Forum Starając się - ogólne Grudniowe, świąteczne testowanie
Odpowiedz

Grudniowe, świąteczne testowanie

Oceń ten wątek:
  • Pestkaa Autorytet
    Postów: 1140 2104

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny przyłączam się do życzeń na nowy rok! by każda z nas w 2019 ujrzała dwie tłuste kreski na teście, a po 8 miesiącach nudnej ciąży, tuliła w ramionach różowego, zdrowego bobasa (mogą być też bliźniaki, trojaczki itd. ) powodzenia!

  • Najmłodsza_staraczka Autorytet
    Postów: 3321 3215

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nikodemka wrote:
    Izaw - mnie tez robi w konia, ale naiwnie nadal czekam na cud :) Chociaz plamienia typowo przedokresowe, wszystko ksiazkowo... Jutro pewnie bedzie noworoczna fontanna. Ale co nam pozostaje jak nie wierzyc! :)

    To myśle, ze wspólnie zaczniemy nowy cykl jak coś :p

    02.2020 - immunologia ok, trochę za wysokie nk.

    5.02 próba udrożnienia jajowodów - shsg Lublin (dr. Pyra) - udało się uzyskać obustronną drożność!

    1.11 - Krótki protokół start, 16 zapłodnionych komórek, 2 zarodki
    17.12 - Transfer 3.2.2 :(
    14.01.2020 - Transfer 8.3 :(

    10.2019 - Histeroskopia ok

    Fragmentacja poprawiona z 32% na 16% / morfologia z 2% na 5%.

    3.07.2019 - Długi protokół IVF start , 10 prawidłowych komórek, 6 zapłodnionych, brak bałwanków.
    19.07.2019 - Transfer 12.1 :(

    2.04.2019 - Krótki protokół IVF start, 8 komórek, 3 prawidłowe, brak zarodków.

    Niedrożność jajowodów - laparoskopia nie pomogła.

    relgwn156k56cgiw.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16058 11964

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julia93 wrote:
    Przedszkolanko, wygląda na to że w najbliższym czasie po wyprawkę się nie zgłoszę, moje przyrosty bety są przerażające. Szykuje się powtórka ;(
    Jak to? Jak rośnie?

    Najmlodsza,Nikodemka- jak zaczynać nowy rok to z hukiem nie? :D

    Moje dziecię wymęczone śpi(pierwszy raz na zywo widziala fajerwerki) a ja lecę robić to co lubię :D czyt.ciąć,szyć,jeść,czytać,sluchać muzyki i rozmawiac z mezem <3 no i wino!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 grudnia 2018, 19:18

    Izaw lubi tę wiadomość

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Julia93 Autorytet
    Postów: 911 967

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Od piątku rano do dzisiaj ok 15 z 3898 do 7972. Jakies 55% przyrostu na 48h ;(

    p19ulbetrms0c424.png
    01/2017 - 8tc[*] 06/2018 - 10tc [*] Hashimoto, nadpłytkowość, PAI1 hetero, Mthfr homo, ANA(+)
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16058 11964

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 19:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julia Ty bierzesz jakiś progesteron?

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Anhydra Autorytet
    Postów: 1769 2326

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julia93 wrote:
    Od piątku rano do dzisiaj ok 15 z 3898 do 7972. Jakies 55% przyrostu na 48h ;(

    Julia- a Ty mialas już USG?

    zem3wn15hyz14zz5.png

    w57v3e3k4jglpkja.png

    PAI-1 4G/5G homo, MTHFR 677C>T/wt hetero, kariotypy OK
  • Julia93 Autorytet
    Postów: 911 967

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 19:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak, biorę luteinę 100 dopochwowo 3 razy dziennie. USG miałam ale to tak przy okazji wizyty jeszcze w 5 tyg, było widać tylko pęcherzyk. Następne miałam mieć w piątek, ale chyba w środę spróbuję się wepchać na wizytę. Chcę już się dowiedzieć że dupa i skończyć to. Boję się że i tak do 8 tyg nie dostane skierowania, nawet jesli serce nie bedzie bilo. Tak mialam z pierwszą ciążą, musialam po tygodniu potwierdzic dopiero obumarcie.

    p19ulbetrms0c424.png
    01/2017 - 8tc[*] 06/2018 - 10tc [*] Hashimoto, nadpłytkowość, PAI1 hetero, Mthfr homo, ANA(+)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sung wrote:
    No to szczęśliwego! Mam zamiar dziś po raz pierwszy od lat się napić alkoholu ;)


    Nona, przepraszam, muszę, bo się uduszę. Bo ciągle piszesz, ze dziecko u dziadków... ona z Wami kiedyś gdzieś wyjeżdża/wychodzi?

    ja też się uduszę jak tego nie skomentuję, chociaż nie jestem Noną :P
    Sung, naprawdę? Już nie można wyjść gdzieś, wyjechać na weekend czy na sylwestra bez dziecka? Nie sądzisz, że na forum dziewczyny zdradzają jedynie bardzo niewielki wycinek swojego życia i to głównie dotyczący starań? Więc nie jesteś w stanie oceniać takich rzeczy, bo może akurat ktoś nie pisze o tym co robi i gdzie wyjeżdża z dzieckiem, bo to nijak się ma do tematu starań?

