Forum Starając się - ogólne Czy są tu jakieś staraczki chorujące na wzjg? Lub inną chorobę jelit?
Odpowiedz

Czy są tu jakieś staraczki chorujące na wzjg? Lub inną chorobę jelit?

Oceń ten wątek:
  • Adele27 Autorytet
    Postów: 5543 1299

    Wysłany: 1 sierpnia 2017, 22:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewka a jak się mąż czuje ?

    Syn 10.2011 ♥️
    Starania od luty 2016
    25.07.19 - II kreski ♥️

    mhsv2n0as8v3ms2c.png
  • Adele27 Autorytet
    Postów: 5543 1299

    Wysłany: 1 sierpnia 2017, 22:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zrozpaczonapragniedziecka wrote:
    Moze to glupie pytanie, ale powiedzcie mi skad wiedzialyscie ze choroba jest w remisji?

    U mnie brak biegunek i bólu brzucha

    Syn 10.2011 ♥️
    Starania od luty 2016
    25.07.19 - II kreski ♥️

    mhsv2n0as8v3ms2c.png
  • Ewka90 Autorytet
    Postów: 1037 133

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zrozpaczonapragniedziecka wrote:
    Moze to glupie pytanie, ale powiedzcie mi skad wiedzialyscie ze choroba jest w remisji?

    Nie ma głupich pytań :) u męża remisja pojawiała się stopniowo aż w końcu był brak biegunek, brak bólów brzucha tak jakby choroba nagle "zniknęła". Nie ma wtedy żadnych objawów jak u osoby zdrowej. I gdyby nie przyjmowanie leków prawie można by było zapomnieć o chorobie.

    Nasza księżniczka jest już na świecie <3
  • Ewka90 Autorytet
    Postów: 1037 133

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adele27 wrote:
    Ewka a jak się mąż czuje ?

    Powoli wraca do "zdrowia" w tym sensie że prawie cały dzień nie ma żadnych objawów, dopiero na wieczór pojawia się biegunka z krwią. Ale myślę że to przez nerwy, bo mąż jest nerwowy niestety. Walczy z tym, ale wielu spraw nadal nie umie odpuścić jakby świat miał się zawalić gdyby on machnął ręką na to. Poza tym rano budzi się z bólem głowy.

    Nasza księżniczka jest już na świecie <3
  • Ewka90 Autorytet
    Postów: 1037 133

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam kiepski nastrój bo ciągle i mam wrażenie że nie ma tygodnia żebym nie dowiadywała się o czyjejś ciąży :( oczywiście cieszę się, zwłaszcza jak wiem że para długo się starała ale mam wrażenie że zostałam wśród rodziny i znajomych sama na placu boju :/ w dodatku perspektywa choroby męża nie nastraja optymistycznie :(
    Po hsg damy sobie chwilę czasu i chcemy udać się do kliniki bo od jakiegoś czasu myślę na poważnie o in vitro...

    Nasza księżniczka jest już na świecie <3
  • Ewka90 Autorytet
    Postów: 1037 133

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie umówiłam męża na badanie nasienia na przyszły piątek więc dam potem znać jak wyniki. Okaże się jak choroba i leki wpłynęły czy też nie wpłynęły na wyniki nasienia. Także trzymajcie kciuki :)

    Nasza księżniczka jest już na świecie <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewka90 wrote:
    Nie ma głupich pytań :) u męża remisja pojawiała się stopniowo aż w końcu był brak biegunek, brak bólów brzucha tak jakby choroba nagle "zniknęła". Nie ma wtedy żadnych objawów jak u osoby zdrowej. I gdyby nie przyjmowanie leków prawie można by było zapomnieć o chorobie.

    Ja wczesniej nie mialam biegunek, w sumie objawami byly bole brzucha no i krew ze sluzem w kale.
    Biore leki nie mam juz tych objawow.czasem czuje ze mam lekko wzdety brzuch ale nie sa to takie bole jak wczesniej ale po jakims czasie przechodzi

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 09:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewka90 wrote:
    Właśnie umówiłam męża na badanie nasienia na przyszły piątek więc dam potem znać jak wyniki. Okaże się jak choroba i leki wpłynęły czy też nie wpłynęły na wyniki nasienia. Także trzymajcie kciuki :)
    Trzymamy kciuki!! Ja tez zamierzam umowic partnera na badanie nasienia, nie chce tracić czasu :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewka90 wrote:
    Mam kiepski nastrój bo ciągle i mam wrażenie że nie ma tygodnia żebym nie dowiadywała się o czyjejś ciąży :( oczywiście cieszę się, zwłaszcza jak wiem że para długo się starała ale mam wrażenie że zostałam wśród rodziny i znajomych sama na placu boju :/ w dodatku perspektywa choroby męża nie nastraja optymistycznie :(
    Po hsg damy sobie chwilę czasu i chcemy udać się do kliniki bo od jakiegoś czasu myślę na poważnie o in vitro...

