Co miesiąc na Ovu zmiana wątku, nam we wspólnym jest w porządku 😁
-
WIADOMOŚĆ
-
Speranza :) wrote:W ogóle jak ostatnio widziałam się z moimi przyjaciółkami i im powiedziałam o ciąży, to jedna z nich wypaliła od razu - i ty pracujesz???? Była oburzona, że w ogóle chodzę do pracy, bo przecież bite 9 miesięcy powinnam jej zdaniem leżeć i pachnieć... Kurcze, aż się zaczęłam zastanawiać czy ja jakaś nienormalna jestem? Lubię swoją pracę, kontakt z ludźmi, rozwiązywanie spraw. Jestem z tych osób, które po 3 dniach choroby już zaczynają narzekać na leżenie w łóżku. To po prostu nie dla mnie. Chyba bym oszalała po 9 miesiącach w domu. Wiadomo, że jeśli by trzeba było to bym w tym domu siedziała, ale na razie jest dobrze.
Pracuj póki czujecie się dobrze i póki masz siły i chęci.
Też lubię swoją pracę, na zwolnieniu jestem od kilku dni.
Chodząc do pracy czułam się lepiej.
Zmotywowana do działania.
Ale już zaakceptowałam fakt, że od tego momentu, do porodu (a nawet dłużej) będę w domu.
Speranza :), nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
Jeżeli masz taką możliwość, żeby pracować i czujesz się dobrze, to świetnie. Myślę, że jeśli nie ma się żadnych dolegliwości, to warto być aktywnym i funkcjonować normalnie 😊Speranza :) wrote:W ogóle jak ostatnio widziałam się z moimi przyjaciółkami i im powiedziałam o ciąży, to jedna z nich wypaliła od razu - i ty pracujesz???? Była oburzona, że w ogóle chodzę do pracy, bo przecież bite 9 miesięcy powinnam jej zdaniem leżeć i pachnieć... Kurcze, aż się zaczęłam zastanawiać czy ja jakaś nienormalna jestem? Lubię swoją pracę, kontakt z ludźmi, rozwiązywanie spraw. Jestem z tych osób, które po 3 dniach choroby już zaczynają narzekać na leżenie w łóżku. To po prostu nie dla mnie. Chyba bym oszalała po 9 miesiącach w domu. Wiadomo, że jeśli by trzeba było to bym w tym domu siedziała, ale na razie jest dobrze.
Ja pracuję w szkodliwych warunkach, więc jeżeli kiedykolwiek zajdę w ciążę to chciałabym uciec od razu. W teorii powinno być bezpiecznie aby pracować w ciąży, ale w praktyce różnie to bywa… różne sytuacje mogą się zdarzyć 😊 Za długo już czekam na ten mój cud, więc nie chciałabym ryzykować w żaden sposób.
Speranza :), nick nieaktualny, Dropsik, Pati2804 lubią tę wiadomość
Starania od 8.2022
💁🏽♀️
❌ kir AA
❌ lamblia
❌ MTHFR A1298 homo
❌ zapalenie endometrium? -> ⏳ histeroskopia z biopsją - luty 2026
✅ USG endometriozy - prawidłowe
💁🏽
❌ hla-c C2
❌ koncentracja nieco poniżej normy, morfologia 1%
❌ posiew nasienia -> antybiotykoterapia
Kochane Serduszko, biegniemy z Tatusiem po Ciebie… 🥺
___________________
„Dobry Bóg obdarzył mnie skrzydłami,
Więc lecę do światełka tak jak ćma.” 🦋 -
Speranza :) wrote:Ja myślę, że to wszystko zależy - od typu pracy, atmosfery, stresu tam i przede wszystkim zdrowia. Nie ma co oceniać i każda kobitka musi sama zdecydować. Ale serio dziwnie się z tym tekstem tej koleżanki poczułam, oburzona była jak nie wiem co. Prawie jakbym dziecko krzywdziła i była pracoholiczką. Szkoda gadać. Ale to akurat to ta koleżanka, która się dziwiła, że w ogóle można mieć problemy z zajściem z ciążę, bo ona jest cyt. "płodna jak królik" i sobie zawsze planowała kiedy zajdzie i w którym miesiącu urodzi dziecko. Aaaa, niech się nie zesra z takimi złotymi tekstami
Cytując Dropsika 
A to ta. To wszystko jasne w takim razie. Tak, każda kobieta musi decydować, ale komentarze jednej i drugiej strony może być krzywdzące, bo kobieta kota od razu idzie na zwolnienie ma wyrzuty sumienia, że poszła, a ta co nie poszła, że dalej pracuje
Speranza :) lubi tę wiadomość
-
No każdy inaczej to przyjmuje i znosi. Jak się dobrze czujesz to na pewno dobrze taka praca robi na głowę. Ja pracowałam wcześniej do połowy ciąży, bo potem mi niestety praca nie pozwoliła. Nie mam takiej elastycznej, muszę być ciągle na wysokich obrotach. I myślę sobie, że dzięki temu te pierwsze tygodnie, miesiące przetrwałam bez stresu, bo nie miałam czasu się zastanawiać czy mnie zakłuło gdzieś, czy śluz taki a taki, czy mam objawy dzisiaj czy nie 🙈Speranza :) wrote:W ogóle jak ostatnio widziałam się z moimi przyjaciółkami i im powiedziałam o ciąży, to jedna z nich wypaliła od razu - i ty pracujesz???? Była oburzona, że w ogóle chodzę do pracy, bo przecież bite 9 miesięcy powinnam jej zdaniem leżeć i pachnieć... Kurcze, aż się zaczęłam zastanawiać czy ja jakaś nienormalna jestem? Lubię swoją pracę, kontakt z ludźmi, rozwiązywanie spraw. Jestem z tych osób, które po 3 dniach choroby już zaczynają narzekać na leżenie w łóżku. To po prostu nie dla mnie. Chyba bym oszalała po 9 miesiącach w domu. Wiadomo, że jeśli by trzeba było to bym w tym domu siedziała, ale na razie jest dobrze.
Więc pracuj na zdrowie, dopóki widzisz, że jest ok
Speranza :) lubi tę wiadomość
-
Hej nie martw się może Niko wogole będzie spokojnym dzieckiem bez problemowym...MummyYummy wrote:Hej!
@Vienka, kciuki ✊
@Prezesoowa, jak dziś Twoja głowa? Mam nadzieję, że to nic poważnego... A koniczynki 🥺🥺🥺
@Dropsiku, to koniecznie poleć ten probiotyk!
@Pati, super, że Franio już taki aktywny ♥️ U nas Niko jest tak spokojny, że dzisiaj już kiepsko spałam i budziłam Męża w nocy na randkę z detektorem 🤭 Dziewczyny przyzwyczaiły mnie do tego, że maluch w brzuchu na tym etapie ryje tunele, a tu tylko drobne puknięcia i lekkie przeciągnięcia 😉
@notsobadd, Kochana, mocno, mocno Cię przytulam 🫂 🫂 🫂 Życzę Ci, żeby już za chwilę zaświeciło dla Ciebie słoneczko ☀️
@Coffee, rozumiem Twoj smutek z powodu reakcji męża, ale jesteście w tym razem 😘 Nie zawsze da się kogoś ochronić przed emocjami czy żalem, a badanie nasienia to bardzo ważna sprawa ✊
@grazka, jeju, ale 🐒 leci w kulki... A jak się czujesz fizycznie? Jakby miała przyjść?
@Sorbeciku, czuję, że będzie dobrze ✊✊✊
My już się urlopujemy 🥰 Także będę zaglądać nieco rzadziej, ale będę 🙂
MummyYummy lubi tę wiadomość
mięśniak macicy usunięty 2017
drożność jajowodów 2018
niedoczynność tarczycy
nadwaga
euthyrox N 25
ona&on 2016
naturalny cud boy 2021
poronienie 2023
poronienie 2024
staramy się o drugi cud..07.2023
po drodze torbiele mięśniaki..
wiek ah ten wiek..
nadzieja zawsze umiera ostatnia... -
My byliśmy zimą, taką mega srogą i raczej pamiętam właśnie spokój. Może nie byliśmy w jakiś ferie czy coś. Już nie pamiętam.Paima wrote:Uwielbiam to miejsce.
Byliśmy i zimą i latem.
Jest cudnie.
Tylko turystów mogłoby być mniej aby było bardziej "samotnie" 😜 -
A propos wybierania sobie miesiąca, w którym dziecko się urodzi. Jak moja przyszła teściowa się dowiedziała, że będziemy mieć dziecko, to oczywiście bardzo się ucieszyła itd. A potem pod koniec rozmowy rzuciła tekst, że to jest takie niefajne, że bejbik urodzi się zimą, że gdzie na spacery będziemy chodzić itd. Marudziła strasznie, więc już nie wytrzymałam i jej powiedziałam, że jakoś się nie umiałam wstrzelić przez trzy lata starań
Ona naprawdę ma momentami straszne te teksty.
"Pamiętaj, nieważne na jakie natrafisz przeszkody. Nawet jeśli będą bolesne i przysporzą trudności, nie wolno ci tracić nadziei. Utrata nadziei to jedyne, co naprawdę może cię zniszczyć" -
Bez komentarza… 😵💫 chyba bym udusiła za taki tekst 🤣Speranza :) wrote:A propos wybierania sobie miesiąca, w którym dziecko się urodzi. Jak moja przyszła teściowa się dowiedziała, że będziemy mieć dziecko, to oczywiście bardzo się ucieszyła itd. A potem pod koniec rozmowy rzuciła tekst, że to jest takie niefajne, że bejbik urodzi się zimą, że gdzie na spacery będziemy chodzić itd. Marudziła strasznie, więc już nie wytrzymałam i jej powiedziałam, że jakoś się nie umiałam wstrzelić przez trzy lata starań
Ona naprawdę ma momentami straszne te teksty.
Speranza :), Paima, nick nieaktualny, Leśneintro, Pati2804, MummyYummy lubią tę wiadomość
Starania od 8.2022
💁🏽♀️
❌ kir AA
❌ lamblia
❌ MTHFR A1298 homo
❌ zapalenie endometrium? -> ⏳ histeroskopia z biopsją - luty 2026
✅ USG endometriozy - prawidłowe
💁🏽
❌ hla-c C2
❌ koncentracja nieco poniżej normy, morfologia 1%
❌ posiew nasienia -> antybiotykoterapia
Kochane Serduszko, biegniemy z Tatusiem po Ciebie… 🥺
___________________
„Dobry Bóg obdarzył mnie skrzydłami,
Więc lecę do światełka tak jak ćma.” 🦋 -
Hej hej,
Wczoraj zaczęłam nadrabiać wieczorem dwa dni Ovu i zasnęłam 🙈
Muszę trochę ponarzekać...
Córka z gilem więc została na tydzień w domku.
Sprzedała mi wiruska - boli mnie gardło 🙈
Wczoraj robiłam pakiet badań do diabetologa.
Od kilku tygodni lecę na diecie cukrzycowej.
Nic się nie poprawia na czczo.
A cholesterol tak mocno podwyższony, że już nie wiem co ja mam jeść... Dobrze że we wtorek wizyta, bo idzie zwariować. 🥺😱
No a z pozytywów - pogoda nad morzem piękna, więc wszystkie zapraszamy serdecznie.
Dropsik mi do Gdańska trochę daleko ale jak się umówicie na tą kawę blisko PKP to kto wie...😅
Dropsik lubi tę wiadomość
-
Szkoda, że niektórzy nie potrafią ugryźć się w język zanim zaczna cos mówić 😜 moim zdaniem skoro czujesz się na siłach i praca daje Ci radość to nie widzę problemu żeby pracowac tyle ile będziesz chciała:) tak jak dziewczyny pisały, dużo zależy od atmosfery, samopoczucia i ogólnie wykonywanej pracy. Ja pracuje na HO zespół mam ok, ale są momenty gdzie praca jest stresująca i trzeba nad nią trochę posiedzieć więc jeżeli uznam, że czas na przerwę to tak zrobię. Bo myślę, że w korpo nikt aż taknawet nie docenia czy pracownik się poświęca czy nieSperanza :) wrote:W ogóle jak ostatnio widziałam się z moimi przyjaciółkami i im powiedziałam o ciąży, to jedna z nich wypaliła od razu - i ty pracujesz???? Była oburzona, że w ogóle chodzę do pracy, bo przecież bite 9 miesięcy powinnam jej zdaniem leżeć i pachnieć... Kurcze, aż się zaczęłam zastanawiać czy ja jakaś nienormalna jestem? Lubię swoją pracę, kontakt z ludźmi, rozwiązywanie spraw. Jestem z tych osób, które po 3 dniach choroby już zaczynają narzekać na leżenie w łóżku. To po prostu nie dla mnie. Chyba bym oszalała po 9 miesiącach w domu. Wiadomo, że jeśli by trzeba było to bym w tym domu siedziała, ale na razie jest dobrze.
Speranza :), nick nieaktualny lubią tę wiadomość
,,Miłość potrafi znaleźć drogę tam, gdzie nie ma nawet ścieżki"🌸 -
Speranza :) wrote:A propos wybierania sobie miesiąca, w którym dziecko się urodzi. Jak moja przyszła teściowa się dowiedziała, że będziemy mieć dziecko, to oczywiście bardzo się ucieszyła itd. A potem pod koniec rozmowy rzuciła tekst, że to jest takie niefajne, że bejbik urodzi się zimą, że gdzie na spacery będziemy chodzić itd. Marudziła strasznie, więc już nie wytrzymałam i jej powiedziałam, że jakoś się nie umiałam wstrzelić przez trzy lata starań
Ona naprawdę ma momentami straszne te teksty.
O Chryste, no jakbyś faktycznie złośliwie to zrobiła, że nie urodzisz latem, no naprawdę…
Wiem, że pewnie nic złego na myśli nie miała, ale domyślam się jak to potrafi wkur*ic jak człowiek latami marzył i się starał i mógłby nawet we Wszystkich Świętych rodzić, byle rodzić…
co do tej świetnej turbo-płodnej koleżanki - chyba nic poza Nie zesraj się naprawdę nie pasuje lepiej… no trudny przypadek ewidentnie 😂🙈
Speranza :), elektro96, Malinowysorbet, nick nieaktualny, Dropsik, Pati2804, MummyYummy lubią tę wiadomość
👩🏼 PCOS (ustabilizowane, są regularne owulacje), niedoczynność tarczycy
drożność jajowodów✅ pasożyty✅ AMH 3,69✅ KIR Bx (obecne wszystkie implantacyjne)✅
MTHFR✖️ PAI-1 hetero✖️
👱🏻♂️ morfologia 3%, ale ładna ilość, lekko obniżona ruchliwość ✖️ stres oksydacyjny 3,4✖️
posiew nasienia✅ HBA 80%✅ fragmentacja 10%✅
kilka cykli naturalnych ❌
5 cykli stymulowanych letrozolem ❌
Walczymy 💪🏻 -
Dropsik wrote:My byliśmy zimą, taką mega srogą i raczej pamiętam właśnie spokój. Może nie byliśmy w jakiś ferie czy coś. Już nie pamiętam.
Z pewnością zimą jest mniej turystów.
Tak czy siak miejsce warte zobaczenia 🥰🥰 -
Speranza :) wrote:A propos wybierania sobie miesiąca, w którym dziecko się urodzi. Jak moja przyszła teściowa się dowiedziała, że będziemy mieć dziecko, to oczywiście bardzo się ucieszyła itd. A potem pod koniec rozmowy rzuciła tekst, że to jest takie niefajne, że bejbik urodzi się zimą, że gdzie na spacery będziemy chodzić itd. Marudziła strasznie, więc już nie wytrzymałam i jej powiedziałam, że jakoś się nie umiałam wstrzelić przez trzy lata starań
Ona naprawdę ma momentami straszne te teksty.
I bardzo dobrze odpowiedziałaś.
Speranza :) lubi tę wiadomość
-
Paima wrote:Hej hej,
Wczoraj zaczęłam nadrabiać wieczorem dwa dni Ovu i zasnęłam 🙈
Muszę trochę ponarzekać...
Córka z gilem więc została na tydzień w domku.
Sprzedała mi wiruska - boli mnie gardło 🙈
Wczoraj robiłam pakiet badań do diabetologa.
Od kilku tygodni lecę na diecie cukrzycowej.
Nic się nie poprawia na czczo.
A cholesterol tak mocno podwyższony, że już nie wiem co ja mam jeść... Dobrze że we wtorek wizyta, bo idzie zwariować. 🥺😱
No a z pozytywów - pogoda nad morzem piękna, więc wszystkie zapraszamy serdecznie.
Dropsik mi do Gdańska trochę daleko ale jak się umówicie na tą kawę blisko PKP to kto wie...😅
Może jeszcze za wcześnie na efekty w wynikach?
Speranza :) lubi tę wiadomość
-
notsobadd wrote:O Chryste, no jakbyś faktycznie złośliwie to zrobiła, że nie urodzisz latem, no naprawdę…
Wiem, że pewnie nic złego na myśli nie miała, ale domyślam się jak to potrafi wkur*ic jak człowiek latami marzył i się starał i mógłby nawet we Wszystkich Świętych rodzić, byle rodzić…
co do tej świetnej turbo-płodnej koleżanki - chyba nic poza Nie zesraj się naprawdę nie pasuje lepiej… no trudny przypadek ewidentnie 😂🙈
Noo, tekst o 1 listopada też jej rzuciłam
Jakoś w tej ciąży mam mniej cierpliwości do ludzi
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
"Pamiętaj, nieważne na jakie natrafisz przeszkody. Nawet jeśli będą bolesne i przysporzą trudności, nie wolno ci tracić nadziei. Utrata nadziei to jedyne, co naprawdę może cię zniszczyć" -
nick nieaktualnySperanza :) wrote:A propos wybierania sobie miesiąca, w którym dziecko się urodzi. Jak moja przyszła teściowa się dowiedziała, że będziemy mieć dziecko, to oczywiście bardzo się ucieszyła itd. A potem pod koniec rozmowy rzuciła tekst, że to jest takie niefajne, że bejbik urodzi się zimą, że gdzie na spacery będziemy chodzić itd. Marudziła strasznie, więc już nie wytrzymałam i jej powiedziałam, że jakoś się nie umiałam wstrzelić przez trzy lata starań
Ona naprawdę ma momentami straszne te teksty.
🤦♀️
Mój najstarszy brat urodził się w zimie stulecia i mama nadal chodziła z nim na spacery
wiadomo, że te 45 lat temu to nie było smogu, ale nadal na pewno można znaleźć miejsca z czystym powietrzem
Speranza :), Zbuntowana lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyPaima wrote:Hej hej,
Wczoraj zaczęłam nadrabiać wieczorem dwa dni Ovu i zasnęłam 🙈
Muszę trochę ponarzekać...
Córka z gilem więc została na tydzień w domku.
Sprzedała mi wiruska - boli mnie gardło 🙈
Wczoraj robiłam pakiet badań do diabetologa.
Od kilku tygodni lecę na diecie cukrzycowej.
Nic się nie poprawia na czczo.
A cholesterol tak mocno podwyższony, że już nie wiem co ja mam jeść... Dobrze że we wtorek wizyta, bo idzie zwariować. 🥺😱
No a z pozytywów - pogoda nad morzem piękna, więc wszystkie zapraszamy serdecznie.
Dropsik mi do Gdańska trochę daleko ale jak się umówicie na tą kawę blisko PKP to kto wie...😅
Przytulam za chorobę córy :* masz się czym ratować?
Możesz się zapisać do newslettera Michała Kota, ma w tym tygodniu wysyłać wiadomości odnośnie diety cukrzycowej w ciąży
Paima lubi tę wiadomość
-
Speranza :) wrote:Noo, tekst o 1 listopada też jej rzuciłam
Jakoś w tej ciąży mam mniej cierpliwości do ludzi 
Masz prawo. Pyskuj wszystkim ile wlezie, zawsze możesz zwalić na hormony 😅
nick nieaktualny, Malinowysorbet, Speranza :), Zbuntowana, elektro96, Vienna, Pati2804, MummyYummy lubią tę wiadomość
👩🏼 PCOS (ustabilizowane, są regularne owulacje), niedoczynność tarczycy
drożność jajowodów✅ pasożyty✅ AMH 3,69✅ KIR Bx (obecne wszystkie implantacyjne)✅
MTHFR✖️ PAI-1 hetero✖️
👱🏻♂️ morfologia 3%, ale ładna ilość, lekko obniżona ruchliwość ✖️ stres oksydacyjny 3,4✖️
posiew nasienia✅ HBA 80%✅ fragmentacja 10%✅
kilka cykli naturalnych ❌
5 cykli stymulowanych letrozolem ❌
Walczymy 💪🏻 -
🤦♀️Speranza :) wrote:A propos wybierania sobie miesiąca, w którym dziecko się urodzi. Jak moja przyszła teściowa się dowiedziała, że będziemy mieć dziecko, to oczywiście bardzo się ucieszyła itd. A potem pod koniec rozmowy rzuciła tekst, że to jest takie niefajne, że bejbik urodzi się zimą, że gdzie na spacery będziemy chodzić itd. Marudziła strasznie, więc już nie wytrzymałam i jej powiedziałam, że jakoś się nie umiałam wstrzelić przez trzy lata starań
Ona naprawdę ma momentami straszne te teksty.
Dobrze jej powiedziałaś. To nie koncert życzeń. Tak jak mnie bolało i nadal boli, że moi rodzice tak strasznie się spinali nad płcią 🥴 Człowiek się martwi czy zajdzie, czy zdrowy maluch... A oni sobie żyją w bańce i płeć będą wybierać 😡
grazka0022, Speranza :), nick nieaktualny, elektro96, Pati2804, nick nieaktualny, MummyYummy lubią tę wiadomość




