Forum Starając się - ogólne CZERWCOWE TESTOWANIE ;-)
Odpowiedz

CZERWCOWE TESTOWANIE ;-)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    DKlamka82 wrote:
    Ja mam Flo i Mój Kalendarzyk.
    Tez mam flo ale tam nie mam prowadzenia wykresu

  • Katiiii Ekspertka
    Postów: 251 82

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 19:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karmelllka90 wrote:
    O matko Katiii przykro mi. Maz ci pomoże teraz dzieciaczkami sie zająć?
    Kochana mój mąż to skarb życze każdej mieć takiego męża.
    Strasznie się przejął ta całą sytuacją bo nim wylądowałam w szpitalu bo czekałam na transport to w domu traciłam już czucie w rekach i zasypiałam musiał mnie budzic zebym tylko nie zasneła. W szpitalu jak tylko znajoma podeszła do rejestracji i powiedziała jak sprawa wygląda i ile dni jestem po poronieniu mimo 30 osobowej kolejki przyjeli od razu mnie na oddział po za kolejką bo byłam w takim stanie zagrożenia życia i od razu wiedzieli co sie siedze i antybiotyki dożylnie szły w ruch a potem badania gin itp sporo tego.
    Cały ten czas mąz opiekował się dziecmi... do pracy nie chodził mimo że z wypłaty nic teraz miec nie bedziemy i bedziemy musieli kase pozyczyc na rachunki to nie jest dla nas wazne wazne jest to ze był z dziecmi a ja mogłam spokojnie być w szpitalu nie martwiąc się że dzieci nie maja obu rodziców. Zadbał o wszystko i bardzo o mnie dba... kolacja,obiad,sniadanie wszystko robi podaje. Trafilam na fantastycznego faceta i wiem że moge na niego liczyc.

    0d6540cdf938387553a1c29e28e3a71f.png
    Synek <3 13.08.2014
    Córeczka <3 27.06.2016
    Aniołek [*] :( 23.05.2018
  • pap86 Autorytet
    Postów: 3206 2421

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katiii przepraszam ze przeklne ale kurwa wiedzialam,ze samoistne poronienie w12tc to glupota. Tacy są lekarze z anglii..gdzie oni sie uczyli.. masakra.. malo sie udzielam na tym watku ale czytam kazdy miesiac testowania i Ciebie kojarze. A ta historia ze szpitalem i sepsą..brrr ciarki przechodzą. Chwała,ze z tego wyszlas

    Katiiii lubi tę wiadomość

    Szymonek jest z nami od 11.09 :) 3490gram, 57cm, 10pkt
    f2wl9vvjamwjvsgw.png
  • Katiiii Ekspertka
    Postów: 251 82

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pap86 wrote:
    Katiii przepraszam ze przeklne ale kurwa wiedzialam,ze samoistne poronienie w12tc to glupota. Tacy są lekarze z anglii..gdzie oni sie uczyli.. masakra.. malo sie udzielam na tym watku ale czytam kazdy miesiac testowania i Ciebie kojarze. A ta historia ze szpitalem i sepsą..brrr ciarki przechodzą. Chwała,ze z tego wyszlas
    13+1 mialam jak zaczelam ronic... ja rozmawialam w szpitalu z lekarzem i on po przebadaniu mnie stwierdzil ze naleze do tych 20% kobiet ktore same sie nie oczyszczają a ja mu mówie że z tego co mi wiadomo to powyżej 12tyg ciazy nie oczyszcza sie kobieta sama i zawsze jest potrzebny zabieg a on na to że to nie prawda że 80% kobiet oczyszcza sie samo z reguly ja naleze niestety do tych 20% tylko blad został zrobiony że po USG nikt mnie nie kontrolował ani nikt nie kazał przychodzic chociazby na usg kontrolne kiedy wiedzieli ze zaczelam ronic i skonczyło sie to tak jak skonczyło.

    0d6540cdf938387553a1c29e28e3a71f.png
    Synek <3 13.08.2014
    Córeczka <3 27.06.2016
    Aniołek [*] :( 23.05.2018
  • MARIKA12 Ekspertka
    Postów: 246 102

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jezuuu Katii tak mi przykro, ale sie wycierpialas. Dobrze, ze to juz koniec tego koszmaru.

