Forum Starając się - ogólne Długoterminowe staraczki !!!
Odpowiedz

Długoterminowe staraczki !!!

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 14:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aż sprawdziłam termin przydatności - żel ważny do lipca 2019, no teraz to tyko 3 miesiące po otwarciu.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona29 wrote:
    Inna sprawa trochę u Ciebie , myślę że ze względu na sytuację odczuwasz presję by to dzieciątko pojawiło się już i teraz...
    I powiem Ci rozumiem Cię, miałam to samo
    Jak urodził się syn mojemu mężowi ja panicznie wręcz chciałam dziecka- to nie były takie staranoa jak teraz to poprostu bezradność, uczucie niespełnienia, przedewszystkim czułam się gorsza... każdy miesiąc był okropny kiedy @ przychodziła
    Miałam dość i szczerze dziewczyny? Często przechodziła mnie myśl że z kimś innym zaszlabym odrazu, czułam się gorsza ponizona tak naprawdę musiał rok minąć żebym to posklejala ( a raczej w swojej głowie) i zaakceptowała dziecko nic nie winne
    Wtedy też sama poszłam do sklepu i pokupywalam dziecku zabawki ciuszki i wcale nie sprawiło mi to przykrości
    To JA przypominam mężowi o jego urodzinach to JA wybieram dla niego ciuchy czy zabawki
    Możecie pomyśleć walnieta ale szczerze gdybym nie wybaczyla pewnie nigdy nie bylabym szczęśliwa zylabym pod presją czułabym się o wiele gorsza , ale wiem że jestem SILNA I Bog mi to wynagrodzi


    Zdesperowana - masz już dorosłego dzieciaka więc co tu o nim mówić:-P duży chłopak już a to wcale nie świadczy o tym że o niego nie dbasz choć zbliża się wiek kiedy będzie potrzebował więcej uwagi ( przerabialam to ż siostrami ) to napewno rodzeństwo mu nie zaszkodzi

    Tak masz racje...mam podobnie...odczywam presje glownie czasu...do 30 chcialam urodzic 2dziecko...a jyz zaraz 33...
    Kazdy ma swoje problemt i swoje powody...grunt by Nam sie w koncu udalo!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Po otwarciu? A tam było jakieś sreberko zabezpieczające? Bo jak nie to te 3 miesiące to ściema.
    Ja nie patrze na termin ważności :D
    Mi kiedys znajoma farmaceutka powiedziala ze wiekszosc lekow i supli jest wazna po terminie jeszcze 3-6miesiecy.

    Janess lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Po otwarciu? A tam było jakieś sreberko zabezpieczające? Bo jak nie to te 3 miesiące to ściema.
    Ja nie patrze na termin ważności :D

    Była ochronna naklejka, tylko żeby ją zerwać to trzeba było odkręcić górną część zakrętki.

    Janess lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Załamana85 wrote:
    Wlasnie z uwagi tez na niego chce by mial rodzenstwo i nie zostal sam w przyszłości..
    A nie mowie o nim tez z uwagi na inbe staraczki ktore dzieci nie maja...

    Wlasnie robie mu obiad...frytki&frytki z piersi kuraka

    Doceniam, że masz na uwadzę nas :)
    Ja mam 12 lat starszą siostrę, mama mnie urodziła w wieku 37 lat.
    Więcej już nic nie napiszę, bo widzę po niektórych postach docinki do mojej poprzedniej wypowiedzi.

    Znowu.ta.kryska lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Schmetterling wrote:
    Doceniam, że masz na uwadzę nas :)
    Ja mam 12 lat starszą siostrę, mama mnie urodziła w wieku 37 lat.
    Więcej już nic nie napiszę, bo widzę po niektórych postach docinki do mojej poprzedniej wypowiedzi.
    Tez mam starsze rodzenstwo sporo wiec wiem jak to jest.
    Nikt Ci nie docina..
    Ja to forum traktuje tez miedzy innymi po to by sie wyzalic..wygadac...dowiedziec co jeszcze moge zrobic...ale fajnie czesto zmienic temat...jednak wiadomo po co każda z nas tu jest..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Każda z Nas jest inna...ma inne wyksztalcenie...inny sposob myslenia...inny charakter i po prostu inne życie..ale przeciez nie chodzi o to by sobie dogryzac tylko by sie wspierac...

    MisiaABC, Anet_86, Karolina2787, Znowu.ta.kryska, hipisiątko, Lago lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Załamana85 wrote:
    Każda z Nas jest inna...ma inne wyksztalcenie...inny sposob myslenia...inny charakter i po prostu inne życie..ale przeciez nie chodzi o to by sobie dogryzac tylko by sie wspierac...

    No masz w pełni rację :)

    MisiaABC, Karolina2787 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Schmetterling, rozumiem Cię, ja mam w sobie pewnie jeszcze większy żal niż Ty, bo dla mnie to już końcówka starań ze względu na wiek, przeraża mnie to, ja pewnie nie zdążę... Nie mam żadnego dziecka, nigdy nie było zielonej kropki. Staram się jednak tego nie manifestować za bardzo, czasem coś tam się niechcący wyleje... Z mojego punktu widzenia, czy raczej odczuwania, to też tak wygląda. Boże, ta czy tamta ma już dziecko, to o czym mowa, czego ona jeszcze więcej chce. Ja nie mam nic!
    Ale wiem, że jesteśmy tu grupą, wspieramy się, każda jest w innej sytuacji.Ja jestem w takiej (nie do pozazdroszczenia), a inna miota się ze swoją. Taka najprawdziwsza prawda jest taka, że rozumiemy, potrafimy najpełniej odczuć tylko sytuację, którą znamy.Chowam więc te moje najgłębsze odczucia.

    Czasem ktoś, kto ma dzieci (pomyślałam teraz o pewnej starszej pani z pracy) coś tam radzi, pociesza, a ja wtedy sobie myślę: ,,Co ty, kobieto, o tym wiesz, nie masz pojęcia jak to jest, bo masz dziecko"... O, i tak to jest...

    I co ja tu za wywody napisałam , hehehee :)

    Karolina2787, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MisiaABC wrote:
    Schmetterling, rozumiem Cię, ja mam w sobie pewnie jeszcze większy żal niż Ty, bo dla mnie to już końcówka starań ze względu na wiek, przeraża mnie to, ja pewnie nie zdążę... Nie mam żadnego dziecka, nigdy nie było zielonej kropki. Staram się jednak tego nie manifestować za bardzo, czasem coś tam się niechcący wyleje... Z mojego punktu widzenia, czy raczej odczuwania, to też tak wygląda. Boże, ta czy tamta ma już dziecko, to o czym mowa, czego ona jeszcze więcej chce. Ja nie mam nic!
    Ale wiem, że jesteśmy tu grupą, wspieramy się, każda jest w innej sytuacji.Ja jestem w takiej (nie do pozazdroszczenia), a inna miota się ze swoją. Taka najprawdziwsza prawda jest taka, że rozumiemy, potrafimy najpełniej odczuć tylko sytuację, którą znamy.Chowam więc te moje najgłębsze odczucia.

    Czasem ktoś, kto ma dzieci (pomyślałam teraz o pewnej starszej pani z pracy) coś tam radzi, pociesza, a ja wtedy sobie myślę: ,,Co ty, kobieto, o tym wiesz, nie masz pojęcia jak to jest, bo masz dziecko"... O, i tak to jest...

    I co ja tu za wywody napisałam , hehehee :)

    Misia sorki, ale nie wiem ile Ty masz lat. Pamięć mam słabą, nie ukrywam.
    Dzięki za słowa wsparcia, jest dokładnie tak jak mówisz.
    Postaram się może bardziej zrozumieć innych.

    MisiaABC lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem tu zdaje się najstarsza - skończyłam 39 lat.

    Lago, Moa lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Łączy Nas chęć posiadania dziecka i tyle...
    Kocham swojego męża bardzo...nawet po tym co mi zrobił...dlatego tak bardzo chce miec z nim i tylko z nim to dziecko...moj syn nie jest jego..ale uwaza go za tate i tego sie trzymamy...

    MisiaABC, Schmetterling lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MisiaABC wrote:
    Jestem tu zdaje się najstarsza - skończyłam 39 lat.
    Moja ciocia urodzila grubo po40....wiec wszystko jest mozliwe...pojechali na wakacje pod namiot

    MisiaABC lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MisiaABC wrote:
    Jestem tu zdaje się najstarsza - skończyłam 39 lat.

    Masz jeszcze czas :)
    Aczkolwiek ja chciałabym jak najszybciej pogodzić się z faktem, że póki co nie będzie mi dane być matką. Myślę, że tak byloby dla mnie korzystniej niż wszelkiego rodzaju sluzy, temperatury, tona leków. Życie ucieka przez palce, a my tylko patrzymy w jednym kierunku. A może jesteśmy powołane do czegoś innego?

    MisiaABC, Karolina2787, Angela Be, Lago lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O, nowa myśl, za rok - wakacje ostatniej szansy - biorę starego pod namiot :) Może reumatyzmu się nie nabawi ;)

    Schmetterling, Karolina2787, Znowu.ta.kryska, Anet_86 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Ja kiedyś kupiłam w aptece na miejscu za ponad 70zł. Miał jakąś mega krótką trwałość bo chyba 3 miesiące zostały. Oczywiście nie zwracałam na to uwagi i używałam. A że używam dosłownie kroplę, tak na sam początek, to nawet 1/3 opakowania nie zużyłam a potem zaczął mnie uczulać.
    Teraz zamówiłam tą tubkę 30ml z terminem ważności 2019. Może zużyję. Muszę bardziej chłopa eksploatować :D
    Uwielbiam też KY żel, ale już się mocno przeterminował i trzeba się pożegnać. Co prawda nie ma takich opisów jak Conceive ale w ilościach jakie używam raczej nie szkodzi.

    Dziewczyny, któraś z Was wybierała się do Rzeszowa na zabieg. Przypomnijcie która. Jestem ciekawa co się dzieje w temacie.


    Ciekawe jak z durexami , z tymi zelami jak bardzo przeszkadzają skoro plemokobojcze nie są ... ?
    No ja ja :-) do Rzeszowa na termoablacje , jak narazie cisza miesiąc przed kwalifikacja mają dzwonić ...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja myślę, że te inne żele, to mogą być jednak przeszkodą, może nie zabijają plemników, ale może jakoś blokują. Nie wiem, to tak z mojej wyobraźni :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2017, 15:37

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na Durexach jest info ze moga spowalniać plemniki czy cos...

  • Nova87 Autorytet
    Postów: 877 1404

    Wysłany: 7 listopada 2017, 16:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Schmetterling wrote:
    Doceniam, że masz na uwadzę nas :)
    Ja mam 12 lat starszą siostrę, mama mnie urodziła w wieku 37 lat.
    Więcej już nic nie napiszę, bo widzę po niektórych postach docinki do mojej poprzedniej wypowiedzi.
    Schmetterling ja nie miałam nic złego namyśli:)Wręcz mi sie podobała twoja wypowiedź i dołączyłąm do "zwierzeń" :D

    Znowu.ta.kryska, Schmetterling, MisiaABC lubią tę wiadomość

    hrqoskjoayf3n559.png

    05.03.18 - beta HCG - 423,49
    07.03.18 - beta HCG - 971,13
    13.03.18 - beta HCG - 8403,34
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2017, 16:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dzis mam mega post przez moja afte...ani jesc...ani mówić...brrr
    Mlody pozarl obiad. .zrobil szybko lekcje i pobiegl do kolegi...pieseł śpi...nadrabiam barwy szczescia

    Znowu.ta.kryska lubi tę wiadomość

‹‹ 150 151 152 153 154 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie aplikacji miesiączkoweji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