    Ten wątek raczej powinien służyć wspieraniu w staraniach i testowaniach ;)

    Nona lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julia93 wrote:
    Od piątku rano do dzisiaj ok 15 z 3898 do 7972. Jakies 55% przyrostu na 48h ;(
    Na tym etapie to powinmo sie podwoic w ciagu 96 godzin a u Ciebie jest 55% w ciagu polowy tego czasu wiec wedlug mnie ok jest. Ponad 6000 przyrost jest jeszcze wolniejszy wiec ja bym sie nie przejmowala, chyba ze masz jakoes bole krwawienia itp

    k878 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W ogole bete powyzej 1000 powinno sie nie sprawdzac bo tylko stresuje. Juz tak nie b3dzie roslo jak na poczatku

    k878 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 20:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a na Nowy Rok życzę wszystkim dwóch tłuściutkich dwóch kreseczek i później różowiutkich, zdrowych i donoszonych bobasków <3 <3 <3

    k878 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 20:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ejj kobieto z 3900 do prawie 8000 to jest przyrost ponad 100%

  • Julia93 Autorytet
    Postów: 911 967

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    noo ale 79h a nie 48
    pierwsza z piątku rano, druga dzisiaj o 15

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 grudnia 2018, 20:14

    p19ulbetrms0c424.png
    01/2017 - 8tc[*] 06/2018 - 10tc [*] Hashimoto, nadpłytkowość, PAI1 hetero, Mthfr homo, ANA(+)
  • Anhydra Autorytet
    Postów: 1769 2326

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julia93 wrote:
    tak, biorę luteinę 100 dopochwowo 3 razy dziennie. USG miałam ale to tak przy okazji wizyty jeszcze w 5 tyg, było widać tylko pęcherzyk. Następne miałam mieć w piątek, ale chyba w środę spróbuję się wepchać na wizytę. Chcę już się dowiedzieć że dupa i skończyć to. Boję się że i tak do 8 tyg nie dostane skierowania, nawet jesli serce nie bedzie bilo. Tak mialam z pierwszą ciążą, musialam po tygodniu potwierdzic dopiero obumarcie.

    Mi powyżej 4tys ju zabronił sprawdzać. Ja w pewnym sensie Cię rozumiem, że teraz te momenty bliskie terminów poprzednich strat będą dla Ciebie bardzo ciężkie. Że wolisz myśleć, że już "po wszystkim" aby chociaż trochę w razie najgorszego,uchronić się przed bólem i rozczarowaniem i aby się do tej ciąży nie przyzwyczajać....
    Ale uwierz, póki co nie masz realnych powodów do niepokoju. Na tym etapie decyduje USG!!! Przestań powtarzać betę i porównywać się z koleżanką....jeżeli to trudne to zluzuj z nią kontakty na jakiś czas (jeżeli jesteś jej bliska to to zrozumie). I koniecznie idź na USG aby zobaczyć Maluszka i się choć na chwilę uspokoić.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 grudnia 2018, 20:20

    zem3wn15hyz14zz5.png

    w57v3e3k4jglpkja.png

    PAI-1 4G/5G homo, MTHFR 677C>T/wt hetero, kariotypy OK
  • Julia93 Autorytet
    Postów: 911 967

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki wielkie ;) już wypłakałam co miałam i jestem na etapie "jak nie tym razem to nastepnym". Za tydzien ide do dobrego specjalisty w tej dziedzinie więc może ona coś wymyśli. A póki co rzeczywiście może nie powinnam panikować. Koleżanka to najbliższa mi osoba (zaraz po mężu) więc wolałabym kontaktu nie ograniczać, chociaż nie wiem jak to wytrzymam.