    Niestety mam to samo.. gdzie wejde, wszedzie male dzieci, mlode matki z wozkiem, kazda znajoma w ciazy. Czuje sie jakby tam na gorze ktos specjalnir sie nade mna pastwi..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 sierpnia 2017, 09:33

  • Adele27 Autorytet
    Postów: 5543 1299

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj kochane ja tez juz przerabialam te stany.. Na moim osiedlu co druga w ciąży albo z wozeczkiem. Przez czas moich staran moje 3 koleżanki zaszły w ciaze i jedna juz urodziła... A ja dalej w dupie.. Ale trzeba myśleć,ze maluszek przyjdzie w odpowiednim czasie i do nas :) troche głowę zajac czym innym. Wiem,ze to trudne ale można łatwo sie zablokować co podejrzewam tez po części u siebie.. Ale powtarzam sobie,ze jak nie bede sie spodziewać to zobaczę te II kreski :) tez mnie czeka jeszcze hsg a później chyba juz brak pomysłów...

    Syn 10.2011 ♥️
    Starania od luty 2016
    25.07.19 - II kreski ♥️

    mhsv2n0as8v3ms2c.png
  • Adele27 Autorytet
    Postów: 5543 1299

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewka koniecznie daj znac jak wyniki męża :)

    Syn 10.2011 ♥️
    Starania od luty 2016
    25.07.19 - II kreski ♥️

    mhsv2n0as8v3ms2c.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jak dlugo starcie sie juz o dzidziusia?

  • Ewka90 Autorytet
    Postów: 1037 133

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 13:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adele27 wrote:
    Ewka koniecznie daj znac jak wyniki męża :)

    Dam znać na pewno :) trochę się nimi stresuje ale mam nadzieje że wyniki będą w miarę dobre i będzie można spokojnie dalej działać :)

    Nasza księżniczka jest już na świecie <3
  • Ewka90 Autorytet
    Postów: 1037 133

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zrozpaczonapragniedziecka wrote:
    A jak dlugo starcie sie juz o dzidziusia?

    Ja tak jak mam wpisane w opisie czyli długie 14 miesięcy :( wiem że są pary które starają się kilka lat ale dla mnie długie 14 m-cy bo w życiu nie spodziewałam się może naiwnie że nas taki problem będzie dotyczył :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 sierpnia 2017, 13:05

    Nasza księżniczka jest już na świecie <3
  • Ewka90 Autorytet
    Postów: 1037 133

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 13:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Macie inne schorzenia oprócz zapalenia jelit? Problemy z hormonami itp.?
    Ja rok temu miałam wysokie tsh 3,7 i od roku biorę Letrox i obecnie wynik 1,44 więc super. Pozostałe wyniki hormonów książkowe.
    U męża wyszedł niski estradiol bo tylko 7,95 ( norma 11-43) ale endokrynolog stwierdziła że testosteron jest w porządku więc nie mamy co się przejmować i nie widzi tu problemu z płodnością ale ciąży nadal brak....

    Nasza księżniczka jest już na świecie <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 13:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mialam lekko podwyzszony testosteron, dlatego tez musialabym byc stumulowana bo mialam nieregularne miesiaczki. Zaczelam brac duphaston miesiaczki sie, unormowaly ale niestety cykle bez sluzu i owulacji stad pojawil sie dodatkowo clo , piekne pecherzyki wszystko idealnir, owulacja byla. Niestety pierwsza proba nieudana, pozniej przez chorobe musial odpuscic. Moj partner mial zbyt wysoka prolaktyne, od dwoch lat bierze leki, ostaatnie wyniki mial ok..

    Czasem mi sie wydaje ze to jest jakies fatum, same choroby i brak ciazy, a cZłowiek tak bardzo pragnie tego malenstwa..

  • Ewka90 Autorytet
    Postów: 1037 133

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zrozpaczonapragniedziecka wrote:
    Ja mialam lekko podwyzszony testosteron, dlatego tez musialabym byc stumulowana bo mialam nieregularne miesiaczki. Zaczelam brac duphaston miesiaczki sie, unormowaly ale niestety cykle bez sluzu i owulacji stad pojawil sie dodatkowo clo , piekne pecherzyki wszystko idealnir, owulacja byla. Niestety pierwsza proba nieudana, pozniej przez chorobe musial odpuscic. Moj partner mial zbyt wysoka prolaktyne, od dwoch lat bierze leki, ostaatnie wyniki mial ok..

    Czasem mi sie wydaje ze to jest jakies fatum, same choroby i brak ciazy, a cZłowiek tak bardzo pragnie tego malenstwa..

    Rozumiem cię kochana doskonale :( ale po cichu wierze że i nam się w końcu uda :) MUSI :)
    a Twój partner pod opieką jakiego lekarza jest w związku z tą prolaktyną?

    Nasza księżniczka jest już na świecie <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 13:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, od poczatku pod opieka endokrynologa, co roku rezonans..

  • Ewka90 Autorytet
    Postów: 1037 133

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zrozpaczonapragniedziecka wrote:
    Tak, od poczatku pod opieka endokrynologa, co roku rezonans..

    To dobrze że udało się zapanować nad tą prolaktyną :) jeszcze tylko trzeba będzie wyciszyć jelita i na pewno się Wam uda :)

    Nasza księżniczka jest już na świecie <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 sierpnia 2017, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z jelitami czuje ze jest ok, naprawde nie mam juz tych wczesniejszych objawow.. a powiedzcie mi jak to jest z badaniem nasienia? Same dzwonicie i sie umawiacie na wizyte czy raczej konsutujecie to z lekarzem swoim?

1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.