    Katiiii lubi tę wiadomość

    18.03.2020 Pozytywny test
    02.2020 Invimed Poznan
    01.2019 brak akcji serca
    24.12.2018 pozytywny test
    11+2 [*] Aniołek, puste jajo :(
    8cs o 2 maluszka UDANY !!!
    06.06.2018 pozytywny test ❤ rosnij kruszynko
    02.2017 zdrowa córka
  • Katiiii Ekspertka
    Postów: 251 82

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MARIKA12 wrote:
    Jezuuu Katii tak mi przykro, ale sie wycierpialas. Dobrze, ze to juz koniec tego koszmaru.
    Dziękuję... wycierpiałam ale staram sie byc silna dla moich dzieci bo wiem że mnie potrzebują i każda godzina bycia w szpitalu była myslą aby jak najszybciej zobaczyć dzieci bo bardzo tesknili.

    0d6540cdf938387553a1c29e28e3a71f.png
    Synek <3 13.08.2014
    Córeczka <3 27.06.2016
    Aniołek [*] :( 23.05.2018
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karmelllka90 wrote:
    Tez mam flo ale tam nie mam prowadzenia wykresu
    Musisz dodać sobie do parametrów podstawową temperaturę ciała i obok masz wykres.

  • MARIKA12 Ekspertka
    Postów: 246 102

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katiiii wrote:
    Dziękuję... wycierpiałam ale staram sie byc silna dla moich dzieci bo wiem że mnie potrzebują i każda godzina bycia w szpitalu była myslą aby jak najszybciej zobaczyć dzieci bo bardzo tesknili.

    Powiem ci, ze przypomial mi sie moj horror z 1 ciaza. Urodzilam corke w strasznych meczarniach. Bylo zle, a lekarz nie przychodzil. Cora miala problemy z oddychaniem i dostala malo punktow. Po porodzie mialam pekniecie. Ktos mnie zle szyl, wypuscili do domu bez sprawdzenia. Pierwszej nocy dostalam mega goraczki z dreszczami. Przyszla polozna sprawdzila szwy, okazalo sie ze sie rozeszly. Zalatwila miejsce w szpitalu. Dostalam antybiotyki, liczyli na to ze moze sie samo zejdzie, ale to bylo nierealne, to byla otwarta rana. Po tyg wkoncu przyjeli mnie na oddzial. Nikt wczesniej nie potrafil podjac decyzji codalej. Tylko czekali Bog wie na co. Dopiero jak moje cisnienie zaczelo szalec przeprowadzili zabieg. Kazali przyjechac na wieczor i musialam czekac na sali bo nikt nie wiedzil kiedy bedzie moja kolejka.

    Katiiii lubi tę wiadomość

    18.03.2020 Pozytywny test
    02.2020 Invimed Poznan
    01.2019 brak akcji serca
    24.12.2018 pozytywny test
    11+2 [*] Aniołek, puste jajo :(
    8cs o 2 maluszka UDANY !!!
    06.06.2018 pozytywny test ❤ rosnij kruszynko
    02.2017 zdrowa córka
  • kozgo Autorytet
    Postów: 4426 3339

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 20:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    trzydziecha wrote:
    Hm do urologa? Tego nie wiedzialam, a co on moze stwierdzic ze tak powiem?


    Wyszło zapalenie prostaty i przez to może się okazać ze nie produkuje oba enzymu który upłynnia nasienie bo wyszło na badaniu ze się samo nie upłynniali w 60 min plus leukocyty niszczą plemniki.

    qb3cpiqv120x7xhb.png
  • MARIKA12 Ekspertka
    Postów: 246 102

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katiiii wrote:
    Dziękuję... wycierpiałam ale staram sie byc silna dla moich dzieci bo wiem że mnie potrzebują i każda godzina bycia w szpitalu była myslą aby jak najszybciej zobaczyć dzieci bo bardzo tesknili.

    Powiem ci, ze przypomial mi sie moj horror z 1 ciaza. Urodzilam corke w strasznych meczarniach. Bylo zle, a lekarz nie przychodzil. Cora miala problemy z oddychaniem i dostala malo punktow. Po porodzie mialam pekniecie. Ktos mnie zle szyl, wypuscili do domu bez sprawdzenia. Pierwszej nocy dostalam mega goraczki z dreszczami. Przyszla polozna sprawdzila szwy, okazalo sie ze sie rozeszly. Zalatwila miejsce w szpitalu. Dostalam antybiotyki, liczyli na to ze moze sie samo zejdzie, ale to bylo nierealne, to byla otwarta rana. Po tyg wkoncu przyjeli mnie na oddzial. Nikt wczesniej nie potrafil podjac decyzji codalej. Tylko czekali Bog wie na co. Dopiero jak moje cisnienie zaczelo szalec przeprowadzili zabieg. Kazali przyjechac na wieczor i musialam czekac na sali bo nikt nie wiedzil kiedy bedzie moja kolejka. Wyobraz sobie co musialam czuc. Maly noworodek, trauma po porodzie, bolace cycki a tu jeszcze oczekiwanie na zabieg. Dopiero nad ranem mnie wzieli i zrobili pod narkoza. To byla trauma.