    Ja na szczęście z tych co po każdej katastrofie muszą się jednorazowo wybeczeć, porozpaczać i do przodu. To właśnie ten moment. Może jeszcze nie wszystko stracone. A co do nierobienia bety - jeszcze przed ciążą założyłam że jej nie będę robić. Jak zaszłam - to potwierdzę, później chociaz jeden przyrost zrobię, przyrost niższy niż przewidziane to jeszcze powtórka. Postanowilam ze ani jednej wiecej, no i oczywiscie nie wytrzymalam :P

    p19ulbetrms0c424.png
    01/2017 - 8tc[*] 06/2018 - 10tc [*] Hashimoto, nadpłytkowość, PAI1 hetero, Mthfr homo, ANA(+)
  • Julia93 Autorytet
    Postów: 911 967

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anhydra a powiedz mi jeszcze, bo Ty mądra jesteś, może będziesz coś wiedziała. Biorę tą luteinę dopochwowo. Zawsze resztki mi się ewakuowały takie białe, ale konsystencji dość zbitej. Wczoraj w nocy wstałam sikać i jak siadałam na toaletę usłyszałam plusk (nie wiem co poleciało, bo sikalam po ciemku i bez soczewek, widziałam tylko że nie krew więc to zlałam i poszlam spac). Rano znowu tak poleciało i zauważyłam że te resztki luteiny są totalnie rozrzedzone. Tak jakby dużo bardzo żadkiego śluzu. Nawet sobie pomyślałam że pękł pęcherzyk i te wody wyleciały ale to raczej niemożliwe nie? Na tak wczesnym etapie z tego co wiem ewentualnie cały pęcherzyk by wyleciał jak już. Nie wiem co to mi się tak rozrzedziło, prawie jak woda z resztkami lutki.

    p19ulbetrms0c424.png
    01/2017 - 8tc[*] 06/2018 - 10tc [*] Hashimoto, nadpłytkowość, PAI1 hetero, Mthfr homo, ANA(+)
  • Anhydra Autorytet
    Postów: 1769 2326

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julia93 wrote:
    Anhydra a powiedz mi jeszcze, bo Ty mądra jesteś, może będziesz coś wiedziała. Biorę tą luteinę dopochwowo. Zawsze resztki mi się ewakuowały takie białe, ale konsystencji dość zbitej. Wczoraj w nocy wstałam sikać i jak siadałam na toaletę usłyszałam plusk (nie wiem co poleciało, bo sikalam po ciemku i bez soczewek, widziałam tylko że nie krew więc to zlałam i poszlam spac). Rano znowu tak poleciało i zauważyłam że te resztki luteiny są totalnie rozrzedzone. Tak jakby dużo bardzo żadkiego śluzu. Nawet sobie pomyślałam że pękł pęcherzyk i te wody wyleciały ale to raczej niemożliwe nie? Na tak wczesnym etapie z tego co wiem ewentualnie cały pęcherzyk by wyleciał jak już. Nie wiem co to mi się tak rozrzedziło, prawie jak woda z resztkami lutki.

    To co wyleciało to z pewnością resztki rozrzedzonej starej lutki (aplikowania wczesniej). To nie jest tak, że to co aplikujemy rozplynie się i zniknie, bo oprócz substancji aktywnej czyli (luteiny/prgesteronu), ktore sa wchlaniane, są tam jeszcze substancje wypełniajace i to właśnie wypływa.
    Gdyby doszło do "wypadniecia" jaja płodowego z zarodkiem to na pewno bardzo byś krwawiła (bo ono jest "wgryzione" w mocno ukrwione endometrium). Mógł to też być po prostu śluz, w ciąży jego ilość może się znacznie zwiększyć.
    Ja przy luteinie doochwowej miewalam takie dni zupełnie suche, a czasami wylatywało mi tego tyle (zbiorczo), że musiałam zmieniać wkładkę co 2h.

    zem3wn15hyz14zz5.png

    w57v3e3k4jglpkja.png

    PAI-1 4G/5G homo, MTHFR 677C>T/wt hetero, kariotypy OK
  • Julia93 Autorytet
    Postów: 911 967

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak właśnie myślałam. Luteina wiem ze sie nie wchlania cala tylko wylazi, tylko nigdy mi w takiej plynnej konsystencji nie wyplynela ;D

    p19ulbetrms0c424.png
    01/2017 - 8tc[*] 06/2018 - 10tc [*] Hashimoto, nadpłytkowość, PAI1 hetero, Mthfr homo, ANA(+)
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16058 11964

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julia pozostaje Ci tylko czekać, za wiele na tym etapie nie zrobisz i tak..

    Fiorella wyników nie ma?

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Nikodemka Autorytet
    Postów: 5515 8419

    Wysłany: 31 grudnia 2018, 23:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do mnie dociera strach przed styczniem... boje sie tych wszystkich badan, a raczej ich wynikow. Pierwszy raz czuje niepokoj przed nowym rokiem. Tym bardziej, ze nie zaczyna sie dobrze. Ja zaraz z okresem, a maz chory i to mocno... Lezy na Sylwestrze z goraczka i lzawiacymi oczami.

    ckaiugpj74w9mwp5.png
    Staram się o drugie szczęście 🌸
    Mięśniak podsurowicówkowy.
    27.06.19 - histeroskopia z usunięciem polipa. - szczęśliwy cykl ❤️
‹‹ 225 226 227 228 229
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego