wiem czy nie za wcześnie, będę wtedy w 12dc, myślicie, że ok i coś może być już widać na USG? W sensie zbliżającą się owulację?

    pigułka lubi tę wiadomość

    TP 31.07.2016
    8970b5a6.gif
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 30 października 2015, 18:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    12 dc powinno juz być coś widać chyba ze ovu miewasz później.
    Nie jeszcze nie ale biorę się za siebie 3 idę po skierowanie na badania i do endo a właśnie bez badań rodzinny da mi skierowanie czy musi mieć te Wyniki? Lepiej żeby mi dał a ja mu wynik doniose bo ja będę na badania to od razu się zarejestruje do endo no i musze się do nowego giną umówić.
    Ja juz się nie przejmuje bo musiałabym u niej zamieszkać żeby ona na zakupy mogła jeździć.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 18:54

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • elmalia Autorytet
    Postów: 545 248

    Wysłany: 30 października 2015, 18:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie co, teraz tak sobie sprawdzam w kalendarzu i widzę, że na wizycie w kwietniu tego roku byłam w 16dc (dopiero teraz sobie to obliczyłam) i Pani Doktor widziała pęcherzyk, ale nie mówiła jakich rozmiarów. Tylko skomentowała, że jestem tuż przed owulacją. Ja wtedy się jakoś tak nie interesowałam pęcherzykami, nie byłam tak zaangażowana w sprawę jak teraz więc nawet nie pomyślałam, żeby zapytać jakich był rozmiarów. Nawet nie wiedziałam, że to ma jakieś znaczenie ;p

    I właśnie do mnie dotarło, że skoro to był 16dc, a teraz przy mierzeniu temp. wychodzi mi owulacja w 18-19dc to oznacza, że rzeczywiście mam później owulację i to mierzenie temperatury jest miarodajne :) Takie wnioski wyciągam ;)

    Podążając dalej tym moim detektywistycznym trybem myślenia sprawdziłam, że na ostatniej wizycie, po poronieniu, byłam w 7dc i też mówiła, że już widzi, że cykl normalnie się zaczyna. I chyba wspominała, że widzi pęcherzyk...

    Także sama sobie odpowiedziałam na pytanie :D Powinno byś coś widać.

    Tylko tym razem zapytam już o wielkość i inne szczegóły ;)

    TP 31.07.2016
    8970b5a6.gif
  • CzarnaKawa Autorytet
    Postów: 779 143

    Wysłany: 30 października 2015, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale jestem w tyle...

    Ja wrocilam z treningu. Szczesliwa :) szczesliwie zmeczona :)

    Mnie nikt nie chce robic monitor. cyklu. Jak po roku nie wyjdzie to wrocic... eh...

    Dziewczyny, ja jutro rano testuje, juz mnie zrzera niepewnosc... jutro 12dpo, ciagnie brzuch i biust duzy, i w sumie mniejszy apetyt i to wszystko... ten brak objawow tez mnie niepokoi... a zapomnialam, placzek sie ze mnie zrobil... eh ale tez mam tak przed okresem...

    Potforzasta, asertywnosc, asertywnosc! Ciezko mi bylo na poczatku odmawiac. ja za free posiwecalam czas kuzynki dzieciakowi i nic nie chcialam... a jak plecy mnie bolaly i nie moglam, to mega foch, teraz juz nie pomagam jak nie mam ochoty i mam zaplanowany trening, ale raz na jakis czas jeszcze pomagam. Ale juz wtedy kiedy mnie odpowiada, nie zmieniam planow... i sie nauczyli :) i jestem nawspanialsza ciocia na swiecie ;)


    Ale zaczynam sie stresowac... jutrzejsze testowanie... oj joj ;)

    <3 22.07.2016 <3 to był nasz WIELKI DZIEN :)

    "wyluzować to można dopiero po śmierci ;)"
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 30 października 2015, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale ja jestem ulubiona ciocia najmniejszy jak przyjeżdżam albo oni do nas to nie chce iść do matki z reszta starsi tez by tylko ze mną siedzieli

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • elmalia Autorytet
    Postów: 545 248

    Wysłany: 30 października 2015, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alimak wrote:
    hehehe elmalia czasami trzeba zadać pytanie by móc sobie samemu potem na nie odpowiedzieć :D:D
    Wtedy w kwietniu nic gin nie mówiła, że stosunkowo późna jest ta owulacja jak na długość Twoich cykli? Kurcze ciągle mnie męczy długość drugiej fazy.
    Poobserwuje sobie jeszcze z dwa cykle i jak będzie się to powtarzać to uderzę do gina z tym pytaniem czy jest wystarczająca :)

    Nic nie mówiła, że późno a znała moją długość cykli. Ale oczywiście dopytam o lutealną, czy te 10-11 dni to nie za mało. Dam znać co mi odpowie, bo to i Ciebie też się tyczy :)
    CzarnaKawa wrote:
    Mnie nikt nie chce robic monitor. cyklu. Jak po roku nie wyjdzie to wrocic... eh...

    Ja monitoringu nie robiłam, po prostu byłam na zwykłym badaniu USG. A monitoring to chyba polega na tym, że się przychodzi kilka razy w cyklu żeby sprawdzić jak rośnie pęcherzyk i czy pęka, prawda? Tak mi się wydaje :)
    CzarnaKawa wrote:
    Ale zaczynam sie stresowac... jutrzejsze testowanie... oj joj ;)
    Trzymam kciuki za test!! Dobrze będzie :)

    TP 31.07.2016
    8970b5a6.gif
  • CzarnaKawa Autorytet
    Postów: 779 143

    Wysłany: 30 października 2015, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nie bede plakac, zdaje sobie sprawe, ze moze byc za wczesnie... zobaczymy kto ma racje, czy ja czy OF ;)


    Ja czytalam ze wazna jest dlugosc fazy po owulacji, zeby hormony mialy czas zadzialac na zagniezdzenie, a przed musi byc na tyle dluga faza, aby dzieki hormonom jajeczko zdarzylo dojrzec... no i sluzowka musi miec czas na pogrubienie...

    niby ostatnio gin mi mowil, ze normalna dlugosc cykli waha sie po miedzy 21 a 31 dni.... bo sama zaniepokojona bylam tym, ze cykle skrocily mi sie z 28-29 na 24-26 dni... ten drugi gin od razu powiedzial mi, ze najpierw facet, pozniej jak nasienie jest okej, mozna brac sie za leczenie kobiety, jesli wszystko pozornie jest w normie. i tylko on kazal mi mierzyc temperature i wykres rozrysowywac. po minimum 3 cyklach kazal mi przyjsc z wykresami temp.

    <3 22.07.2016 <3 to był nasz WIELKI DZIEN :)

    "wyluzować to można dopiero po śmierci ;)"
  • CzarnaKawa Autorytet
    Postów: 779 143

    Wysłany: 30 października 2015, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jak pojdziecie do gina Dziewczyny, to wezcie ze soba wykresy i obserwacje szyjki i sluzu, mam nadzieje ze to Wam pomoze ;) bo na prawde duzo mozna wyczytac z temperatury :)

    trzymam kciuki, zeby gin odpowiedzial na wszystkie Wasze pytania :) bo bardzo czesto uniwersalna odpowiedz sie slyszy "taka Pani natura" albo "po ciazy wszystko sie unormuje" eh...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 20:26

    <3 22.07.2016 <3 to był nasz WIELKI DZIEN :)

    "wyluzować to można dopiero po śmierci ;)"
  • Karola1988 Autorytet
    Postów: 793 509

    Wysłany: 30 października 2015, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też chucham i dmucham na jutrzejszy test, Kawo :) Moze z tego dmuchania "zarazisz się" ode mnie ;)

    65vqxzdvrtfyk8q0.png
    dqpri09kyaedckhg.png
    3jgx3e3kp7hq37ho.png
  • Karola1988 Autorytet
    Postów: 793 509

    Wysłany: 30 października 2015, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    DZIEWCZYNY potrzebuję waszej POMOCY / RADY! Oczywiście ostateczną decyzję i tak podejmę sama (z mężem :P) ale chciałabym się dowiedzieć jakie jest wasze zdanie na ten temat. Otóż 7 listopada obchodzimy w najbliższym gronie (rodzice, rodzeństwo, teściowie i babcia) moje urodziny. Na pewno pojawi się alkohol, a ja nigdy od alkoholu na imprezach nie stroniłam, więc wszyscy zauważą, że odmawiam %. Czy powiedzieć już rodzince o ciąży? Tak jak pisałam wcześniej- mój pan doktor powiedział, że chwalić się lepiej dopiero gdy usłyszymy serduszko. Ale na bellyfriend gdy zrobiłam sobie wykres ciąży wyświetliło mi się, że ok. 3 listopada powinno zacząć być słyszalne serduszko, więc jesli jeszcze u mnie go nie słychać, to nie jest to żadnym powodem do zmartwień...więc co byście zrobiły? Skorzystałybyście, że jesteście w najbliższym gronie czy poczekałybyście na serduszko? Zależy nam z mężem żeby najblisi dowiedzieli się w jednym czasie (żeby nikt nie czuł się gorszy :P) a te urodziny to chyba najlepsza opcja żeby wszystkich w jednym czasie zebrać. Czekam na wasze opinie, a ostateczną decyzję, jak już wspomniałam, podejmę z mężem. Mam jeszcze cały tydzień :)

    65vqxzdvrtfyk8q0.png
    dqpri09kyaedckhg.png
    3jgx3e3kp7hq37ho.png
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 30 października 2015, 21:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja bym poczekala jednak okazja jeszcze się nadarzy a niedawno koleżanka tak wyskoczyła i żałował potem broń Boże nie mowie ze u Ciebie tak też jest czy będzie. U mnie gdy się udało będę czekać do około 12 tygodnia jedynie wy i mąż się dowiecie wcześniej.

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • CzarnaKawa Autorytet
    Postów: 779 143

    Wysłany: 30 października 2015, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wykrec sie antybiotykiem, ze bylas przeziebiona, jakas infekcja itd i dlatego alko nie bedziesz pija...jak sie boisz ze to za wczesnie to poczekaj.

    Ja bede miala gorzej, bo od razu na zwolnienie pojde jakby co, i rodzice wczesniej sie dowiedza, a reszta rodziny pewnie w miedzyczasie sie dowie. Do 12 tyg to nawet moja mama nie wytrzyma i przyjaciolce sie pochwali, ze babcia bedzie a wiecie, jak to pojdzie dalej... w pracy beda wiedziec jakie zwolnienie... u mnie na samym poczatku sprawa sie "rypnie" ... eh lol zero tajemnicy.

    Wiecie przy badaniu szyjki zauwazylam delikatne rozowe plamienie... mam nadzieje, ze to nie okresisko...



    <3 22.07.2016 <3 to był nasz WIELKI DZIEN :)

    "wyluzować to można dopiero po śmierci ;)"
  • CzarnaKawa Autorytet
    Postów: 779 143

    Wysłany: 31 października 2015, 07:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny, mam nadzieje, ze faktycznie za szybko zrobilam test....

    Noc mialam kiepska, nie moglam spac, mialam silne skurcze brzucha, brzuch mnie boli... no zobaczymy, najszybciej okresiskoma przyjsc w niedziele, a najpozniej w tygodniu, chyba do piatku czy czwartku ma czas... eh, a snilo mi sie ze jakis zaawansowany test kupilam i wygladal jak pilnik gruby, szeroki ;) a jak go namoczylam w siurach to po czasie pokazal ktory to tydzien ciazy, jakie stezenie gonadotropiny, czy mam wystarczajaco ilosc kwasu foliowego, wapnia i nie widzialam co dalej bo juz sie poplakalam ze szczescia. A jak to wszystko sie pokazywalo to jak zaczarowane, najpier koleczka, serpentynki, plusiczki... jak zaczarowany i napis na samej gorze testu 5tydzien i 1 dzien... ah szkoda ze to tylko sen... ;)

    Udanej soboty, humoru sobie nie psuje tym negatywem :) zjadam sniadanko i nospe lykam.

    Buziaki Dziewczyny :)

    <3 22.07.2016 <3 to był nasz WIELKI DZIEN :)

    "wyluzować to można dopiero po śmierci ;)"
  • elmalia Autorytet
    Postów: 545 248

    Wysłany: 31 października 2015, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I dobrze! Nie przejmuj się. Widziałam wykresy ciążowe gdzie jednego dnia test był negatywny, a drugiego, czy trzeciego już pozytywny. Także nie poddajemy się i czekamy dalej! :)

    Idę się ogarnąć, bo niedawno co wstałam (hihi), a muszę posprzątać, pranie zrobić i takie tam. Wczoraj miałam dzień lenia i sobie nie ulatwilam soboty ;)
    Miłego dnia życzę.

    TP 31.07.2016
    8970b5a6.gif
  • Anika27 Ekspertka
    Postów: 175 69

    Wysłany: 31 października 2015, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie nadal nic wczoraj kolejny negatywny test :( a @ nie ma, ten trzyma się wysoko jak na mnie.

    ckaiikgnj5ukd8ok.png
  • Karola1988 Autorytet
    Postów: 793 509

    Wysłany: 31 października 2015, 11:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    elmalia wrote:
    I dobrze! Nie przejmuj się. Widziałam wykresy ciążowe gdzie jednego dnia test był negatywny, a drugiego, czy trzeciego już pozytywny. Także nie poddajemy się i czekamy dalej! :)
    Potwierdzam, ja tak miałam :P
    Ja niedawno wróciłam z pracy (mam taką dodatkową w soboty i dzięki temu odkładamy sobie pieniążki na dzidzię;), coś zjem (kupiłam sobie monster munch- uwielbiam te chrupki ^^). A Wy jakie "niezdrowe" przekąski lubicie? :>

    65vqxzdvrtfyk8q0.png
    dqpri09kyaedckhg.png
    3jgx3e3kp7hq37ho.png
  • pigułka Autorytet
    Postów: 1989 1093

    Wysłany: 31 października 2015, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czarna Kawo dobrze ze sie nie przejmujesz, mi sie wydaje ze ovufriend dobrze Ci wyznaczyl ta owulacje i ze jeszcze za wczesnie jest

    3i49io4pwtvv3zn2.png
  • madziarella88 Autorytet
    Postów: 436 333

    Wysłany: 31 października 2015, 12:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziendoberek ;-) podlacze sie jesli moge ;) milo bedzie pogawiedzic z kobietami starajacymi sie w moim wieku :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 października 2015, 12:42

    5b09mg7y1fm9q2ki.png
  • madziarella88 Autorytet
    Postów: 436 333

    Wysłany: 31 października 2015, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hey. faktycznie hehe. to byla temperatura z dzisiaj ;) zle zaznaczylam ale juz skorygowalam. czarownica niestety nie jestem w przeciwnym razie sama bym sobie pozytywny test wywrozyla;-)

    5b09mg7y1fm9q2ki.png
‹‹ 133 134 135 136 137 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko!

Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie.

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