    Katiiii, marol lubią tę wiadomość

    18.03.2020 Pozytywny test
    02.2020 Invimed Poznan
    01.2019 brak akcji serca
    24.12.2018 pozytywny test
    11+2 [*] Aniołek, puste jajo :(
    8cs o 2 maluszka UDANY !!!
    06.06.2018 pozytywny test ❤ rosnij kruszynko
    02.2017 zdrowa córka
  • Katiiii Ekspertka
    Postów: 251 82

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MARIKA12 wrote:
    Powiem ci, ze przypomial mi sie moj horror z 1 ciaza. Urodzilam corke w strasznych meczarniach. Bylo zle, a lekarz nie przychodzil. Cora miala problemy z oddychaniem i dostala malo punktow. Po porodzie mialam pekniecie. Ktos mnie zle szyl, wypuscili do domu bez sprawdzenia. Pierwszej nocy dostalam mega goraczki z dreszczami. Przyszla polozna sprawdzila szwy, okazalo sie ze sie rozeszly. Zalatwila miejsce w szpitalu. Dostalam antybiotyki, liczyli na to ze moze sie samo zejdzie, ale to bylo nierealne, to byla otwarta rana. Po tyg wkoncu przyjeli mnie na oddzial. Nikt wczesniej nie potrafil podjac decyzji codalej. Tylko czekali Bog wie na co. Dopiero jak moje cisnienie zaczelo szalec przeprowadzili zabieg. Kazali przyjechac na wieczor i musialam czekac na sali bo nikt nie wiedzil kiedy bedzie moja kolejka. Wyobraz sobie co musialam czuc. Maly noworodek, trauma po porodzie, bolace cycki a tu jeszcze oczekiwanie na zabieg. Dopiero nad ranem mnie wzieli i zrobili pod narkoza. To byla trauma.
    Mi we dwie nie mogly zalozyc cewnika dopiero jak przyszla pani doktor specjalista to zalozyla ale tak nie delikatna byla ze mnie bolalo dosc mocno i musieli smarowac mnie mascia abym mogla sie przerwocic na inna pozycje.. stwierdzili ze moja cewka moczowa jest nie typowo zgieta w tyl czy cos bo ogolnie kobietom latwo sie cewnik zaklada a u mnie byl problem...z pobieraniem krwi tez byly ogromne poroblemy bo gdzie sie wbily tam nie lecialo i naprawde mam pelno siniaków i pelno ran po igłach :( a kiedy robili mi transfer krwi to reka mi opuchla bardzo przy wenflonie bo moje zyly nie ogarnialy pompowania krwi mam chyba bardzo cienkie i obecnie zostal mi ogromny siniak po tym tez ale caly transfer byl dla mnie bolesny bardzo :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 czerwca 2018, 20:42

    0d6540cdf938387553a1c29e28e3a71f.png
    Synek <3 13.08.2014
    Córeczka <3 27.06.2016
    Aniołek [*] :( 23.05.2018
  • OlivkowaMama Autorytet
    Postów: 930 1212

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katiii biedaczko :( trzymaj się!!!

    Katiiii lubi tę wiadomość

    33 lata, 13cs - w końcu się doczekaliśmy! ❤️
    mhsv3e5elhkz505n.png

    l22ncwa1gr7xibs9.png
  • MARIKA12 Ekspertka
    Postów: 246 102

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj tak tez to pamoetam. Moje zyly po porodzie byly zapadniete. Wszedzie mialam siniaki. Nikt nie potrafil pobrac mi krwi. Dopiero udalo sie z nadgarstka. Teraz juz wiem czemu tam sie nie pobiera choc wszystko widoczne. Boli jak cholera

    18.03.2020 Pozytywny test
    02.2020 Invimed Poznan
    01.2019 brak akcji serca
    24.12.2018 pozytywny test
    11+2 [*] Aniołek, puste jajo :(
    8cs o 2 maluszka UDANY !!!
    06.06.2018 pozytywny test ❤ rosnij kruszynko
    02.2017 zdrowa córka
  • Upragniona niunia Ekspertka
    Postów: 198 93

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny nie wiem co robić :( byłam wczoraj u nowej ginekolog. Moje msc wahają się od 27 do 35 dni owulacja różnie występuje. Przepisała mi luteina podjezykowa od 15 do do 26 dc i nie wiem co teraz z tym zrobić. Wczoraj taka byłam omotana ze nie zapytałam. A co jak owulacja wystąpi później niż w 14 dniu czy nie zahamuje mi luteina owulacji?

    Zaczynamy starania od nowa. To jest ten czas.
    12.2017 - cp
    Starania od 10.06.2017

    Czeka nas inseminacja

    8668398a86dbc3dfd67e7b25e3cfba7e.png
  • Straciatellaa Autorytet
    Postów: 2674 2499

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katii to bardzo przykre co Was spotkało. Oby teraz było tylko lepiej <3


    Ja już mam coś z głową, przeglądam wykresy cykli ciążowych na ovu, pozytywne testy :/ niech już będzie te 12dpo :P

    Katiiii lubi tę wiadomość


    oar8ikgn5pgt0ug5.png
  • Marilen Autorytet
    Postów: 768 334

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Upragniona niunia wrote:
    Dziewczyny nie wiem co robić :( byłam wczoraj u nowej ginekolog. Moje msc wahają się od 27 do 35 dni owulacja różnie występuje. Przepisała mi luteina podjezykowa od 15 do do 26 dc i nie wiem co teraz z tym zrobić. Wczoraj taka byłam omotana ze nie zapytałam. A co jak owulacja wystąpi później niż w 14 dniu czy nie zahamuje mi luteina owulacji?

    Luteina i dupek zawsze 2 dni po owu, właśnie, żeby nie zablokować owu. Lekarze czasami podają, że od 16 dc, bo myślą, że każdy książkowo ma owulację.

    7u229jcgzsq578gy.png
  • OlivkowaMama Autorytet
    Postów: 930 1212

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Straciatella ja też oglądam wykresy, głównie ciążowe :) hehe

    Straciatellaa lubi tę wiadomość

    33 lata, 13cs - w końcu się doczekaliśmy! ❤️
    mhsv3e5elhkz505n.png

    l22ncwa1gr7xibs9.png
  • Straciatellaa Autorytet
    Postów: 2674 2499

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    OlivkowaMama wrote:
    Straciatella ja też oglądam wykresy, głównie ciążowe :) hehe
    uf nie jestem sama :P


    oar8ikgn5pgt0ug5.png
  • Anet85 Autorytet
    Postów: 1036 1081

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katii bardzo mi przykro, wiele wycierpiałaś, życzę Ci wytrwałości i siły

    Katiiii lubi tę wiadomość

    Córcia - 24.01.2012 r.
    Aniołek mój kochany- 19.02.2018 r (6tc/10tc)
    atdci09kpnkcut41.png
    Przebyty zespół HELLP, PCOS,późna owulacja mutacja: MTHFR_677C-T -heterozygota, PAI-1 4G - homozygota
    ANA3 dsDNA(+)graniczny

  • Upragniona niunia Ekspertka
    Postów: 198 93

    Wysłany: 7 czerwca 2018, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marilen wrote:
    Luteina i dupek zawsze 2 dni po owu, właśnie, żeby nie zablokować owu. Lekarze czasami podają, że od 16 dc, bo myślą, że każdy książkowo ma owulację.
    Ale ja jej mówiłam ze różnie mam owulacje ehh nie rozumiem a luteina działa na wyregulowanie miesiączek?

    Zaczynamy starania od nowa. To jest ten czas.
    12.2017 - cp
    Starania od 10.06.2017

    Czeka nas inseminacja

    8668398a86dbc3dfd67e7b25e3cfba7e.png
‹‹ 34 35 36 37 38 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Dieta Płodności w OvuFriend - jak otrzymać spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności?

Brak śluzu płodnego, endometrioza, nieregularne cykle, a może PCOS? Dieta Płodności w OvuFriend to spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności dopasowane idealnie do Ciebie i Twoich dolegliwości! Sprawdź instrukcję krok po kroku, jak otrzymać Dietę Płodności i zwiększyć szanse na zajście w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego